Mentionsy Mentionsy
DUDEK o polityce
DUDEK o polityce

BRAUN TO AGENT? ZIOBRO UCIEKA, KACZYŃSKI ROZBIJA KONFEDERACJE | DUDEK o polityce

07.11.2025 ·1 godz 9 min

Zbigniew Ziobro przestawi się na węgierską kuchnię, a Jarosław Kaczyński zaserwuje PiS-owi przystawki z rozbitej Konfederacji? W najnowszym podsumowaniu politycznego tygodnia nie zabranie tematów równie ostrych, co węgierskie leczo. W roli szefa kuchni jak zawsze niezawodny prof. Antoni Dudek. Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Raczej ta integracja podlega rozluźnieniu. Natomiast problem polega na czym innym. Jeżeli znowu wrócimy po 1927 roku do tego rodzaju konfliktu, który miał w czasach rządów PiSu z Brukselą do czynienia, to może zwyciężyć po stronie tego nowego polskiego rządu taka twarda linia, którą bohater dzisiejszego programu, będziemy o nim wiele mówić, pan Ziobro, już proponował za poprzednich rządów PiSu w konflikcie z Morawieckim, mówił, skoro ta Unia tutaj nam podskakuje, przestajemy płacić składkę. No i to jest prosta droga do polexitu. Jeżeli rozpoczniemy tego typu eskalację, jak my wam tak, to my wam tak, to na końcu tego musi być polexit. Ja nie uważam w związku z tym, że Polacy powinni skapitulować przed Brukselą, że nie powinni bronić swoich interesów.

Tylko ta metoda, którą proponuje pan Ziobro i inni tego typu wybitni, w cudzysłowie, znawcy polityki międzynarodowej jest drogą do polexitu. Jak zatem należy walczyć o polski interes narodowy w Unii? Budować koalicję. Zacząć w końcu uczyć się, jak się buduje koalicję różnych krajów w różnych sprawach i próbować przeforsowywać swoje interesy. Czasem się to uda, czasem nie, bo Unia Europejska jest tego typu organizacją. Wbrew temu mitowi, który prezes Kaczyński kieruje już tam wszystkim, Niemcy sterują. W której tak naprawdę czasem też Niemcom pewne rzeczy się nie udają. Im się udaje więcej znacznie rzeczy niż nam w Unii z prostego powodu. Raz, że są największym krajem Unii. Dwa, że są skuteczniejsi jeśli chodzi o oddziaływanie na mniejsze kraje. Ale to nie jest tak, że my jesteśmy skazani zawsze na przegraną z Niemcami, że my nie możemy się z nikim dogadać, a Niemcy z wszystkimi się potrafią.

Urządza kolejny cyrk, polegający na łączeniu tej absurdalnej w sumie wypowiedzi marszałka Hołowni z równie absurdalną opowieścią prezesa Trybunału Święczkowskiego, który wiele miesięcy wcześniej oświadczył, że w Polsce trwa pełzający zamach stanu w związku z działaniami rządu Tuska. No i teraz miałby prezes Święczkowski jako pokrzywdzony w tej sprawie odpytywać jego pełnomocnicy, marszałka Sejmu i naprawdę prokuratura dzisiaj... teoretycznie rządzona przez ludzi o nieco większej wyobraźni niż ci od pana Ziobry, łączy te dwie sprawy, to ja muszę powiedzieć, że mam poczucie, że w Polsce mamy do czynienia z jakimś upadkiem umysłowym. Nie tylko z bałaganem prokuratury, bo prokuraturze, który wytknął im marszałek Hołownia, ale z jakimś upadkiem umysłowym ludzi.

