Mentionsy Mentionsy
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie
Casefile Polska: Prawdziwe Zbrodnie

Sprawa 30: Mark Kilroy

31.05.2025 ·58 min 18 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Kiedy 21-letni Mark Kilroy wraz z grupą przyjaciół wyruszył na ferie wiosenne na wyspę South Padre w Teksasie, w głowie mieli tylko słońce, plażę i dobrą zabawę. Jednak gdy przekroczyli granicę, by świętować razem z innymi studentami w meksykańskim mieście Matamoros, sytuacja szybko przybrała mroczny obrót.Mark Kilroy oddzielił się od przyjaciół i zaginął bez śladu. Rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą zarówno w Meksyku, jak i w Stanach Zjednoczonych – istniały obawy, że Mark padł ofiarą napadu związanego z handlem narkotykami. To, co nastąpiło później, przerodziło się w międzynarodowe śledztwo, które zaprowadziło detektywów w przerażający świat rytuałów Palo Mayombe, mrocznych praktyk okultystycznych i ofiar z ludzi.Przetłumaczone z Case 123: Mark Kilroyhttps://casefilepodcast.com/case-123-mark-kilroyProdukcja:Erin Munro - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenie Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

27:48 · Casefile 12

Kiedy jego żądanie zostało odrzucone, przywódca kartelu oraz sześciu członków jego rodziny i wspólników zostali znalezieni w kanale Rio de Zumpango. Z brakującymi licznymi częściami ciała, w tym palcami u stóp, uszami, sercami, jądrami i mózgami, a w jednym przypadku kręgosłupem. W lipcu 1987 roku Constanzo poznał studentkę koledżu o imieniu Sara Aldrete, która miała romantyczne powiązania z dealerami narkotykowymi i szybko wciągnął 22-latkę w swoje praktyki religijne. Koleżanki Sary ze studiów zauważyły drastyczną zmianę w jej osobowości. Z uprzejmej, pilnej uczennicy nagle stała się ekspertką od czarów i czarnej magii.

Potem zadzwonił do matki chrzestnej, Sary Aldrette, mówiąc – zrobiliśmy to, czego chciał. Wczesnym rankiem Mark został wyciągnięty z samochodu i umieszczony w hamaku między dwoma drzewami. W południe pojawiło się ośmiu kolejnych członków sekty, w tym Constanzo, Elio i Aldrette, by wziąć udział w rytuale ofiarowania. Constanzo uważał, że kobiety przynoszą pecha w czasie modlitw, a ponieważ pozostali mężczyźni mieli być nadzy podczas rytuału, Aldrette musiała zostać na zewnątrz. Mark został zebrany do drewnianej szopy, gdzie zmuszano go do klęczenia przed Constanzo, znoszenia brutalnych tortur oraz gwałtu. Serafin twierdził, że był wtedy na zewnątrz, gdy usłyszał ciężki, tępy odgłos przypominający rozłupywanie kokosa.

W audycji radiowej ostrzegano, że Sara Aldrette była widziana w pobliżu szkoły w południowym Teksasie i zapowiedziała porwanie i zamordowanie dziesięciorga dzieci za każdego członka sekty, który zostanie złapany. Przerażeni rodzice trzymali dzieci w domach, dopóki nie ustalono, że zagrożenie pochodziło z fałszywego telefonu. Ponieważ sekta działała po obu stronach granic, trudno było ustalić, dokąd zmierzają zbiegowie. Choć zapisano, że Constanzo i jego ludzie polecieli z Teksasu do Meksyku dzień po aresztowaniach, władze podejrzewały, że lider kierował się do rodzinnego Miami albo do Houston, gdzie miał powiązania z rozbitym rok wcześniej kartelem wartym 20 milionów dolarów. Spekulacje te wyciekły do prasy, co wzbudziło obawy, że uciekinierzy zmienią plany.

