#37 LIL MASTI VS RZECZNICZKA PRAW DZIECKA
Pogadajmy o sharentingu :)
Szymon musi wam pokazać swoją saszetę, bo ma saszetę jak kanar w tramwaju. Normalna saszetka, co chcesz, nie? Każdy ma taką. Słuchaj Kaja, słyszałem, że Lil Masti is so bad. Co możesz mi powiedzieć na ten temat? So bad. A co bad? A to źle zrozumiałem. Ty nie mówisz angielskiego, to dlatego. To prawda. Nie chodziłem daj bi. Spędziłam ponad godzinę mojego życia oglądając film Lil Masti i jej partnera, który uzasadnia założenie fundacji na rzecz widoczności dzieci w przestrzeni publicznej. Zrobiłam to z własnej woli. Mrógnij dwa razy, jeżeli ktoś cię zmusił, Kaja. Nie, dobra, Szymon... Nikt ci nie kazał. No wiem, Szymon nawet mnie nie zmuszał, tylko zrobiłam to sama.
Okej. Widać, że nie słuchałeś mojego odcinka, musisz go posłuchać. I że mamy coś takiego, że powiedzenie, że ej, nie lubię dzieci, nie chcę dzieci w tej przestrzeni, dzieci mi przeszkadzają, nie jest w ogóle, w sensie nie jest stygmatyzowane, to jest okej coś takiego powiedzieć, tak jakby to była twoja preferencja, a nie wiem, czy do końca to jest w porządku, bo jakby... Tak jak powiedziałeś, społeczeństwo jest różnorodne i są tam osoby, które zachowują się w jakieś nieszablonowe sposoby. I to nie znaczy, że mamy zepchnąć się na margines społeczeństwa i udawać, że nie istnieją. Oczywiście tu nie mówię o sytuacjach łamania prawa itd. No i właśnie ten temat zwierząt. Zwierzątka się kocha, a dzieci się nie lubi. Też był poruszony właśnie w uargumentowaniu Lil Masi i jej partnera, jeżeli chodzi o założenie fundacji. Bo przypominam, że od tego wyszliśmy to sześć minut temu.
Rozumiem. Bardzo dziwna sprawa, ale ja kocham dzieci, ale rozumiem, że Po prostu hałas, który generują czasami, może być wkurzający w przestrzeni publicznej, ale wydaje mi się, że to, o czym mówi Lil Masti, o co chce walczyć, to jest trochę co innego. To jest co innego. No ale właśnie przyjrzyjmy się dalej. Jesteśmy na Instagramie fundacji Dzieci Są Z Nami. Warto zwrócić uwagę, że w ogóle ten film, który obecnie ma około 40 tysięcy wyświetleń, który jakby tłumaczy ich, uzasadnia ich decyzje i mówi w ogóle o ich doświadczeniach, o których też wam opowiem, Ponieważ oni się czują bardzo straumatyzowani przez to, co zrobił Gimper. Ma jakieś 400 łapek w górę, a znacznie więcej ma w dół na pewno.
I generalnie komentarze są jednostronnie przeciwko LIL MASTI. Dużo z nich jest bardzo nienawistnych i bardzo przekraczających jakieś moje granice. No i właśnie dalej kontynuując jeszcze trochę tą narrację tego adwokata diabła, że jak stajesz się matką, i to jest jakby doświadczenie wielu kobiet, z którymi rozmawiałam, trochę stajesz się taką instytucją publiczną, że każdy czuje, że ma prawo powiedzieć ci, co robisz nie tak i dać ci radę, że idziesz ulicą i nagle podchodzi do ciebie jakaś inna starsza kobieta albo ten i mówi, ale przecież tu mu zimno w stópki albo coś tam. I jakby oprócz tego... To jest teraz w ogóle trend, nie wiem czy to wiesz, że właśnie teraz... Dzieci mają gołe stópki. Tak, mają gołe stópki, bezczapkowe są raczej, w sensie, że... A kiedyś było, że must have.
Wiecie o co chodzi? No i generalnie oni też tam właśnie dużo... Chcę, że coś dodać do tego elementu, bo ja zaraz będę mówiła o tym, jak oni mówią o traumie, której oni doświadczyli ze względu na film Gimpera. No ja tylko tak dam znać dla osób, które nie pamiętają, że mówimy tutaj o... Lil Masti i jej partnerzy, którzy robili praktycznie relacje live z porodu i z wszystkiego, co się dzieje. A jak to wyglądało? Bo to była dosłownie relacja live? Bo ja tego nie widziałam. Nie, nie. Tak robiła... No bo jest taka moda na robienie filmików z porodu, nie? W sensie tam tak robiła Andziaks. Też nie znam. Jezu, jakie moje życie było wspaniałe, zanim poznałam Szymona i nie wiedziałam nic o polskim internecie. I patrzą.
