#13 UX/UI Designer. Czy kreatywność jest konieczna do dobrej pracy? Marta Salamon
Czy UX/UI Designer to artysta w świecie IT? 🤔👩🎨 Tworząc aplikacje, strony internetowe, produkty cyfrowe należy zadbać nie tylko, by kod się zgadzał. Ważnym elementem również jest to, jak wizualnie będzie przedstawiony nasz produkt. Każdy zapewne w swoim doświadczeniu zawodowym spotkał się z ciekawym i wartościowym produktem, ale niestety ciężkim w użytkowaniu. Tutaj wchodzi UX/UI i praca nad tym, by doświadczenie użytkownika końcowego było jak najlepsze. Nasza gościnią jest Marta Salamon UX/UI Designerka, pracująca w Oanda, która podzieliła się z nami swoim doświadczeniem zawodowym. ______________________________________________________ Podcast DEVision to polski podcast IT dla programistów, którzy chcą rozwijać swoją wiedzę, posłuchać o ciekawych projektach oraz zainspirować się innymi. A to wszystko w przyjemnej formie rozmowy, której możesz słuchać w tramwaju, na siłowni, a nawet w pracy 😉 💌 Zapisz się do naszego newslettera: https://bit.ly/37TTNCK 🌏 Więcej o nas przeczytasz na stronie: https://bit.ly/3Pttiox Obserwuj nas na social media: 🚀 LinkedIn: https://bit.ly/3PxlHFQ 🎧 Spotify: https://spoti.fi/39xU0fm 🎧 iTunes: https://apple.co/3PsjhrQ
Jestem w lekkim szoku. Myślałem, że nie ma nic lepszego niż bycie programistą. To wszystko... ...co chciałaś powiedzieć. Dziękujemy. Cześć, witam bardzo serdecznie wszystkich naszych widzów i słuchaczy w kolejnym odcinku podcastu DEVision. Dzisiaj w studio jest ze mną Marta Salamon, z którą będę rozmawiał o pracy UX UI Designera, tak? Tak jest. Siemano. Zanim przejdziemy do konkretów, chciałbym, żebyś przedstawiła się naszym słuchaczom i opowiedziała kilka słów o sobie. Ojej, od czego by zacząć? Dobra, jestem Marta Salamon i ja jestem UI UX Designerką.
Kreowanie rzeczywistości dookoła i kreowanie doświadczenia, to się totalnie kiedyś połączy z tym całym user experience, o którym będziemy mówić. Dobrze, a czym się dokładnie zajmujesz w pracy? Co znaczy rola UI UX Designera? Jest takie najprostsze wyjaśnienie, że UI to jest Interface, a UX to jest User Experience, czyli doświadczenie użytkownika. Ale to jest takie przetłumaczenie, a nie wytłumaczenie, które nikomu nic nie mówi. Żeby to trochę rozjaśnić, żeby powiedzieć, o co z tym faktycznie chodzi. To trzeba się w ogóle cofnąć do tego, czym jest to doświadczenie. Jak to działa, że doświadczenie można w ogóle zaprojektować i że my projektujemy doświadczenia nie tylko w kontekście UI, nie tylko w kontekście tego, co jest widoczne w aplikacji na ekranie.
Bo wycieczka do Disneylandu, wycieczka do Las Vegas, to też jest doświadczenie. Przejście się do salonu tatuażu, w którym ktoś od lat marzył, żeby zrobić sobie dziarkę, jest fantastycznym doświadczeniem. I to wszystko zostało kiedyś zaprojektowane przez ludzi? Może zacznę od tego User Interface, bo to jest mi taki dosyć bliski temat. Sam jestem web deweloperem, więc tworzymy też aplikację, która ma jakąś tam stronę wizualną. No i jak to się przekłada na twoją pracę? Bo rozumiem, że ty przygotowujesz po prostu dla programistów jakieś szablony, z których oni później będą korzystali i będą starali się odtworzyć to, co dla nich przygotowałaś, twoją wizję. Z tym, że UI to jest ostatni krok na ścieżce mojego designowania, bo to jest właśnie ten moment, kiedy spotyka się designer z developerem i muszą razem jednak współpracować, żeby dobrze się zrozumieć.
