Mentionsy Mentionsy
DUDEK o polityce
DUDEK o polityce

CHAOS W WYRYKACH, KACZYŃSKI WARIUJE? TRZASKOWSKI ULEGA LOBBY ALKOHOLOWEMU | DUDEK o polityce

19.09.2025 ·1 godz 10 min

W tym odcinku Dudek o Polityce podsumowujemy najgorętsze wydarzenia tygodnia: Afera i dezinformacja wokół domu w Wyrykach - kto odpowiada za chaos?Jarosław Kaczyński znów zaskakuje - czy naprawdę „wariuje”? Rafał Trzaskowski wycofuje się z nocnej prohibicji - kto naprawdę rządzi w Warszawie? Prezydent Karol Nawrocki kończy miesiąc miodowyF-35 dla Polski, Zełenski o słabości naszej armii👉 Subskrybuj i oglądaj co piątek po 20:00!🎬 Zobacz więcej: https://www.youtube.com/playlist?list...🟡 TikTok: https://www.tiktok.com/@superexpress_...🟡 Facebook: https://pl-pl.facebook.com/wwwsepl 🟡 Instagram: https://www.instagram.com/superexpres...🟡 Twitter: https://twitter.com/se_pl

I wokół tego się będzie polska polityka kręciła przez najbliższe dwa lata. Co zwycięży? Dziś Polacy, nad czym ubolewam, są bardziej fanami systemu prezydenckiego niż kanclerskiego. W związku z tym szanse na to, że w Polsce będzie system prezydencki są większe niż że będzie system kanclerski. Ale największe prawdopodobieństwo jest takie, że będziemy mieli to co mamy. To znaczy system pękniętej władzy wykonawczej i potęgujące się konflikty rządu z prezydentem. Co najmniej do najbliższych wyborów parlamentarnych, a być może także i później, bo wbrew pozorom to takie przekonanie niektórych, że jak już PiS wróci do władzy, to będzie już bardzo dobrze między Nawrockim a tym nowym rządem PiS-owskim, są moim zdaniem kompletnie fałszywe. Dlatego, że zacznie się rywalizacja o z kolei dominację w obrębie szeroko rozumianej prawicy i ten problem będzie stale wracał.

Natomiast rzeczywiście jest fundamentalna różnica w programie gospodarczym PiSu, który jest partią socjaldemokratyczną, a Konfederacją, która jest jednak partią wyraźnie liberalną gospodarczą. fakt, który nie wyklucza przyszłej koalicji, ale ją bardzo utrudnia, zwłaszcza w odniesieniu do tego, powiedziałbym, do tej nowej nadziei, czy tego liberalnego skrzydła Konfederacja. Nowym elementem jest to, że rzeczywiście prezes już nie, bo Męcena wielokrotnie krytykował z wzajemnością zresztą, to nic nowego, ale nowe jest to, że teraz także Krzysztof Bosak został przez prezesa zaatakowany, co mnie zaskoczyło. Bo ja sądziłem, że prezes będzie konsekwentnie przez te najbliższe miesiące, a może i całe dwa lata do wyborów, mówił, że jest zły męcen i dobry bosak.

A teraz nagle prezes mówi, że jest zły, bardzo zły męcen i umiarkowanie zły bosak. Zauważył pan, panie profesorze, że jeżeli chodzi o męcena, to Jarosław Kaczyński zdaje się mówić, że tutaj droga jest jakby zamknięta. Ale Krzysztofowi Bosakowi zostawił te uchulone pytania. Tak, zostawia furtkę, wzywa go. No właśnie. Dokładnie. I to jest oczywiście ciągle ta gra na rozbicie Konfederacji, tylko że moim zdaniem akurat takim powiedziałbym wzywaniem na dywanik Bosaka raczej prezes tego nie osiągnie. Co więcej w tym tygodniu też poszła w związku z wydarzeniem, o którym zaraz będziemy mówić, też wśród posłów PiSu widziałem w mediach społecznościowych apel o dymisję Kosiniaka-Kamysza. Czyli jakby te wszystkie uśmiechy pod adresem PSL-u też ze strony PiSu chyba zostaje wycofane. No i wygląda na to, że prezes

