Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

#39 - MONIKA RICHARDSON VS WETERYNARZE

06.08.2025 ·1 godz 1 min

Czy weterynarze to mafia, czy po prostu okropni, okropni ludzie?Obserwuj nas:Kaja: @kajagoluchowskaSzymon: @szymonmowi

Nie, spoko. Jeżeli chcesz, żebyśmy zaryzykowali naszym życiem i karierą, żeby zaatakowało nas lobby weterynarskie, no to spoko. Bo... Ja myślę, że Szymon przyjął hajs po prostu od lobby wegetaryńskiego, weterynaryjnego. I taki będzie twój take tutaj, będziesz po prostu bronił. Jest to ciekawa rzecz, którą obserwowałem przez ostatnie, bo to już trwa dwa tygodnie. Ja wiem, bo ja też to śledziłam. I nie mam odpowiedzi na pytania, które miałem pierwszego dnia i nadal nie uzyskałem na nie odpowiedzi. No bo co się wydarzyło, w wielkim skrócie? Pani Monika Richardson, znana, lubiana, prowadząca. Europa da się lubić. Nie wiem, czy ty pamiętasz ten program? Ty byłaś za młoda chyba.

Jak on tym skuterem wjechał w publiczność i odpowiedział... O kur... Przepraszam! Ale to już było takie po latach, ale... Jak to wychodziło, to to był mój ulubiony program. Pani Monika Richardson miała niedawno taką sytuację bardzo przykrą, że zmarł jej pies. Tak. Połknął gumową zabawkę, zjadł gumową zabawkę. Najprawdopodobniej. Nie wiemy. Podaję tutaj za spidersweb.pl pewne źródło informacji. Szymon, ja cię doskoczę, ale ja bardzo dużo wiem na temat tej sprawy. Ja nawet obejrzałam rozmowę pani Richardson z jakimś gościem, z którym prowadzi kanał na YouTube, gdzie jest jakieś 1000 subskrybentów. Widziałeś to? Słuchaj, ja cię przebiję, bo ja się widziałem z panią Richardson. Znaczy nie rozmawialiśmy, ale była w tym samym miejscu, gdzie ja byłem przez ostatni tydzień w Kazimierzu Dolnym.

Sytuacja była taka, że pani Richardson miała młodego pieska. Jakiej rasy? Nie wiem, ale… Sprawdź to, a ja opowiadam. Miał na imię Paco. Miał na imię Paco. Poszła do znajomych, którzy mieli inne pieski, które były mniejsze i one były zamknięte, natomiast zabawki tych piesków leżały na widoku. I ona w pewnym momencie zauważyła, że fragmenty jednej z zabawek są w pysku pako, nie? Wyjęła te fragmenty, wszystko było okej. Natomiast następnego dnia, z tego co ja rozumiem, ten piesek zaczął się czuć coraz gorzej. No i założenie jest takie, że właśnie wynikało to z tej zjedzonej zabawki. Monika wybrała się do weterynarza, no i to był jej pierwszy błąd.

No dobra, bo tutaj sprawdziłem, że to był po prostu spaniel. Sprawdziłem... Bardzo ładne. No bardzo mi przykro, że odszedł. Tylko nie wiem, czy angielski, czy amerykański, czy kokerspanie, bo się tak nie znam. Ale Monika poszła z psem do kliniki, żeby uratowały te weterynarze tego pieska. No i się nie udało. No i 22 lipca pani Monika poinformowała na swoim Instagramie, że Paco odszedł od nas o 15, stanęło mu serce. No i wiadomo, smutna sprawa bardzo, to nigdy nie jest fajne, jak umiera twój zwierzak i jak tracisz przyjaciela. On był młodziutki bardzo, z tego co wiem. I co? Trzy dni później pani Monika wrzuciła post, taką karuzelę zdjęć i ja powiem ci szczerze, że jak ja widziałem tą karuzelę zdjęć, to ja nie wierzyłem, że ja to widzę.

Witajmy na lewicy, Panie Moniko, antykapitalistyczne postawy jak najbardziej. Jest nazwa dyrektora kliniki, pana lekarza. Rafał Bor... I jest zestawienie sprzedaży. 1800 zł, tak? Dobrze pamiętam? Tak, 1852 zł. Ja to śledziłam, on myślał, że nic nie będę wiedzieć. Nie, ja wiedziałem, że coś tam będziesz wiedziała i też byłem... Kurczę, no bo tutaj też, no tutaj chyba... No dobra, i teraz tak. Co tutaj jest na tym zestawieniu sprzedaży? Żadna z tych pozycji jakoś nie sprawiła, że się złapałem na głowę. O nie, co to jest? Ale pani Monika argumentowała, że najbardziej ją tutaj poruszyło też w tej rozmowie, którą ja tam oglądałam, ta konsultacja i przyjęcie do szpitala, że oni to tam argumentowali w tej rozmowie na tym kanale, który zaraz znajdę.

