Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
Czy Pracownicze Plany Kapitałowe to nowe OFE? Dlaczego jesteśmy do nich jako pracownicy zapisani “z automatu” i jeśli nie chcemy z nich korzystać, to musimy się z nich samodzielnie wypisać? I przede wszystkim - czy powinniśmy się z nich wypisać? W czwartym odcinku podcastu “Co mi to da” Miłosz Wiatrowski-Bujacz przekonuje, że wielką nieufność Polaków wobec PPK trudno racjonalnie uzasadnić.
Pracownicze plany kapitałowe to jest taki dobrowolny, powszechny, prywatny program emerytalny, który wszedł w życie w Polsce od 1 stycznia 2019 roku i to był taki flagowy projekt pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jego głównym założonym celem jest systematyczne gromadzenie oszczędności przez jego uczestników z przeznaczeniem tych oszczędności na wypłatę po osiągnięciu przez nich co najmniej 60 roku życia. Generalnie chodziło po prostu o to, żeby Polacy wreszcie zaczęli oszczędzać na emerytury, bo nie za bardzo to robimy. Jak działa PPK? W tej chwili każda firma jest zobowiązana zapisać wszystkich swoich pracowników w wieku od 18 do 55 roku życia do tego programu, do PPK, do wybranego przez siebie, przez tę firmę funduszu inwestycyjnego. Czyli to firma decyduje, w którym jesteśmy w funduszu, ale musi nas zapisać.
I ta część jest obowiązkowa. Ale każdy pracownik może podjąć decyzję o tym, że do PPK zapisany być nie chce, czyli zrezygnować z tego, co jest nazywane autozapisem. No dobra, ale załóżmy, że się nie wypisujesz z tego autozapisu. Zostałeś zapisany przez pracodawcę, który musiał cię zapisać i dostajesz ten dokument, w którym jesteś pytany, czy chcesz się wypisać, ale stwierdzasz, nie wiem z czego się wypisuję, nie wiem w co jestem zapisany, nic nie podpisuję, nie ma tu mojego prawnika, dajcie mi spokój. Co wtedy? Co miesiąc z twojej pensji odliczany jest z automatu 2% twojego wynagrodzenia brutto i jest przelewany na twoje konto właśnie w ramach PPK, pracowniczych planów kapitałowych. I pracodawca dokłada do tego od siebie, ma obowiązek dokładać do tego, co ty tam wkładasz ze swojego wynagrodzenia, czyli de facto z tego, co jest od ciebie potrącane automatycznie, równowartość 1,5% twojego wynagrodzenia brutto.
Ty dajesz 2%, twojego wynagrodzenia pracodawca, zmuszony przez państwo, dokłada kolejne 1,5% i to się odkłada na twoją przyszłą emeryturę. Ale państwo nie jest też takie, że nic ci nie daje, ponieważ jeśli się zdecydujesz nie wypisać, jeśli zdecydujesz się, żeby nic nie robić, to jest zawsze dobra decyzja, to na początek po trzech miesiącach, po trzech miesiącach bycia w programie, po trzech miesiącach oddawania składek na PPK, dostajesz prezent w wysokości 250 zł. a później, jeśli dalej partycypujesz w tym programie, jeśli dalej wpłacasz swoje składki, no i pracodawca też wpłaca tą swoją część, bo musi, państwo co roku dodaje ci prezent w wysokości 240 zł rocznie.
Można dodawać więcej, także państwo nie będzie dodawać więcej, może oczywiście, może w którymś roku stwierdzić, o słuchajcie, jest kampania wyborcza, może byśmy w tym roku dali 480 zł, 720, albo jakąkolwiek wielokrotność 240, bo tak właśnie stwierdzili, że to fajny liczba. W sumie 12 zł miesięcznie, nowy rok, nowy ja. Okej. Swoją własną wpłatę, to na co wy macie wpływ, wy możecie dać maksymalnie 4% swego wynagrodzenia w ramach PPK i pracodawca może też maksymalnie dołożyć 4% waszego wynagrodzenia, ale tak jak powiedziałem, to nie jest związane. Znaczy, jeśli wy stwierdzicie... Wiecie co? Nowy rok, nowy ja. Trzeba odkładać na emeryturkę. Zamiast dawać na PPK 2%, będę dawał 4%. To pracodawca nie ma żadnego obowiązku, żeby stwierdzić, a to ja solidarnościowo też dam więcej.