Przeszukano wszystkie domy członków sekty. W sypialni Sary Aldrette odnaleziono ołtarz pokryty czarnymi świecami ze ścianami poplamionymi krwią. Dzięki informacjom przekazanym przez Elio, policji udało się namierzyć dwa apartamenty Constanzo w Mexico City. Pierwszy znajdował się w Atiza Pandeza Ragoza, 25 km od centrum. W środku były drogie sprzęty, meble, ubrania i dwa czyste ołtarze. W biurku znaleziono dwa dzienniki z scenami zaklęć Constanzo i niezrozumiałymi symbolami. Drugi apartament znajdował się w ekskluzywnej dzielnicy Kolonia Roma. W jednym z pokoi znajdował się ołtarz podobny do tego z Rancho Santa Elena.

Na podłodze porozrzucane były cygara, papryczki chili i butelki alkoholu. Pokój cuchnął śmiercią. Miski zawierały reszty kurczaków, kóz i żółwi. Znaleziono też torebkę i rzeczy należące do Sary Aldrette, co wzbudziło podejrzenia, że Constanzo mógł ją zamordować przed ucieczką. Inni sądzili, że zostawiono je celowo, by zmylić śledczych. Policja znalazła też paragon za ubrania wystawiony na nazwisko jednego z poszukiwanych członków sekty, Omara Oreji. Udali się pod wskazany adres do luksusowego wieżowca w dzielnicy Kolonia Roma i dotarli do mieszkania Oreji na 10 piętrze. W środku zastali młodą kobietę pakującą walizki.

Gdy ogień ogarnął chatę, agenci rzucali sól w powietrze, by odpędzić złe duchy. Gdy wszystko obróciło się w popiół, policja postawiła w miejscu chaty duży drewniany krzyż. Zdjęcia i nagrania z rytuału opublikowano w gazetach i pokazano w serwisach informacyjnych w Stanach Zjednoczonych i w Meksyku. Po konsultacjach z lokalnymi praktykami czarów i czarownikami, policja uznała, że Constanzo najprawdopodobniej ukrywa się w kosmopolitycznej dzielnicy Mexico City . Przepytywano mieszkańców, a jeden z nich zgłosił, że widział kobietę pasującą do opisu Sary Aldrette. Policjanci zauważyli też mężczyznę z różowymi włosami w supermarkecie, który próbował zapłacić za dużą ilość zakupów banknotem 100-dolarowym.

Niektórzy funkcjonariusze i przechodnie rzucili się po pieniądze, po czym rozproszyli się, gdy znów padły strzały. Na miejscu pojawiło się 180 policjantów i agentów federalnych, którzy ustawili barykady i zablokowali drogi, usuwając cywilów z okolicy. Po godzinie Sara Aldrette wybiegła z budynku, a za nią Alvaro de Leon Valdés. Krzyczała, nie strzelajcie, nie strzelajcie, wychodzę, uciekłam. I powiedziała policji, że Constanzo jest w środku i że zakończył swoje życie. Podejrzewając podstęp, funkcjonariusze ostrożnie weszli do mieszkania, gdzie znaleźli Omar'a Ore'ę ukrywającego się pod łóżkiem. Krwawe ciało Constanzo i innego członka sekty, Martina Quintany Rodriguez'a, leżały obok siebie w szafie w sypialni.

Kilka godzin przed strzelaniną, 6 maja, Sara Aldrette wyrzuciła przez okno dręcznie napisaną notkę. Proszę zadzwonić na policję sądową i powiedzieć im, że w tym budynku są ci, których szukają. Powiedzcie im, że przetrzymuję kobietę jako zakładnika. Błagam o to, bo najbardziej chcę dialogu, albo oni zabiją dziewczynę. Notatkę znalazło dwóch młodych mężczyzn na ulicy. Jeden spojrzał w górę i nawiązał kontakt wzrokowy z Aldrette, ale uznał, że to żart i przekazał wiadomość policji dopiero po strzelaninie. Sara Aldrette, Omar Orea i Alvaro de Leon Valdes zostali aresztowani. Aldrette przedstawiała się jako ofiara sekty, twierdząc, że została porwana i zmuszona do podporządkowania się żądaniom grupy.