Jest filmik se... A nagle k***a rozmawiam o LIL MASTI. Narodziny Arii i jest no całe, że wody mi odchodzą, że coś tam. Leżę se, jedziemy do szpitala. Patrzcie jaki mam... Patrzcie, łączy się z mamą. Jakie były reakcje na ten film? No mas, słuchaj, prawie milion odtworzeń. Nie ma tu tak stricte pokazanego, wiesz, tak powiem, mięsa. No dobra, ale znowu. Opisujemy rozwarcie, no i jest dzidzia. Od pierwszych sekund na kamerze. Tak, więc pierwsze nagranie twoje jest jak, no pewnie co, ją umyli i ten, i to jest... Do Truman Show to jeszcze dojdziemy, ponieważ partner i Lil Masti postanowili, że jako że już słyszeliście, że nie ma badań według nich wystarczających, które wskazują na szkodliwość szarentingu, że oni mówią, my się poddamy tym badaniom.
No mogą, no mogą. No bo to też po raz kolejny, to nie jest tak, że trzeba to robić, w sensie, że ja rozumiem, że to jest kuszące i to jest po prostu, nawet dzisiaj o tym chyba gadaliśmy poza kamerą, że No to jest wiadomo, to jest ich praca, nie? W sensie, influencerzy tacy jak właśnie Lil Masti czy właśnie Andziaks czy cokolwiek, ich contentem jest ich życie. Tak. Bo tak jak u nas contentem jest gadanie rzeczy, no to u nich contentem jest ich życie. No i rzeczywiście, jak pojawia się to dziecko, no to… Staje się częścią contentu. Tak, staje się częścią contentu, po prostu. To jest tak proste… Oni też zresztą to tak argumentują, że jeżeli jesteś twórcą lifestylowym, no to potem jak rodzi Ci się dziecko i robisz, nie wiem, piknik i spędzasz z dzieckiem czas, to dlaczego nagle ktoś im zabrania pokazywanie dziecka?
No właśnie, bo my sobie możemy gadać, w sensie jakieś dwa randomy po prostu z internetu. Bezdzietne lambadziary przypominam. Bezdzietne lambadziary, ale są osoby, które też tworzą rzeczy w internecie i niekoniecznie muszą pokazywać swoje dzieci albo pokazują je jakoś tak, żeby je zanimizować, ale niestety pojawił się nowy wróg LIL MASTI. Rzeczniczka Praw Dziecka. Największy wróg influencerów. Pani Monika Horna-Cieślak. Oraz jej rzeczniczka prasowa Paulina Nowosielska wyraził zaniepokojenie i skrytykował wyobraźnię działalności. Ja myślę, że to są hejtery. No jasne, że tak. Hejterka wredna, ona po prostu nas zdrości. No bo tutaj tak, pani Monika z niepokojem obserwuje popularyzację szarentingu, czyli upublicznianie treści z udziałem dzieci.
No i co się okazuje? To jest dobry pieniądz. To jest bardzo dobry pieniądz. Prowadzenie, bo nie wiem, może nie wszyscy mają tego świadomość, ale prowadzenie szarentingowych, takich około dzieciakowych kont, to jest pieniądz. Taki top dollar. Rodzice to jest najlepszy klient. Rodzic wyda każdy pieniądz jaki ma, przeważnie, na swoje dziecko. W sensie mówimy oczywiście o, no wiadomo, jeżeli to są osoby o wysokim kapitale społecznym albo o dostatecznym kapitale społecznym, nie z jakimiś tam brakami w kapitale społecznym. A nawet właśnie osoby o niskim kapitale społecznym często oszczędzą na sobie, ale wydadzą na dziecko, nie? Więc to też jest taki… No i Gimper właśnie skrytykował ten sharenting, to było w 2003-2004 roku i jako nagłówek, jako thumbnail ustawił taki obrazek, jako miniaturkę, przepraszam, ustawił taki obrazek, gdzie jest Lil Masti w ciąży i po prostu w jej brzuchu są dolary i postawi tam pytanie, gdzie jest granica.
Sąd mu powiedział. Sąd mu powiedział, gdzie jest granica. To już jest przekroczenie granicy. Ponieważ Gimper i w ogóle tak zaczęliśmy o tym temacie mówić, to pojawiło się w naszym poprzednim odcinku tak na gorąco, że ta LIL MASTI wygrała z Gimperem w sądzie. Ona tak to przedstawiła jako takie ogromne zwycięstwo. Sąd Rejonowy dla Warszawy i Śródmieścia w wyroku karnym uznał Tomasza D. Widnym zarzucanego mu czynu to jest tego, że znieważył Anielę i skazał go na karę za popełnione w ten sposób przestępstwo. Ale równocześnie to uzasadnienie tego sądu okazuje się, że krytykowało generalnie zachowanie, znaczy szarenting po prostu anieli. Ale ostatecznie rzeczywiście to Gimper został skazany. Został skazany, ale za tą miniaturkę, bo sąd stwierdził, że ta miniaturka była przegięciem pały.
