Le chaos. Francja po wyborach
O co chodzi z francuską lewicą? Jak bardzo ludzie nie znoszą Macrona? Czy partia Le Pen poniosła porażkę, czy to sytuacja z cyklu "już za cztery lata..."? I jak to jest z francuskimi sympatiami do Rosji? W tym odcinku rozmawiamy o sytuacji po wyborach we Francji. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. A do tego: Joe Biden nie chce ze sceny zejść, chociaż już wszyscy go proszą; Zmiana warty w Wielkiej Brytanii. Teksty: Miłosz omawia wyniki wyborów we Francji - głębsza analiza Marta pisze, co wynika ze speechów na wieczorach wyborczych Marta pokazuje czarny PR, który macroniści robili lewicy Miłosz podaje 5 wniosków z brytyjskich wyborów parlamentarnych
Tak jest. Co tam w Stanach? Co tam w Stanach? Jest wielka awantura wśród demokratów, o której już wspomnieliśmy wcześniej. Czy Joe Biden powinien startować w listopadowych wyborach? Biden uważa, że tak. Inni demokraci, to już zależy, czy spytamy ich on the record, czy raczej w kuluarach. To znaczy, jeśli są pytani przez dziennikarzy na żywo w wywiadach pod swoim nazwiskiem, to większość mówi, że tak, oczywiście Joe Biden jest ich kandydatem. Natomiast... Choć zaznaczmy, że są głosy inne, że jest już tam siedmiu bodajże kongresmenów, którzy mówią, że Biden nie powinien startować. Pierwsze głosy wśród senatorów się pojawiają. Jeden z senatorów Partii Demokratycznej mówił, że Michael Bennett mówił, że Trump jest na drodze, tak sądzę, do wygrania tych wyborów, być może do miażdżącego zwycięstwa i w związku z tym jednak coś należałoby zrobić.
Pojawiły się informacje, że wynika to z tego, że Biden całkowicie zmienił swoją taktykę w ramach tej wewnątrzpartyjnej wojny. Wcześniej przekonywał za kulisami, że on jest faktycznie najlepszym kandydatem, że on jest gotowy, że on jest w dobrej formie, że ta debata, która tak po prostu obleciała cały świat, to był błąd, przypadek, był w złej formie. Przeziębień. Przeziębienie. A podobno przez weekend i na początku tygodnia taktyka przeszła całkowicie w taktykę spalonej ziemi i mówienie, jeśli spróbujecie się pozbyć mnie, to ja zrobię wszystko, żebyście poszli na dno razem ze mną. I Biden wszedł w bardzo taki, to w ogóle jest dosyć fascynujące, bo tu widzimy właściwie lustrzane odbicie tego, co się dzieje od lat z partią republikańską i z Trumpem. To znaczy demokraci przez wiele lat zarzucali republikanom
że wszyscy tak mówią o tym Trumpie anonimowo, że jest straszny, że właściwie tego nie chcą, żeby go chcieli wypchnąć, ale żadna z tych osób nie ma odwagi, żeby to powiedzieć publicznie i po prostu dzięki temu Trump dalej jest szefem Republikanów, czy kandydatem, czy prezydentem wcześniej. No a Trump jednocześnie właśnie zamiast prowadzić takie wewnątrzpartyjne jakieś dyskusje, szukanie konsensusu, no to szedł do swoich ulubionych mediów, dzwonił do Fox News i tam opowiadał, kogo wywali, komu po prostu pokaże i tak dalej. A kto teraz zaczął dzwonić? Teraz zaczął dzwonić Biden. Po debacie pojawiło się mnóstwo głosów pod tytułem, jeśli Biden faktycznie był przeziębiony, no to on niech zacznie wiecować, niech zwoła konferencję prasową, taką dużą, że po prostu bez pytań, które trzeba wysłać wcześniej, po prostu otwarta konferencja.
