#96 CAFE AZS - ANDRZEJ BURZYŃSKI
Jak wyglądają międzynarodowe imprezy sportowe od kuchni? Jak przygotować wyjazd zawodników i sztabu na taką wyprawę? Co gdy na miejscu dzieje się coś niespodziewanego? O tym wszystkim opowiada gość 96. odcinka CAFE AZS Andrzej Burzyński Kierownik działu ds. międzynarodowych AZS.Bartek Wasilewski zapraszam!
To jest Cafe AZS. Cześć, tu Bartek Wasilewski. Witam Cię z ulicy Kredytowej, czyli z siedziby AZS-u. Dziś rozmawiamy, dziś naszym gościem jest Andrzej Burzyński, kierownik Działu do Spraw Międzynarodowych AZS. Witaj Andrzej. Dzień dobry, cześć. Będziemy mówić o działaczach, którzy jeżdżą dużo po świecie, no ale nie będziemy mówić o działaczach PZP. No ba, będziemy mówić o działaczach, którzy jeżdżą dużo po świecie i ciężko... Pracują, będziemy trochę odczarowywali ten stereotyp. Ty w tym roku dużo musiałeś załatwiać spraw międzynarodowych. W tym roku za nami Akademickie Mistrzostwa Świata. Co taka osoba jak Ty robi? Jesteś takim wolfem z Pulp Fiction? Wolf z Pulp Fiction to ciekawe porównanie. Jeżeli chodzi o moją rolę, czy rolę kierownika ekipy podczas różnego rodzaju wyjazdów związanych z uczestnictwem w Akademickim Mistrzostwach Świata, czy uniwersjadach, ona jest dość sprecyzowana.
No właśnie, no bo nim dostanie się odszkodowanie, no to z jakiegoś powodu wyjechaliście, ten sprzęt jest na wczoraj potrzebny. No tak, kierownik musi przede wszystkim dopilnować tego, żeby w przypadku chociażby gier zespołowych czy takich zawodów sportowych, gdzie ten sprzęt sportowy podstawowy można spakować do plecaka, to musimy o tym przypomnieć, żeby to zrobić w tym momencie. Natomiast jedna z takich bardzo ciekawych i trudnych do rozwiązania sytuacji miała miejsce podczas uniwersjady w Stanach Zjednoczonych w Lake Placid w 2023 roku. Na dzień dobry nie doleciała broń biatlonistów, całego zespołu. Karabiny, amunicja. Problem pojawił się już na początku na lotnisku Chopina w Warszawie, gdyż ta broń nie została prawidłowo załadowana do samolotu.
Jeden z trenerów bądź zawodnik zgubili paszport i teoretycznie nie mogliby opuścić kraju. Natomiast uruchomienie tych procedur dyplomatycznych i wyjazd do ambasady bądź konsulatu na miejscu, raz było to w Almaty w Kazachstanie, drugi raz kiedy uniwersjada była w Krasnojarsku, musieliśmy podróżować aż... Tak, dobrze słyszycie. Osoba pracująca w AZS-ie musi także mieć dobre dojścia do MSZ. Nie do końca do MSZ-u, natomiast zawsze, kiedy wyruszamy w taką daleką podróż, nawiązujemy kontakt albo z ambasadą naszego kraju na miejscu, albo z wydziałem konsularnym.
To była akurat wtedy sekcja sportów walki samoobrony, ale to już dawna historia, już dawno za mną. Natomiast zaczęło się tak, jak w sposób naturalny, byłem wolontariuszem, później zacząłem pracować w AZS Warszawa, a jak doszedłem do miejsca, w którym jestem teraz, Bardzo zawsze interesowały mnie podróże, zawsze interesowały mnie wyjazdy i po powrocie z Erasmusa, gdzie byłem w Turcji na swoim piątym roku studiów, dowiedziałem się, że jest taka impreza jak Uniwersjada Zimowa, która również odbywa się w Turcji, w tureckim Erzurum, to było 2011. Jedenastym roku, no i zgłosiłem się też tam swój akces jako wolontariusz. Kolega, wiceprezes Adam Roczek przyjął mnie do pracy w tej roli i od tego się tak naprawdę zaczęła moja praca już na dobre przy imprezach międzynarodowych.
Natomiast nie ukrywam, że w czas wolny też staram się wykorzystać maksymalnie, będąc za granicą i zobaczyć to, co jest akurat w zasięgu ręki do zobaczenia, odwiedzenia, ale zawsze jest to praca. No dobra, to który wyjazd, począwszy od tego wspomnianego przez Ciebie 2011 roku, najwięcej Cię nauczył organizacyjnie, ale i też tak mentalnie? Myślę, że to jeden z takich bardziej wymagających wyjazdów to była też Uniwersjada w Krasnojarsku. Dużo procedur formalnoprawnych, związanych też z wizami. Bardzo precyzyjne wytyczne jeżeli chodzi o organizatora. Podobnie w Chinach, bo w Chinach Uniwersyta 2023 roku.
