Mentionsy Mentionsy
Ciekawe Przypadki Medyczne
Ciekawe Przypadki Medyczne

DZIWNE PRZYPADKI ZOMBIE NA HAITI | #29

30.08.2025 ·20 min 49 s

Wyobraź sobie, że ktoś umiera. Rodzina opłakuje stratę, ciało trafia do grobu. A kilka lat później… ta sama osoba nagle wraca. Haiti, XX wiek. Ziemia przesycona magią voodoo, opowieściami o czarach i klątwach. To właśnie tam narodziły się historie, które sprawiły, że świat zadał pytanie: czy zombie istnieją naprawdę?Czy to tylko mit podsycany przez kino? Czy raczej dramatyczny efekt praktyk medycznych i religijnych, których do dziś nie rozumiemy? 🌙🎙️ Nowy odcinek co niedzielę! ✨👉 Instagram: @kalimakooo🔙 Jeśli nie słuchaliście poprzedniego odcinka – koniecznie nadróbcie! Tam opowiedziałem o najpiękniejszej mumii świata, „Śpiącej Królewnie” z Palermo 👑🕯️, której zachowany w doskonałym stanie spokój skrywał tajemnicę aż do 2009 roku.

Historia o zombie idealnie wpasowuje się w narrację voodoo, dlatego może i owszem ten przypadek jest nietypowy, ale nawet zakładając, że zombie naprawdę istnieją, zbyt wiele jest tu nieścisłości. Kolejnym przypadkiem, o którym dzisiaj wam opowiem jest historia kobiety i punktem wspólnym obu dzisiejszych historii jest Haiti i wiara w voodoo. Feliksia Felix Mentor to kolejna mieszkanka Haiti, która rzekomo miała przemienić się w zombie. Niestety na jej temat są tylko strzępkowe informacje. Nawet nie wiadomo kiedy się urodziła. Coś tam znalazłem, że niby w rok śmierci miała 29 lat, więc datę urodzenia wskazuje się na rok 1878, no ale nie są to potwierdzone informacje.

W dodatku jej twarz zakryta była brudną szmatą. Ktoś prawdopodobnie z rodziny rozpoznał kobietę i okazało się, że to ona, że to ona powróciła po 29 latach od swojej śmierci. Udało mi się znaleźć informację, że rodzina dawno zdążyła się już z tym pogodzić. Dawno zapomniała o tej kobiecie, a kiedyś Feliksja osierociła jednego synka, który po jej powrocie był już mężczyzną w sile wieku. Natomiast jej były małżonek ponownie się ożenił. Znalazłem w jednym źródle, że kiedyś wspólnie z mężem prowadziła sklep spożywczy. Kobieta została zidentyfikowana jako zmarła 29 lat wcześniej Feliksia Felix Mentor. Potwierdził to jej brat.

Opisała ten przypadek w prasie. Przypadek został opisany i skomentowany przez publicystów, antropologów i późniejszych badaczy jako mieszanka lokalnej wiary, możliwych uszkodzeń neurologicznych i masowej sugestii. Kiedy trafiła do szpitala wyglądała na 60 lat, miała niecałe 160 cm wzrostu i ważyła 40 kg. Lekarz prowadzący powiedział, że Feliksia nie była w stanie podać mu nawet swojego imienia, nie wspominając już o miejscu zamieszkania i odpowiedzi na najważniejsze pytanie, gdzie podziewała się przez ostatnie 29 lat. Prof. Mars nie wierzył, że ma do czynienia z zombie. Mimo, że kobieta kulała jak typowe zombie, okazało się, że noga wcale nie jest złamana, a mogła kuleć w związku z dużym osłabieniem mięśni.

Potem przestała kuleć. Prof. Mars uważał, że ma do czynienia z przypadkiem schizofrenii. Resztę historii dopowiedzieć mieli sobie, uwaga tutaj cytat, niewykształceni, pozbawieni wiedzy naukowej i zabobonni mieszkańcy wioski. W tym przypadku mamy już znacznie mniej danych, ale dajcie koniecznie znać co sądzicie. Feliksja raczej nie umocniła mojej wiary w zombie. Zdecydowanie za mało mamy o samym pogrzebie. Co się stało? Gdzie? Czy w ogóle do niego doszło? Być może mamy do czynienia z substancjami jak w historii Cleviusa, ale to tylko domysły. Nie wiadomo co się działo przez te 29 lat. Czy kobieta naprawdę umarła i została pochowana, a może została porwana i zmuszona do niewolniczej pracy?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.