ewidentnie powtarza scenariusz znany nam świetnie z wydarzeń poprzedzających wybory w 23 roku. A mianowicie mówi, nie liczcie na to, że będziemy do swoich zwolenników, mój prezes Kaczyński, z kimkolwiek współrządzić, będziemy rządzić sami. Ja wierzę, że jak uwierzycie tak jak ja w to wierzę, że możemy rządzić sami, to wygramy te wybory, że tak było także w tym Krakowie, że musimy zwyciężyć. Bo taka była konkluzja tego dłuższego wywodu prezesa na temat Konfederacji, że w tej sytuacji, skoro ta konfederacja jest taka okropna, a wiadomo, że wszędzie poza tym czai się zdrada i zaprzaństwo, no to zostajemy tylko my i my musimy mieć samodzielną większość, my musimy rządzić sami. I teraz to jest właśnie powtórka scenariusza sprzed 23 roku. Finał tego może być znowu paradoksalnie taki sam o to, że w następnym Sejmie znowu PiS będzie miał największy klub, ale znowu nie będzie miał z kim zrobić tej koalicji, ponieważ prezes da tyle zniechęci do siebie i konfederatów i ludowców, że rzeczywiście oni

absolutnie nie będą chcieli z nim współrządzić. Czy będą chcieli rządzić z Tuskiem, ewentualnie koalicją obywatelską, to oczywiście też nie jest przesądzone. Ale ja wiem jedno. Prezes Kaczyński wybiera drogę mobilizowania zwolenników do głosowania na PiS przez próbę, powiedziałbym, obrażania i demonizowania swoich potencjalnych przyszłych koalicjantów. I to jest taktyka, powtórka z tej sprzęt 23 roku. Moim zdaniem to jest kompletnie przeciwskuteczne, no ale zobaczymy. Może tym razem prezes będzie miał rację i właśnie rzeczywiście ludzie się zniechęcą do Konfederacji. Sytuacja, w której to nie, powiedzmy, Konfederacja się rozpada, ale po części PiS się rozpada i część tych posłów, którzy twierdzą, że warto jednak stworzyć jakąś większość z Konfederacją.

wystąpi przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu? Właśnie to wydaje mi się mało prawdopodobne, aczkolwiek myślę, że wielu myśli, tak jak powiedziałeś, to znaczy wielu polityków PiSu, myślę, że tam po cichu sobie może nie rwie włosy z głowy, ale zaciska zęby z wściekłości, co ten prezes gada, po co on tego bosaka tam wyzywa, prawda, i każe mu się opowiadać, po co nam to, po co nam to. Wróg jest po drugiej stronie, on jest, prawda, w koalicji obywatelskiej czy na lewicy, więc po co... Zwłaszcza, że prezes w całym tym, ja słyszałem całego tego długiego wystąpienia prawie godzinnego prezesa, tam prezes bardzo mówił o Danii, bo prezes ma teraz nowy pomysł, który mu Patryk Jaki przyniósł, rozwiązania wszystkich naszych problemów. Podziwiam doktora Jakiego, panie doktorze, pan naprawdę jest wybitnym znawcą tematyki europejskiej. Widać, że pobyt w Brukseli pomógł.

