Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

#55 - CHŁOP TŁUMACZY BABIE THE BEATLES

07.12.2025 ·1 godz 30 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Wspieraj by być na bieżąco :) https://patronite.pl/chlopibabaFILMY DO OBEJRZENIA"NOWHERE BOY" (2009) - młodość Lennona i relacja z matką"BACKBEAT" (1994) - wyjazd do Hamburga, życie Stu i początki sławy"A HARD DAYS NIGHT" (1964) - fabularyzowana komedia z Beatlesami luźno oparta na ich życiu"BEATLES '64" (2024) - dokument o podbijaniu Ameryki"HELP!" (1965) - komedia szpiegowska z Beatlesami

A ja mogę coś powiedzieć, że jestem bardzo podekscytowana i jestem bardzo szczęśliwa, że będziesz się dzisiaj ze mną dzielił swoją pasją. Tak, no, trzeba sobie szczerze powiedzieć, że ostatnio nie jestem już aż takim, no, że nie słucham tylko Beatlesów, ale bardzo lubię. Trochę jest tak, że już tyle razy tego słuchałem, że wiesz, że już ciężko mi słuchać czasami tego, bo już znam po prostu każdy dźwięk, ale jak wychodzą jakieś nowe wersje, jakieś coś, to lubię sobie posłuchać. Dobra, część pierwsza. Początki. Zespół The Beatles w swoim klasycznym wydaniu tworzą cztery osoby. John Lennon, Paul McCartney, George Harrison i Ringo Starr. Nie było tak od początku zespołu, bo zacznijmy tak.

9 października 1940 roku urodził się John Lennon w 1940 roku. 7 lipca 1940 roku urodził się Ringo Starr. O 2 lata młodszy Paul McCartney urodził się 18 czerwca 1942 i George Harrison 25 lutego 1943 roku. Jak łatwo zauważyć, wszyscy urodzili się w czasie II wojny światowej. Co wpłynęło na ich życie bardzo mocno, bo Wielka Brytania po wojnie nie była najlepszym miejscem na świecie, żeby żyć. Ale to też jest bardzo ciekawe, bo to od razu osadza ich pokoleniowo, że każdy z nas może złapać punkt odniesienia. I może potem to też można przełożyć na ich jakby taką rewolucyjność, ponieważ moi dziadkowie oboje byli rocznikiem 41, a babcie obie obie 42, więc to są tacy ludzie, których znam.

Lennon i McCartney. Ringo, George też pisał czasami swoje piosenki, pozwalali mu tam wciskać jedną piosenkę na płytę, ładnie śpiewał, wspaniale grał na gitarze, no ale był dodatkiem, a Ringo po prostu grał na perkusji i był fajnym ziomeczkiem, nie był jakimś geniuszem tworzenia piosenek i tak dalej, więc moje zdanie jest takie, że i to raczej nie jest kontrowersyjna teza, że wszystko się opiera na Johnie i na Paulu. No i tak. Pytanie. Myślisz, że gdyby oni tworzyli jako oddzielni artyści, to mogliby osiągnąć podobne szczyty? Myślę, że tak. Nie wiem, czy aż tak. Na pewno McCartney, bo on ma taką do teraz.

Tak, napięcie. Oczywiście niektórzy to też w jakieś homoseksualne strony rozwijali, w jakiś teoriach, no ale nieważne. W każdym razie, to się wszystko działo w 57 roku. W 58 roku, na początku roku, Jechali autobusem i tak się przypadkiem złożyło, że tym samym autobusem jechał też kolega Paula McCartney'a George Harrison i pokazał Lennonowi, jak umie grać na gitarze. I teraz tak, dla osób, które... Nie, w sumie dla wszystkich. Ogólnie jest dwa rodzaje gitarzystów. Rytmiczni, którzy w wielkim uproszczeniu grają akordy. Czyli... Tak zwani ogniskowi. Ja jestem takim gitarzystą właśnie. Tak? Ty nie grasz tak muzycznie? Nie, ja gram tak. I jest gitarzysta prowadzący, czyli wszystkie takie osoby typu Slash, właśnie George Harrison.

Wszystko się kręciło, wróćmy tutaj do Beatlesów. No i dlaczego mówię, że są te dwa rodzaje gitarzystów? No bo George był prowadzącym gitarzystą, co zrobiło ogromne wrażenie na wszystkich, no bo właśnie tak jak mówiłem, to nie było takie łatwe. Jeszcze nie było tyle materiałów, z których można się uczyć, takiej podstawowej teorii muzyki, która pozwala ci składać te melodyjki. I on poświęcił bardzo dużo czasu, żeby żeby to ogarnąć. No i tak, on jest jeszcze młodszy od nich. Teoretycznie tylko 3 lata, od Lennona i Rocco. No ale jak się jest nastolatkiem, to to robi ogromną różnicę. I ta przepaść utrzymała się, wiecie jak to jest, jak poznajesz kogoś, jak jesteś nastolatkiem, to trochę ta relacja między wami zostaje przez długi, długi czas, jeżeli między wami jest, wiadomo, że potem ta różnica wieku już jest prawie minimalna, ale jednak ta relacja trochę zostaje taka sama.

I on totalnie nie chciało mu się grać. W sensie, on tylko grał dlatego, że go namówił Lennon do tego, i że dziewczyny na to leciały, on miał baz, bo go Lennon namówił, żeby kupić baz za pieniądze, które Dostał stypendium, bo on był artystą i dostał stypendium. Lennon go namówił, żeby kupić za to bas i grał na basie w Beatlesach. Wtedy oni mieli 3 gitarzystów, bo McCartney też grał na gitarze. Czyli Sutcliffe grał na basie, McCartney, Lennon i Harrison na gitarach i Pete Best na perkusji. Byli w piątkę na scenie, no i Lennon, McCartney i Harrison śpiewali. I dostali ofertę pojechania do Hamburga. Żeby tam grać w klubie ze striptizem.

