Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Enshittification | Co to ma znaczyć

27.10.2025 ·16 min 47 s

Dlaczego giganci cyfrowi psują swoje własne produkty? Jakie są trzy etapy enshittification - gównowacenia - przestrzeni internetowych i kto na nich traci? Czy sieć znów może być tak przyjazna użytkownikom jak 15 albo 20 lat temu? I czy klucz do odzyskania lepszego internetu leży tu u nas, w Europie? W premierowym odcinku “Co to ma znaczyć”, spin offu podcastu “Co to będzie”, opowiadam o terminie "enshittification". Zapraszam - Marta Nowak.Materiały:Esej Cory'ego Doctorowa o TikToku: https://pluralistic.net/2023/01/21/potemkin-ai/#hey-guysDoctorow opowiada o sposobie na enshittification: https://www.youtube.com/watch?v=_Ai-fC-2BpoMój tekst "Król Trump i siedmiu magnatów. Czego chce nowa amerykańska oligarchia": https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31638990,krol-trump-i-siedmiu-magnatow-czego-chce-nowa-amerykanska-oligarchia.htmlZnajdziesz nas też na: 🔵 YouTube: youtube.com/@Cotobedzie 🔵 Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401🔵 Facebook: facebook.com/gazetapl🔵 Instagram: instagram.com/cotobedzie.gazetapl🔵 TikTok: tiktok.com/@gazeta_pl

Kiedy już publikacje były zależne od Facebooka pod względem ruchu, to Facebook go ograniczył. Najpierw zaczął faworyzować teksty wrzucone w całości na portal, czyli takie ściany tekstu, kosztem postów, które zawierały linki do innych stron. Chodziło o to, żeby cały ruch zostawał na Facebooku, żeby jak najdłużej zatrzymać czytelnika u siebie. Firmy medialne zaczęły płacić za promocję, żeby jakoś mimo wszystko przebić się w tym algorytmie. W feedach naszych zaczęło się pojawiać coraz więcej reklam, które były tanie i dobrze targetowane, no bo przecież Facebook miał nas mnóstwo informacji. Wskutek tego sprzedawcy też się od niego uzależnili, w miarę jak coraz większa część ich obrotu pochodziła z reklam właśnie z Facebooka. A wtedy Facebook mógł zacząć swobodnie podnosić ceny reklam, no a sprzedawcy płacili, bo wiadomo, mało biznesów może sobie pozwolić na to, żeby z dnia na dzień stracić 10 albo 20% obrotu.

Ale kochani, nie traćmy ducha. Skoro taki Elon Musk mógł być w styczniu królem świata, a w czerwcu stać smutno w gabinecie owalnym z tym limem pod okiem, pamiętacie te fotki, i słuchać, że Trump ogłasza, że Elon już nie będzie specjalnym pracownikiem rządowym, no to widać potem chyba, że w świecie wciąż może zajść pozytywna zmiana. I ten gówniany internet, który mamy teraz w swoich komputerkach i telefonikach, to może być, jak mówi Cory Doctorow, Tylko przykry stan przejściowy między tym starym, dobrym internetem, który pamiętamy, a nowym, dobrym internetem, na który zasługujemy. I sam dr. Rowe ma propozycję, jak można by zrobić wielki krok w tę stronę. Tak jest? To będzie optymistyczny odcinek. Konkretnie chodzi o to, że Unia Europejska mogłaby jedną zmianą prawną zrobić ogromną wyrwę w tym systemie, który pozwala platformom na gównifikację swoich usług.

I ja wiem, że to brzmi jak te nagłówki w stylu lekarze go nienawidzą znalazł jeden prosty sposób, ale posłuchajcie, w Unii Europejskiej mamy zasadniczo parę fajnych ustaw, które dotyczą cyfrowego świata. Jest coś takiego jak akt o rynkach cyfrowych. To jest rozporządzenie unijne, którego celem, tutaj trochę takiego urzędowego języka, jest zwiększenie konkurencji na europejskich rynkach cyfrowych poprzez uniemożliwienie dużym firmom nadużywania ich siły rynkowej. Czyli jest to taki to kaganiec, tak jak kagańcem były amerykańskie ustawy antymonopolowe z początku XX wieku. Mamy też od sierpnia tego roku unijną dyrektywę o prawie do naprawy, której chodzi o to, że producenci muszą zadbać, żeby po okresie gwarancji nadal dało się naprawić ich produkty. żeby były części zamienne do smartfonów itd.

Ty możesz sobie to ściągnąć, mieć, korzystać, a Paweł to jeszcze w ogóle na tym może jakiś pieniądz zarobić. Albo kupujesz sobie Teslę, w sensie nie firmę, tylko auto. I do tego za 1000 euro u europejskiej firmy motoryzacyjnej dokupujesz taki pakiet, że oni biorą to auto, usuwają ci z niego głupio oprogramowanie, które tam wcisnął Elon Musk i instalują fajniejsze, żeby ten fizyczny samochód działał lepiej. Ja już się uśmiecham, bo się rozmierzyłam po prostu. Czy wy widzicie ten świat? Czy wy widzicie oczami wyobraźni, jakby nam się lepiej żyło? Bo o tym, jakiego by to dało kopa rozwojowego europejskim startupom technologicznym, to już w ogóle nawet nie wspominam. O tym, jakie można by było nowe produkty cyfrowe tworzyć i sprzedawać dalej. Plus i to jest też to, o czym mówi doktorą?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.