że jakaś Komisja Europejska się kiedykolwiek zgodzi na renegocjowanie zasad obecności, de facto wprowadza nas do polexitu. Można powiedzieć, że dzisiaj Brytyjczycy, niektórzy mówią, że może byśmy na jakichś zasadach wrócili do Unii, zrobili Brexit i teraz tam się negocjuje różne umowy z Unią na rzecz nie tyle powrotu, ale takiego częściowego powrotu. I to jest jedyna droga. Natomiast prezesowi to nie przeszkadza opowiadać takich rzeczy. Dlaczego? Bo prezes żyje coraz, moim zdaniem, bardziej w świecie takim dla siebie, powiedziałbym, zamkniętym. W pewnym momencie mu trzeba przechowywać młodzież, bo młodzież nie zna starych czasów. A ja, powiedział prezes Kaczyński, pamiętam politycznie mój życiorysz czasy Gomułki, a nawet Bieruta pamiętam i Stalina pamiętam, powiedział prezes Kaczyński. Także naprawdę zrobiło na mnie jego wystąpienie duże wrażenie. Bo moim zdaniem młodsi politycy PiSu są coraz bardziej przerażeni swoim liderem, tylko nie mają odwagi tego powiedzieć.

relacji polsko-niemieckich zacząć rzeczywiście tak, jak to niestety Tuskowi się to nie udało, bo moim zdaniem on za słabo w tej sprawie występował wobec poprzedniego kanclerza Scholza, bo Scholz tu przyjechał z wizytą w ubiegłym roku i przedstawił pewne propozycje, ale one były tak śmieszne, że Tusk się nie zgodził po prostu. Więc tu rzeczywiście trzeba na Niemców... napierać, tylko że trzeba to robić w inny sposób, niż sobie to wyobraża PiS i prezes Kaczyński, bo oni przez 8 lat tych twardych żądań nie osiągnęli absolutnie nic. Więc my z Niemcami musimy rozmawiać, tylko moim zdaniem nie potrząsając szablą w sytuacji, gdy mamy takie relacje, jakie mamy z Rosją. Dlatego, że trzeba pamiętać o tym, że dziś relacje niemiecko-rosyjskie są fatalne, ale tak nie musi być zawsze. A nie ma nic gorszego dla Polski niż powtórka z końca lat 30., kiedy nasi dwa i wielcy sąsiedzi się ze sobą dogadali naszym kosztem.

Zresztą od początku, jak patrzyłem na skalę, te zdjęcie, które się już pierwszego dnia pojawiło, zniszczyć, to się zastanawiałem, że musiał być bardzo duży dron, żeby tego typu zniszczenia spowodować. I teraz linia obrony premiera Tuska nie jest przekonywująca, bo tu wszyscy, których słyszeli, Politycy PiSu mówią, że oczywiście zdają sobie sprawę, że do tego doszło z powodu rosyjskiej prowokacji, ale nie zmienia to faktu, że minister Bosacki oskarżał Rosjan, że to ich dron spadł na ten dom, a nie fragment rakiety wystrzelonej najpewniej z polskiego samolotu bądź holenderskiego, bo to też nie jest jasne. Na pewno nie był to ten dron. I teraz popełniono błąd, to jest oczywiste, ale też histeria, jaka została rozpętana wokół tej sprawy, jest moim zdaniem kompletnie w Polsce przesadzona i ona nie służy dobrze generalnie interesowi państwa polskiego.

To jest zasada, którą też prezes Kaczyński preferuje. Nasi polscy politycy co do zasady, nawet jak zrobili błąd, to nigdy nie przepraszają, tylko atakują. To jest podstawowa zasada w polskiej polityce. Nawet jak cię złapią za rękę, nie mów, że to jest twoja ręka. Tylko, że w ten oto sposób na dłuższą metę rozwala się państwo po prostu i uniemożliwia jego skuteczną naprawę. Dlatego, że tu ewidentnie popełniono błędy i moim zdaniem te błędy są w Ministerstwie Obrony Narodowej i to minister Kosiniak-Kamysz powinien naprawić. Natomiast nie przekonuje mnie właśnie ten atak posłów PiSu na Kosiniaka-Kamysza i żądanie jego dymisji, bo on jest za to odpowiedzialny. W ten oto sposób swego czasu minister Błaszczak powinien był się podać po sprawie rakiety, która spadła gdzieś tam pod Bydgoszcz, a nie podał się do dymisji.