To jest zasadniczo absolutnie niezależne od Was, ale te 1,5% musi Wam dokładać. No i słuchajcie, zatrzymajmy się na chwilę. Okej, mamy taki system. Wy składacie 2, 3, 4% waszego wynagrodzenia na te pracownicze plany kapitałowe, na waszą przyszłą emeryturkę, na to, żeby mieć więcej niż to, co wam daje ZUS. Pracodawca musi do tego dokładać te swoje 1,5%. Państwo póki co musi, oczywiście w przeszłości może stwierdzić, że nie musi, ale na ten moment... daje wam na początku 250 zł i potem co roku mały prezencik w wysokości 240 zł. To są właściwie darmowe pieniądze, tak? To znaczy nagle z tego, co wy byście sami odkładali, załóżmy, że nie ma PPK i stwierdzacie, chcę odkładać 2% mojego wynagrodzenia miesięcznie na emeryturę, no to po prostu odkładacie 2% waszego wynagrodzenia na emeryturę.
W tym systemie, w ramach PPK, to nie jest tylko wasze 2%, ale też dodatkowo od pracodawcy 1,5% i ten taki prezencik świąteczny, mikołajowy, noworoczny od państwa. Darmowe pieniądze. Czemu się nie zapisywać? Nawet nie trzeba się zapisywać, słuchajcie, czemu się zapisywać? Nic nie trzeba robić, po prostu jesteście w tym, dostajecie te pieniądze. To co, chyba wszyscy w tym są, co? Ja jestem, wy jesteście? No jeśli jesteście, to jesteście w trochę ponad połowie społeczeństwa, ponieważ łączna partycypacja w tym programie w tej chwili wyniosła na koniec 2025 roku około 55% pracowników. To oznacza, że co druga osoba w Polsce objęta tym programem, objęta z automatu, objęta bez zrobienia niczego, podejmuje decyzję, że kiedy dostaje ten dokument od pracodawcy, słuchaj, tu możesz się wypisać z PPK, stwierdza...
a to się wypisze. Dlaczego? To jest pytanie, które ja sobie zadawałem wielokrotnie. A nawet konkretnie nie ja je sobie zadawałem, tylko wy mi je zadawaliście. To jest takie pytanie, które ja bardzo, bardzo często dostaję na Instagramie i w DM-ach i w ramach Q&A, które robię, nawet jeśli są o czymś zupełnie innym, to za każdym razem dostaję jakąś osobę, pytanie od jakiejś osoby, która chce się dowiedzieć. Miłosz. A co ty myślisz o tym PPK? Czy to jest jakiś skam? Czy trzeba się z tego wycofać? Czy może warto w tym być? Jakie są plusy? Jakie są minusy? I długi czas moja odpowiedź na to pytanie brzmiała... O czym wy mówicie? Jakie minusy? Nie wiem, może czegoś nie rozumiem, może nie doczytałem, może po prostu jestem tą osobą, na którą auto zapis ma łapać, to znaczy nie chce mi się myśleć, mam dużo rzeczy na głowie, mam mnóstwo spraw, więc stwierdzam, skoro jestem automatycznie zapisany, to w tym zostaję.
Jestem osobą, która jak się zapisała na siłownię, to potem przez trzy lata się z niej nie wypisała, chociaż na nią nie chodziła. To nawet nie było autodapis, sam się zapisałem, ale nie było też autowypisu, musiałbym sam tam pójść i się wypisać i nowy rok, nowy ja, trzy lata pod rząd po prostu to robił, a właściwie tego nie robił i miałem cały czas przynajmniej tą opcję, że mogłem sobie powiedzieć, o mogę dzisiaj pójść na siłownię. Szedłem? Nie, nie szedłem, ale w każdym razie ja jestem w PPK, ale pomyślałem sobie, może to dlatego, że czegoś nie rozumiem, może faktycznie państwo mnie okrada w mniejszym stopniu niż robiła to siłownia, o której powiem. że ma ode mnie to comiesięczne saldo, ale jednak, może jest coś, czego ja o tym programie nie wiem. Chyba nie. Chyba nie ma. Stwierdziłem, że zobaczę, jakie są największe kontrowersje. Co budzi największe lęki. Spytałem też osoby w naszym zespole, co one wiedzą o PPK.
