18 grudnia 2025
Czyta Adrian RuckiKalendarz adwentowy w formie podcastu. Co roku od 1. do 24. grudnia codziennie czeka na Was nowy odcinek z Waszymi i moimi historiami około świątecznymi. Jest miejsce na radość i na smutek, jest czas na beztroskie cieszenie się „Last Christmas” i czas na głębszą refleksję. Swoje historie wysyłajcie na adres [email protected]łącz do 🎄 Castmasowej Rodziny 🎄
Pierwsza historia na dziś to historia Zofii. Cześć Justynka i witajcie słuchacze, nowi i ci, którzy są z Castmasem od początku. Na początku zacznę od tego, że pisałam w tamtym roku maila, którego Justynko przeczytałaś i bardzo się z tego cieszę. Tamte święta były dziwne. Uciekliśmy z narzeczonym, wtedy jeszcze, do Norwegii właśnie od świąt, których wtedy nie znosiłam. Były dla mnie czymś traumatycznym, nie rozumiałam dlaczego ludzie się tym tak jarają. Ale było tak dlatego, że kojarzyły mi się z kłótniami rodziców w domu, zawsze były wyzwiska, a ostatecznie siadaliśmy do wigilijnego stołu w niepełnym składzie.
Kolejna jest od Żanety. Witaj Justynko. Na początek muszę napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem listów Castmasowiczek. Są tak pięknie napisane, jakby były dziełami literackimi, a Twój głos tylko to podkreśla. Słuchając ich wszystkich, chciałam podzielić się tym, czym dla mnie są święta i jakie mają znaczenie. Mam 41 lat, męża, dwoje dzieci, zawód, który lubię.
Pytam, ale dla kogo jest ten prezent? Na co syn odpowiada, mamo, no przecież, że dla małego Jezuska. Przecież to on ma urodziny i on powinien dostawać prezenty. Bardzo mnie to wzruszyło. Tak więc w święta moim prezentem dla niego jest modlitwa, a dla rodziny czas i wspólne bycie. Życzę wszystkim Castmasowiczkom, Tobie Justynko i Twojej rodzinie prawdziwego spokoju ducha oraz radości. Nie tej na pokaz, ale takiej indywidualnej, intymnej, bo to zostaje z nami na całe życie. Ściskam ciepło, Żanet.
Życzę wszystkim spokojnych świąt. Justyna, uściski dla Ciebie, tradycji i Krzyśka, Klaudia. Zgodnie z wolą Klaudii podaję Wam jej maila. klaudia.andersohn maupa gmail.com A teraz Natalia, której historia z początku może wydawać się smutna, to pisze o cudzie. Witaj kochana Justyno i kochani Castmasowicze. Chciałam opowiedzieć Wam o naszych zeszłorocznych świętach, pierwszych, które spędziliśmy poza domem. Jak wspominałam rok temu, marzyliśmy o wyjazdowych, prawdziwie białych świętach.
I pamiętajcie, jeśli czujecie, że coś jest nie tak, jeśli intuicja mówi, że trzeba szukać dalej, to naprawdę warto jej zaufać. Pierwszy lekarz nie zawsze ma rację, a wasza czujność może uratować życie tej jednej, najważniejszej osobie. Niech te święta będą dla Was nie tylko czasem magii i ciepła, ale też wdzięczności za to, że mamy obok siebie tych, których kochamy. Bo nic, absolutnie nic, nie jest ważniejsze. Z czułością, Natalia. Czas na słodko-gorzką, ale wesołą wiadomość od Karoliny. Droga Justynko, we wstępie chciałam życzyć Tobie i całej Twojej ferajnie wszystkiego, co tylko sobie wymarzycie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czyta Adrian Rucki
Kalendarz adwentowy w formie podcastu.
Co roku od 1. do 24. grudnia codziennie czeka na Was nowy odcinek z Waszymi i moimi historiami około świątecznymi.
Jest miejsce na radość i na smutek, jest czas na beztroskie cieszenie się „Last Christmas” i czas na głębszą refleksję.
Swoje historie wysyłajcie na adres [email protected]
Dołącz do 🎄 Castmasowej Rodziny 🎄