No i Maciej jest WETERYNARZEM. Czyli po prostu należysz do spisku tego wielkiego. No i Maciek ma serce złote, gotowe do zawsze pomocy. No ale to jest na koniec dnia jednak. Praca, w sensie jakieś tam pieniążki trzeba by zarobić, no i widziałem, że po prostu bardzo go to zabolało i też całe środowisko, no i tutaj komentarze... Bardzo to środowisko zareagowało, ale właśnie pani Monika argumentowała, że to jakby potwierdzało jej tezę, że ona to opublikowała i nagle dostawała jakieś dziesiątki wiadomości i tam była taka sugestia, że oni się jakoś, wiesz, zgadali w ramach konspiracji.

No tak, ale nie... I w ogóle fun fact, jak się patrzy na różne listy zawodów zagrożonych wykluczeniem przez sztuczną inteligencję, to pielęgniarki są bardzo nisko i mam nadzieję, że wpływ sztucznej inteligencji, jeden z pozytywnych, który będzie, jedyny pozytywny, nie wiem, to to, że właśnie takie zawody, gdzie jest wymagany kontakt z człowiekiem, jakaś taka praca właśnie fizyczna, wymagająca też empatii, będą bardziej doceniane, bo okazuje się, że te zawody będą bardzo trudno zastępowalne. No i co? No i tak sobie myślę, że gdyby takie zestawienie, bo to też trzeba powiedzieć, że to, co tutaj pani Monika opublikowała, to zestawienie sprzedaży, to jest taki wewnętrzny, techniczny jakby zapis tego, co było wykorzystane, no bo na koniec dnia...

No właśnie. I dlatego byłam taka, bo właśnie chłopaki z w ogóle Poland o tym nagrali i jakby obejrzałam to, ponieważ gdzieś zainteresowało mnie ten temat. Natomiast byłam taka... Nie wiem, czy ja bym nagrała, no bo po prostu jako ludzie robimy czasami rzeczy, które są nieracjonalne ze względu na emocje. Umarł jej pies. Wiadomo, że szuka po prostu się czasami w innych takich sytuacjach, reaguje się w sposób, który jest gdzieś tam... I to jest okej. Jakby tak się dzieje, tak życie wygląda. Ale minął tydzień. I co się okazuje? Nie, dwa tygodnie minęły. O kurczę, ale ten czas poleciał. No i co się okazuje? Że po prostu tutaj pani Monika w kolejnym swoim wpisie 27 lipca opublikowała komentarz, który dostała.

Jak coś, to ja słucham tylko tego filmiku poszukam. Moja ulubiona płacząca emoji, taka ze śmiechu. Monika Richardson najdrożej opłacana. Pamiętacie, jak chyba w poprzednim czy jeszcze wcześniejszym odcinku powiedzieliśmy wam, co ta emotka oznacza i wiele z was było tak, nie wiedziałam. I teraz widzicie, widzicie, to jest passive-aggressive. Najdrożej opłacana lektorka w swojej szkole języków obcych, tańce z gwiazdami, programy, za udział w których za pokazanie się przed kamerą i pokręcenie zadem inkasuje pani po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Po co ta manipulacja? Proszę wrzucić wypis z leczenia pieska, a nie specyfikacje z kliniki. Kwota za leczenie jest zupełnie normalna. Za zabiegi z medycyny estetycznej, robienie paznokietków i inne duperele wydaje pani 10 razy więcej. Bardzo pani manipuluje. No i tutaj co pani Monika napisała.

Szymon, a ty masz pryszcze? Miał, miał, mam, czasami mam, no. Żenada. A powiedz mi Kaja, jakbyś dostała taki komentarz, jak tu pani Monika dostała, to usunęłabyś go? Czy wyciągnęłabym wniosek, że istnieje lobby lekarzy? Nie. I nie daję im uwagi, ani w ogóle się tym nie zajmuję, chyba że mam ochotę sobie pośmiać się z tego. No bo też, szczerze mówiąc, my usuwamy czasami różne komentarze. Ja usuwam, ty też usuwasz. Jak przekraczają pewną granicę, która u mnie jest dosyć daleko przesunięta. Ja uważam, że ten komentarz nie przekroczył żadnych takich granic. Jeżeli chodzi o usuwanie komentarzy, to mam takie podejście, że jak ktoś wchodzi do mojej przestrzeni, to ja nie muszę się tłumaczyć zasad, zgodnie z którymi ja coś blokuję bądź usuwam.