Myślę, że to rodzice im będą kupowali. Więc trzeba by było zapytać rodziców o to, co oni uważają, że będzie fajne dla tych swoich niegrzecznych dzieci. Czy oni będą woleli, żeby te dzieci pozostały niegrzeczne, czy może, żeby te ubrania sprawiały, że one będą takie grzeczniejsze? Trzeba by było zapytać, jaki mają budżet na te ubrania, co sprawia, że ta marka jest taka jedyna i wyjątkowa i że jest właśnie Tą konkretną marką bluz, spodenek i bucików dla niegrzecznych dzieci, na którą oni się zdecydują. I gdy już to będziemy wiedzieć, to możemy przechodzić dalej i możemy się zastanowić. Czyli to jest tak, że jeżeli ja jako klient, który chciałbym stworzyć stronę, przychodzę do Waszej firmy i mówię, że potrzebuję zaprojektować stronę, na której będę sprzedawał ciuchy i kontaktuję się z Tobą tutaj UX UI Designerem.
Rozumiem, że jednym z Twoich pierwszych kroków jest badanie rynku klientów, żeby zobaczyć, jak ten rynek wygląda. Tak jest. To jest rzecz, która się przewija w całym designie. To nie jest ograniczone tylko do UX-u, bo jeżeli chciałabym zaprojektować doświadczenie wizyty w salonie tatuażu, to też zastanowiłabym się, kto jest klientem, czego on potrzebuje, czy on chce mieć frajdę z tego doświadczenia, czy on chce się przestraszyć, jakie emocje mam z nim wzbudzić. Tak samo będzie z zaprojektowaniem brandingu. I też trzeba się zastanowić na samym początku, kto jestem odbiorcą i jak on ma się czuć, wchodząc w interakcję z marką. A to, że UX przyjęło się, że jest związany z apkami mobilnymi i ze stronkami,
To jest trochę taka nowa rzecz, bo UX był od bardzo dawna. Jeżeli w XIX wieku był sobie jakiś sklepikarz, który ten sklepik prowadził, ale z taką namiętnością i zapamiętaniem. Miał najlepszy sklep na rynku. Dokładnie, najlepszy sklep na rynku, do którego wszystkie babeczki chciały pójść i kupić sobie nową wstążkę do włosów. Mimo, że był szewcem. Być może, ale najlepszym szewcem, wstążkarzem Już wtedy on projektował UX, nie wiedząc, że to kiedyś będzie nazywało się UX-em. Powiedziałaś nam tutaj, do czego może się odnosić UX i wspomniałaś właśnie tutaj o różnego rodzaju przeżyciach w Disneylandzie, salonie tatuaży. Jak to się w takim razie stało, że ten termin zaczął się odnosić do aplikacji?
Super pytanie. UX jest wszędzie i wszystko można określić mianem UX, ale my obecnie używamy tego bardzo mocno w kontekście UI i chyba to jest przez podobieństwo tej pierwszej literki i dlatego tak to się przyjęło. I mówię zupełnie serio, bo to mogło się nazywać w dowolny inny sposób. Mogliśmy zacząć to nazywać doświadczeniem użytkownika, mogliśmy to zacząć nazywać flow użytkownika. Przyjęło się właśnie słowo doświadczania. To ma mnóstwo wspólnego z kreowaniem brandu, z kreowaniem marketingu i to jest po prostu inna branża, w której bardzo mocno dotyczą się te same zasady. To jest takie moje spojrzenie na ten temat, bo tak bardzo mocno przyjęło się, że ten UX jest strasznie związany z tym, że na ekranie będą jakieś komponenty i jakieś paterny i na tym ekranie pojawią się obrazki i typografia i wszystkie inne rzeczy, które w ogóle wchodzą w skład strony internetowej.
