ZAMACH STANU TUSKA, START BARTOSZEWICZA i PROBLEMY BŁASZCZAKA! | DUDEK o polityce
W najnowszym odcinku "Dudek o polityce" poruszamy najciekawsze polityczne tematy mijającego tygodnia. Prof. Antoni Dudek ujawnia kulisy "zamachu stanu", tłumaczy co grozi Donaldowi Tuskowi po utracie władzy i szacuje wyborcze szanse dr Bartoszewicza.
Dzisiaj Tusk się zachowuje dokładnie tak, jakby miał już rządzić Polską zawsze, on albo jego ludzie. Jeżeli PiS zdoła przejąć większość w Sejmie, to na podstawie tej operetkowej próby zamachu stanu dzisiaj, którą Tusk tak lekceważył, on może naprawdę mieć do wyboru albo ucieczkę z Polski, albo trafić do więzienia. Takich kandydatów, którzy mają poparcie na poziomie 1, 2, 3% jest już sporo. No i zobaczymy, czy doktorowi Bartoszewiczowi uda się wyjść z tego poziomu. Mariusz Błaszczak Pójdzie teraz więcej. Powie, że na pewno ta druga połowa na zachód od Wisły miała być z kolei oddana Niemcom, a Tusk miał uciec do Brukseli. Dzień dobry, proszę Państwa.
Dlatego, że nie ma nic gorszego, jak mówię, niż zapowiadanie, że za kilka miesięcy połowy z was już tu nie będzie. A domyślcie się sami, kogo tu nie będzie. A to nie jest trochę tak, że Donald Tusk już wie, że koalicjanci są słabi i w zasadzie być może okaże się tak, że nawet jeżeli ten dach, ta wierchuszka koalicyjna się postawi, to zostaną bez swoich żołnierzy, bo ci żołnierze przejdą na stronę Donalda Tuska. No, jeśli Rafał Trzaskowski wygra wybory prezydenckie, to tak można rozumować. Natomiast ja nie wiem, na czym Donald Tusk zakłada pewność, że Trzaskowski wygra. Moim zdaniem Trzaskowski wcale nie musi wygrać tych wyborów prezydenckich, a jeśli ich nie wygra, to realizuje się to, co już właściwie między wierszami powiedział Szymon Hołownia, koalicja się zacznie rozpadać. I PiS podejmie jeszcze, podejrzewam, w tym Sejmie próbę zbudowania większości w oparciu o prezydenta Nawrockiego i w oparciu o Konfederację i zapewne część PSL-u.
Na różne sposoby i różnymi metodami. I to było poczynając od fałszowania statystyk, przy pomocy których Grecja na przykład weszła do strefy euro, a kończąc na właśnie ignorowaniu różnego rodzaju unijnych obostrzeń, czego świadkami byliśmy pod rządami PiSu, kiedy rząd PiSu demonstracyjnie ignorował wyroki TSUE, czyli Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, za co płaciliśmy kary, ale też płaciliśmy kary w ten sposób, że nam odliczano od pieniędzy, które Jak powiadam, moim zdaniem w tej sprawie jest mnóstwo emocji, mnóstwo histerii, natomiast poczekajmy jak to w praktyce będzie wyglądało w przyszłym roku.
Mówi pan, że emocje i histeria mogą rzutować na wyniki wyborów w 27 roku, a pytanie, czy będą rzutowały na wyniki wyborów w tym roku. Ale oczywiście, tym bardziej, tylko w moim przekonaniu do lata nie pojawi się tu żadna masa, bo nawet jeżeli założymy, że PiS ma rację i Tusk wszystkim oszukuje i ściemnia, a tak naprawdę już marzy, żeby tych migrantów tutaj przyjąć, no to nie zrobi tego przed czerwcem tego roku, bo to byłoby w oczywisty sposób zaszkodzenie Trzaskowskiemu. Więc jest oczywiste, że jeżeli ci migranci mieliby się pojawić, to raczej w drugiej połowie tego roku, a zwłaszcza w roku 26, bo tam z racji tych wszystkich przepisów szczegółowych, właśnie rok 26 ma być takim rokiem, w którym ten pakt ma już w pełni się rozkręcić. Przy okazji weekendu mówiliśmy o tym, że Donald Trump gra wysoko, no i wrócił z tą swoją wysoką grą przy środzie.