PPK wzbudzyło na sprawie takie same kontrowersje jak CPK. CPK, PPK, w Polsce po prostu nie lubimy skrótów. Nieważne. Spytałem znajomych, ludzi, z którymi pracuję, co właściwie wiedzą o tym PPK. Czy w nim są, czy w nim nie są. I najczęstsze to, co się pojawiało to jestem, nie wiem, ale chyba jak się chce wypłacić pieniądze z tego programu, to coś się traci. No to spójrzmy na to, jak wyglądają wypłaty z tego funduszu, z tego programu. To jest program fundusz emerytalny, więc słuchajcie, z założenia ten program jest o tym, żeby nie wypłacać tych pieniędzy przed 30 rokiem życia, ponieważ jest to program emerytalny, ma służyć temu, żebyśmy mieli poduszkę bezpieczeństwa, dodatkowe środki, które pomogą nam jakoś przetrwać w momencie, w którym nie będziemy już pracować, a emerytura, którą otrzymamy z ZUS-u będzie niska.
Ale to nie oznacza, że nie ma opcji, żeby te środki wcześniej wypłacić albo żeby wyjść z PPK całkowicie. Ale są pewne warunki. To znaczy, jeśli w którymś momencie życia decydujemy, okej, wstąpiłem do PPK, zebrałem tam jakieś pieniądze, mój pracodawca coś tam wpłacił, dostałem tam coś od państwa, wypłacam to wszystko teraz. To co tracimy? Tracimy mało, to znaczy tracimy wszystko to, co wpłaciło nam państwo. Te wszystkie prezenty, te 250 zł na dzień dobry i 240 zł za każdy rok bycia w programie, tracimy, nie możemy tego wypłacić. To wraca do budżetu. Dostajemy wszystko to, co my wpłaciliśmy oraz 70% tego, co wpłacił nasz pracodawca. Co się dzieje z tymi 30%? Czy one wracają do pracodawcy?
Czy one idą do państwa? Co się z nimi dzieje? Otóż one idą na nasze konto ZUS-owskie. Na naszym koncie emerytalnym w ZUS pojawia się adnotacja, tutaj są środki, które były wpłacane do PPK, ale teraz tego konta w PPK już nie ma, więc one wzmacniają waszą emeryturę. Wszystkie pieniądze, które wpłaciliście, zarówno wy, jak i wasz pracodawca, pozostają wasze, ale nie wszystkie możecie wyjąć. Możecie wyjąć całość tego, co wy wpłaciliście i 70% tego, co wpłacił pracodawca, 30% tego, co wpłacił pracodawca idzie na wasze konto emerytalne. I oczywiście możecie wypłacić też te wszystkie zyski kapitałowe, które te pieniądze dla was zarobiły przez ten czas. No bo idea tego planu kapitałowego nie polega na tym, że te pieniądze są w skarpecie, tylko one są inwestowane. To jest plan kapitałowy, to one są w funduszach inwestycyjnych i przynoszą dochody.
No i jeśli chcecie wypłacić całość, wszystko co wpłaciliście, plus wszystkie dochody, które w międzyczasie te pieniądze zapracowały, to od tych dochodów kapitałowych musicie zapłacić podatek od dochodów kapitałowych, podatek Belgii, 19%. To nie jest 19% od tego, co wy wpłaciliście. To jest 19% od tego, co wasze pieniądze zarobiły w międzyczasie. Ustawa przewiduje sytuacje, w których możecie wypłacić środki z PPK bez tych, powiedzmy, kar ustawowych w postaci tego, że tracicie dopłaty od państwa i 30% waszych środków trafia do ZUS-u. Na przykład w momencie, w którym chcecie wypłacić te pieniądze na pokrycie wkładu własnego na kredyt hipoteczny.