Ale to jest efekt końcowy. I zanim to się wydarzy, to my musimy w ogóle cofnąć się. Tam po drugiej stronie monitora siedzi ktoś, kto poświęca swój czas, ewentualnie swoje pieniądze, jeżeli zapłacił za ten produkt cyfrowy. I on czegoś od niego oczekuje. Coś go musi przeciągnąć do tego ekranu. Coś ten produkt musi mu dawać w zamian. I my się musimy bardzo porządnie zastanowić co i w jakiej formie. I to właśnie w jakiej formie to jest sedno pracy UX Designera. Bo w przypadku stronki, w przypadku apki, Główny punkt styku, który z nią ktokolwiek z osób użytkujących będzie miał, to jest właśnie to, co się na tym ekranie wyświetla.
Czy kupić bluzy dla niegrzecznych dzieci, czy pograć w grę. A propos bluzy dla niegrzecznych dzieci, ja bym chciał wrócić do przykładu, o ile jesteśmy w stanie kontynuować go. Rozmawialiśmy o sytuacji, kiedy już zbierasz oczekiwania docelowych użytkowników aplikacji. Jakie następne kroki podejmujesz w swojej pracy? Jeżeli już wiemy, kto jest naszym użytkownikiem, czego on chce od naszej strony, jaki on ma potencjalnie budżet, jak on sobie wyobraża taką stronę, to takim pierwszym krokiem w realnym UX-ie, a już trochę mniej marketingu, byłoby zaprojektowanie takich wstępnych makiet i sprawdzenie, czy tam w ogóle te informacje, które się pojawiają na tej stronie, czy one mają sens, czy mają ręce i nogi.
I teraz tutaj zadaniem UX Designera jest sprawdzenie, czego ludzie oczekują. Mówisz o tym, że przygotowujesz jakieś wstępne mankiety. Czy tu już korzystasz z jakichś takich narzędzi programistycznych? Moje ulubione narzędzie to jest kartka i ołówek. I to jest totalnie najlepsze narzędzie. W ogóle nie ma z tym dyskusji. Ja się domyślam, że wiele rzeczy można stworzyć przy pomocy ołówka i kartki, natomiast czasami potrzebujemy stworzyć taki projekt, taki model, który lepiej wychodzi już z jakimś narzędziem, z jakimś softwarem. Dobrze, zakładając, że na kartce to już mam i teraz pasowałoby jednak w pracy profesjonalnie na spotkaniu. Pokazać komuś jeszcze innemu? Tak, żeby on jeszcze rozczytał moje pismo, to w OAN-zie stosuje się, używamy framera.
Framer to jest całkiem sympatyczne małe narzędzia. Framer X w zasadzie. Które wydaje mi się nie jest specjalnie popularne. Teraz na topie tak bardzo mocno jest Figma. I mój ukochany Sketch też stracił na popularności. Sketch jest wspaniałym tulem. Sketch jest tak prosty, że prostacki i da się w nim zrobić absolutnie wszystko. Czyli rozumiem, że po tym jak już przygotujesz swoje szkice na kartce, przygotowujesz powiedzmy oficjalną prezentację. Jakie następne są kroki? Bo musisz ten swój model, swój projekt przedstawić komuś. Komu go będziesz przedstawiać? Swojemu zespołowi designerów, żeby zweryfikować takie pierwsze myśli na ten temat. Zespołowi programistów, żeby sprawdzić czy to co ja sobie narysowałam jest w ogóle do zrobienia.
