Mentionsy Mentionsy
DUDEK o polityce
DUDEK o polityce

WOJNA O MARSZAŁKA, ROSYJSKI DRON I AWANTURA O TK! DUDEK O POLITYCE

19.09.2026 ·50 min 33 s

Prof. Antoni Dudek i wydanie specjalne programu "Dudek o Polityce", które jest zapisem transmisji NA ŻYWO z YT. Posłuchaj podsumowania politycznego tygodnia.Cenisz wartościowe treści? Posłuchaj reportaży z cyklu "POLSKA NA UCHO":Spotify: https://open.spotify.com/episode/7yHsTz4IgJuviaFVaoXMsw?si=7a065c99c2254831Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/sk/podcast/ocalony/id1769346089?i=1000745253732Spreaker: https://www.spreaker.com/episode/ocalony--69449945YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=LifGivtmKsk

Można lubić, można nie lubić pana marszałka Czarzastego, ale chyba logiczne jest to, co mówi. Sejm nie badał tego, czy prezydent został legalnie wybrany. Ale jak wiemy, były propozycje wobec marszałka Hołowni kierowane, żeby nie zaprzysiął jednak Karola Nawrockiego na prezydenta, choć akurat nie z powodu tych elementów biograficznych, o których wspomniał marszałek Czarzasty, tylko z powodu zdaniem tych, którzy namawiali, jak rozumiem, niejasności co do tego, ile głosów ostatecznie kandydaci zdobyli. Ja powiem w ten sposób, ale to było jasne, że Karol Nawrocki i jego urzędnicy zrobią wszystko, żeby znaleźć jakiś pretekst, żeby Macieja Berka nie zaprzysiąc, podobnie jak czterech innych sędziów. Dlaczego? No bo prezydent chce tak naprawdę doprowadzić do paraliżu Trybunału Konstytucyjnego w tej nowej wersji

DUDEK O POLITYCE. DUDEK O POLITYCE. Już ma czterech, to będzie jeszcze piąty berek, który zapewne złoży przysięgę, tak jak tych czterech, których prezydent Nawrocki nie chciał zaprzysiąc. Pewnie to nastąpi w sali kolumnowej Sejmu w podobnej okolicznościach. No i będzie pan prezydent mówił, że on nie uznaje pięciu sędziów z nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak wiemy, ta sprawa coraz bardziej nabiera, że tak powiem, temperatury, bo widzimy, co się dzieje pod Trybunałem.

Tak przynajmniej twierdzi prezydencki minister Zbigniew Bogucki, który uważa, że w zasadzie prezydent dogadał się z wicepremierem Sikorskim w sprawie składu ambasadorskiego, ale wszystko zablokował Donald Tusk. Mówiłem to wprost od pana prezydenta Nawrockiego. Byli uzgodnieni ambasadorzy z ministrem spraw zagranicznych, wicepremierem tego rządu. Natomiast nie zgodził się na to premier Tusk. Więc nie ma co rozmawiać chyba z ministrem Sigorskim. A skąd wiadomo, że się premier Tusk nie zgodzi? Panie ministrze? No a kto miałby się inny nie zgodzić? Kto jest ponad ministrem Sigorskim, wicepremierem, niż tylko sam premier tego rządu? No były uzgodnienia z prezydenta, Z wicepremierem ministrem spraw zagranicznych co do tego, jak to miało wyglądać.

Rozumiem, że się umówili, ale pan tak to interpretuje, że to premier Tusk się nie zgodził, dlatego pan minister Sikorski... Minister Sikorski się z tego wycofał, no chyba albo ma rozdwojenie jaźni, nie sądzę. To jeszcze Radosław Sikorski, który na iksie odpowiada tak. Dworzanom pana prezydenta, którzy dziwują się, że premier Tusk ma coś do powiedzenia w sprawie powołania ambasadorów, uświadamiam, że akt powołania byłby nieważny i musi być potrzebny poprzedzony kontrasygnatą premiera. To nie jest widzi mi się prezydenta. Ja powiem tak, nie było mnie przy rozmowach prezydenta Nawrockiego z ministrem Sikorskim, więc nie wiem, czy minister Bogucki ma rację, kiedy mówi, że się dogadali i później premier Tusk to podważył i Sikorski się musiał wycofać, czy nie.