Wymogi czy skrupulatność Chińczyków przy sprawdzaniu wszelakich dokumentów, procedur itd. Które wydarzenie jest z Tobą cały czas? No na pewno ta uniwersjada ostatnia w Chengdu, niesamowite wydarzenie, świetnie zorganizowane pod każdym względem, ale no też często wracam myślami właśnie do pierwszej uniwersjady zimowej, w której byłem w Erzurum, to zawsze Turcja bliska mojemu. Ale myślę, że każda z tych uniwersjat na swój sposób jakoś zapisała się w pamięci, bo każda jest inna pod wieloma względami.
Zorganizujecie coś równie dużego jak Uniwersjada w najbliższym czasie? Macie takie plany? Chcielibyście? Jedną z większych imprez, które organizowaliśmy, współorganizowaliśmy, to były Akademickie Igrzyska Europejskie. Oczywiście nie na taką skalę jak... Natomiast Uniwersjada, czy zimowa, czy letnia, jest bardzo dużym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym. No i bez wsparcia tutaj rządowego na pewno się nie uda, więc ciężko mi powiedzieć. Moim cichym takim marzeniem byłoby zrobienie takiego wydarzenia w Polsce, natomiast no to nie tylko od mojego chciejstwa to oczywiście zależy. Ale robimy imprezę na mniejszą skalę. Ostatnio mieliśmy też między innymi Akademickie Mistrzostwa Świata w triatlonie, które były organizowane w Gdańsku.
Rządzący, słyszycie? Wiecie, jak tutaj zadzwonić. No dobrze, to jakie wyzwania na najbliższy rok, na 2025? No, wyzwania są dwa. Pierwsze jest już czyha tuż za nowym rokiem, bo uniwersjada zimowa w Turynie od 13 stycznia, gdzie już jesteśmy w pełnym etapie przygotowań. No i później kolejna uniwersjada letnia w Zagłębiu Rury i w Berlinie, czyli Niemczech tuż za granicą. Trzymamy kciuki. W takim razie Andrzej Burzyński, kierownik działu do spraw międzynarodowych AZS, był gościem Cafe AZS. Dzięki wielkie. Dziękuję serdecznie. To wszystko na dziś. Bartek Wasilewski, do usłyszenia. Cześć.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Bartek Wasilewski przedstawia gościa, Andrzej Burzyński, kierownika działu do spraw międzynarodowych AZS, i rozmawia o jego roli podczas międzynarodowych wyjazdów.
Andrzej Burzyński opisuje swoją rolę podczas wyjazdów międzynarodowych, takich jak Akademickie Mistrzostwa Świata, w tym zarządzanie problemami organizacyjnymi.
Burzyński opowiada o problemach organizacyjnych, takich jak zgubiony bagaż, nieprawidłowości w zakwaterowaniu, i zgubiona broń biatlonistów podczas uniwersjady w Stanach Zjednoczonych.
Rozmowa o wyzwanach w pracy, takich jak zgubienie paszportu, potrzeba dojścia do MSZ, i znane języki, w tym angielski i rosyjski.
Burzyński opowiada o swojej historii współpracy z AZS, zaczynając od roli wolontariusza w sekcji sportów walki, aż do pracy w imprezach międzynarodowych.
Rozmowa o znanych językach i potrzebie komunikacji z różnymi grupami sportowców.
Burzyński opowiada o swojej współpracy z różnymi grupami, takimi jak trenerzy, zawodnicy, i sztab trenerski, podkreślając, że praca wymaga przyjaznego podejścia.
Rozmowa o organizacji imprez międzynarodowych, takich jak Uniwersjada w Krasnojarsku, Uniwersjada w Chengdu, i Akademickie Igrzyska Europejskie, oraz wyzwaniach związane z organizacją.
Burzyński opowiada o planach na przyszłość, w tym organizacji Akademickich Igrzysk Europejskich i Uniwersjady w Turynie i Zagłębiu Rury.
Bartek Wasilewski podsumowuje rozmowę i dziękuje gościowi za udział w Cafe AZS.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak wyglądają międzynarodowe imprezy sportowe od kuchni? Jak przygotować wyjazd zawodników i sztabu na taką wyprawę? Co gdy na miejscu dzieje się coś niespodziewanego? O tym wszystkim opowiada gość 96. odcinka CAFE AZS Andrzej Burzyński Kierownik działu ds. międzynarodowych AZS.
Bartek Wasilewski zapraszam!