My robimy tak, że wrzucamy test na user testing, I wybieramy sobie grupę docelową. Taka minimalna ilość osób przepytanych to powinno być pięć. Pięć to jest rozsądna liczba, żeby wyłapać większość błędów, które mogą się pojawić, a piętnaście to jest maksymalna liczba osób, które ja potem mogę przesłuchać w jeden dzień i zapoznać się z tym, co mają do powiedzenia i się nie znudzić. W momencie, kiedy oddajesz efekty swojej pracy, przedstawiasz, wspomniałaś o dwóch zespołach. Po pierwsze, że masz twój zespół designerski i zespół programistów. Zacząłbym od tego pierwszego. Rozumiem, że nie jesteś jedyną designerką u siebie w firmie. Mamy pięcioosobowy zespół designu, każdy ma własny projekt, ale często się dzwonimy i po prostu komunikujemy i pytamy siebie nawzajem o radę, o zdanie, o to, co myślimy o rozwiązaniach i o to, czy one nie wykluczają się na przykład wzajemnie, albo czy już ktoś wcześniej nie wykonał tej samej roboty, z której można by było skorzystać.
Biznes też wiadomo musi za to zapłacić i nikt się na to nie zgodzi, żeby wykonać taką pracę. Oczywiście. Rozumiem, że w procesie tworzenia aplikacji jesteś od samego początku do samego końca. Dokładnie tak. Zawsze do końca coś może się jeszcze wykrzeczyć i trzeba przypinać, żeby to się nie stało. W ramach pracy UX starza się zrobić grafiki promocyjne, bo to też jest ten punkt styku z użytkownikiem. Co to znaczy grafiki promocyjne? Na przykład grafiki, które potem zobaczy się w App Store przy pobieraniu aplikacji. Albo grafiki na social media, jeżeli to jest jakiś główny kanał sprzedaży. Oczywiście fajnie, jak jest dodatkowy zespół grafików odpowiedzialny za takie rzeczy, który na pewno lepiej zna się na robieniu grafik do social media niż ja. Czasem po prostu trzeba zakasać rękawy i troszkę wyjść z tej strefy komfortu i zrobić takie graficzne rzeczy też.
Jakbyś miała wybrać, który etap tworzenia aplikacji jest dla ciebie najciekawszy i który najbardziej ty lubisz? Najbardziej lubię ten moment, kiedy wszystko zaczyna bardzo szybko przybierać taki widoczny, namacalny kształt. Kiedy te pierwsze makiety zaczynają zamieniać się w takie bardzo konkretne, namacalne, UI-owe rozwiązania. I wtedy widzę, jakie emocje może ten produkt wzbudzać. Widzę, jak kolor może oddziaływać na użytkownika. Ta architektura informacji faktycznie już przypomina klikalny produkt, mimo że do tej klikalności jeszcze dużo, dużo, dużo brakuje. Czyli mam rozumieć, że lubisz swoją pracę? Uwielbiam. To jest najlepsza praca świata. Jeszcze programistką nie byłaś. Byłam. Byłaś? Byłam programistką. Przepraszam. I wtedy już sobie myślałam, ale fajnie było być designerką.
I okazało się, że faktycznie jest trochę fajniej. Jak w takim razie do tego doszło, że z programistki zmieniłaś swoją rolę na UX UI designerkę? Kilka lat temu była taka sytuacja w IT, że każdy człowiek, który chciał zostać programistą, mógł zostać programistą. I ja też stwierdziłam, że byłoby fajnie, spoko praca, dobre hajsy, to jest to, co lubię, do czego mam jakiś tam talent. Byłam dobra z informatyki w gimnazjum tak naprawdę, to dlatego. Miałam trochę HTML-a, trochę CSS-a, trochę Javascriptu, a resztę douczyłam się w pierwszej pracy, do której był po prostu test do zdania. I jakimś cudem ja ten test zdałam najlepiej ze wszystkich kandydatów, którzy próbowali się dostać i voilà, nagle dostałam swoją pierwszą pracę jako pracownik działu IT.