Natomiast ja mało myślę, że usuwam i blokuję. Bardziej na przykład mam tak, że jak tworzę takie treści, które są bardziej ciało pozytywne i pod tym się pojawia jakieś takie bardzo obrażające różne komentarze mnie, mój wygląd, to ja bardziej to blokuję albo usuwam, bo nie chcę, żeby osoby, które przychodzą na mój profil, żeby poczuły się lepiej, musiały się zderzać z tym szambem. Ale to nie dlatego, że mnie to jakoś szczególnie rusza czy coś w tym stylu. No na pewno w sensie... To, że ludzie komentują ci jakoś tam rzeczy... To nie znaczy, że istnieje jakieś lobby weterynaryjne, ale to jest moja opinia, no nie wiem, może się mylę. Natomiast właśnie, a z drugiej strony, nie? To, że Monika Richardson jest osobą publiczną i była w Tańcu z Gwiazdami, nie wiem, 20 lat temu czy coś w tym stylu, to nie znaczy, że jest zamożną osobą i też dla mnie to takie wyśmiewanie tego, że ona nie ma prawa powiedzieć, że 1800 zł to jest dużo, ponieważ była w Tańcu z Gwiazdami.

No nie wiem, jak weszłam na kanał, ponieważ już go znalazłam, Szymon, My nie mamy dużo. Na tym kanale mamy trochę ponad 2 tysiące subskrybentów. Budujemy nadal naszą bazę. Pani Monika Richardson też ma kanał na YouTubie. Ona jest fellow YouTuber. Nazywa się M&M. Po prostu pytam. Monika Richardson i pomimo tej jakby afery, która jednak przyciągnęła zasięg, mają tysiąc subskrybentów. Mają 110 wideo. Jakby pani Monika Richardson robi hustle, ona prowadzi szkołę języków obcych. Naprawdę no, jakby jest, czyli to jest zawód nauczyciela. 1800 zł to też wyśmiewanie tego, że bo ona jest osobą publiczną i kiedyś coś tam i miała tego, to nie znaczy, że to jest dla niej mało 1800, więc w tą stronę też to rozumiem.

No, ale no uznaliśmy już chyba, że 1800 za tak bardzo specjalistyczną rzecz. Zgadzam się, tylko chodzi mi, że wyciąganie tego, że ona jest rzekomo bogata. Nie wiem, czy jest bogata. Nie mam takiego poczucia, że ona jest bogata. Ja nie wiem, ale jakbym miał obstawiać, znając stawki telewizyjne, jakie były lata temu, no to myślę, zaryzykowałbym stwierdzenie, że tak, ale to jest tylko takie moje, wiadomo, wiadomo. Chodzi mi o to, że po obu stronach, jeżeli ja miałabym skrytykować bądź obronić moją pozycję, czyli miałabym się wcielić albo w panią komentującą, albo w panią Monikę, to byłabym to w stanie zrobić skutecznie po jednej i po drugiej stronie i znacznie lepiej niż one to zrobiły.

Rozumiesz, o co mi chodzi? Że jedna wymyśla spisek Big Vet i że się zgadali i połowę dziewczyny komentują, a druga mówi, że ty jesteś botoksiera i byłaś w Tańcu z Gwiazdami i w ogóle to z jakimś tam Zamachowskim, coś tam, więc po prostu jesteś pustakiem, który nie ma prawa jakoś tam krytykować czegoś, rozumiesz? No, nie wiem czy to... Zobacz, ale to teraz jak powiedziałaś, to jest tak. Powiedziałaś prawie słowo w słowo to, co pani Monika Richardson i podkręciłaś razy pięć to, co jest tutaj w tym komentarzu. I też zastanawiające jest, znaczy zastanawiające, że pani Monika, żeby pokazać, jak bardzo jest gnębiona w internecie, wyciąła ten komentarz, który jest taki...

No dobra, lećmy dalej, bo to jest dopiero... My rozmawiamy już 19 minut, a przed nami jeszcze 10 postów na Instagramie pani Moniki. Tutaj jest taka sprawa, że ten post, gdzie piesek właśnie odszedł, to ma 5 tysięcy polubień. Przepraszam, bardzo mnie zainteresował wcześniejszy post. Co jedzą Hindusi? No i zobacz, 20 polubień i 3 lajki. No pani Monika ewidentnie nie jest w swoim peak. No dobra, ale ma 40 koła na Instagramie. No to ja mam 40 koła. No, ale ty nie miałeś programu w telewizji. No właśnie. Dobra, nie wiem, nie wiem, co to oznacza. W każdym razie to zdjęcie już z pieskiem, gdzie atakuje klinikę, to już ma 600 tylko serduszek, a to, gdzie tam po prostu mówi o spisku Big Vet, no to ma 350.