tylko że wtedy macie 15 lat na to, żeby te fundusze z powrotem na wasze konto w PPK wpłacić. Czyli możecie zapożyczyć się u samych siebie, skorzystać z tego, żeby mieć na wkład własny, ale potem macie 15 lat, żeby z powrotem do tego worka z oszczędnościami emerytalnymi dosypać. Innym ustawowym takim wyjątkiem, jeśli chodzi o wypłatę, to dotyczy sytuacji problemów zdrowotnych i kosztów medycznych. Tam też wtedy te ograniczenia są znacznie mniejsze, więc jeśli to ma być wasza poduszka bezpieczeństwa nie tylko na sytuację związaną właśnie z emeryturą, ale też chociażby oszczędzaniem na wkład własny albo żeby mieć taką poduszkę, jeśli coś się stanie tragicznego w moim życiu, to tutaj PPK zakłada taką opcję.
Ale ogólnie, wiecie, w ogólnym założeniu to jest wasz fundusz emerytalny. To są pieniądze, które mają wam pomóc przeżyć, jak już nie będziecie pracować, albo jak skończycie 60. rok życia, bo tak sobie akurat ustawodawca wybrał, więc tu nie chodzi o to, jaki będzie wyrok emerytalny. 60. rok życia, kończycie 60 lat i wtedy najbardziej typowa, defaultowa, najkorzystniejsza opcja to jest 25% tych środków, które zgromadziliście, wypłacacie jednorazowo i pozostałe 75% środków w 120-miesięcznych latach, czyli po prostu przez 10 lat co miesiąc. I tyle. I to jest koniec. Nie ma tutaj żadnych kontrowersji. Na tym polega PPK. Mamy pytania, mamy pytania. No dobrze. Podobno są jakieś pytania. A co jak będę żyła tylko 5 zadanie 10? Kto przejmuje ten sos? podlegają dziedziczeniu, więc ta osoba, którą wyznaczycie, albo po prostu, no, spadkobierca ustawowy.
To jest prywatny plan inwestycyjny. To jest bardzo ważne, żeby zapamiętać, ponieważ tak naprawdę, jeśli szukałem odpowiedzi na to, dlaczego ludzie w Polsce nie ufają PPK, to dlatego, że wszyscy pamiętają, co tak naprawdę? Nie wiadomo do końca, ale coś było z tym ofe. Że było coś takiego jak OFE. Co to było OFE? Nikt za bardzo nie pamięta, ale był to jakiś taki inny fundusz emerytalny niż ZUS. Był to drugi filar systemu ubezpieczeń emerytalnych i to były pieniądze, które miały być nasze, które podobno miały być absolutnie niemożliwe do tego, żeby rząd je nam zabrał. Po czym przyszedł Tusk i zabrał. I dlatego w tym momencie, w którym pojawia się Morawiecki, bo to Morawiecki wprowadził w PPK i mówi, słuchajcie, mamy dla was taki super pomysł na przyszłe merytury.
z pokolenia osób, które odkładały dużo na OFE. Więc ta awantura dotycząca OFE położyła się ogromnym cieniem na nasze zaufanie do jakichkolwiek instytucji finansowych, które pochodzą od państwa i dotyczą emerytur i nie są ZUS-em. ale sposób, w jaki pamiętamy ją albo sposób, w jaki ona się zapisała właśnie w pamięci publicznej jest bardzo zmanipulowany i nie chodzi mi o to, żeby bronić tamtej decyzji ówczesnego rządu Tuska. Natomiast po pierwsze PPK bardzo różni się prawnie od OFE, a po drugie to też nie jest tak, że te pieniądze z OFE zostały nam zabrane i w związku z tym one mniejszą emeryturę. Po prostu zostały przepisane do ZUS-u i ZUS uwzględnia je w wyliczaniu naszych emerytur.
Natomiast PPK jest innym tworem, jest to prywatny program, rząd nie może zabrać tych pieniędzy. Biorąc pod uwagę to, jak ogromne kontrowersje to wywoływało, to w momencie, w którym ta ustawa o PPK przechodziła przez Sejm, to tam pojawiały się głosy, musimy wpisać do konstytucji, że środki z PPK są nienaruszalne, co absolutnie nie miałoby sensu, no bo to jest po prostu wasz pracodawca, jedyny udział państwa w tym to jest te 250 zł na start i 240 co roku. Wszystko inne idzie za pomocą kanałów prywatnych. Jest to sprawa między wami, pracodawcą oraz firmami, którymi tymi funduszami zarządzają. I te firmy są regulowane, te fundusze są regulowane co do tego, w co mogą inwestować, ile, jak. To jest bardzo mocno uregulowane.