Niech wchodzi w tłum w ogóle, niech nie patrzy na prompter. Tak. No, zamiast tego, chociaż tu, czy zamiast tego, bo był taki też jeden dłuższy wywiad telewizyjny, Biden zadzwonił do swojego ulubionego programu Morning Joe, prowadzonego przez Mikał Brzeziński, czyli przez siostrę ambasadora USA w Polsce Marka Brzezińskiego i Joe Scarborough, takiego byłego republikańskiego, bardziej dziennikarza, który wraz z upływem czasu trochę skręcił stronę demokratów, jest też mężem Miki Brzeziński. No i Biden właśnie chciał tam się poskarżyć, tak jak Trump właśnie dzwoni, żeby się poskarżyć, że go tak źle traktują, że gadają, że dziennikarze, że elity, bo on cały czas właśnie teraz przed naprawdę taki trumpowski elity się na mnie uwzięły. Kto jest większą elitą tutaj? Ja nigdy... To przekraczamy zrozumienie.
Bang. No ale Biden oczywiście w wypowiedziach publicznych nie może mówić, że to jest jego teraz wendetta, jakoś osobista ego, że on po prostu nie zrezygnuje, bo ego. Więc dostał pytanie w tym innym wywiadzie z Georgem Stefanopoulosem, takim dłuższym wywiadzie, o to jakby, jak się będzie czuł, jakby no, że biorąc pod uwagę, że stawka jest egzystencjalna, demokraci od wielu lat mówią, że tutaj wygrana Trumpa to jest koniec demokracji i posłuchajmy, jak się do tego odniósł Joe Biden. And if you stay in and Trump is elected and everything you're warning about comes to pass, how will you feel in January? No i Marta, czy prezydent Biden cię przekonał tą odpowiedzią? No wiecie, powiedzmy sobie w ogóle, co tam padło tak szybko.
Biden zapytany, co się stanie, jeżeli Trump zostanie wybrany i te wszystkie straszne rzeczy, o których grzmią demokraci się wydarzą, to jak Biden sam będzie się z tym czuł? I on powiedział, że no on generalnie, jeżeli będzie czuł, że dał z siebie wszystko, to będzie zadowolony. No... To naprawdę o to chodzi? Naprawdę taka jest stawka tych wyborów, żeby jedna osoba, Joe Biden, dał z siebie wszystko i zszedł ze sceny właśnie nawet jeżeli pokonany to z czystym sumieniem? Czy to o to czyste sumienie chodzi? Nie jestem taka pewna. I chciałabym w ogóle jeszcze jedną rzecz w tej narracji ostatniej Bidena przywołać, to znaczy on oprócz tego, że tutaj jest ewidentnie go osobista walka i oprócz tego, że krzyczy na innych demokratów i na elity i na to, że jak nie on, to nikt.
to też tam się pojawia taki kawałek, że Biden jest jedyną osobą, która może pokonać Trumpa, że już go pokonał w 2020 roku, tak dorozumiane jest to, że właśnie dlatego był on tym kandydatem Partii Demokratycznej, żeby właśnie Trumpa pokonać. No i jeżeli tak spojrzymy sobie wstecz cztery lata i wczoraj spojrzał wstecz zresztą w programie MLP, W programie amerykańskiej telewizji, te skróty są za długie. Kongresman Adam Smith, który przypomniał, że Joe Biden w 2020 roku nie został kandydatem demokratów na prezydenta, dlatego, że był jedną osobą, która mogłaby pokonać Trumpa, tylko dlatego, że był jedną osobą, która mogła pokonać w wewnętrznych wyborach Bernie'ego Sandersa. To była generalnie rozkminka w partii demokratycznej 4 lata temu.