To jest to, co niestety PiS, tak jak zdemolował nam sądownictwo, to też zaczął intensywnie wciągać wojsko. To jest takie pikniki wojskowe, Pana Macierewicza, zdemolowanie właśnie Korpusu Generalskiego. To był wstęp do rozwalania polskiej armii i tak naprawdę do wciągania jej w rozgrywki polityczne. I obawiam się, że wtedy się to na szczęście do końca nie udało, ale obawiam się, że przy drugim podejściu może się udać. Zresztą z powodów mojej krytyki pana Nawrockiego, który szczęśliwie o tym na razie nic nie mówi. Natomiast nie mam cienia wątpliwości, że, że tak powiem, spójność polskiej armii jest permanentnie wystawiana na próbę, a po ewentualnym zwycięstwie kandydata PiSu w wyborach prezydenckich zostanie wystawiona na najcięższą z prób, z wszystkich jakimi mieliśmy dotychczas do czynienia w dziejach III Rzeczpospolitej.
Wciąganie rzeczywiście generalicji i opowiadanie się, tak jak mówił to Antoni Macierewicz, pytany dlaczego wyrzucił tylu generałów, bo to byli generałowie Platformy Obywatelskiej. To jest szczyt haniebny, powiedziałbym, niszczenia i destrukcji po prostu wojska. Nie ma generałów Platformy, nie ma generałów PiSu. Oczywiście każdy z nich ma prawo mieć jakieś sympatie, ale powinien milczeć jak grób w tych sprawach. To jest sedno apolityczności armii. Jeżeli nie, no to będziemy mieli powtórkę z II Rzeczpospolitej. Myśmy już to przerabiali. Gdzie mieliśmy część armii, która sympatyzowała z Piłsudskim i część armii, która sympatyzowała z przeciwnikami Piłsudskiego na czele z Endecją i generałem Haller. I tak dalej. I na pewnym etapie Piłsudski, który był popularniejszy w armii, powiedział, nie będziemy się już bawić w jakieś tam kocopoły i tam gadać w Sejmie i tak dalej. Po prostu zobaczymy, kto ma więcej szabel po swojej stronie.
Właśnie, tym głęboko ukrytym zasobem, nie jedynym żeby była jasność, jest Michał Ostrowski, zastępca prokuratora generalnego, którego Bodnar się nie może pozbyć. A nie może się go pozbyć dlatego, że o ile udało się, że tak powiem, pozbyć prokuratora krajowego, ponieważ uznano, że był nieprawidłowo powołany, to nie udało się znaleźć haka podobnego formalnego na pana Ostrowskiego i go Odwołać, znaczy twierdzić, że jego nominacja jest bezprawna, tymczasem tak zwana ustawa betonowa, którą u schyłku rządów PiSu przyjęto, powiada, że na pewnych najwyższych stanowiskach w prokuraturze, na przykład zastępców prokuratora generalnego, nie wolno odwołać bez zgody prezydenta.
No i w związku z tym pan Ostrowski jest taką jedną z kilku, a może i więcej niż kilku pamiątek po Zbigniewie Ziobrze, po rządach PiSu, które sobie siedzą w prokuraturze generalnej. Myślę, że wielu naszych słuchaczy byłoby zaszokowanych, gdyby się dowiedziało, ile pan Ostrowski co miesiąc bierze pieniędzy. Zapewniam, że jest to kwota kilkadziesięciu tysięcy złotych. Nie robiąc absolutnie nic, bo oczywiście Bodnar nie daje mu żadnej pracy. On jest kompletnie wyizolowany. Nie wiem, czy ma gabinet, czy nie ma gabinetu. Podejrzewam, że ma. I sobie siedzi w tym gabinecie i czeka na rozwój wydarzeń. I to trwa już od ponad roku. I to pokazuje, ile nas wszystkich kosztują harce zabawy panów polityków demolujących w tym wypadku wymiary społeczne. No ale właśnie w tym momencie Święczkowski postanowił go wykorzystać. Po co? A my się po to, żeby pan Ostrowski zrobił to, co zrobił, żeby wszczął śledztwo w sprawie właśnie podejrzenia zamachu stanu.
