ZAMACH STANU TUSKA, START BARTOSZEWICZA i PROBLEMY BŁASZCZAKA! | DUDEK o polityce
W najnowszym odcinku "Dudek o polityce" poruszamy najciekawsze polityczne tematy mijającego tygodnia. Prof. Antoni Dudek ujawnia kulisy "zamachu stanu", tłumaczy co grozi Donaldowi Tuskowi po utracie władzy i szacuje wyborcze szanse dr Bartoszewicza.
Czytamy te komentarze, naprawdę je czytamy. Panie profesorze, no dobrze, no to autopromocja za nami, jak zawsze na sam początek. To przejdźmy teraz do tego, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu. Zacznijmy znowu od weekendu, bo weekend nie został omówiony. Donald Trump w weekend zapowiedział sankcje na Unię Europejską. Am I going to impose tariffs on the European Union? Do you want the truthful answer or should I give you a political answer? Absolutely. No i taki delikatny popłok się zrobił. Donald Tusk odniósł się do tych zapowiedzi. Jest się czym przejmować, ale nie bać. Polska ma dobrą odpowiedź na ten kryzys. Uzyskaliśmy naprawdę autentyczne przywództwa w Europie, a za chwilę możemy mieć niezależnego, mądrego, silnego, ale przyjaznego prezydenta.
Wszystko jest w naszych rękach. No właśnie, panie profesorze, jest się czego bać czy nie? Myślę, że jest się trochę czego bać, bo ja mam wrażenie, że Donald Trump podejmuje próby zdestabilizowania całego porządku światowego, nie tylko na poziomie relacji między Stanami a Unią Europejską, bo jak się słucha jego wypowiedzi, to chyba nie ma w ogóle właściwie żadnego państwa znaczącego, może poza Izraelem, które dobrze traktuje Stany Zjednoczone. Bo tak, i Kanada źle, i Meksyk, i Ameryka Południowa. My, czyli Unia Europejska, wszyscy źle traktują Stany Zjednoczone. No to jest wstęp do polityki imperialnej. Polityki, której celem ma być oczywiście to, żeby politykę wewnętrzną, na przykład obniżkę podatków, którą Trump planuje w Stanach Zjednoczonych, sfinansowała zagranica.
Tak jak Trump w ogóle udaje, że nie wie, że Stany Zjednoczone czerpią niewyobrażalne korzyści z faktu, że dolar jest pieniądzem światowym i mogą sobie go tak ZAMACH STANU TUSKA, START BARTOSZEWICZA i PROBLEMY BŁASZCZAKA! DUDEK o polityce. Names mentioned. Names mentioned. I wojna handlowa Unii ze Stanami, jeśli rzeczywiście do niej dojdzie, bo może nie dojdzie, bo może to będzie tak, że to jest takie straszenie po to, żeby tam pewne rzeczy renegocjować i na pewnych obszarach Unia z czymś ustąpi, może Amerykanie po cichu też ustąpią i ta relacja będzie się dalej rozwijała.
Ale jest też możliwy scenariusz pesymistyczny, w którym rzeczywiście zacznie się prężenie muskułów, zacznie się eskalowanie obostrzeń. No i ja powiem tak, niekoniecznie musi, Amerykanie muszą na tym dobrze wyjść. Bo jak się patrzy na całość, że tak powiem, wymiany handlowej Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, to widać, że różne gałęzie przemysłu i w Stanach, i gospodarki, i w Europie, no mogą na takiej wojnie handlowej wyjść lepiej lub gorzej. Więc tutaj bilans dopiero się widzi po takiej wojnie, z wszystkimi wojnami, Nie tylko militarnymi, też gospodarczymi jest tak, że pełny bilans, kto wygrał, kto przegrał, widać dopiero po zakończeniu takiej wojny. Ja na razie uważam, że to jeszcze nie jest wojna, to jest jakby takie prężenie mózgu. Donald Trump pręży mózgu na wszystkich różnych możliwych polach, które mu przychodzą do głowy. Natomiast na razie, jak patrzymy na konkret, to konkretem, który jest dostrzegalny, są deportacje, które się zaczęły.
Natomiast w obszarze polityki zagranicznej owszem, władze Panamy nieco ustąpiły, bo ja z tego co słyszałem, tam obniżono, czy wręcz zniesiono wszelkie opłaty dla amerykańskich statków przepływając przez kanał, no ale na razie nie ma mowy o tym, żeby władze Panamy oddały kanał Amerykanom, czego Trump się domagał, a też nie słychać, żeby Trump tam wysłał wojsko do zajęcia kanału. Więc na razie widać, jak to jest w zawieszeniu i podobnie z Unią. To jest po prostu gra nerwów i zobaczymy, jak to się dalej rozwinie. Ja osobiście mam nadzieję, że nie dojdzie do wojny handlowej Unii ze Stanami Zjednoczonymi, bo byłoby to moim zdaniem na rękę temu, kto jest głównym graczem po drugiej stronie w tym globalnym świecie, czyli Chińczykom. Dlatego, że Chiny skorzystają na wojnie między Unią a Stanami, bo to będzie wojna handlowa, bo to będzie konflikt wewnątrz świata Zachodu. Trump wysoko licytuje, ale też sporo ugrywa.