No bo też sobie szczerze trzeba powiedzieć, że miniaturki na YouTubie no to już muszą krzyczeć po prostu do ciebie i jest po prostu wojna. Mamy tak postawioną tą poprzeczkę, że trzeba takie mocne Ale też nie ukrywajmy tego, że Gimper, no to on musi mieć setki tysięcy odtworzeń. Tutaj nie ma dobrych bohaterów w tej historii, to jest kolejna taka historia, właśnie warto. Kiedyś może zrobimy historię Gimpera, bo też... To jest kolejna osoba, o której istnieniu nie miałam pojęcia, zanim ciebie nie poznałam. To nie jest też tak, że ja ich jakoś oglądałem namiętnie, ale na przykład mój kuzyn był wielkim fanem Gimpera i jakoś tak przez lata widziałem, co tam się po prostu u niego dzieje. No też on, tak jak Lil Masti wzięła się z bagna, to tak samo Gimper też się wziął z bagna.
Jego cały content polega na tym, że robił dla dwunastolatków po prostu materiały edgy, takie humorkowe, gdzie przeklinał dużo i krzyczał i tak dalej, więc to też było bardzo słabe. W każdym razie, no tutaj sąd, no i to jest po raz kolejny właśnie, to jest podejście Lil Masti do rzeczywistości, że bierze jakąś jedną rzecz, Rzeczywiście został skazany, ale to, że sąd się przejechał po niej i ją krytykował po prostu za wszystko, no to już tego pewnie nie powiedziała, no bo to nie pasuje do narracji. I trochę jak Donald Trump. Zawsze trzeba wygrywać, nie? W sensie, nieważne co się wydarzy, my wygrywamy i lecimy. No bo tutaj tylko... To co moim zdaniem w kontekście tego, czym my tutaj się zajmujemy, czyli trochę komentowania takich zjawisk internetowych, medialnych, no to wiecie, szarenting jest generalnie nadal nowym zjawiskiem.
Mamy już jakieś tam case'y czy ze Stanów, czy z Polski, natomiast uważam, że jako społeczeństwo powinniśmy jakąś rozmowę przeprowadzić na ten temat i ustalić jakieś zasady, Zachowywania się, które uznajemy za stosowne. I tym bardziej jakby dla mnie to jest taki element szkodliwy tego wszystkiego, że serio to jakby najbardziej przebijającym się do mediów przekazem dotyczącym szarentingu będzie LIL MASTI, która chce promować wizerunek dzieci w przestrzeni publicznej? No chyba. A trochę tak dzisiaj jest, że to, co najbardziej słyszalne, to trochę, wiesz, wpływa na jakiś tam dyskurs, nie? A słuchaj, teraz mi się tak pojawiło w głowie. Gdybyś krok dalej, nie? I... No bo tutaj jeszcze wracając do pani rzeczniczki.
W sensie jakoś gospodarczo... Stare, nasze prawo to nawet jeszcze nie dojechało do strony www.wirtualnapolska.pl, żeby uregulować, jak działają takie portale, a to już było 20 lat temu. Tak, więc to są jakieś takie rzeczy, no więc, no ale tutaj idąc za tym tokiem rozumowania, nie? No bo... Pani Lil Masti może sobie uważać, że jest coś tam, ale raczej konsensus społeczny, naukowy i specjalistów jest taki, że to jest złe, nie? Że to jest robienie krzywdy temu dziecku, więc idąc za tym, to jest robienie krzywdy dziecku, tak? Więc może należy po prostu sądowo nakazać, jakby nie wiem, jak to rozwiązać, ale Gdyby to była osoba o niskim kapitale społecznym i kupczyła dzieckiem na swoich social mediach, na jakichś live'ach na TikToku, które czasami się w nocy wyświetlają i tak dalej, jestem pewien, że opieka społeczna pojawiłaby się następnego dnia.
No bo teoretycznie mamy kontrolę nad sobą, a założenie jest takie, że dziecko do jakiegoś tam, no tu są oczywiście jakieś tam dyskusje, no jakby nie jest w pełni ukształtowanym jeszcze człowiekiem i umysłem, no i że to może mu zrobić krzywdę. No nie wiem, ale... Czyli znikamy z internetu, to jest ostatni odcinek. No tak, to jest ostatni odcinek, znikamy z internetu, nie? Słuchajcie, no czyli co, reasumując... Myślę, że może jeszcze wrócimy kiedyś do tej sprawy, bo to może być rozwojowa, jeżeli tutaj już Rzeczniczka z panią Lil Masti. Jeżeli stanie się to jakimś katalizatorem do tego, żebyśmy sobie ustalili jakieś zasady, to może z tego jeszcze wyjdzie coś dobrego. Teraz sobie jeszcze tak pomyślałem, że to też chodzi o to, że pani Lil Masti, dobrze wiemy, że ten content będzie
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pogadajmy o sharentingu :)