Natomiast to nie są... fikcyjne konta. Te konta istnieją. Możecie sobie w każdej chwili te pieniądze wypłacić. Te konta są wasze. Jedyne, co państwo może zrobić z tym kontem, to wziąć te środki, które na te konta samo wpłaciło i część tego, co wpłacił pracodawca, przepisać. do waszego konta w ZUSie. Więc te obawy dotyczące tego, że okej, teraz ja wpłacam, ale później te pieniądze mogą całkowicie zniknąć, są zrozumiałe, biorąc pod uwagę to, jak ogromne emocje wywoływała właśnie awantura o OFE te już teraz paręnaście lat temu. ale absolutnie nie mające nic wspólnego z prawdą, więc tak naprawdę trudno jest mi często odpowiadać na obawy osób, które nie wiedzą, czy zostać w tym PPK, czy nie, dlatego że tutaj jest mało rzeczy, które można PPK zarzucić, a przynajmniej te rzeczy, które można PPK zarzucić, mają mało wspólnego z tymi lękami.
Bo ja wam mogę teraz powiedzieć coś, co mi się w PPK nie podoba, z punktu widzenia właśnie, nie wiem... dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, tego jak te środki mają być zgodnie z prawem inwestowane, w co mogą, w ile mogą być inwestowane w giełdę, a ile w obligacje. Ale umówmy się, w momencie, w którym zastanawiamy się, czy powinienem wyjść z PPK, to nie zastanawiamy się dlatego, że myślimy, kurczę, ale to PPK to może inwestować tylko 25% w akcje w momencie, w którym już zostało mi 10 lat do emerytury, a 75% w obligacje. To niekoniecznie jest ten sposób inwestowania, który mi się podoba, więc ja z tego wyjdę. No nie, absolutnie to, co się pojawia w ramach lęków, to po pierwsze państwo mi te pieniądze zabierze, A po drugie, i to jest dużo bardziej uzasadniony lęk, znaczy to nie jest lęk, to jest fakt, to wiąże się z niższym wynagrodzeniem.
Złotej polskiej jesieni nie będzie. Na samym ZUS-ie dla ogromnej, ogromnej większości z nas to nie będą czasy, kiedy będziemy sobie pić drinki na majorce. Więc biorąc pod uwagę, jak bardzo preferencyjny, jak bardzo dużo dający jest program PPK właśnie ze względu na te wpłaty od pracodawcy. to trudno o lepszy instrument inwestycyjny, o lepszy sposób odkładania na emeryturę niż PPK. I PPK to też nie jest polski wymysł, ani wymysł Mateusza Morawieckiego. To jest skopiowanie modelu inwestowania czy odkładania na emeryturę, który obowiązuje w bardzo wielu krajach, który jest sprawdzony. I tak jak mówię, to gdzie ja widzę kontrowersję, to że PPK ma na nas odkładać, ale jednocześnie ma pompować pieniądze w polską giełdę.
szybciej rosła, że będzie wyższy zwrot, dywidend dla Spółek Skarbu Państwa i tak dalej. Jasne, to tam jest. Natomiast to nie jest powód, dla którego wy czy ja zastanawiamy się nad tym, czy PPK warto być. Jest też inna sprawa, ponieważ biorąc pod uwagę, że pieniądze z PPK można wypłacić i wszystko to, co wy wkładacie oraz 70% tego, co włożył was pracodawca, trafia do was z powrotem, to w dowolnym momencie można stwierdzić, okej, to ja w takim razie jednak już podziękuję, przez 10 lat odkładałem tam jakieś sumy i dodatkowo są tam też sumy od mojego pracodawcy i ja sobie to zainwestuję w inny fundusz emerytalny. Albo w giełdę, bo uważam, że jednak nie wiem, PPK jest zainwestowany w taki instrument, który ma się zakończyć, kiedy ja skończę 60 lat, ale ja planuję przejść na emeryturę, kiedy będę miał 70 lat albo 75 i w związku z tym nie chcę, żeby mój fundusz emerytalny już w momencie, w którym mam 40 lat był tak
tak bardzo ostrożny, że inwestuje wszystko w obligacje, więc ja sobie to wszystko wypłacę i będę inwestował gdzie indziej. Ale zapewniam was, że w momencie, w którym nie wstąpicie do PPK, to szanse, że będziecie odkładać sobie te 2% miesiąc w miesiąc są dużo niższe niż w momencie, w którym po prostu w PPK jesteście. a jednocześnie nie będzie tego pracodawcy, który wam będzie te 1,5% dodatkowo miesiąc w miesiąc dopłacać, więc absolutnie opłaca się być w PPK. Ja cały czas, kiedy nagrywam ten podcast, myślę sobie, Jezus Maria, oni w PPK mają tak ogromne pieniądze na marketing, którzy inwestują, jeśli po prostu... przeglądacie strony finansowe albo w ogóle żyjecie w Polsce, to PPK wydaje ogromne, ogromne sumy na marketing, na PR, na promowanie tego programu i między innymi dlatego w tej chwili partycypacja w nim jest powyżej 50%, bo chociaż ona jest...