Może to jest właśnie, że wiesz, oni wiedzą, żeby ściągnąć zasięgi pod tym postem. Ale dużo się tutaj dzieje rzeczy. No i tutaj właśnie pani Monika była w... A to jest to właśnie... Z kanału na YouTube. M&M po prostu pytam. I to jest screen? Tak. A, myślałem, że to rolka. Okej. I co? No i pani Monika była na wyjeździe w Kazimierzu Dolnym. Bardzo mnie ciekawi, kim jest... Bo ona do niego mówi Miki. I oni mają taką relację, jak on by był synem jakiejś jej przyjaciółki. Nie wiem dlaczego, nie wiem nic o nim, ale mają taki vibe, jak rozmawiają. Może tak jest. Kim jest Miki, daj się znać. I po prostu mamy tutaj, jeżeli chodzi o media społecznościowe pani Moniki, wczoraj, tego nie widziałem, powiem ci szczerze, że Kiko został... Adoptowany.

Tak, bo ona mówiła, że jest w procesie adopcji. No to Kiko został adoptowany, a też wcześniej na storiskach się pojawiły po prostu... Zdjęcia innych piesków, że są fajne. No i też pani Monika publikuje tutaj wiadomości od pana Piotra J., który życzy jej bardzo złych rzeczy i mówi bardzo złe rzeczy. Ja w ogóle tego nie popieram. Natomiast jak się jest w internecie, To się dostaje takie wiadomości, w sensie ja dostaję takie wiadomości często i nie daję im za bardzo uwagi, natomiast rozumiem, że pani Monika, nie wiem, może pierwszy raz się zderzyła z tego rodzaju wiadomościami. No nie wiem, no może tak, no Szymon, no.

My chcemy tu być przed wami, widoczni, mówcie o nas. I też, no nie wiem, wrzucanie tak do jednej, tak jak pani Monika tak wrzucia, my. Artyści, dziennikarze, prezenterzy, pracujący ze znanymi ludźmi. Błagam, close your mouth. W sensie ze wszystkich naprawdę. I tak nas nie lubią, nie jesteśmy potrzebni, nie ratujemy życia, robimy rozrywkę. Cieszcie się, że chcą nas oglądać. Nie przyznawajcie się jakimi tak naprawdę jesteśmy dupkami, naprawdę. Ja bym chciał robić pieniądze jak influencerze, ale nie chciałbym chyba... Wiesz co, ja miałem taką rozkminkę właśnie niedawno, jak się nad tym zastanawiałem trochę, że... Tak się mówi często, że influencerzy to jest nowy zawód, że to od niedawna jest, że to się dopiero wydarzyło.

I tak sobie zacząłem myśleć, Monika Richardson. Czy ona nie jest po prostu influencerką? W sensie, że była taka grupa proto-influencerów jeszcze zanim po prostu byli influencerzy, że no dobra, tam prowadzi program, ale jakby jest znana. Rozumiem, rozumiem. Ale może nie znam tak dobrze... Bo rozumiem, że jakby dużą częścią jej loru jest to ten ślub z Zamachowskim, tak? To później. Bo ja nie wiem w ogóle. Ej, kim jest Zamachowski? On jest aktorem, czy...? Aktorem. No ja nie znam polskiego... No grał na przykład w Ognim Mieczem Wołodyjowskiego. Bo ja kojarzę jego nazwisko, ale muszę twarz... Podkładał głos pod Szerega.

No i fajnie. Więc to była taka rzecz, że powiedziała, nie rozmawiajmy o samochodach weterynarzy, no i nagle się okazało, że jakieś środowisko, które nie dochodziło do głosu, doszło do głosu i powiedziało nam, że hej, a może jakby pomówmy o tym jednak. I to jest dla mnie taki... Pozytywny aspekt tej całej sytuacji. Nie wiem w ogóle, po co to jest pani Monika Richardson. Trochę nie rozumiem w ogóle jej intencji, tego, co ona chce zrobić. Ona mówi, że będzie prowadziła jakiś dialog na temat zmniejszenia tych marsz i w ogóle jakichś takich rzeczy. Nie wiem, czy ona czuje jakąś mocną misję do tego. Wiesz, kto miał urodziny w zeszłym tygodniu? Nie. J.K. Rowling. A, no widziałam, tam dziewczyny jakieś stawiały.