Pod presją wyborców. My tu reprezentujemy wyborców, nasi wyborcy chcą wejść do koalicji z PiS-em. a pan, panie Sławku, albo wchodzi razem z nami, albo niech pan się zabiera. I to jest ten podstawowy problem, bo PiS ma wyjątkową skłonność do podbierania od dołu swoim koalicjantom posłów. Robił to wobec samoobrony, robił to wobec Ligi Polskich Rodzin, robił to wobec porozumienia Gowina, próbował to robić wobec Solidarnej Polski i Zbigniewa Ziobry, tu miał najmniejsze sukcesy. Ale ostatecznie i tak partia Ziobrystów została wchłonięta przez PiS. PiS jest partią działającą właśnie w ten oto sposób, że zawsze uderza swojego koalicjanta, bo prezes Kaczyński jak ten skorpion nie potrafi inaczej.

Drodzy Państwo, przechodzimy do czwartku. W czwartek... Czyli wczoraj toczyła się sprawa, która... Patrzyłem na wykresy w internecie. Ona przykryła totalnie sprawę NFZ-u. Tak. Nagle się okazało, że mamy jednego chorego, najważniejszego w Polsce. Co więcej, który nie przebywa chwilowo w Polsce. Jeśli obciąży, to być może węgierski system opieki zdrowotnej. Chodzi oczywiście o Zbigniewa Ziobrę. Dzisiaj jak my nagrywamy ten program, to w tym momencie toczy się też sąd nad Zbigniewem Ziobrą. Sejmowy sąd. Sejmowy sąd. Właśnie chodzi o immunitet i chodzi o to, żeby postawić Zbigniewa Ziobrę przed sądem, jeszcze go przy okazji aresztować. Pewnie immunitet zostanie mu odebrany. Pytanie tylko, co z głosowaniem nad pozwoleniem na areszt? Ja zaryzykuję tezę, że najprawdopodobniej, być może nie taką samą ilością głosów, ale jednak koalicja rządowa przeprowadzi to, bo jeżeli by to nie przeszło, to byłoby to potężnym wstrząsem z racji stopnia zaangażowania premiera Tuska osobiście i innych czołowych polityków obozu rządzącego w

że tak powiem przeprowadzenie tej sprawy, gdyby część posłów koalicji nie poparła pomysłu aresztowania, wydania zgody na aresztowanie Zbigniewa Ziobry, to myślę, że koalicja by to bardzo mocno przeżyła. I żeby była jasność, ja uważam, że Zbigniew Ziobro powinien odpowiadać z wolnej stopy. Ja jestem przeciwnikiem trzymania kogokolwiek z ekipy pisowskiej w więzieniu z uwagi na absolutnie skandaliczną przewlekłość polskich postępowań prokuratorskich i niewiele lepszą przewlekłość samych procesów sądowych. Uważam, że w tego typu sprawach ludzie, którzy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla swojego otoczenia, pan Ziobro go nie stanowi, że kogoś zaraz zabiją, nie powinni być izolowani. Dopóki nie stworzymy naprawdę racjonalnego systemu śledztw prokuratorskich, racjonalnego terminu prowadzenia rozpraw sądowych, ci ludzie powinni odpowiadać z wolnej stopy.

W związku z tym ja byłbym temu przeciwny, ale to ja nie jestem politykiem obozu rządzącego, więc mogę sobie pozwolić na taką opinię. Mówił pan właśnie, że władza nabrała tempa, jeżeli chodzi o rozliczenie Zbigniewa Ziobro i rzeczywiście to było chociażby do zobaczenia w internecie. W internecie pojawiło się mnóstwo filmików i na tych filmikach przez różnego rodzaju posłów koalicji rządzącej przewijały się tak naprawdę dwa epitety odmieniane przez wszystkie przypadki. Posłuchajmy. Ja właściwie najchętniej bym się zwrócił bezpośrednio do pana ministra. Jestem przekonany, że nie chce pan przejść do historii jako fujara czy minkiszon. I stawi się pan przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości w Polsce. Albo przyjedziesz, staniesz, weźmiesz na klatę, nie będziesz fujarą, minkiszonem i staniesz przed wymiarem sprawiedliwości, dowodząc swoich racji.

