Mentionsy Mentionsy
Czytu Czytu
Czytu Czytu

#88 – Na dwa głosy o „Babel” Rebekki F. Kuang

15.03.2023 ·1 godz 23 min · 7 rozdziałów

Witajcie w osiemdziesiątym ósmym odcinku podcastu Czytu Czytu!   Nad tym odcinkiem wisi jedno bardzo ważne pytanie: czy Czytu Czytu go przetrwa? Na tapet bierzemy bowiem książkę głośną, wyczekiwaną i od dawna głośno uwielbianą przez Megu, czyli „Babel” Rebekki F. Kuang, która właśnie ukazała się po polsku nakładem Fabryki Słów w tłumaczeniu Grzegorza Komerskiego. Nie będzie to jednak odcinek wypełniony samymi zachwytami, ponieważ nie mówimy na jej temat jednym głosem. Przygotujcie się więc na zażartą dyskusję, przerzucanie się plusami i minusami oraz śpiewanie Megu (z góry za to przepraszamy). Emocji na pewno nie zabraknie i do samego nie będzie jasne, czy kiedykolwiek wrócimy z następnym odcinkiem. O tym musicie się przekonać sami.  A zanim przejdziemy do „Babel”, we wstępie mamy kilka przemyśleń na temat wyników tegorocznego Plebiscytu Książka Roku Lubimy Czytać. Segment spoilerowy zaczyna się na 00:54:30 Życzymy miłego słuchania!   Czytu Czytu prowadzą:   Magdalena Adamus (Catus Geekus)  Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny)

19:17 · Opis świata i bohaterów w książce Babel 1

Po prostu Kuang chciała wyrazić bardzo konkretny zestaw swoich poglądów. Na kolonializm, na imperializm, na rasizm i ona to zrobiła, więc tworzenie świata w Bablu moim zdaniem nie miało być dla niej taką zabawą w przepisywanie historii tego świata, jak ona się mogła różnić dzięki tym srebrnym sztabkom. Bo jej celem w tej książce po prostu było coś innego, ale rozumiem, że można się było pobawić, a ona tego po prostu nie zrobiła. Ja nie wymagam od niej, żeby przepisała całą historię, zresztą nie może, bo jej potrzebne są takie relacje kolonialne, jakie były w rzeczywistości. Ale to, że ma się jakiś cel, to nie znaczy, że jakby każda droga prowadzi do niego równie dobrze.

25:57 · Analiza konstrukcji postaci i narracji 1

Bez brania pod uwagę tej kluczowej narracji. Ta książka nie jest pod, żeby białym ludziom było miło. Ale jeśli nie pokażemy tego w szerszym spektrum, jak ci ludzie działali, jak wyglądały poglądy, jak one były jednak mimo wszystko na przecięciu także płci i pochodzenia klasowego, to nie zrozumiemy w pełni skomplikowanego mechanizmu imperialnego rasizmu. I to także tego, że w tamtych czasach Zanim jeszcze powstało pojęcie klasy społecznej, zanim się jeszcze wygrawerowało, że się tak wyraża, zanim Marx prawie zdefiniował, o co mu chodzi przez klasę społeczną, podziały klasowe miały na przykład zarabianie rasistowskie, co znaczy niższe klasy społeczne nie były traktowane jak ci sami ludzie. I wydaje mi się, że to jest problem, znaczy problemem Babla jest to, że ta narracja jest osadzona w bardzo konkretnym momencie społeczno-historycznym,

47:22 · Społeczne reakcje i refleksje po lekturze 4

Wydaje mi się też, że To, co tutaj jest między nami, to tak naprawdę nie dotyczy w ogóle książki. Tylko dotyczy tego, z czym się wychodzi do tej książki. Na pewno jedno jest jakby... Jeśli przyjmujemy, że każda książka jest emanacją pewnej myśli, pewnego przemyślenia autorki czy autora, To ta książka absolutnie, jeśli skończycie ją czytać, to wiecie o co chodzi autorce i co chcę wam powiedzieć. Też wszystko zależy od tego, ile czasu poświęciliście refleksji chociażby nad tym, jak działa polityka imperialna, jak nadal działa, bo przecież kulturowa polityka imperialna nadal działa. Nie jest to już polityka Wielkiej Brytanii, ale na przykład amerykańska polityka imperialna kulturowa nadal działa. Wydaje mi się także, że wtedy, kiedy w tej książce zaczynają się rzeczy dziać i kiedy dochodzimy do końca i pewien, wcale nie tak powszechny w literaturze sposób myślenia o działaniach bohaterów też jest bardzo cenny.

