Czy możesz wierzyć własnym oczom? Tak działa dezinformacja w 2026 roku
Wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem finansowym dużej firmy. Dostajesz e-mail od swojego CFO, że potrzebna jest pilna, poufna transakcja. Masz wątpliwości, czy to phishing. Ale potem ktoś organizuje wideokonferencję. Na ekranie widzisz dyrektora finansowego i czterech znajomych współpracowników. Rozmawiasz z nimi, słyszysz ich głosy, widzisz twarze. Wszystko się zgadza. Wykonujesz 15 przelewów na łącznie 25 milionów dolarów. To nie science fiction. To współczesna dezinformacja. O jej kulisach i o tym, jak się przed nią bronić, opowiadam w nowym odcinku Digitalks. Obejrzyj!
Dokładnie tak samo w tym przypadku. No właśnie, ważne jest takie pytanie psychologiczne, które trzeba zadać samemu sobie i zawsze. Wdrukujcie sobie w głowę, żeby je zadać. Po co ja chcę to udostępnić? Dlaczego ja uważam, że to warto udostępnić? Okej, a, bo to się zgadza z moimi poglądami, a, bo chcę koniecznie, żeby wiedziała o tym moja siostra czy mój brat. Dobra, jeżeli ja to chcę przekazać, nadać temu swoje imię, muszę sprawdzić to źródło. I ten lateral reading jest bardzo fajnym źródłem, ale oczywiście jest cała masa narzędzi do weryfikacji. I to jest na przykład Demagog, to jest polskie centrum weryfikacji, jedno z najlepszych w Europie, nasza duma, i to jest narzędzie fact-checkingowe. Czyli co robi Wchodzimy na stronę demagog.org.pl i w wyszukiwarce wpisujemy temat czy cytat, czy cokolwiek chcemy sprawdzić i dostajemy zestaw informacji o tym, czy to jest prawdziwe, nieprawdziwe, kiedy to się pokazało, jaka jest prawdziwa informacja, co na ten temat mówią osoby.
właściwe media, te, które są nieobciążone deepfake'ami i tak dalej, i tak dalej. Więc podaje nam informację, czy to jest prawda, czy to jest manipulacja, czy to jest fałsz, czy na przykład jest to informacja nieweryfikowalna, to też nam daje jakąś odpowiedź, tak? Tak. Więc cokolwiek zobaczymy, na pewno czy cytat polityka jakiegoś, kogoś tego typu, to koniecznie wpisujemy, zanim udostępnimy, wpisujemy to nazwisko, ten cytat na stronie Demagog i oddostajemy odpowiedź. Druga, Google Lens. No właśnie. Jeżeli mamy Androida, to wejdziemy do zdjęć Google, otwaramy dowolne zdjęcie, klikamy ikonę Google Lens w prawym dolnym rogu, taka kamerka ze skwadracikiem i tam sprawdzamy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem finansowym dużej firmy. Dostajesz e-mail od swojego CFO, że potrzebna jest pilna, poufna transakcja. Masz wątpliwości, czy to phishing. Ale potem ktoś organizuje wideokonferencję.
Na ekranie widzisz dyrektora finansowego i czterech znajomych współpracowników. Rozmawiasz z nimi, słyszysz ich głosy, widzisz twarze. Wszystko się zgadza. Wykonujesz 15 przelewów na łącznie 25 milionów dolarów.
To nie science fiction. To współczesna dezinformacja. O jej kulisach i o tym, jak się przed nią bronić, opowiadam w nowym odcinku Digitalks. Obejrzyj!