Tusk musi zostać w przyszłości za to rozliczony, bo tu nie chodzi o zemstę. Tu chodzi o, po pierwsze, sprawiedliwość, ale chodzi też o to, aby nikt więcej nie powtórzył tego rodzaju dewastacji polskiego państwa, na które zdecydował się Tusk. Tusk powiedział na początku swoich rządów, że oni będą stosować prawo tak, jak oni je rozumieją, a nie tak, jak ono jest zapisane w ustawach. I on to po prostu niestety robi. To jest jedyna rzecz, która jest konsekwentna. Tak, fujara i miękiszon, takie słowa padały. Wprowadził je do polskiego języka politycznego właśnie pan Zbigniew Ziobro, prawda? Przypomnijmy, miękiszonem miał być premier Morawiecki, który się zgodził na generalnie kolejne etapy polityki klimatycznej Unii Europejskiej. a z kolei fujarami mieli być posłowie koalicji rządzącej.

I tu nawiązywał Ziobro do pierwszej próby postawienia go przed Trybunałem Stanów w 2015 roku, kiedy zabrakło, mimo że wtedy koalicja PO-PSL miała większość, to zabrakło głosów w Sejmie, żeby właśnie wszcząć proces Zbigniewa Ziobry, jeżeli dobrze pamiętam, także Jarosława Kaczyńskiego, za działania ich 8 lat wcześniej. Nawiasem mówiąc, wtedy ubolewam, że rzeczywiście zabrakło tych głosów, bo może gdyby ten proces przed Trybunałem Stanu Ziobrze urządzono i to nie w 2015, bo to było oczywiste, że ten proces by się i tak nie skończył, ale gdyby go urządzono gdzieś w okolicach 2008 roku, to może pan Ziobro byłby na przykład na 10 lat pozbawiony prawa sprawowania urzędów i mielibyśmy go z głowy, ponieważ uważam, że jest wyjątkowo szkodliwą postacią dla polskiej polityki.

A zauważył pan, jak to się fajnie wszystko zmienia, to znaczy dzisiaj to Roman Giertych wzywa do tego, żeby Zbigniew Ziobro wrócił z emigracji z Węgier i stanął przed sądem. A pamiętamy, jak sam Giertych ukrywał się we Włoszech, wymiarem sprawiedliwości, którym z kolei pan Ziobro kierował i wtedy ten wymiar sprawiedliwości działał po długiego interpretacji przepisów prawa. Problem w tym, że ja bym bardzo chciał, żeby to nie politycy u nas stanowili wykładnie przepisów prawnych, tylko sąd konstytucyjny, który niestety został także i za sprawą partii pana Ziobry rozwalony. A myśli pan, że Zbigniew Ziobro ma trochę racji mówiąc, że on nie chce wrócić na razie do Polski, bo boi się spektaklu wobec swojej osoby, tego spektakularnego aresztowania, osadzenia w areszcie itd., itd. ? Ja powiem tak, niewątpliwie byłby to spektakl i to spektakl powiedziałbym dwustronny, dlatego że ja nie wątpię, że jeśli pan Ziobro wróci do Warszawy, to będzie mu towarzyszyła ekipa telewizji Republika, telewizji w Polsce 24 i będą to na bezpiecząco transmitować.

I to aresztowanie pana Ziobry zapewne będą też próbowały, gdyby do niego doszło, pokazywać też media z kolei sprzyjające dzisiejszemu obozowi rządzącemu. Tyle tylko, że chcę powiedzieć jasno. Z tego nic więcej Polska nie zyska poza show medialnym, dlatego że ja uważam, że Zbigniew Ziobro już dawno, ja powiem w ten sposób, gdyby Polska miała naprawdę prokuraturę z prawdziwego zdarzenia, to wobec tych dowodów dotyczących nadużyć w Funduszu Sprawiedliwości, które były znane już w grudniu 23 roku. kiedy powstał rząd Donalda Tuska, to moim zdaniem mniej więcej po pół roku, czyli w połowie 2024 roku powinien się zacząć był proces pana Romanowskiego, pana Ziobry i innych ludzi i dziś mielibyśmy już wyrok w pierwszej instancji co najmniej.