dramatycznie niska, to przez bardzo, bardzo długi czas partycypacja w tym programie była na poziomie, nie wiem, 30%, 40%. Ona skakała zawsze na początku roku, ponieważ wprowadzano właśnie ten autozapis. O, od 2021 roku wszystkie firmy, które zatrudniają mniej niż 20 osób, muszą wpisywać wszystkich swoich pracowników do PPK i nagle ta wartość skakała i tam było dużo osób, po czym wszyscy się z tego wypisywali i spadała. Więc są ładowane ogromne pieniądze w to, żeby ludzie w PPK byli, a ja robię ten podcast za darmo. I myślę sobie, jestem strasznym frajerem. Ale jest nowy rok, chcę zrobić coś dla was, dla siebie również, bo za mało stosowanie w post rozmawiamy o tym, jak sprawić, żebyśmy mieli jakieś emerytury. PPK to jest no-brainer. Jeśli jednym z moich postanowień noworocznych jest, żeby nie używać angielskich zwrotów, to wybaczcie, ale nie wiem, PPK nie jest bezmózgiem, tylko po prostu...
Nie trzeba się jakoś dużo tutaj namyślać nad tym, żeby z tego programu skorzystać, żeby wiedzieć, że warto z niego skorzystać. Warto z niego skorzystać. Jeśli macie do tego jakiekolwiek wątpliwości, to nie będę już was nigdzie odsyłać. Nie miejcie. Po prostu nie miejcie. To jest najbardziej prosta sprawa na świecie. Nigdy nie nagrałem żadnego odcinku podcastu na jakikolwiek temat, który byłby tak bardzo jednoznaczny. Nigdy nie napisałem po prostu żadnego postu na Instagramie o czymś, co byłoby tak jednoznaczne. PPK jest spoko sposobem na oszczędzanie. Czy jest idealne? Nie. Czy jest lepsze od alternatywy, w której po prostu tego nie robicie? Milion razy. Milion razy. Jeśli chcecie zrobić dla siebie coś miłego i fajnego w nowym roku i spełnić jakieś postanowienie noworoczne, które jest proste, łatwe, przyjemne i niczego od was nie wymaga, a wypisaliście się kiedyś z PPK, to się z powrotem wpiszcie.
A jeśli zaczynacie nową pracę i właśnie ktoś wam podsunął papier, żeby się z tego wypisać, to go nie podpisujcie, po prostu zostańcie w FPK. I spoko, i tyle. Zostańcie w FPK. Wszystkiego dobrego.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
PPK to jest no-brainer. Warto z niego skorzystać.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„PPK to jest no-brainer. Warto z niego skorzystać."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Pracownicze Plany Kapitałowe to nowe OFE? Dlaczego jesteśmy do nich jako pracownicy zapisani “z automatu” i jeśli nie chcemy z nich korzystać, to musimy się z nich samodzielnie wypisać? I przede wszystkim - czy powinniśmy się z nich wypisać? W czwartym odcinku podcastu “Co mi to da” Miłosz Wiatrowski-Bujacz przekonuje, że wielką nieufność Polaków wobec PPK trudno racjonalnie uzasadnić.