#34 CAFE AZS
Ważyła już zaledwie 38 kg. Lekarze mówili, że został jej miesiąc życia. Nie poddała się, bo walka jest wpisana w jej DNA. Podobnie jest ze sportem. Uprawia 7 dyscyplin. Oprócz tego jest informatykiem a przede wszystkim uśmiechniętym człowiekiem. Gościem 34. odcinka CAFE AZS jest Aleksandra Bańbor! Bartek Wasilewski zapraszam!
To jest Cafe AZS. Pływanie, biegi przełajowe, kolarstwo górskie, lekkoatletyka, trójbój siłowy, aerobik sportowy i ściganie się na ergometrze wioślarskim. Razem daje 7. Cześć, tu Bartek Wasilewski. Zapraszam Cię na Cafe AZS. Zapraszam Cię na spotkanie z Aleksandrą Bańbor z AZS Politechniki Śląskiej. Cześć Olu. Cześć. Na co dzień uprawiasz 7 dyscyplin sportowych. Ciężko trenujesz. Która dyscyplina daje ci najbardziej w kość? To zależy od aktualnego treningu. Można powiedzieć, że każde dają w kość na różnym polu. Wiadomo, bieganie bardziej na wytrzymałość. Trójbój bardziej na siłę. Ergo mecz to już w ogóle wszystko połączone w jedno, więc na pewien sposób ze wszystkim można się bardzo zmęczyć.
Co dzisiaj jest za tobą? Rozmawiamy pod koniec dnia. Dzisiaj było tylko bieganie i tylko siłownie. Tylko bieganie i tylko siłownie. Dzień jak codzień. Dokładnie. Ciężko trenujesz, ale jednocześnie walczysz z przeciwnościami losu i o tych przeciwnościach losu chciałbym dzisiaj dużo z Tobą porozmawiać i przyjmijmy, że to jest taka ósma dyscyplina, czyli bieg przez przeszkody zdrowotne. Bieg ten rozpoczął się dla Ciebie, jeśli dobrze liczę, 6 lat temu, w 2016 roku. Tak, zgadza się, bo była długa walka. To była walka z celiakią. Możesz opowiedzieć więcej o tym? Ja na początku w ogóle nie wiedziałam, że to jest to. Droga do poznania przyczyny moich dolegliwości i w ogóle stanu mojego zdrowia była bardzo długa.
Jak to zdiagnozowano? No tak w zasadzie tu muszę podziękować bardzo mojej mamie, która sama stwierdziła, że to jest cel celiakia. I zrobiła to w porę, ponieważ to już były dwa lata od mojej tułaczki od szpitala do szpitala. I to był bardzo zły dla mnie moment. Już ważyłam wtedy bodajże 38 kilo, mam to napisane na papierze. No było ciężko, bo nawet o własnych siłach nie potrafiłam wstać z łóżka. No lekarze mi mówili w tym momencie, że został mi mniej więcej miesiąc życia, bo oni nie są w stanie mi jakoś pomóc. I wiadomo, nastroje nie były zbyt fajne. Ale mama, nie wiem dlaczego, nie wiem skąd, ale stwierdziła, że to będzie celiakia.
Poczucie, żeby jednak skupiać się na to i teraz. Więc dlatego sport jest dla mnie fajny, bo jest dobrą odskocznią od tego, żeby się nie skupiać na problemach, które są wokoło, a jednak na tym, żeby dać sobie wszystko na treningu. A wracając jeszcze do tych ampów, nie? W wypływaniu. Ta operacja trwała, tam byłam w szpitalu bodajże tydzień i dwa tygodnie po tej operacji pojechałam na kolejne ampy. Z rowera górskiego w MTBR i tam było już niebezpiecznie, bo wiadomo było, że jak się wywalę, to będzie lipa i dlatego dosyć bardzo ostrożnie jechałam, ale udało się tak coś jak wypaść całkiem nieźle. Gdy tak ciebie słucham, to mam wrażenie, że scenarzyści Netflixa albo HBO Max mogliby się do ciebie odezwać i nakręcić przynajmniej miniserial na twój temat.
Musisz też odreagować to siedzenie przed komputerem i patrzenie się w ten biały ekran. Ja bardzo mało zresztą siedzę przy komputerze, bo dogadałam się z moim kierownikiem, że będę siedzieć na piłce gimnastycznej w pracy. Więc ja sobie siedzę na piłce gimnastycznej i sobie hopsam góra-dół, góra-dół. Dużo sobie chodzę w pracy, bo ja nie potrafię siedzieć dłużej niż godzinę. A na jakim etapie, jeśli chodzi o Twoje zdrowie, jesteś teraz? Wiem, że w czerwcu czeka Cię kolejne badanie, że w czerwcu czeka Cię kolejna wizyta w szpitalu. Tak, niestety miałam mieć rok temu kolejną radioterapię, ale termin niefortunnie padł mi na dosyć ważne dla mnie zawody. Na Silesię maraton. Stwierdziłam, że nie pójdę na ten.
