Mentionsy Mentionsy
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie

Sprawa 30: Mark Kilroy

31.05.2025 ·58 min 18 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Kiedy 21-letni Mark Kilroy wraz z grupą przyjaciół wyruszył na ferie wiosenne na wyspę South Padre w Teksasie, w głowie mieli tylko słońce, plażę i dobrą zabawę. Jednak gdy przekroczyli granicę, by świętować razem z innymi studentami w meksykańskim mieście Matamoros, sytuacja szybko przybrała mroczny obrót.Mark Kilroy oddzielił się od przyjaciół i zaginął bez śladu. Rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą zarówno w Meksyku, jak i w Stanach Zjednoczonych – istniały obawy, że Mark padł ofiarą napadu związanego z handlem narkotykami. To, co nastąpiło później, przerodziło się w międzynarodowe śledztwo, które zaprowadziło detektywów w przerażający świat rytuałów Palo Mayombe, mrocznych praktyk okultystycznych i ofiar z ludzi.Przetłumaczone z Case 123: Mark Kilroyhttps://casefilepodcast.com/case-123-mark-kilroyProdukcja:Erin Munro - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Elegua był uznawany za figlarza i bóstwo dróg, wyznawcy wierzyli, że składanie mu ofiar zapewni im ochronę w podróży. Nieco ponad tydzień później, w niedzielę 9 kwietnia, policja wtargnęła na Rancho Santa Elena i znalazła 30 kilo marihuany oraz kilka sztuk broni palnej. Serafin, jego wuj Elio oraz dwaj inni mężczyźni, David Serna Valdes i Sergio Martinez Salinas, zostali aresztowani pod zarzutem przemytu narkotyków. Czterej mężczyźni byli przesłuchiwani do wczesnych godzin porannych, ale każdy z nich zachowywał się spokojnie i odmawiał składania wyjaśnień. Dozorca rancha, Domingo Bustamante, przyszedł tego ranka do pracy, nie wiedząc, że jego pracodawcy zostali aresztowani.

27:48 · Casefile 8

Przeszukano również drugą farmę należącą do rodziny Hernandezów, Rancho Los Leones, położone około trzech kilometrów na południe, gdzie odnaleziono dwa kolejne ciała. W ciągu 48 godzin od momentu, gdy świat obiegły informacje o masowym grobie, wszystkie hotele i wypożyczalnie samochodów w Dolinie Rio Grande były wyprzedane. Reporterzy z całego świata zjechali się, by relacjonować sprawę. Dziennikarze opisywali sprawców jako satanistycznych przemytników narkotyków i kanibali oraz relacjonowali, że kocioł w szopie był wykorzystywany do przygotowywania mózgów, serc i innych organów do konsumpcji. W środę, 12 kwietnia, czworo oskarżonych – Serafin Hernández García, Elio Hernández Rivera, David Serna Valdés i Sergio Martínez Salinas – zostało pokazanych tłumowi z balkonu w siedzibie meksykańskiej federalnej policji sądowej w Matamoros.

Zatrzymał samochód na parkingu, a Marka zostawiono samego, gdy jego dwaj towarzysze wysiedli, by się wysikać. Wyczuwając, że coś jest nie tak, Mark wyskoczył z samochodu i rzucił się do ucieczki w stronę granicy, mimo że wał uniemożliwiał jej przekroczenie. Gdy biegł, David Sernavaldez i Sergio Martinez Salinas nadjechali w niebieskim Chevrolet Suburbanie. Dogonili Marka i kazali mu się zatrzymać, twierdząc, że jest aresztowany za publiczne upojenie alkoholowe. Mark się zatrzymał, został związany i zaklejono mu oczy taśmą klejącą, po czym wepchnięto go do tyłu szewroleta. Gdy wrócili na rancho, była prawie trzecia w nocy. Serafin dał Markowi krakersy i wodę, zapewniając go, że nic złego się nie stanie.

Jego młodszy brat Keith powiedział do tysiąca żałobników. Mark kochał życie, kochał ludzi, był bardzo ufny. I to właśnie ci ludzie, których tak kochał, nam go odebrali. I przez nich musimy teraz żyć bez niego. Wielebny John D. Fork ogłosił, że śmierć Marka nie poszła na marne. Bóg pozwala nam zobaczyć brzydotę, zepsucie i bezsensowne morderstwa, byśmy mogli otworzyć umysły i serca i stać się odpowiedzią na te straszne problemy tego świata. Rodzina Kilroyów czerpała pocieszenie z tego, że Mark miał czas się pomodlić przed śmiercią i że jego śmierć ostatecznie zatrzymała falę bezsensownych zabójstw. Przyjaciel rodziny powiedział później w dokumencie Deadly Codes.