Jak nie dopuścić do tego, żeby kandydatem ich został Sanders? Po tym jak Sanders wygrywał na początku prawybory w różnych stanach w cuglach, a ta była dosyć rozdrobniona scena, on miał ogromną przewagę i właściwie tak po pierwszych chyba trzech czy czterech prawyborach był faworytem dosłownie bukmacherskim na poziomie 85-90%. I wtedy to bardziej liberalni demokraci schwycili się za głowę i zawołali Ola Boga, coś tu z tym trzeba zrobić. I na scenę wszedł Joe Biden, rzeczywiście wybory wygrał, no ale Tak, to nie dlatego został on kandydatem, że był jedyną tutaj siłą, która mogła stawić wyzwanie, stawić czoła Trumpowi. Tak, no i mówiliśmy o tym, że Biden coraz bardziej zaczyna przypominać Trumpa i to też jest na poziomie właśnie jakby takiego syndromu
oblężonej twierdzy i zaprzeczenia rzeczywistości. Biden we wszystkich wywiadach, ale też nie tylko Biden, również członkowie jego kampanii, jego najbliżsi pracownicy są konfrontowani z sondażami, które są fatalne i na poziomie ogólnokrajowym i na poziomie najważniejszych stanów, ale też nie tylko. Wczoraj pojawiły się sondaże z Nowego Jorku, ze stanu Nowy Jork, który jest absolutnie... Zawsze taki demokratyczny, taki niebieski. Tak, ale tam są niektóre okręgi, które są niebieskie, demokratyczne, ale bardziej, gdzie republikanie mają większe szanse konkurować. I w tych okręgach Biden okazuje się, że jest po prostu o dwucyfrowy wynik poniżej Trumpa. To są okręgi, które on wygrywał w 2020 roku. Sondaże już pokazują, że tak naprawdę nie tylko Kamala Harris ma większe szanse, ale jeśli wyborcom przedstawi się innych kandydatów, powie się dosłownie 2-3 zdania o innych potencjalnych kandydatach, bo często oni są dużo bardziej anonimowi niż Biden, więc w takim zwykłym starciu przegrywają, to wszyscy ci kandydaci mają lepsze wyniki sondażowe.
Kto wie, kto wie. Coś, co mnie bawi bardzo obecnie, to że demokraci wciąż nie mają takiej odwagi, większość z nich. Wspomniałaś Michaela Bennetta, jest parę osób, które faktycznie pod swoim nazwiskiem mówią, Biden nie może kandydować. No ale są też inne osoby, bardzo, bardzo istotne w partii demokratycznej. które przyjęły taką linię powtarzania na każdym kroku, że o tym, czy Biden będzie startował, czy nie, to decyzja musi podjąć Biden, ale powinien się pospieszyć, bo czasu jest mało i że oni wierzą, że Biden podejmie słuszną decyzję. Tymczasem Biden już wielokrotnie powiedział, że jakby nie ma żadnych wątpliwości. Ja jestem prezydentem, ja będę kandydował. Look, number one, number two. Tylko i wyłącznie ja mogę wygrać z Trumpem. Zakończcie tę debatę. To jest oficjalny list, który Biden wysłał do kongresmenów. Błagam was, przestańcie. Nie dyskutujcie. Nie dyskutujemy o tym temacie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O co chodzi z francuską lewicą? Jak bardzo ludzie nie znoszą Macrona? Czy partia Le Pen poniosła porażkę, czy to sytuacja z cyklu "już za cztery lata..."? I jak to jest z francuskimi sympatiami do Rosji? W tym odcinku rozmawiamy o sytuacji po wyborach we Francji.
Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A do tego:
Joe Biden nie chce ze sceny zejść, chociaż już wszyscy go proszą; Zmiana warty w Wielkiej Brytanii.Teksty:
Miłosz omawia wyniki wyborów we Francji - głębsza analiza Marta pisze, co wynika ze speechów na wieczorach wyborczych Marta pokazuje czarny PR, który macroniści robili lewicy Miłosz podaje 5 wniosków z brytyjskich wyborów parlamentarnych