Oczywiście w tej chwili cała prokuratura generalna twierdzi, że to jest nielegalne śledztwo, że go nie ma, bo nie ma sygnatury, ale prawda jest taka, słuchałem wypowiedzi szefa Naczelnej Rady Adwokackiej, pana mecenasa Rossatiego, który mówił, że nadanie sygnatury tu nie ma znaczenia. W sensie... Myślenia o prawie istotne jest, że czynny prokurator, a takim jest pan Ostrowski wszczął śledztwo. I on teoretycznie podlega nadzorowi, ale faktycznie w prowadzeniu tego śledztwa jest niezależny. I teraz w tej chwili to nie rodzi żadnych praktycznych skutków, ale jeśli dojdzie do zmiany w systemie sejmokratury, jeśli dojdzie do zbudowania przez PiS nowej większości, to ja mogę sobie świetnie wyobrazić, że na podstawie tego śledztwa pana Ostrowskiego, DUDEK o polityce.
Names mentioned. O peretkowej próbie zamachu stanu dzisiaj, którą Tusk tak lekceważył, on może naprawdę mieć do wyboru albo ucieczkę z Polski, albo trafić do więzienia, nie wiemy jak długo, bo to będzie zależało od tego, jaki sąd będzie w tej sprawie orzekał, czy będą to sędziowie powołani przed siedemnastym rokiem, czy po siedemnastym, orzekać, zwłaszcza jeśli tam trafią ci zdegradowani. Teraz, jeśli te przepisy, o których wcześniej mówiliśmy, weszły w życie, Których później znowu PiS w systemie sejmokratury awansuje na najwyższe stanowiska. Oni Tuskowi z przyjemnością urządzą proces i tam się pojawią te wszystkie zarzuty o zdradę stanu i tak dalej. Błaszczak przyniesie te swoje dowody z mapami. Ja oczywiście kpię z tego, bo to jest groteskowe, gdyby nie dotyczyło realnego kraju, w którym żyjemy.
Wszyscy. I który teoretycznie powinien odrobinę powagi zachowywać. Niestety Polska z każdym rokiem staje się krajem coraz bardziej niepoważnym, który jest po prostu pośmiewiskiem. I za to konkretni ludzie ponoszą odpowiedzialność i z przykrością stwierdzam, że ci ludzie najprawdopodobniej sami się będą rozliczać, natomiast nigdy nie zostaną od władzy odsunięci, bo większości Polaków się szalenie te igrzyska podobają. Większość Polaków głosuje, powiem, albo na PiS, albo na Platformę, albo na ich kandydatów na prezydenta. W związku z tym oni te igrzyska rozkręcają coraz bardziej i będą to robić. Niezależnie od tego, co ja sobie tu mogę mówić w tym programie i wielu innych, bo przecież nie jestem jedyny, którzy zwracają uwagę na ten smutny aspekt geopolityczny tych harców. Myśmy w XVIII wieku też takie igrzyska sobie urządzali przez grubych, długo kilkadziesiąt lat, aż w końcu nasi sąsiedzi zrobili z tym porządek.
Przejdźmy w takim razie do czwartku. W czwartek pojawiły się dwóch głosy w sprawie kampanii Karola Nawrockiego. Bo tak, Paweł Szefernacher w prasie mówi, że w połowie lutego To już niebawem. W trasę ruszy po kraju, ruszą czołowi politycy PiSu, łącznie z prezesem Kaczyńskim, którzy mają pomóc Karolowi Nawrockiemu w jego kampanii. A Jarosław Kaczyński w czwartek odpowiada tak. Ja w trasę nie ruszam, nawet z obecnym prezydentem. Nie sądzę, aby ta pomoc była potrzebna. I teraz pytanie do pana, panie profesorze. Jarosław Kaczyński w trasie z Karolem Nawrockim, Bardziej by Karolowi Nabrockiemu pomógł, czy bardziej by mu przeszkodził? Myślę, że jednak by mu pomógł, a nie ruszy, no skoro powiedział, że nie ruszy, to widocznie kondycja już fizyczna prezesowi nie pomaga, bo to jednak jest męcząca sprawa, ale wierzę, że Szefernaker ma rację, kiedy mówi, że ruszą politycy PiSu inni, ci młodsi, sprawniejsi.