Taka jest linia pana Ziobry, że on przecież dla siebie nic nie wziął. No bo rzeczywiście nie postawiono ani Ziobrze, ani Romanowskiemu zarzutu osobistego zbogacenia się z Funduszu Sprawiedliwości. Natomiast oni się usiłowali wzbogacić politycznie. I teraz sąd będzie musiał orzec i to będzie sprawa precedensowa także dla przyszłości polskiej polityki. Czy system korupcji politycznej może być zalegalizowany tylko dlatego, że ktoś ma większość w Sejmie i może sobie przyjąć ustawę, a następnie robić transfer środków w postaci patelni, wozów strażackich, ekspresów do kawy, do... różnych stowarzyszeń w swoim okręgu wyborczym, czy to jest niedopuszczalne? Bo to właśnie jest, to jest istota sedno tej sprawy. Albo to zostanie i wtedy pan Ziobro zostanie uniewinniony, zalegalizowane i wtedy ruszą następcy pana Ziobry i zaraz z różnych funduszu sprawiedliwości i innych będą transferowane w ten sposób środki.

Albo też zostanie wyraźnie powiedziane, że to jest psucie demokracji, że nie może być tak, że pan minister ma jakiś fundusz, w tym funduszu są jego kumple i oni są politykami z określonych okręgów i tam transferują te środki. I tutaj Jarosław Kaczyński wziął w obronę oczywiście Zbigniewa Ziobrę. Na portalu X na oficjalnym kanale Jarosława Kaczyńskiego pojawił się wpis. Zarzuty pisane palcem po wodzie bez podstaw prawnych na polityczne zlecenie kreują i przedstawiają ci, którzy z ramienia obecnej władzy awansowali i czerpią profity. Niszczą człowieka, który zwalczał przestępczość. Nielogalnie przejęli prokuraturę, teraz sądy. Tu nie chodzi o sprawiedliwość, tu chodzi o zemstę. Domański powiedział całą prawdę, sprawiedliwość dopiero nadejdzie. Tak napisał Jarosław Kaczyński.

O co chodzi z tym Domańskim, który powiedział całą prawdę? Otóż minister Domański był gościem w Polsat News i powiedział takie słowa. Zadrży panu ręka przy głosowaniu nad wnioskiem o uchylenie immunitetu i drugim wnioskiem o zgodzie na areszt ministra Zbigniewa Ziobry? Nie. Są takie chwile, dla których się żyje i ja z całą pewnością mi ręka nie zadrży. Czasem można się zastanawiać... Czy warto być w polityce, czy nie? Ale dla takich chwil, dla takich głosowań, dla głosowania za sprawiedliwością, za rozliczeniem osób, które dopuszczały się rzeczy, myślę, strasznych, karygodnych, chociażby jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwości, z całą pewnością mi ręka nie zadrży.

I dla takich chwil warto być w polityce. To jest też sens bycia w polityce. Niby, proszę Państwa, niewinne słowa, ale jednak wzbudziły kontrowersje. Kamila Baranowska, chociażby dziennikarka i publicystka Radia Plus, skomentowała te słowa tak. Są takie chwile, dla których się żyje, mówi minister Domański o wniosku o areszt dla Ziobry. Jeśli dla kogoś zemsta staje się głównym celem i jedyną motywacją w polityce, to znaczy, że coś mocno poszło nie tak, niestety. To jest jeden wpis. Tych wpisów było wiele, ale wybrałem go dlatego, że gdzieś podskórnie rzeczywiście też się zgadzam, bo... Jeżeli dla kogoś taka polityczna zemsta jest celem bycia w polityce, to czy on powinien być w polityce? Ja trochę wezmę bronię w obronę ministra Domańskiego. On nie powiedział, że to jest jedyny cel jego.