Pozostaje pytanie, czy to się zmieni po przyszłorocznych wyborach, czy nie. W zależności od tego, jak Polacy zdecydują, albo ten paraliż będzie przedłużony do końca kadencji prezydenta Nawrockiego, albo powstanie rząd kompatybilny z prezydentem i zresztą taka będzie argumentacja prawicy, że chcecie mieć tych ambasadorów, no to wybierzcie innych, bo my się dogadamy z prezydentem Nawrockim. Tyle. Więc nie wiem, czy ta polaryzacja ostatecznie wyjdzie premierowi Tuskowi na zdrowie, bo ja nie wątpię, że on na pewno nie zachęcał ministra Sikorskiego, żeby się dogadał z prezydentem Nawrockim. Co do tego nie mam wątpliwości. Czy nie, to zobaczymy po przyszłorocznych wyborach. Jedno jest pewne, bardzo bym się zdziwił, gdyby Polska na przestrzeni najbliższego roku miała tych sześćdziesięciu kilku ambasadorów, których mieć już powinna od dwóch ponad lat.

Jeszcze takie też pytania gdzieś się pojawiają, może nie na czasie, ale pojawiły się ostatnio w internecie, no ale w zasadzie o co jest ten spór? O ambasadorów, o urzędników państwa polskiego? O władzę. Ten spór jest o władzę. W tym obszarze oczywiście chodzi o konkretnych najwyższych przedstawicieli Rzeczpospolitej za granicą, ale tak naprawdę chodzi o zakres władzy prezydenta. Prezydent w Polsce chce więcej władzy, mówiłem o tym od samego początku, że Nawrocki jest przeciwieństwem Andrzeja Dudy, który Nie miał takich aspiracji. Nawrocki chce więcej władzy i ponieważ na razie jej nie może wyegzekwować w sensie pozytywnym, nie jest w stanie zmusić rządu, żeby to jego ludzie zostawali tymi kandydatami, to jedyne co może to blokować kandydatów rządu.

Konfrontowanie, podsycanie konfliktu z Ukrainą. To jest powtórzę raz jeszcze coś, o czym marzy dzisiaj Kreml. Żeby w wszystkich tych krajach z Polską na czele, krajach wschodniej flanki NATO, potęgować nastroje antyukraińskie z powodów, które już wcześniej wyjaśniłem. Ponieważ Rosja nie jest w stanie pokonać militarnie Ukrainy, co widzimy, próbuje za wszelką cenę ją osłabić poprzez odcięcie jej od wsparcia krajów europejskich. Natomiast drodzy Państwo, my możemy liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych, przynajmniej tak zapewniał Donald Tusk ostatnio, ale i Donald Trump o tym mówił w czwartek. Prezydent amerykański na swoich mediach społecznościowych napisał tak. Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela Karola Nawrockiego, prezydenta Polski, poczyniono znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy armii amerykańskiej w Polsce.

I w tym sensie Europa, powtórzę, co mówiłem wielokrotnie w tym programie, musi w coraz większym stopniu liczyć sama na siebie, a nie na amerykański parasol. Bo nawet jeśli ta baza powstanie, to cywilizacyjnego pewnego kierunku Odwracania się Ameryki od Europy i zwracania w stronę Pacyfiku i Azji nie zatrzyma. Nie zatrzyma jej nikt, żaden amerykański prezydent. Natomiast bez względu na to, jak się będzie nazywał i którą partię będzie reprezentował, może to spowalniać, ale ten trend jest jakby wynikający po prostu z interesów geopolitycznych Stanów Zjednoczonych. Natomiast ważne jest, i to jest moim zdaniem główna, w tym programie głównie mówię zwykle źle o prezydencie Nawrockim, ale powtórzę, to jest jego na razie największe osiągnięcie jego prezydentury, Karola Nawrockiego. To, że prezydent Trump wierzy, że Karol Nawrocki jest tutaj dobrym prezydentem i że to jest dowód geniuszu Trumpa, bo dzięki Trumpowi Nawrocki wygrał w Polsce.

Liderzy się zmieniają, sojusze obytrwały. No to jak już padła ta data, siedemnasty dzień września, czyli osiemdziesiąta siódma w tym roku rocznica zdradzieckiego ataku Rosji na Polskę i z tej okazji na iksie pokłóciło się dwóch historyków. Nie profesor Antoni Dudek, nie, nie, nie, nie. Historyk pierwszy to jest Karol Nawrocki, historyk drugi to jest Donald Tusk. Karol Nawrocki we Włodawie mówił tak. Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy. Możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej ojczyzny. Na co zareagował premier Donald Tusk, który skomentował te słowa w ten sposób. Panie prezydencie, proponuję skasować ten wpis. Nie zamierzamy oddawać ani skrawka naszego terytorium. Na co odpowiedział Karol Nawrocki?