Kiedy nastał ten moment, kiedy powiedziałeś basta, więcej tego nie chcę robić? A, zdecydowanie jeszcze nie wtedy, bo potem znalazłam następną pracę, też jako programistka i też kodowałam sobie następną stronkę. Ale cały czas mi brakowało czegoś, co byłoby trochę bardziej kreatywne, bo ja lubię front i to, że szybko widać zmiany. W backendzie strasznie bym się męczyła. Ojejku, nie mogłabym tego robić zdecydowanie, bo tam tych zmian nie widać tak naocznie. I tak sobie kodowałam te stronki i myślałam, ależ byłoby cudownie, Gdybym był designerem, bo też miałam designerów w zespole i tak im zazdrościłam, jaką mają super robotę i że siedzą sobie cały dzień i oni sobie tam przeglądają te stoki i klikają sobie jakieś obrazki i robią te makiety w peńcie, bo makiety da się co prawda zrobić w peńcie, ale jest to okropna robota, nie polecam.
Ale już wtedy im zazdrościłam, nawet bez tych wszystkich fancy tooli, bez framerów i figm i skeczy. Ja lubię rysować i lubię tworzyć i lubię kreować i lubię wymyślać Lubię te wszystkie fajne, miłe, kreatywne rzeczy, które sprawiają, że powstaje coś z niczego. I zdecydowanie to można bardziej wykorzystać w designie. I udało się przebranżowić. Ot tak, po prostu, pokazując portfolio kilku rzeczy, które już miałam wcześniej zrobione, kilku projektów, które zrobiłam specjalnie do tego celu i kilku zadań rekrutacyjnych. I tak udało mi się zostać junior UI UX designerką. Z czym wiązało się to, że musiałaś się przebranżowić? Musiałaś się czegoś nowego nauczyć, nowych narzędzi? Jest jedna rzecz, której musiałam się nauczyć i uczyłam się jej w pierwszym tygodniu pracy w nowej firmie.
I to była grafika wektorowa, która zawsze wydawała mi się taka przerażająco trudna, bo jestem człowiekiem rastrowym, kartkowym, takim, który sobie bierze pędzel i maluje. I zrobienie tych wektorów wydawało się absolutnie niemożliwe. Nie potrafiłam załapać, jak to działa. I na całe szczęście w tym pierwszym tygodniu pracy udało się ogarnąć magicznie, jak to działa i że to nie jest jednak takie trudne. I potem już poszło bardzo, bardzo z górki. To dobrze, pomyślałem, że powiesz przez chwilę, że do tej pory nie rozumiesz. Czy w takim razie uważasz, że to jest praca dla każdego, czy każdy by, kto by chciał, tak jak wspomniałaś wcześniej, każdy mógł zostać programistą, kto tylko by miał jakieś chęci. Czy tak samo jest w twoim zawodzie? No powiem ci, że nie wiem. I ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo z jednej strony UX spotykamy na każdym kroku i każdy z nas kiedyś tworzył jakieś doświadczenie.
Maga pogodzić się z odmową. Tak, bo ja rozumiem dokładnie, że to nie jest to lenistwo, znaczy może czasem jest. To chodzi o to, żeby wyrobić się w jakimś rozsądnym deadline. Pomaga mi znajomość terminologii, ale przede wszystkim takie zrozumienie, że nie wszystkie rzeczy, które wydają się proste na pierwszy rzut oka, faktycznie takie są. I czasem przesunięcie czegoś od 12 pikseli wiąże się w ogóle z tygodniem pracy, zamiast po prostu zmianą w jednym miejscu. I to nie jest coś, co jest widoczne na pierwszy rzut oka i dla designerów, i dla biznesu, ale wiem, z czego może to wynikać, że tak jest zakodowany komponent, nie da się tego zmienić. Nie da się tylko zmienić szybko, bo zmieni się na wszystko.