Z prostego powodu, jak patrzymy na średnią sondażową Nawrockiego, ona jest ciągle gorsza niż PiS-u jako partii. PiS ma w niemal wszystkich sondażach powyżej 30%, Nawrocki odwrotnie, w niemal wszystkich sondażach ma poniżej 30%. Więc nawet ten twardy elektorat PiS-owski nie chce głosować na Karola Nawrockiego w całości. Więc ci politycy PiSu ruszają, żeby przekonać właśnie tych wątpiących, mających różne wątpliwości zwolenników PiSu, do tego, żeby jednak zechcieli w sondażach już wskazywać na Nawrockiego, żeby on miał te twarde trzydzieści kilka procent, żeby się w miarę możliwości zrównał z Trzaskowskim. Bo to ma oczywiście być wstępem do tej decydującej rozgrywki, która się rozegra w drugiej turze, kiedy politycy wszyscy będą przekonywali, że to już nie jest tylko nasz kandydat, on cały czas mówi, że to jest kandydat obywatelski, ta socjotechniczna operacja temu służy, tylko to jest kandydat wszystkich, którym się nie podobają rządy Tuska.
Bo moim zdaniem te wybory, i to jest moja diagnoza taka ogólna, mogą mieć albo rzeczywiście charakter Jeszcze w miarę przypominających realne wybory prezydenckie, gdzie mamy dwóch kandydatów w drugiej turze i komuś się podoba jeden, komuś drugi. I wtedy uważam, że większe szanse ma mimo wszystko Rafał Trzaskowski. Albo też może być charakter referendum nad rządami Tuska ubranymi w wybory prezydenckie. I wtedy na razie moim zdaniem większe szanse ma Karol Nawrocki. Bo wielu ludzi powie, a jaki ten Nawrocki jest, co nas to obchodzi. Ważne, że jak on wygra, to dowali Tuskowi. Głosujemy na Nawrockiego. I na to moim zdaniem PiS liczy. Na to PiS liczy i w związku z tym ci wszyscy politycy PiSu ruszą w trasę, żeby przekonywać, słuchajcie, było wam dobrze za naszych rządów, no to widzicie, jaki jest sposób. Trzeba od Tuska odsunąć do władzy, a sposobem na to jest głosowanie naszego obywatelskiego, tu brugnięcie okiem, kandydata,
Czego możemy się spodziewać po nowym ambasadorze? Możemy się spodziewać, że tak jak Zbigniew Brzeziński jednak bardziej sympatyzował z obozem Donalda Tuska niż z prezydentem Dudą i PiS-em, tak teraz będzie odwrotnie. To znaczy ewidentnie ten nowy ambasador będzie mu bliżej do przynajmniej części PiSu, no tej części PiSu, która nie manifestuje swojego antysemityzmu, bo w PiS-ie zwłaszcza od pewnego czasu da się takich DUDEK o polityce. ZAMACH STANU TUSK, Bartoszewicz.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Profesor Antoni Dudek analizuje sytuację międzynarodową, w tym kontrowersje w związku z sankcjami Ameryki na Unię Europejską i perspektywy handlowe.
Profesor Dudek omawia reakcje różnych krajów na sankcje Ameryki, w tym Kanady i Meksyku, oraz potencjalne konsekwencje handlowe.
Profesor Dudek komentuje ogłoszenie startu Bartoszewicza w wyborach prezydenckich i analizuje jego szanse na sukces.
Profesor Dudek omawia plany rekonstrukcji rządu Tusk po wyborach prezydenckich i potencjalne konsekwencje dla koalicji.
Profesor Dudek analizuje projekty zmian w ustawie sądownictwa i sytuację Zbigniewa Ziobry przed komisją Pegasusa.
Profesor Dudek komentuje sytuację Zbigniewa Ziobry przed komisją Pegasusa i perspektywy procesu oskarżenia.
Profesor Dudek omawia reakcje na pakt migracyjny w internecie i w Polsce.
Dudek omawia sytuację z polityką i potencjalnym wizytą Trumpa w Polsce, skupiając się na nowym ambasadorskim reprezentantcie Stanów Zjednoczonych w Polsce, Thomasie Rose.
zapraszam też na kanał Superlink
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zapraszam też na kanał Superlink"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.