#30 W peletonie z Martą Lach | Dostartu
Zobacz ten odcinek tu: https://youtu.be/TUUq2FB8-5k Witamy w #30 odcinku podcastu DOSTARTU. Dzisiaj rozmawiamy z Martą Lach, która niedawno ukończyła jeden z najtrudniejszych brukowych wyścigów kolarskich Paryż-Roubaix! Rozmowę prowadzi Sandro Surwiło. Martę znajdziecie tutaj: https://www.facebook.com/martusialach Powiedz cześć: https://www.instagram.com/dostartu/ Nasza grupa dyskusyjna: https://www.facebook.com/groups/dostartu Nasza aplikacja do organizacji i startowania w zawodach! www.dostartu.pl #Szosa #Podcast
Słuchasz czy jest tego odcinka podcastu Dostartu? Ja nazywam się Sandro Surwiło, a moim gościem jest Marta Lach, która jest świeżo po ukończeniu wyścigu Paris-Roubaix, jednego z najcięższych wyścigów kolarskich na świecie. Z Martą rozmawialiśmy o emocjach związanych z wyjazdem na olimpiadę i o różnicy między polskimi a zagranicznymi kobiecymi teamami kolarskimi. Słuchasz podcastu Dostartu z Sandro Surwiło. Co? Zaczynamy. No co, ciele? Marta, dziękuję Ci bardzo, że przyjęłaś zaproszenie do nas na podcast. To ja dziękuję, że mnie zaprosiliście. Proszę się, że znalazłaś chwilę czasu między zawodami, między zgrupowaniami. Gratulacje Paris-Roubaix, ukończonego przed kilkoma dniami. Powiedz mi, jak wrażenia po tym wyścigu?
Tam na przykład mówili o tym Filipu Ganie. On rzeczywiście 1,90 m to widać w peletonie. U kobiet nie ma takich dużych dysproporcji, dlatego może jakby mniej się mówi o tych cechach. Fizycznych. I też się zdziwiłem, że właśnie Filip Ogane widzą wśród faworytów do wygrania tego wyścigu, mimo że ma 1,90 m i on ma rzeczywiście dużo kilogramów do przewiezienia. Tak, no właśnie Paris-Roubaix jest takim wyścigiem, gdzie wydaje mi się, że no może nie im więcej kilogramów tym lepiej, ale im ten zawodnik jest taki bardziej zbudowany, mocniejszy, to tym lepiej jest mu zakończyć ten wyścig z dobrym rezultatem.
No a Paris-Roubaix, no to myślę, że mógłby wygrać, ale musiałby troszkę przytyć. Gana, no Gana jest, no mocny jest. Myślę, że Nie, nie jest to przypadkowo, że go postawili w gronie faworytów. No i tak naprawdę wygrał chłopak z jego drużyny, więc myślę, że swoją pracę wykonał niesamowicie dobrze. Widać było, jak gonił po kapciu, nie? Tak, dokładnie. Strasznie szybko niwelował tą stratę i to chyba dwa razy. To było widać, że ta moc jest. No, moc jest. Na tych brukach trzeba być takim silnym zawodnikiem. Jak jeździsz klasyczne wyścigi i etapowe, w których czujesz się lepiej?
Dla Ciebie jest to znaczące, że na przykład w jednodniowych czujesz się lepiej, czy bardziej Podjednodniowe na pewno lepiej można się przygotować tak mentalnie, tak mi się wydaje. Wiem, że na przykład jestem nastawiona, że są mistrzostwa Europy, czy na przykład taki Roubaix, czy Amstel, czy inny klasyk i wiem, że jak... W ten jeden dzień nastawię się kompletnie, że super, idzie full, akcja w ten jeden dzień, no to jesteś spełniony, no albo coś nie wyjdzie, albo akurat nie ten dzień, no ale powiedzmy, że jest prościej mentalnie się przygotować, chociaż jest to większy ciężar do uniesienia, bo masz tylko jeden dzień.
Jakbyś np. miała ocenić różnicę między drużynami w Polsce a za granicą? Jest coś co się wyróżnia? Co widzisz? Jak ja byłam w Matatomie To szczerze mówiąc, jak przeszłam do CCC, to wszystko było tak samo. Wszystko było tak samo pod względem organizacyjnym. A wtedy CCC było też pro-kontynentalnym? Było World Tour'em. I tak naprawdę jedyne co się różniło, to myślę, że pieniądze. Poza tym całe serce, rowery, sprzętowo, wyjazdowo też było wszystko super. No i wiadomo, największą różnicą dla nas jako dla zawodników były wyścigi, że w Polsce nie mogłam się ścigać takiego Roubaix, czy nie mogłam się ścigać Gent, czy któregokolwiek z najlepszej półki wyścigów nie mogłam jeździć.