I to nie jest tak, że ostatecznie wtedy nagle poznajemy jej motywację, bo tam jej motywacja jest mocno zasadzona w tej stracie brata, w tym, że ona musi się mierzyć z tą świadomością, że tracąc śmierć jej brata jest tak naprawdę szansą dla niej, bo to było już wcześniej powiedziane. To nie jest tak, że o tym nie było nic wcześniej. Wcześniej bym rozsypała pewne elementy, które są w tym rozdziale. Ten rozdział mógłby nie istnieć, gdyby był lepiej rozpisany na te 400 stron, w których się nic nie dzieje. Natomiast ważna rzecz i to jest moim zdaniem rzecz, która wyróżnia Babel spośród literatury fantastycznej i w ogóle rozgrywkowej, to znaczy To jest książka, która jest w pełni świadoma, że ludzie tacy jak Robin i całe to stowarzyszenie Hermes i te wszystkie działania podejmowane oddolnie na rzecz zniszczenia Imperium. To bardzo fajnie brzmi i bardzo fajnie się siedzi po nocy i się spiskuje jak skończyć Imperium, ale w istocie Imperia są silniejsze od takich ludzi i jakby to nie jest książka cyniczna, tylko to jest książka moim zdaniem pod tym względem bardzo życiowa.

A wiesz, że ona, Kuang to od razu mówiła, zanim ta książka wyszła, ona powiedziała jak ona się kończy. Ona powiedziała, że oni wszyscy zginą. Tak, i to jest logiczne i to mi się bardzo podoba, bo rzeczywiście książki mają taką bardzo często wizję, że jedno dramatyczne wydarzenie zmienia losy świata i poświęcenie bohaterów ma sens. Tu bardzo wyraźnie widzimy, że akurat tu zdecydowanie autorka zrobiła pracę domową z historii ludzkości. To tak nie działa. Imperia są zbyt mocno wpisane w porządek świata i mają zbyt dużo elementów regulacyjnych. Żeby to tak łatwo wyglądało i bardzo często sobie fantazjujemy właśnie o tym jednym wielkim wydarzeniu, które to wszystko rozproszy, a tymczasem no właśnie, no właśnie to jest troszeczkę tak, że kultura, pewien sposób myślenia, pewien język trzymają tak ciasno nas wszystkich w pewnym porządku, że no właśnie, że nawet wydawałoby się mogło największe poruszenie czy największe wydarzenie, które powinno to wszystko zmienić, tak naprawdę niczego nie zmienia.

Jakby mamy bardzo duży problem z Zrozumieniem tego, że będąc białymi ludźmi korzystamy z tego, co stworzyły imperia kolonialne, nawet jeśli sami bezpośrednio nie braliśmy udziału tak w tym mechanizmie, jak społeczeństwa brytyjskie. W związku z tym mam wrażenie, że w Polsce jest bardzo dużo takich mechanizmów obronnych. Bardzo jakby ta narracja jest dla nas obca i jest inna i nie mieliśmy jej nigdy wpisane i nie wydarzyła się to dokładnie na naszej ziemi. W związku z tym jest nam z tym trudno. W związku z tym, jak widziałam krytyczne recenzje, To często one w ogóle nie dotyczyły książki, tylko tego własnego poczucia dyskomfortu, co moim zdaniem jest doskonałym przykładem na to, jak działa Imperia. Natomiast tutaj od razu chcę powiedzieć, że fantastycznych recenzji tej książki jest więcej niż słabych czy krytycznych.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.