Mentionsy Mentionsy
Cafe AZS
Cafe AZS

#34 CAFE AZS

02.05.2022 ·18 min 14 s · 11 rozdziałów

Ważyła już zaledwie 38 kg. Lekarze mówili, że został jej miesiąc życia. Nie poddała się, bo walka jest wpisana w jej DNA. Podobnie jest ze sportem. Uprawia 7 dyscyplin. Oprócz tego jest informatykiem a przede wszystkim uśmiechniętym człowiekiem. Gościem 34. odcinka CAFE AZS jest Aleksandra Bańbor! Bartek Wasilewski zapraszam!

1:12 · Bieg przez przeszkody zdrowotne 1

Z niewiadomych przyczyn lekarze nie mogli tego zdiagnozować. To nie było takie proste, jak wszyscy mówią, że to wychodzi z krwi czy po prostu z kastroskopii. Nie, u mnie to musi być zawsze pod górkę. Więc tułam się od szpitala do szpitala. W sumie patrząc po wypisach byłam 12 razy ze szpitalu. To nie wspomina zbytnio dobrze, ale zawsze znalazłam sposób, żeby jednak się wyrwać na trening. Zdarzało się tak na przykład, że przed covidem szpitale były normalnie otwarte, więc zawsze miałam ze sobą jakieś buty i wychodziłam sobie biegać na przerwie czy coś. Bo wiadomo, że po 14 to w szpitalu już jest bardziej luźno.

10:15 · Informatyka i praca 1

Ale chcę jednak coś mieć z tego życia, nie tylko żyć i egzystować, więc staram się czerpać z tego, ile mogę, w miarę bezpiecznie. A jak było w czasach COVID-u, kiedy zapewne twoja odporność była obniżona i jeszcze bardziej musiałaś na siebie uważać? W czasach COVID-u to ja zamałam rękę, bo stwierdziłam, że będę jeździć na szosie i miałam wypadek samochodowo-rowerowy. I w czasach COVID-u też czułam się po szpitalach. Miałam złamanie przemieszczeniem łokcia. To jest takie dosyć niefajne nawet do tej pory. Tak, widzimy to teraz. Pokazujesz to w kamerce. Nie będzie tego widać w trakcie naszej rozmowy, ale rzeczywiście zaświadczam.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.