To było zmęczenie, to było wbicie wzroku w ziemię, bez możliwości spojrzenia na niebo. Od razu mi się przypomina Jasminum i Brat Zdrówko grany przez Janusza Gajosa, podnoszący małe prosięta w kierunku nieba, żeby zobaczyły niebo. Tam demon trzymał tę kobietę bardzo mocno, bardzo skutecznie ją spętał, że nie potrafiła zobaczyć nieba. A przecież jak św. Paweł odezwał się do nas w pierwszym czytaniu w liście do Rzymian, otrzymaliśmy ducha. Mamy w sobie ducha. który przypomina nam, że jesteśmy dziećmi, że jesteśmy dziedzicami, że zostaliśmy, tak, zostaliśmy adoptowani i możemy z dumą nosić głowę do góry, nie po to, żeby na innych z góry popatrzeć, ale po to, żeby zawołać Abba, Ojcze, Tato, ja się spodziewam po Tobie wszystkiego co najlepsze.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.