No bo tak, wysoko licytuje z Kanadą, wysoko licytuje również z Meksykiem. Tam już mniej więcej to, co chciał, ugrał. Może nie wszystko, ale rzeczywiście i Kanada, i Meksyk się uginają. Chiny jedynie twardo stoją, obstają. Nic dziwnego i Chiny z całą pewnością przed Trumpem się nie ugną, natomiast co do tego, czy Kanada i Meksyk ustępują, to czas pokaże, no bo ja słyszałem, że owszem, władze Meksyku skierowały wojsko na granicę, które ma pilnować i uszczelniać, ale ja chcę dowiedzieć się za rok mniej więcej, czy ta granica rzeczywiście została uszczelniona, bo ona jest dość długa i nie wiem, czy tam te 10 tysięcy Meksyk, czy 15 tysięcy meksykańskich żołnierzy na pewno uszczelni tą granicę, no. Poczekajmy, zobaczymy. Ale oczywiście ja uważam, że to jest pewien sukces, że w ogóle zmusił władzę Meksyku do skierowania wojska na granicę. To z całą pewnością jest sukces z punktu widzenia tej polityki ograniczenia nielegalnej migracji do Stanów Zjednoczonych.
Tylko, jak powiadam, ja bym chciał zobaczyć sukcesy, czy trwałość tych sukcesów. Znaczy, czy to rzeczywiście będzie tak, że się Trumpowi uda tą granicę uszczelnić na stałe? Czy się nie okaże, że za dwa lata, kiedy on już o tym zapomni, to się dowiemy, że tych migrantów znowu tam jest cała masa? Dlatego, że jak powiadam, dzisiaj jesteśmy w tej fazie, kiedy on prowadzi taką politykę, takie pokazuchy urządza. No i zobaczymy, ile się z tych pokazów utrzyma jako trwały element amerykańskiej polityki. Pokazać się chcą kolejni kandydaci na kandydatów na prezydenta. Chyba takim najgłośniejszym nazwiskiem, które w weekend zostało ogłoszone To jest doktor Artur Bartoszewicz, który już ogłosił start w wyborach. Pan o tym bardzo często mówił, że Artur Bartoszewicz na pewno wystartuje w tych wyborach.
Mówi pan, że emocje i histeria mogą rzutować na wyniki wyborów w 27 roku, a pytanie, czy będą rzutowały na wyniki wyborów w tym roku. Ale oczywiście, tym bardziej, tylko w moim przekonaniu do lata nie pojawi się tu żadna masa, bo nawet jeżeli założymy, że PiS ma rację i Tusk wszystkim oszukuje i ściemnia, a tak naprawdę już marzy, żeby tych migrantów tutaj przyjąć, no to nie zrobi tego przed czerwcem tego roku, bo to byłoby w oczywisty sposób zaszkodzenie Trzaskowskiemu. Więc jest oczywiste, że jeżeli ci migranci mieliby się pojawić, to raczej w drugiej połowie tego roku, a zwłaszcza w roku 26, bo tam z racji tych wszystkich przepisów szczegółowych, właśnie rok 26 ma być takim rokiem, w którym ten pakt ma już w pełni się rozkręcić. Przy okazji weekendu mówiliśmy o tym, że Donald Trump gra wysoko, no i wrócił z tą swoją wysoką grą przy środzie.
W środę dostaliśmy informację, jakby USA miałby przyjąć odpowiedzialność za strefę gazy, a palestyńczycy zostaliby z niej wysiedleni na stałe. Prezydent USA widzi tam tzw. Riviera Bliskiego Wschodu, chciałby ten teren zrównać z ziemią, wybudować go na nowo, a palestyńczyków po prostu Z tego terenu przenieść na państwa Bliskiego Wschodu. I o tym też rozmawiałem na kanale Super Ring z doktorem Janem Mariem Jackowskim i z Łukaszem Jasiną. Posłuchajcie, jak ci eksperci skomentowali plany Donalda Trumpa. Zostanie naruszona pewna struktura, pewna ustautowana historycznie przez setki lat, także to naprawdę jest... My mieliśmy to w czasie I i II wojny światowej, przestawiania w naszym regionie i ja mówię, no być może trzeba było ewakuować Niemców na zachód, gdzieś trzeba było zrobić miejsce dla Polaków wyświetlanych ze wschodu, ale to do dzisiaj rezonuje.