No taka komedia, trochę pomyłek. Bardzo śmieszne to jest. Moim zdaniem się nadal broni po tych 60 paru latach. Wtedy była bardzo duża moda, żeby robić filmy z muzykami. Nadzieje, że to trochę bardziej wróci, no bo teraz wiadomo, że są piosenkarki, piosenkarze, którzy grają w filmach, ale to trochę nie są filmy o nich, czy wokół nich, tylko oni tam na przykład, no dobra, ładnie śpiewasz, nie wiem, ta Rihanna grała w tym takim dziwnym Battleships, kiedyś taki film był, whatever. W każdym razie tutaj jest takie, że oni po prostu grają trochę siebie, wiadomo, bardziej wysaturowanych, no bo to jest trochę tak, że przez to, że była ich czwórka, to każdy dostał trochę swoją rolę do odegrania, jak w każdym klasycznym boysbandzie. I George był ten cichy, Ringo był ten wesoły, McCartney był ten przystojny, taki słodki, taki zięć, idealny zięć, a Lennon był ten bad boy.

Dokładnie tak. Teledysk jest taki, że oni siedzą we czwórkę na desce, Klozetowej? Nie, na takiej po prostu jakiejś desce i Lennon siedzi z przodu, reszta siedzi za nim i po prostu se grają i to jest cały ten język. I to były czasy, co? Siedząc na desce, se grają, udają, że grają. Pod parasolem. Tylko ważne, żeby śpiewać po prostu. To jest kto? To jest Lennon, to jest McCartney, to jest Harrison i tam z tyłu parasolkę trzyma. O Jezu, to Lennona bym ledwo poznała. Lennon przez wiele, wiele lat nie nosił okularów, bo się ich wstydził i dlatego mrużył bardzo oczy i dużo rzeczy nie widział w życiu swoim. Potem oczywiście zaczął nosić te okulary, to jeszcze nie były czasy operacji laserowej jak my.

53:24 · Optegra 2

Że powiedzieli, że no nie, no to słuchajcie, no to wszyscy mają razem siedzieć, albo my nie gramy. Wracając do tej płyty Help. Uwielbiam tą płytę, są tam same super piosenki, każda jedna jest ekstra. Jest Help, jest The Night Before, jest You Got To Hide Your Way. To jest taka folkowa. Here I stand, head in hand. Są piosenki, pojawia się piosenka Harrisona. Wcześniej już była jedna, Don't Bother Me, która była o tym, że już przestańcie mnie męczyć, żebym napisał piosenkę, więc w końcu ją napisał. Tutaj mamy jego piosenkę I Need You. Ogólnie super słodka jest ta płyta. Uwielbiam ją. I płyta jak płyta, ale powstał film. Na pomoc. Help. Uwielbiam go. Jest to komedia szpiegowska i fabuła jest taka, że jest sekta, która chce składać ofiary z ludzi.

Czasami się mówi, że ten Stuart Sutcliffe był piątym Beatlesem. Czasami się mówi, że ten Brian Epstein był piątym Beatlesem, ten ich manager. A czasami się mówi, że Yoko Ono? Też niektórzy tak mówią, ale raczej rzadko, ale ja uważam, że piątym Beatlesem tak najbardziej był George Martin i to był taki bardzo poważny pan, który... Był ich producentem muzycznym. I on był takim panem, który był starszy od nich o 14 lat. Co ciekawe, żył aż do 2016 roku, w wieku 90 lat. Piękne życie. Dopiero odszedł i do końca był aktywną bardzo osobą. Życzę tego nam. Czujesz, jakby było fajnie? Wysyłamy teraz taką paczkę do przyszłości.

73:56 · Spotify 2

Agnieszce Cieślińskiej, Oli Olki, Żanecie Kośli. Tak, to wszyscy. Niepotrzebnie sobie zadałem trud, żeby odmieniać. Wiem, właśnie ja już to po drugim nazwisku zauważyłam i chciałam... Ale jak już idę, to idę całkiem. Dziękujemy wam bardzo. Link w opisie. George Martin. I słuchaj, i ten chłop był w wojsku i różne, i on miał takie klasyczne wykształcenie muzyczne, takie, wiesz, że barok, że te... Wszystko umiał, wszystko umiał. No i ja uważam, i bardzo wiele osób tak uważa, że jego połączenie tych właśnie teorii muzyki, jak orkiestrować rzeczy, no to w połączeniu z tymi przebojowością i z tym wszystkim, czym byli Beatlesi, no to tworzyło taki bardzo fajny klimat.

I tam jest tylko orkiestracja, że jest orkiestra. I to jest wszystko. I ta piosenka została dodana do płyty Help. Jest tak totalnie z dupy na końcu. Nie pasuje raczej do reszty płyty, mam wrażenie. Ale jest takim bęgerem, że trzeba było z nią coś zrobić. Więc tak było. W każdym razie tutaj właśnie mamy do czynienia z tym, jakim geniuszem był Sir George Martin. I potem to jeszcze bardziej... Bo on tą piosenkę Zorkiestrował, że on dodał tam orkiestrę i on im doradzał, że tutaj może obój, tutaj może to, bo od tego momentu bardzo charakterystyczną cechą muzyki Beatlesów będzie to, że jest kombinowanie z brzmieniami różnymi, że nie ograniczamy się tylko do gitar, perkusji.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.