Czy potrzebuje w tej pracy zmysł taki artystyczny? Nie. To jest największy mit. Do pracy w UX nie potrzeba zmysłu artystycznego. A w UI? W UI potrzeba wyczucia estetyki. Niekoniecznie zmysłu artystycznego, ale zdecydowanie trzeba czaić, co wygląda ze sobą dobrze, a co źle. A co z kreatywnością? Czy muszę być kreatywny? To jest definicja kreatywności, którą kiedyś przeczytałam, bardzo mi się spodobała i bardzo za mną rezonuje, że kreatywność to jest wymyślanie rozwiązań wobec postawionych nam problemów. Im więcej mamy problemów, tym bardziej musimy kombinować, żeby wpisać to nasze rozwiązanie w te wszystkie limity, które pojawiają się z każdej strony. I to jest na pewno ten aspekt kreatywności, który też spotykasz w swojej pracy jako programista. Kreatywność wcale nie wymaga tworzenia czegoś wizualnego.
Można być kreatywnym na milion różnych sposobów i nie musimy wcale kojarzyć tego tak bardzo mocno z rzeczami wizualnymi. Dobrze. A gdybyś miała tak wymienić, jakie są najważniejsze cechy u dobrego UX Designera, to co byś powiedziała? Otwarty umysł i... Pozbycie się przekonania, że wszystko to, co wychodzi spod twojego pióra, tudzież myszki albo tabletu, to jest w ogóle najlepsza rzecz na świecie, bo najczęściej tak nie jest. Najczęściej okazuje się, że ta rzecz być może jest ładna na pierwszy rzut oka i dopracowana i faktycznie przelało się w to dużo effortu, dużo pracy i dużo dobrych chęci, ale rynek weryfikuje, że może wcale koniecznie tak nie jest, albo że to wcale nie jest koniecznie rozwiązanie, które się sprawdzi w praktyce.
Jakie są największe wyzwania w twojej pracy? Czy masz jedno takie jakieś konkretne doświadczenie, którym chciałabyś się z nami podzielić? Jedno konkretne to nie, bo też słuchający mogą się obrazić. Ale dla mnie wyzwaniem jest nie wypaść z tego programistycznego myślenia. I niestety już minęły lata od momentu, kiedy ja się przebranżowiłam. I zaczynam coraz mniej rozumieć. I z przykrością czasem stwierdzam, że już nie wiem, jak działa React Native, już nie wiem, jak działają współczesne zasady SEO. I to, co kiedyś było dla mnie dosyć oczywistą rzeczą, bo po prostu rozmawiałam sobie z deweloperami jak równa z równym, teraz przestaje być oczywiste i teraz muszę z dużo większą pokrą ich słuchać. Co byś doradziła osobom, które chciały dopiero zacząć pracę jako UX designer?
Dobrym krokiem na początek byłyby studia podyplomowe i na przykład w Krakowie na AGH jest User Experience Product Design. To jest właśnie podyplomówka. Jedna z najlepszych w Polsce, polecam bardzo. Zresztą byłam tam mentorem dwa razy, było super, ale podobno równie super jest być tam studentą. A co byś poradziła osobie, która nie ma czasu na jakąś podyplomówkę? Jestem już pracownikiem w jakiejś firmie, ale to czuję, że to nie jest moja kariera. Słyszałem, że ten UX jest taki super. Czuję, że tam się odnajdę. Źródeł w internecie jest absolutnie nieskończona ilość na to. Fajne są kursy od Google, kursy UX. Można się przebranżowić na UX tak naprawdę z bardzo wielu branż. Można się przebranżowić, będąc wcześniej deweloperem.
