Mentionsy Mentionsy
Chlebak
Chlebak

Chlebak 26.05.2023

25.05.2023 ·7 min 50 s · 5 rozdziałów · 1 sponsor

🔥 Ten materiał powstał dzięki naszym Patronkom i Patronom. Jeśli podobają Ci się nasze działania i chciałbyś wpierać portal dominikanie.pl to zapraszamy do zapoznania się z naszym profilem w serwisie Patronite. 🔥 Możesz nas wesprzeć również jednorazowo - kupując nam wirtualną kawę https://buycoffee.to/dominikanie.pl ☕ Dziękujemy! Odwiedź naszą stronę dominikanie.pl  oraz obserwuj na: facebooku i instagramie Montaż dźwięku: Tomasz Bańbur

0:14 · Czytanie z Ewangelii Apostolskich 3

A kiedy tutaj przybyli, zasiadłem bez żadnej zwłoki na zajutrz w sądzie i kazałem przyprowadzić tego człowieka. Oskarżyciele nie wnieśli przeciwko niemu żadnej skargi o przestępstwa, które podejrzewałem. Mieli z nim tylko spory o ich wierzenia i o jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym Paweł twierdzi, że żyje. Nie znając się na tych rzeczach, zapytałem, czy nie zechciałby udać się do Jerozolimy i tam odpowiadać przed sądem w tych sprawach. Ponieważ Paweł zażądał, aby go zatrzymać do wyroku Cezara, kazałem go strzec, dopóki nie odeśle go do najdostojniejszego.

Stwierdzenie Festusa, że Paweł spiera się z oskarżycielami o ich wierzenia i jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym mówi, że żyje, uświadamia mi dwie rzeczy. Pierwsza to taka, że są ludzie wokół nas, którzy tak dalece nie znają naszej wiary jak Festus i po prostu nie rozumieją osób wierzących w wielu aspektach i sporach, które toczą się jak choćby w kwestiach społecznych, moralnych i prawnych. Ta świadomość powinna nas uczyć większej wrażliwości i wyrozumiałości wobec osób, które po prostu nie żyją rzeczywistością naszej wiary i systemem wartości. Z drugiej strony pojawia się pytanie, jak dzielić się z nimi naszą wiarą, zarówno na płaszczyźnie ewangelizacji, jak i zwykłego zrozumienia, aby przezwyciężyć uprzedzenia i wzajemne osądy.

Tu zwraca uwagę postawa Festusa, który mówi, że nie zna się na tych sprawach, dlatego nie chce sądzić Pawła. To dobry punkt wyjścia dla obu stron. Z Ewangelii św. Jana Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra, Szymonie, synu Jana, czy miłujesz mnie więcej, aniżeli ci? Odpowiedział mu, tak, panie, ty wiesz, że cię kocham. Rzekł do niego, paść baranki moje.

3:08 · Analiza fragmentu Ewangelii św. Jana 4

I znowu po raz drugi powiedział do niego, Szymonie, synu Jana, czy miłujesz mnie? Odparł mu, tak, panie, ty wiesz, że cię kocham. Rzekł do Niego, paś owce moje. Powiedział Mu po raz trzeci, Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że Mu po raz trzeci powiedział, czy kochasz Mnie, i rzekł do Niego, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do Niego Jezus, paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci. Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny Cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do Niego – pójdź za mną. Sam koniec Ewangelii świętego Jana bywa czasem nazywany ostatnim powołaniem Piotra. To jeden z absolutnie najpiękniejszych, na pewno jeden z najbardziej ulubionych przeze mnie fragmentów Janowej Ewangelii, który w różne sposoby można interpretować, różnie można go nazywać. Ja bym go nazwał spowiedzią Piotra. Spowiedzią, bo Pan Jezus pyta go o to, co się w jego życiu wydarzyło, ale nie wpatrując się w jego przeszłość, ale pytając o to, co jest ważne w jego przyszłości.

Piotr jest przez Jezusa trzy razy pytany o to, czy kocha. Nie trudno znaleźć w tych pytaniach, w tym potrójnym pytaniu o miłość, nawiązanie do potrójnej zdrady, której Piotr wobec Jezusa się dopuścił. Ale zobaczmy, że to co jest dla Jezusa szczególnie istotne, to co jest sensem tej rozmowy, To nie rozpamiętywanie tej zdrady. To nie pytanie o to, dlaczego to zrobiłeś. To nie pytanie o to, dlaczego mnie zawiodłeś, dlaczego pomimo twoich zapewnień nie okazałeś mi tej wierności, którą obiecywałeś. Jezus pyta Piotra o to, czy go kocha.

Robi to potrójnie, po to, żeby pokazać Piotrowi, jaka jest jego odpowiedź na tę niewierność, która się w jego życiu dokonała. Bardzo mi się ten fragment Ewangelii kojarzy ze spowiedzią. Bo ten sakrament, którego tak bardzo na co dzień potrzebujemy, który jest nieustannym wyciąganiem ręki Boga w naszą stronę, nie jest sakramentem grzechu, ale sakramentem miłości. I tak potrzeba, żebyśmy się nauczyli na nowo patrzeć na to spotkanie z Chrystusem w sakramencie pokuty i pojednania. Jezus ostatecznie, kiedy spotkamy się z Nim na końcu czasów, zapyta nas o miłość.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.