Zaprzeczyła jakimkolwiek związkom z rytuałami ofiarnymi, twierdząc, że współczuła rodzinie Kilroyów i ujawniła, że zgłosiła się na ochotnika, by pomóc Jamesowi rozdawać plakaty z informacją o zaginięciu jego syna. Dowody jednak wskazywały, że Aldrette była dobrowolną uczestniczką działań sekty. Potrafiła szczegółowo opisać kilka morderstw i nie przedstawiła żadnego dowodu na to, że została porwana. Każdy z siedmiu aresztowanych członków sekty usłyszał różne zarzuty w zależności od swojego udziału w 15 morderstwach, w tym tych, którymi ofiarami byli Constanzo i Martin Quintana Rodriguez. Niektórzy zostali również oskarżeni o handel narkotykami, udział w organizacji przestępczej, ukrywanie przestępstw, a także nielegalne pochówki, posiadanie narkotyków i naruszenia przepisów dotyczących broni.

Procesy rozpoczęły się w lipcu 1989 roku. Jednak z powodu ogromnej ilości dokumentacji, którą musieli przeanalizować sędziowie, zakończenie postępowania zajęło lata. Omar Orea zmarł na AIDS w trakcie procesu w lutym 1990 roku. W sierpniu tego samego roku Alvaro de Leon Valdes został skazany na 30 lat więzienia za zabójstwo Constanzo i Quintany. W maju 1994 roku, 5 lat po odkryciu sekty, Sara Aldrete, Serafin Hernandez Garcia, Elio Hernandez Rivera oraz dwaj mężczyźni, którzy porwali Marka i zawieźli go na rancho, David Serna Valdes i Sergio Martinez Salinas, zostali skazani na 67 lat więzienia.

Później Federalny Sąd Apelacyjny zmniejszył ich wyroki do 50 lat, uznając, że była to maksymalna kara dozwolona przez meksykańskie prawo. Jeśli kiedykolwiek zostaną zwolnieni z więzienia, amerykańskie władze planują osądzić ich za morderstwo Marka Kilroya. Sara Aldrette powiedziała, Przykro mi z powodu wszystkiego, co się wydarzyło. Przykro mi z powodu tych wszystkich zabójstw. Nie wiem, jak się w to wszystko wplątałam, nie wiedząc, czym to było naprawdę. Constanzo wydawał rozkaz, a ty po prostu to robiłeś, ale nie wiem dlaczego. Był jak przywódca czy coś w tym rodzaju. My byliśmy jak wyznawcy. Ponieważ w meksykańskim systemie prawnym nie przewidziano kary do żywocia ani kary śmierci, rodzina Kilroyów oraz przedstawiciele władz USA wyrazili zadowolenie z wyroku.

Na ranczu odnaleziono dziecięce buty, a w sypialni Sare Aldrete osobiste przedmioty należące do niemowląt, w tym zdjęcia leżące w pobliżu zakrwawionego ołtarza. Pojawiły się również niepotwierdzone doniesienia, że w Ngandze Constanzo znaleziono małą ludzką czaszkę. Choć media koncentrowały się nad sensacyjnym aspekcie satanizmu, rodzina Kilroyów uważała, że prawdziwym problemem była przemoc związana z handlem narkotykami w północnym Meksyku. W maju 1989 roku założyli fundację Marka Kilroya, której celem było edukowanie młodzieży na temat zagrożeń związanych z narkotykami. Spotkali się z ówczesnym prezydentem Georgem Bushem i pojawiali się w programach telewizyjnych, kościołach i na schodach kapitolu stanu Texas w Austin, by promować swoją inicjatywę.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.