Tak. To nie minęło po 80 latach. Traumy siedzą w pokoleniach, z pokolenia na pokolenia. Takie rzeczy też trzeba brać pod uwagę. Ta rozmowa dostępna jest na naszym kanale Super Ring. Jeżeli macie państwo ochotę, to tam zapraszam. Panie profesorze, do pana pytanie. No właśnie, czy ta decyzja, jeżeli ona by się stała ciałem, że tak powiem, to ona rzeczywiście by później rezonowała na wiele, wiele, wiele dziesięcioleci? Zacznijmy od tego, że dla mnie w tej całej sprawie najciekawsze było to, że podobno sekretarz stanu, czyli szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, się miał dowiedzieć o tym pomyśle Trumpa z telewizji. To znaczy nie został w ogóle o tym uprzedzony, co źle wróży całej ekipie Trumpa, jeżeli człowiek, który ma kierować amerykańską polityką zagraniczną, nie jest o takich pomysłach informowany.
Przez analogię podobnie może być z Jordanią. Więc ja podejrzewam, że po prostu jest to trudno wykonalne. Te przesiedlenia po II wojnie światowej, o których mówił, bo to głównie wtedy było tych przesiedlenia, o których mówił Łukasz Jasina, one się odbywały w sytuacji totalnego, powiedziałbym, zdestabilizowania całego przez II wojnę światową regionu. I pod dyktatem mocarstw, czyli tak naprawdę Amerykanów i Sowietów, bo to były ich główne decyzje, które zapadły o tym przesiedleniu już wstępne w Teheranie, a potwierdzone w Jałcie i w Potsdamie. Otóż to wtedy było znacznie prostsze, co nie znaczy, że proste do przeprowadzenia, niż obecnie, w oparciu no właśnie o to, jak to technicznie zrobić. Natomiast co do tego, jakie to przeniesie skutki, no w oczywisty sposób to jeszcze bardziej podsyci konflikt na Bliskim Wschodzie i Trump niczego w ten sposób nie rozwiąże.
Dlatego, że istotą konfliktu bliskowschodniego jest to, że kraje arabskie nie chcą się pogodzić z tym, że istnieje pośród nich państwo Izrael. W związku z tym powiększenie terytorium Izraela o strefę gazy, no bo przecież ta riwiera, którą by Trump chciał zbudować, byłaby kontrolowana, jak domyślam się, przez Izrael. Chociaż zarządzana wyżej przez Amerykanów. Ale niech będzie, że przez Amerykanów, ale przecież to jest jasne, że był taki protektorat amerykańsko-izraelski. Niczego by nie zmienił, a poza tym jeszcze bardziej spotęgowała nienawiść krajów arabskich do Izraela i do Stanów Zjednoczonych. Więc Donald Trump Żadnego w istocie rzeczy pomysłu na rozwiązanie tej sprawy nie ma, abstrahując już od kosztów odbudowy strefy gazy, no bo to by wymagało ogromnych inwestycji, to rozumiem, że Amerykanie wyłożą z tych pieniędzy, które dzięki wojnom handlowym z Unią Europejską czy z Chinami wywalczą, to skierują nie na obniżanie podatków u siebie, tylko na odbudowę strefy gazy.
Powiedziałbym wprost, Donald Trump po raz kolejny przedstawił nam opowieść z mchuj i paproci, no i zobaczymy, co będzie dalej. Ile jeszcze takich opowieści z mchuj i paproci, czyli bajek, mówiąc wprost, bo nawiązuje do takiej bardzo dawnej bajki z mojego dzieciństwa. Też można na YouTube ją znaleźć. Tak, dokładnie. Więc z tego nic nie wynika. Po prostu to jest pomysł, o którym wszyscy, biografowie Trumpa go tam wpiszą do różnych jego innych pomysłów. Nieprawdopodobne, że
I tak powstał zamach stanu. Przewrót majowy jest na moim kanale. Opowiadam o tym. Odcinek, jak doszło do likwidacji demokracji parlamentarnej w Polsce. Dziś można mieć nadzieję, że my mamy bezpieczniki, bo jesteśmy w Unii, bo jesteśmy w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, ale jak Donald Trump jeszcze tak trochę podziała, a Unia Europejska będzie szła od kryzysu do kryzysu, to za 5 lat może się okazać, że nie ma już tych zewnętrznych bezpieczników i wtedy się okaże, kto ma większe wpływy w armii, ten weźmie władzę. Ja bym nie chciał, żeby Polska tak skończyła. No właśnie, a czy demagogią jest zamach stanu, jaki rzekomo ma się odbywać w Polsce? Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski poinformował, że zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski po jego zawiadomieniu wszczął śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia zamachu stanu przez między innymi premiera Donalda Tuska i oczywiście była też odpowiedź stanowcza Donalda Tuska w tej sprawie.