Natomiast oczywiste jest, że ta jego trudno skrywana satysfakcja mnie też się nie podobała. Ale nie oskarżajmy go o to, czego on nie powiedział. Bo on nie powiedział, że ja po to jestem tym ministrem finansów, żeby doprowadzić do tego, żeby pan Ziobro trafił do więzienia. Nie, on po prostu wyraził swoje, moim zdaniem, zadowolenie. Ja nie tak dawno w tym programie wyrażałem schadenfreude z powodu kłopotów Janusza Palikota, a minister Domański z powodu kłopotów Zbigniewa Ziobry. Ja powiem tak, tak jak powiedziałem wcześniej, ja bym nie zagłosował za aresztem dla Zbigniewa Ziobro, ale za uchyleniem immunitetu jak najbardziej, dlatego że uważam, że ten proces już dawno się powinien zacząć. Ale Ziobro powinien odpadać z wolnej stopy. Domański chce go widzieć w areszcie.

To jest jego problem. Ja chcę panu ministrowi Domańskiemu uświadomić, że im bardziej politycy się zaczną zamykać, tym większe jest prawdopodobieństwo, że pan Domański też w którymś momencie może w tym nieprzyjemnym miejscu się znaleźć. I żeby trochę popatrzył szerzej na ten problem. Bo za dwa lata widzieliśmy, co tu minister Ziobro zapowiada, że Tusk i jego ekipa będą odpowiadać. Ja nie sądzę, żeby w Ministerstwie Sprawiedliwości nie dało się, jak się odpowiednio długo poszuka, a zwłaszcza będą to robić tacy ludzie jak koledzy Ziobry, żeby się nie dało znaleźć jakiegoś dokumentu, na podstawie którego będzie można zarzuty panu Domańskiemu postawić. I zanim niezawisły stąd stwierdzi, że te dokumenty nie są nic warte, to pan Domański może posiedzieć czas dłuższy w więzieniu, na podstawie właśnie, żeby nie mataczył w sprawie tego rzekomego dokumentu.

Tam jest naprawdę... Ja bym ministrowi Żurkowi radził, zamiast produkować kolejne projekty ustaw, których mu Karol Nawrocki nie podpisze, w tym tygodniu wysadził nową ustawę naprawiającą, w cudzysłowie, Krajową Radę Sądownictwa, żeby się zajął w końcu naprawianiem tego, co może zrobić bez udziału pana prezydenta, czyli naprawianiem sytuacji w prokuraturze. Dlatego, że Karol Nawrocki nie podpisze żadnej ustawy zmieniającej cokolwiek w sądownictwie, która wyjdzie od tego rządu. Jestem o tym głęboko przekonany. Jeszcze pytanie, bo Zbigniew Ziobro jest na Węgrzech, nie złożył jeszcze wniosku o azyl polityczny, z tego co wiem, na tę chwilę. Natomiast pojawiają się głosy, żeby wysłać za nim tzw. łowców cieni, czyli taki oddział policji, który ściągnęłaby go do Polski. Nie, ale to ci ludzie, którzy to mówią, nie rozumieją, jak działają łowcy cieni.

No i oczywiście było też dużo oburzenia w internecie na te słowa, bo tak nie powinno się wyrażać o służbach mundurowych naszych. Tylko, że oburzenie z drugiej strony przerodziło się również w atach na służby mundurowe. Zobaczmy ostatnią wypowiedź posła Mateckiego. Jeśli jakiś tak zwany łowca cieni próbowałby zatrzymać polityka, gdyby dostał minister Ziobro azyl, to na terenie niezależnego, suwerennego państwa taki łowca cieni powinien być po prostu odstrzelony przez służby węgierskie. No i zdaje się różni oburzeni z drugiej strony mówią, że teraz Mateckiemu trzeba wytoczyć proces. O te słowa. Ja powiem tak, wypowiedź Frasyniuka była skandaliczna i wypowiedź Mateckiego jest skandaliczna.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.