Śledzili go do bloku przy Rio Sena i przez tydzień obserwowali teren, sądząc, że mężczyzna to poszukiwany członek sekty, Alvaro de Leon Valdes, i że kupuje żywność dla Constanzo. Około godziny 14 w sobotę 6 maja czterech detektywów cywilu podjechało pod budynek, gdzie zauważyli porzucony samochód. Kiedy podeszli by go zbadać, zostali ostrzelani gradem kul. Schowali się i wezwali wsparcie, gdy mężczyzna uzbrojony w pistolet maszynowy Uzi otworzył ogień z okna sąsiedniego budynku. Kule rozbijały witryny sklepowe i rozłupywały chodniki, a napastnik krzyczał na policję. Zaczął rzucać na ulice banknoty 20 i 50 dolarowe oraz złote monety, wołając, to dla was, wy biedne zwierzęta.

Niektórzy funkcjonariusze i przechodnie rzucili się po pieniądze, po czym rozproszyli się, gdy znów padły strzały. Na miejscu pojawiło się 180 policjantów i agentów federalnych, którzy ustawili barykady i zablokowali drogi, usuwając cywilów z okolicy. Po godzinie Sara Aldrette wybiegła z budynku, a za nią Alvaro de Leon Valdés. Krzyczała, nie strzelajcie, nie strzelajcie, wychodzę, uciekłam. I powiedziała policji, że Constanzo jest w środku i że zakończył swoje życie. Podejrzewając podstęp, funkcjonariusze ostrożnie weszli do mieszkania, gdzie znaleźli Omar'a Ore'ę ukrywającego się pod łóżkiem. Krwawe ciało Constanzo i innego członka sekty, Martina Quintany Rodriguez'a, leżały obok siebie w szafie w sypialni.

Obaj zginęli od strzałów. Trójka ocalałych ujawniła, że Constanzo, widząc policję za oknem, zaczął strzelać. Wolał zginąć, niż zostać aresztowanym, wierząc, że zostanie wskrzeszony. Rozkazał O'Reilly, by go zastrzelił razem z innymi i na końcu siebie samego. Gdy ten się zawahał, Constanzo zagroził. Zrób to, albo utrudnię ci życie w piekle. Strzałów dokonał Alvaro de Leon Valdes. Zabił Constanzo i Quintana, ale na tym skończyła się masakra. W mieszkaniu znaleziono artefakty okultystyczne. Dwa miecze, czarne świece, woskową czaszkę i laleczkę z opaską na oczach.

Kilka godzin przed strzelaniną, 6 maja, Sara Aldrette wyrzuciła przez okno dręcznie napisaną notkę. Proszę zadzwonić na policję sądową i powiedzieć im, że w tym budynku są ci, których szukają. Powiedzcie im, że przetrzymuję kobietę jako zakładnika. Błagam o to, bo najbardziej chcę dialogu, albo oni zabiją dziewczynę. Notatkę znalazło dwóch młodych mężczyzn na ulicy. Jeden spojrzał w górę i nawiązał kontakt wzrokowy z Aldrette, ale uznał, że to żart i przekazał wiadomość policji dopiero po strzelaninie. Sara Aldrette, Omar Orea i Alvaro de Leon Valdes zostali aresztowani. Aldrette przedstawiała się jako ofiara sekty, twierdząc, że została porwana i zmuszona do podporządkowania się żądaniom grupy.

Procesy rozpoczęły się w lipcu 1989 roku. Jednak z powodu ogromnej ilości dokumentacji, którą musieli przeanalizować sędziowie, zakończenie postępowania zajęło lata. Omar Orea zmarł na AIDS w trakcie procesu w lutym 1990 roku. W sierpniu tego samego roku Alvaro de Leon Valdes został skazany na 30 lat więzienia za zabójstwo Constanzo i Quintany. W maju 1994 roku, 5 lat po odkryciu sekty, Sara Aldrete, Serafin Hernandez Garcia, Elio Hernandez Rivera oraz dwaj mężczyźni, którzy porwali Marka i zawieźli go na rancho, David Serna Valdes i Sergio Martinez Salinas, zostali skazani na 67 lat więzienia.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.