Pa, Bóg czuła, nie? I jakbyś miała określić najcięższy wyścig, który jechałaś dotychczas? Masz taki, który też ci się pojawia w pamięci? Niekoniecznie dużo ich było. Czy musisz, czy musisz... Musiałabym ci wymieniać i wymieniać. Są to na pewno te wyścigi największej półki. Ale nie masz tak, że na przykład najcięższy w karierze to był na przykład dajmy na to zeszłoroczny Paris-Jouba, gdzie jechaliście go w błocie, w deszczu. To był najpiękniejszy wyścig świata. I szczerze mówiąc chyba najlepszy. W tym roku był mniej cięższy i chyba mniej mi się podobał. No ja lubię jak jest taki... Im cięższe warunki, tym lepiej dla Ciebie?
W tamtym roku. No i też może dlatego ten Paris-Roubaix jest taki dla takich koksów silniejszych zawodników, bo po prostu tam jest finish na torze. Nie do śmierci. Ale jest tak, że zawodniczki u Ciebie w teamie miały przeszłość torową i dlatego jeżdżą na torze? Tak, tak, tak. No właśnie na tej zasadzie to wygląda, że mamy w tym roku dwie dziewczyny, które miały złoto na Igrzyskach Olimpijskich, a w tamtym roku były cztery medalistki z Tokio. Pięć nas tylko pojechało z ekipy na Igrzyska, z czego cztery wróciły z medala. O, super. Więc no i to właśnie z toru. Jest to też taka drużyna, która sprzyja takiemu torowemu rozwojowi, bo też myślę dyrektorzy takich zawodniczek szukają, które chcą się rozwijać i tutaj i tutaj.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sandro Surwiło rozmawia z Martą Lach, która niedawno ukończyła Paris-Roubaix, jednym z najcięższych wyścigów kolarskich. Marta opowiada o swoich emocjach związanej z tym wydarzeniem.
Marta Lach opisuje trudności i emocje związane z Paris-Roubaix, takie jak konflikty między zawodnikami i niebezpieczne akcje podczas wyścigu.
Marta Lach omawia cechy zawodnika, które są kluczowe do wygrania Paris-Roubaix, takie jak fizyczna siła, wytrwałość i konsekwencja.
Marta Lach porównuje kobiece kolarstwo do męskiego, podkreślając różnice w treningu, organizacji i możliwościach startu na wybranych wyścigach.
Marta Lach opowiada o doświadczeniach związanej z jeźdzeniem w zagranicznej drużynie, w tym o różnicy między World Tour a prokontynentalnymi drużynami.
Marta Lach opowiada o swoim doświadczeniu podczas Olimpiady w Tokio, w tym o spotkaniach z gwiazdami innych dyscyplin i inspiracjach z innych sportowców.
Rozmowa kontynuuje omówienie idoli i inspiracji Marty, w tym opowieści o Kamilu Stochu i Marcinie Wozie. Marta podkreśla, że jej motywacją są osoby, które pokazują, jak trzeba walczyć i nie przestawać marzyć.
Marta opowiada o Marek Saganie, jego pozytywnym podejściu do sportu i analizie wydarzeń. Podkreśla, że Sagan nie przejmuje się opinią innych i koncentruje się na swoim życiu i pasji.
Marta opowiada o przełomowych chwilach w swojej karierze, takich jak przejście z juniorskiej do juniorskiej kategorii, a także o sukcesach i zwycięstwach na Mistrzostwach Polski i Europy. Podkreśla, że te doświadczenia dają jej dobroć i motywację.
Marta rozmawia o swoich doświadczeniach z zwątpieniami i blokadami, podkreślając, że nie ma takich momentów, gdyby się zastanawiała nad sensem swojej pracy. Opowiada również o wypadku, który nie wpłynął na jej psychikę, ale przyniósł blokadę w formie strachu przed samochodami.
Rozmowa kończy się rozmową o treningach i doświadczeniach w peletonie. Marta podkreśla, że nie ma strachu przed bliższymi zawodniczkami, ale podkreśla, że jest to trudne doświadczenie, które wymaga silnej mentalności.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zobacz ten odcinek tu: https://youtu.be/TUUq2FB8-5k
Witamy w #30 odcinku podcastu DOSTARTU. Dzisiaj rozmawiamy z Martą Lach, która niedawno ukończyła jeden z najtrudniejszych brukowych wyścigów kolarskich Paryż-Roubaix! Rozmowę prowadzi Sandro Surwiło.
Martę znajdziecie tutaj: https://www.facebook.com/martusialach
Powiedz cześć: https://www.instagram.com/dostartu/
Nasza grupa dyskusyjna: https://www.facebook.com/groups/dostartu
Nasza aplikacja do organizacji i startowania w zawodach!
www.dostartu.pl
#Szosa #Podcast