No i przyłożyli mi teraz na czerwiec. Stwierdziłam, że nie pójdę na radioterapię, tylko pójdę na maraton. Niech to wybrzmi, tak? Rozmawiamy, to jest Cafe AZS, a my rozmawiamy z Olą Bańbor, osobą, która jak sami słyszycie, dowiaduje się, że ma raka, za dwa tygodnie ma pójść do szpitala. Pyta się, czy może pójść za trzy, no bo są ampy, to jest oczywiste. Wielkie dzięki i do zobaczenia!
Niestety nie. To nigdy nie będzie dobre. Są okresy, kiedy jest bardzo źle, są okresy, kiedy jest lepiej, ale takie okresy, kiedy nic się nie dzieje. Niestety teraz jest okres, kiedy mam nawrót tego. Cały czas dochodzę co takiego było przyczyną, ale ostatnie parę miesięcy nie było dla mnie przyjemnych. A masz w sobie żal do lekarzy, że przyczynili się częściowo do tego? Nie, ja jestem człowiekiem, który nie ma do nikogo żalu. Było jak było, nic by to nie dało, gdybym kogoś za to winiła.
Często nie wiem, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Czemu się czuję źle, a powinno być fajnie. Więc naprawdę chciałabym, żeby chociaż ktoś mi powiedział dlaczego. No a przede wszystkim chciałabym, żeby mi forma rosła, nie? Ale to się łączy. Jeżeli będzie dobrze ze zdrowiem, to automatycznie forma mi rośnie, bo ja się nie lenię, tylko robię dobrą robotę. Czyli sport będzie z Tobą zawsze i to jest dla Ciebie najważniejsze. Jestem człowiekiem, który nie usiedzi na miejscu. Musi coś robić, a to jest moja pasja. Ja z tego tak w zasadzie żyję. Ja dzięki temu czuję się w sumie szczęśliwa i spełniona. Tak mnie to ujęło. Ja to lubię robić i będę to robić. Często słyszę, a po co ty to robisz? Po co się tak męczysz?
I często do ludzi nie dochodzi po prostu podstawowa odpowiedź, że to lubię. To jest aż takie trudne do zrozumienia, że ktoś się lubi zmęczyć. Szczęście i spełnienie. Ola Bańbor, ambasadorka współpracy AZS z Lotosem. Nagrodzona nagrodą Fair Play AZS w 2019 roku. Sportsmenka uprawiająca siedem ważnych dyscyplin sportowych. Była gościem Cafe AZS. Dzięki wielkie Olu za poświęcony nam czas. Dziękuję bardzo. Bartek Wasilewski to wszystko na dziś. Dzięki. Do usłyszenia. Cześć. To jest Cafe AZS.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Bartek Wasilewski witae i przedstawia gościa, Olę Bańbor, która uprawia siedem dyscyplin sportowych.
Ola opowiada o swoim codziennym treningu, który składa się z biegania i siłowni.
Ola opowiada o walki z celiakią i jej skutkach, w tym trudnościach z diagnostyką.
Ola opowiada o diagnozie celiakii, podkreślając rolę matki w jej zrozumieniu i akceptacji.
Ola opowiada o pojawiłym się raka i o operacji, do której przyszła przypadkowo.
Ola opowiada o psychologii walki z chorobą i o tym, jak sport pomaga jej skupiać się na teraźniejszości.
Ola wyjaśnia, dlaczego uprawia siedem dyscyplin sportowych i jak to wpływa na jej codzienne życie.
Ola opowiada o swojej pracy jako informatyczka i o trudnościach związanej z siedzeniem przed komputerem.
Ola opowiada o trudnościach związanej z pandemią, a także o swoim stanie zdrowia podczas tego okresu.
Ola opowiada o swoich marzeniach i celach, a także o tym, jak sport jest dla niej najważniejszy.
Bartek Wasilewski podsumowuje rozmowę i dziękuje gościowi za poświęcony czas.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ważyła już zaledwie 38 kg. Lekarze mówili, że został jej miesiąc życia. Nie poddała się, bo walka jest wpisana w jej DNA. Podobnie jest ze sportem. Uprawia 7 dyscyplin. Oprócz tego jest informatykiem a przede wszystkim uśmiechniętym człowiekiem.
Gościem 34. odcinka CAFE AZS jest Aleksandra Bańbor!
Bartek Wasilewski zapraszam!