Nie widzisz? Że jest jakaś właśnie, po prostu ktoś wyrusza w drogę na walkę po prostu ze złem, które nas otacza. Aha, okej, dobra, rozumiem. Ale weterynarze? No nie wiem, no każdy ma jakiegoś wroga, no nie wiem, no tak sobie wybrała. To nawet, szczerze? Pomyślałam sobie teraz o tym, że mówiłeś, zaczęliśmy trochę od Filipa Heisera, to nazwisko padło w tym odcinku i ty już powiedziałeś, że już trochę nie masz serca do tego, bo już, poczekaj, bo podchodzisz do niego zbyt empatycznie, to moim zdaniem ty, pomimo całej swojej jakby loru z Filipem Heizerem, podchodzisz do niego bardziej empatycznie niż pani Monika mówiąca, nie rozmawiajmy o samotnościach weterynarzy. No tak, to prawda.

Poważnie to potraktowali. To musiało się jakoś mega roz... No bo ja widziałem po prostu przez właśnie też Maćka, że to ich zabolało po prostu, w sensie, że po raz kolejny... No bo jak to widzą weterynarze, wyobraź sobie, że tam po prostu wracasz do domu, po ciężkim dniu pracy, wiesz, zarabiasz, nie wiem ile zarabiają weterynarze, ale podejrzewam, że niejakoś ile zarabia... Tu ja powiem, weterynarze, bardzo szanuję i doceniam waszą pracę. Nie przejmujcie się Moniką. Jezus Maria. Połowa weterynarzy zarabia od 600 do 900 brutto. To bardzo mało. To nie jest dużo. Jak na lata wykształcenia, przecież te ich studia są naprawdę trudne.

25% zarabia mniej niż 6200 brutto. To jest bardzo mało. Teraz czuję, że powinniśmy coś zrobić dobrego dla weterynarzy. Nie wiem, co możemy zrobić. Zastanówmy się. Weterynarze, co możemy dla was zrobić? Nie wiem. W każdym razie, no i to jest tego rodzaju, czyli OK, czyli powiedzmy, wracasz do domu, zarabiasz 6 210 zł brutto, wracasz do domu. Po latach nauki, po zakończaniu życia zwierząt, leczeniu, poważnych zabiegach, pracy z emocjami ludzi. No i patrzysz na Instagramie, że pani Monika Po prostu macie za członka szajki zorganizowanej, która się nie cofnie przed niczym, żeby, rozumiem, złupić nas po prostu z pieniędzy, no to ja bym się też znerwował.

Ale prawdziwie wesoło robi się wtedy, kiedy do gry wchodzą znani, lubiani, rozpoznawalni zasięgowi. Gwiazdy, influencerzy, celebryci i postanawiają pod wpływem silnych emocji I lub silnego parcia na zaistnienie recenzować prace lekarzy i, jak się za chwilę okaże, również ich człowieczeństwo. I nie chodzi o to, że nas to nie można oceniać w takiej czy innej formie, bo my nie jesteśmy świętymi krowami, tylko jak zabieramy się za to, to dobrze byłoby mieć jakieś solidne podstawy, no i opierać się na faktach. Musimy najpierw przeczytać uważnie, dokładnie post pani Moniki, bo użyte tutaj słowa są kluczowe. Jest też wiele pytań o to, gdzie zmarł mój ukochany Staniel. Zostawiam więc tutaj nazwy kliniki i nazwisko jej dyrektora, a także rachunek, który musiałam zapłacić za cztery ostatnie godziny życia Paco.

Wiecie, ja się nie znam oczywiście, ale wydaje mi się, że czegoś tutaj zabrakło. Jakiejś elementarnej przyzwoitości, odrobiny empatii. Mam wrażenie, że coś się zepsuło podczas zamiany pacjenta na klienta. A opisu leczenia na raport sprzedaży. Ale może się mylę. Mimo mojego wieku i mimo utraty wielu bliskich, to było pierwsze zwierzę. Członek rodziny, którego śmierć przeżyłam. Dbajcie o swoich przyjaciół. No i pełna zgoda. Dbajmy o swoich przyjaciół. Zwierzęcych, ludzkich, wszystkich. Na chwilę chcę zatrzymać, bo pani Monika w tym wywiadzie na tym kanale, który ma tysiąc subskrybentów, ona właśnie powiedziała, że ona tylko zapytała. A, no tak. Bo ten kanał się nazywa Tylko Pytam, tak? Czekaj. Czekaj, żebym się nie pomyliła. Ale tak mi się wydaje, że tak się nazywa. W ogóle ta nazwa w kontekście tego, jak już to hasło Tylko Pytam, byłam taka, hmm, bardzo ciekawe.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.