W związku z tym tam już nie ma tak naprawdę... liderów i ten projekt polityczny przejdzie do historii. Mamy ileś takich formacji, jak choćby nowoczesna, która za moment, choć uwaga, jeszcze istnieje, to za moment przestanie istnieć, bo powstanie, przypomnę, w ciągu kilku najbliższych tygodni nowa partia polityczna na bazie Platformy Obywatelskiej, która ostatecznie wchłonie właśnie nowoczesną pana Szłapki i formację pani Nowackiej i w efekcie czego powstanie właśnie już partia o nazwie Koalicja Obywatelska. Nie będzie Platformy. Dawno w dzisiejszym programie nie było Jarosława Kaczyńskiego, no to wróćmy w takim razie do prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma pomysł. PiS złożył projekt ustawy zakładającej przeniesienie ambasady Rosji w inne miejsce. Jarosław Kaczyński podkreślił, że obecnie znajduje się ona zbyt blisko ważnych rządowych punktów.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że z 39 pogłębionych kontroli w 7 przypadkach wykryto nieprawidłowości, bo kontrole ruszyły. Oczywiście w jednym z nich rząd zakwestionował na przykład zakup jachtu, który nie był używany zgodnie z przeznaczeniem. No i w tej konkretnej sytuacji skończyło się na odebraniu dotacji i w efekcie zwrotu otrzymanych pieniędzy. To jest próba posprzątania tego całego zamieszania, o którym mówiliśmy dwa, bodajże trzy tygodnie temu. To była duża afera, rozgrzała całą Polskę, bo te pieniądze szły na różnego rodzaju... Bardzo dobrze, że minister... To się uda. Tak, a nie wiem, czy się uda, ale wiem jedno. To jest szansa dla minister Pełczyńskiej na wyjście z tej porażki wizerunkowej, ponieważ PiS będzie próbował z tego zrobić wielką aferę jesienią, ponieważ będą kolejne tego typu przykłady tych pieniędzy nieprawidłowo przydzielonych, bo w wielu przypadkach tych pieniędzy jeszcze nie wypłacono, ale chodzi o samo przydzielenie.

Jest szansa, żeby się z tego wycofać i właśnie... Te kontrole powinny być jak najszersze, bo to jest jedyna szansa, żeby ubiec tą kontratak ze strony PiSu, który będzie chciał pokazywać konkretne nieprawidłowości. Bo jacht jest tu symbolem, ale w istocie rzeczy tam doszło do bardzo wielu moim zdaniem nieprawidłowych decyzji, ponieważ kryteria były źle sformułowane. Powtórzę raz jeszcze to, o czym tu mówiłem. W całej branży choreka należało dawać wyłącznie środki na remonty, na tak zwaną budowlankę, natomiast nie dawać pieniędzy na budowę, na kupno konkretnych właśnie takich urządzeń jak jachty, które rzekomo mają służyć działalności zarobkowej, bo może one by nawet służyły. Tylko rzecz polega na tym, jaki jest obraz społeczny tego.

To dotyczy zresztą jeszcze szeregu innych pieniędzy, gdzie się dzieli pieniądze, które są w istocie częściowo kredytem, który my będziemy spłacać, trzeba wyjątkowo ostrożnie postępować. Inna rzecz, że to wszystko spowoduje wydłużenie tych procedur, a przez... nie przez błędy PiSu, my te pieniądze i tak dostajemy o dwa lata za późno. I część tych pieniędzy przepadnie, ale powiem tak, z punktu widzenia tego rządu, lepiej jest, żeby część tych pieniędzy przepadła, niż miała być wydana na tego typu działania jak jachty, ponieważ to się obróci na koniec przeciwko temu rządowi. Ja jeszcze cały czas się zastanawiam i w zasadzie to jest pytanie, na które już nie poznamy odpowiedzi. Co by było, gdyby nie ten jeden internauta, który tę sprawę nagłośnił? Ciekawe, czy dzisiaj by doszło do takiego sprzątania. Myślę, żeby doszło, dlatego że jak nie on, to ktoś inny.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.