Jest mnóstwo architektów, którzy teraz decydują się na User Experience, bo to jest bardzo podobny zestaw umiejętności. Trochę tych technicznych, a trochę tych kreatywnych. Jak ktoś już ma tę osobowość, która dobrze mu się sprawdza w byciu architektem, to dobrze też się sprawdzi w byciu UX-em. W tej branży nadal króluje portfolio. I portfolio, uwaga, to jest sekret, powinno być pięć projektów. Nie więcej, nie mniej, bo rekruterzy też nie mają czasu przeglądać tych wszystkich projektów. Z drugiej strony mniej, wiadomo, nie przedstawisz całej palety swoich możliwości. UX-owe portfolio niekoniecznie musi być ładne i takie czyściutkie i obfitujące w obrazki. UX-owe portfolio ma często w sobie bardzo dużo tekstu. Ma opisane case study, ma opisane Czy uważasz, że twoja praca, rola UX UI Designera jest potrzebna w każdym projekcie, w którym mamy jakąś warstwę wizualną?
W każdym projekcie powinien się znaleźć ktoś, kto dobrze ogarnia Vuex, ale to nie musi być konkretnie designer, bo jest mnóstwo deweloperów, którzy też się w tym fantastycznie odnajdują, którzy mają tą smykałkę, tą żyłkę i mają tą wiedzę, że po prostu zaprojektują coś, co będzie fajne, proste, używalne, minimalistyczne. I doskonale się sprawdzi przez to, że też mają swoją wiedzę i też mają wcześniejsze projekty, które wdrażali w życie. I już w miarę wiedzą, co się sprawdza, a co nie. Ale będzie im dużo prościej, jeżeli będzie osoba przeznaczona tylko do tego, która odwali za nich tę część roboty. Natomiast przecież jest mnóstwo projektów stworzonych przez jedną osobę. I one też są fajne. Są dużo bardziej oczywiście osobiste, są na mniejszą skalę niż takie tworzone przez zespół, ale one też powstają i też są super.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawienie Marti Salamon i jej roli jako UX/UI Designerki.
Opis roli UX/UI Designerki i jej zadania w projektowaniu doświadczeń użytkownika.
Opis procesu projektowania nowego produktu, od badania rynku do pierwszych kroków w projektowaniu UX/UI.
Opis metody badania rynku i tworzenia architektury informacji w kontekście projektu dla sprzedawców ubrań dla dzieci.
Opis sposobu tworzenia makiet i korzystania z narzędzi do projektowania UX/UI.
Opis współpracy z zespołami designerskim i programistycznym oraz procesu testowania projektu z użytkownikami.
Opinia Marti na temat jej pracy jako UX/UI Designerki i porównanie z poprzednią rola programistki.
Opis przebrania się na rolę UX/UI Designerki i wymagania do tej roli.
Opis wyzwań w pracy i doradztwo dla osób zainteresowanych rozpoczęciem kariery w tej roli.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tworząc aplikacje, strony internetowe, produkty cyfrowe należy zadbać nie tylko, by kod się zgadzał. Ważnym elementem również jest to, jak wizualnie będzie przedstawiony nasz produkt. Każdy zapewne w swoim doświadczeniu zawodowym spotkał się z ciekawym i wartościowym produktem, ale niestety ciężkim w użytkowaniu. Tutaj wchodzi UX/UI i praca nad tym, by doświadczenie użytkownika końcowego było jak najlepsze.
Nasza gościnią jest Marta Salamon UX/UI Designerka, pracująca w Oanda, która podzieliła się z nami swoim doświadczeniem zawodowym.
______________________________________________________
Podcast DEVision to polski podcast IT dla programistów, którzy chcą rozwijać swoją wiedzę, posłuchać o ciekawych projektach oraz zainspirować się innymi. A to wszystko w przyjemnej formie rozmowy, której możesz słuchać w tramwaju, na siłowni, a nawet w pracy 😉
💌 Zapisz się do naszego newslettera: https://bit.ly/37TTNCK
🌏 Więcej o nas przeczytasz na stronie: https://bit.ly/3Pttiox
Obserwuj nas na social media: 🚀 LinkedIn: https://bit.ly/3PxlHFQ
🎧 Spotify: https://spoti.fi/39xU0fm
🎧 iTunes: https://apple.co/3PsjhrQ