Ze swojego konta już wtedy? Panie premierze, historyku, dziś jest 17 września. Ważna rocznica. Warto wiedzieć, 87 lat temu straciliśmy terytorium, ale nie straciliśmy ojczyznę. A swoją drogą, zamiast recenzowania i surfowania w internecie, polecam jak najszybciej pochylić się nad moją ustawą o obniżeniu cen paliw. Polacy czekają, proponuję skasować ceny paliw. I uśmieszek na sam koniec. Takie przytyki sobie panowie historajcy robili. To taka klasyczna wymiana złośliwości między prezydentem a premierem. Będziemy ich wiele jeszcze obserwować. Ja powiem w ten sposób. Ja uważam, że Karol Nawrocki jednak powinien trochę inaczej formułować wypowiedzi odkąd został prezydentem w stosunku do tego, jakie wygłaszał przemówienie jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Bo jak on by to powiedział jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, byłoby to inaczej odebrane, niż jako prezydent z prostego powodu.

Prezes IPN-u zawsze mówi o historii, prezydent raczej mówi o teraźniejszości i przyszłości, nawet jak mówi o historii. I to zabrzmiało trochę tak, jakby on się już szykował do roli prezydenta na uchodźstwie. Bo takie słowa tak naprawdę prezydent Polski powinien wygłaszać w sytuacji takiej, jak to zdarzyło się poprzednikom Nawrockiego, którzy pełnili konkretnie Władysławowi Raczkiewiczowi, który był prezydentem Rzeczpospolitej na uchodźstwie. Na razie jednak państwo polskie ma swoje terytorium, będziemy go bronić i lepiej, żeby prezydent głównie mówił o tym, a nie o tym, że nawet gdybyśmy stracili, to będziemy się dalej walczyć. To nie jest ten czas, żeby takie rzeczy mówić. Inaczej, że to wszystko się w ogóle, powiedziałbym, wpisuje w atmosferę takiej, powiedziałbym, niepotrzebnej histerii. Bo my troszkę, mam wrażenie, nasi politycy tą histerię budują wokół tego rosyjskiego zagrożenia.

Ja nie mówię, żeby go bagatelizować, też w tym programie o tym dużo mówimy, ale żeby też trochę nie przesadzać z tą histerią wokół tej sprawy, bo po prostu żyjemy już w tej sytuacji piąty rok, prawda, i jeszcze czas jakiś będziemy funkcjonować. Tutaj sprawnie też oczywiście prezydent przekierował uwagę na ceny paliw na stacjach benzynowych. Pytanie, czy ceny paliw dojadą premiera Donalda Tuska, bo są coraz wyższe. Mówi się, że już niebawem 10 zł za litr oleju napędowego to będzie standard na stacjach benzynowych. Karol Nawrocki złożył swój projekt ustawy PKN. Paliwa... Karola Nawrockiego. Nie pamiętam rozwinięcia, ale powiedzmy, że tak. Niech to będzie paliwa Karola Nawrockiego. No i teraz pytanie, czy rząd się pochyli nad tym projektem, czy się nie pochyli nad tym projektem?

No nie pochyli się, dlatego że tutaj będą się strony przerzucały. Rząd ma swój projekt, który będzie procedowany i za chwilę Nawrocki go dostanie do podpisu. Nawrocki najpierw go zawetuje, bo powie, że to się nic nie zmieniło w stosunku do poprzedniego projektu. Rząd go oskarży, że to przez niego są te ceny wysokie. A Nawrocki odpowie, nie, to dlatego, żebyście nie chcieli procedować mojego projektu, który jest dużo lepszy. A ceny, ceny będą szły w górę, przy czym oczywiście bardziej na tym będzie tracił rząd niż prezydent. I w tym sensie ja bym się na miejscu rządu dobrze zastanowił, czy to się opłaca, no ale to Donald Tusk ma tak znakomitych doradców, widzimy ich w działaniu, że na pewno mu doradzą właściwie, jak w tej sprawie postępować. Anioł Stróż podpowiada mi na ucho, powiedz jeszcze raz, Paliwa kosztują normalnie. Paliwa kosztują normalnie, tak, to jest tak.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.