Tragiczny wypadek nie przerwał wyścigu. Le Mans 1955
11 czerwca 1955 roku podczas legendarnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans doszło do największej tragedii w dziejach sportów motorowych. W tym odcinku "Czarnych skrzynek" poznacie kulisy dramatycznego wypadku, który pochłonął życie 83 osób. Jak to możliwe, że fragmenty rozbitej maszyny Pierre'a Levegha zebrały aż tak śmiertelne żniwo na trybunach? Dlaczego wyścig nie został przerwany mimo wypadku o takiej skali? Jak katastrofa na Le Mans wpłynęła na świat motorsportu? Scenariusz na podstawie wersji oryginalnej odcinka podcastu Kod: Katastrof autorstwa Anny Ziafar. Czyta Kuba Śliwiński.
Zgodnie z tradycją, kierowcy nie siedzą jeszcze wtedy w fotelach swoich samochodów, ale stoją na poboczu toru. Dopiero gdy słyszą sygnał, biegną do swoich pojazdów i ruszają. Bardzo niewielu z nich korzysta z pasów bezpieczeństwa. Wśród zawodników panuje bowiem przekonanie, że gdyby doszło do wypadku, lepiej zostać wyrzuconym z samochodu niż utknąć we wraku. Wkrótce Tour Le Mans wypełnia ryk silników. Samochody pędzą z prędkością ponad 200 km na godzinę, a kierowcy toczą zaciętą walkę o każdą pozycję. W czołówce stawki znajduje się Pierre, który doskonale czuje się za kierownicą srebrno-szarego Mercedesa. W tym samym czasie jego kolega z zespołu, Amerykanin John Fitch, cierpliwie czeka, aż nadejdzie jego kolej i zmieni Francuza.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marian opowiada o konfiguracji nowego laptopa w sklepach Media Expert.
Podróż do tragicznego wypadku podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans w 1955 roku, który zginęło 83 osób.
Opis zmian wprowadzonych po tragicznym wypadku, w tym przebudowa toru i zmiany w zasadach bezpieczeństwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.