A Donald Trump pisze na X o panu Rose. Zadba o nasze, aby nasze interesy były reprezentowane w Polsce i zawsze stawiał Amerykę na pierwszym miejscu. Dodam jeszcze, według Indianopolis Monthly, też taka gazeta, W Stanach Rose jest ognistym konserwatystą, zagorzałym syjonistą i ortodoksyjnym Żydem. Wiele razy, to też jest ważne, krytykował rząd Donalda Tuska, ostatnio w sprawie Benjaminia Netanyahu, ale krytykował też zmiany wprowadzane przez rząd w mediach publicznych, a także podkreślał, że polskie władze podziemne nie były zaangażowane w tłumienie powstania w getcie warszawskim, jak wolniej stwierdziła dziennikarka NBC, lecz stawiały opór Hitlerowi. Czyli tak, zna się na historii Polski, Ortodoksyjny Żyd, bardzo proizolalski.
Zobaczymy. To jest w ogóle pytanie o to, czy Trump się zdecyduje poprzeć Karola Nawrockiego. Mówi się o wizycie Trumpa tutaj na szczycie Trójborza wiosną, w końcu kwietnia. Gdyby to miało miejsce, to będzie to bardzo spektakularne. Jak wiemy, Trump jest zdolny do takich gestów. No ale na razie nie udało mu się skończyć wojny na wschodzie, a moim zdaniem Trump popularności zyska w Polsce tylko wtedy, jeżeli uda mu się zakończyć, tak jak zapowiadał i ciągle zapowiada. Teraz mówi o pół roku. Jeśli rzeczywiście za kilka miesięcy, gdyby tu przyjeżdżał do Polski, już byłoby widać, że to zmierza ku zawieszeniu broni, to niewątpliwie popularność Trumpa wzrośnie. A sam ambasador, no cóż zobaczymy, mnie cieszy ten ostatni fragment, o którym powiedziałaś, że on rzeczywiście po tej wypowiedzi dotyczącej getta warszawskiego i tego, kto tam jaką rolę odgrywał,
Natomiast jak mówię, zobaczymy, jak on się będzie zachowywał. To znaczy, czy on będzie, powiedziałbym, tak się zachowywał trochę jak słonica w składzie porcelany, jak się zachowywał ambasador Mosbacher, która dostarczyła, powiedziałbym, wielu incydentów dyplomatycznych, które każdego innego dyplomatę doprowadziłyby do tego, żeby został usunięty z Polski, a jej się udało przetrwać do końca. Czy będzie jednak miał większy talent dyplomatyczny, nie będzie sobie Pozwalał na takie, powiedziałbym, upakarzające polskie władze błędy, jakie się pani ambasador Mosbacher zdarzały. Zobaczymy, czas pokaże. Jeszcze jak napisał Donald Trump, chodzi o to, żeby zagwarantować interesy Ameryki na pierwszym miejscu. Ale to jest oczywiste, ale to, żeby była jasność, każdy ambasador Stanów Zjednoczonych i nie tylko, ma reprezentować interesy swojego kraju, a nie...
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Profesor Antoni Dudek analizuje sytuację międzynarodową, w tym kontrowersje w związku z sankcjami Ameryki na Unię Europejską i perspektywy handlowe.
Profesor Dudek omawia reakcje różnych krajów na sankcje Ameryki, w tym Kanady i Meksyku, oraz potencjalne konsekwencje handlowe.
Profesor Dudek komentuje ogłoszenie startu Bartoszewicza w wyborach prezydenckich i analizuje jego szanse na sukces.
Profesor Dudek omawia plany rekonstrukcji rządu Tusk po wyborach prezydenckich i potencjalne konsekwencje dla koalicji.
Profesor Dudek analizuje projekty zmian w ustawie sądownictwa i sytuację Zbigniewa Ziobry przed komisją Pegasusa.
Profesor Dudek komentuje sytuację Zbigniewa Ziobry przed komisją Pegasusa i perspektywy procesu oskarżenia.
Profesor Dudek omawia reakcje na pakt migracyjny w internecie i w Polsce.
Dudek omawia sytuację z polityką i potencjalnym wizytą Trumpa w Polsce, skupiając się na nowym ambasadorskim reprezentantcie Stanów Zjednoczonych w Polsce, Thomasie Rose.
zapraszam też na kanał Superlink
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zapraszam też na kanał Superlink"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.