#31 PO CO WILL SMITH BYŁ W POLSCE?
Znajdziecie nas też na IG: @kajagoluchowska i @szymonmowi. Zapraszamy i dziękujemy za wsparcie :)
Cześć Kaja, słuchaj, ostatnio źle się czuję z moją głową i nawet pisała, to nie jest tajemnica chyba, że twoja mama do mnie wysłała smsa, że tutaj jest kontakt, proszę się. Tak, odezwała się, bo nie mówiła mi nic. Więc się umówiłem, ale znalazłem sposób, jak się źle czuję ze sobą, to mogę znaleźć kogoś, kto gorzej akurat ma i akurat znalazłem taką osobę, więc dzisiaj będzie Will Smith. Very random. Słyszysz Will Smith? Jak mi napisałeś odcinek o Will Smith to byłam taka Jezu już mnie to nudzi w ogóle nie chcę o tym nic wiedzieć. To jest jakiś stary gościu który mnie nie interesuje i nie znaczy nic w moim życiu.
Naprawdę? No, tak. I byłam taka jestem ciekawa, co Szymon znalazł w nim ciekawego, bo ja nie za wiele mogę. Jestem zdumiony. Wydaje mi się, że dla mojego pokolenia, dla osób urodzonych w latach dziewięćdziesiątych, czy nawet w osiemdziesiątych. Masz tu coś między zębami. Samo życie, słuchajcie. Dla osób urodzonych w latach siesiątych i wydaje mi się dziewięćdziesiątych też. On był cool guy. On był definicja cool guy. Naprawdę. Bo tak, on się urodził w 68 roku. Muszę ci zrobić krótkie wprowadzenie, żeby potem opowiedzieć, co się dzieje teraz. No bo na pewno słyszałaś o aktach na Oscarach. Tak, to śledziłam i tu mam jakieś zdanie na ten temat.
No i to jest taki punkt wrzenia w jego karierze, w sensie, że mamy do tego punktu i po co się dzieje i uważam, że to co po jest o wiele ciekawsze z naszego punktu widzenia, bo jest bardzo randomowe. No i teraz tak, Will Smith się urodził w 68 roku. To jest idealnie pomiędzy moimi rodzicami, w wieku moich rodziców jest. To jest pokolenie Tomasza Lisa. Twojego idola, którego kochasz. Tylko wiadomo, że w Stanach to trochę inaczej jak u nas. No i tak, on się urodził w takim przemocowym domu, się wychował. Jego tata miał lekką rękę do przemocy. No i Will to znosił wszystko, w sensie patrzył jak matka jest Jak matka jest po prostu ofiarą, nie był w stanie stanąć w jej obronie i on sobie do dzisiaj wyrzuca, że po prostu nic nie zrobił, że wtedy chciał sobie coś zrobić.
Ogólnie mroczne historie i taki jest na to. And now I want to sit back and relax and enjoy my evening when all of a sudden I hear this agitating, grating voice. Ja właśnie, tak jak wiecie, współdzielę z Szymonem biuro i Szymi sobie nagrywa tutaj swoje rzeczy na różowej zasłonce, której nadal nie zdążył od pół roku wymienić, chociaż miała być czarna, ale it's fine. I teraz właśnie któregoś razu weszłam do naszego studia i zobaczyłam na tym stole ten dezodorant Axe.
Słuchaj, bo oni mi zapłacili pieniądze. No tak. Boże, u mnie naprawdę mieszka chłopak, a tam wiecie, stoją jakaś tam woda z awen, jakieś olejki eteryczne, wszystko jest takie różowe i ładne i taki deodorant. Nie no, oni mi za to zapłacili po prostu, ale a propos pionków, bo właśnie Will Smith się urodził w tej Filadelfii, no i był w tym przemocowym domu i potem on uważa i też jego... Biografowie uważają, że on potem próbował być idealny, w sensie, że pokazać wszystkim, że on jest taki super, nigdy nie mówił nic kontrowersyjnego, zawsze był tym uśmiechniętym ziomeczkiem, nie przeklinał w swoich utworach, bo on najpierw był raperem. Tak, coś tam.
Razem z DJ Jazzy Jeffem wygrali gram i w ogóle grube rzeczy. Wpadli w problemy finansowe, jak to bywa czasami. No i tam prawie 3 miliony dolarów, jakaś tam Ameryka, podatki coś tam. W każdym razie przyszedł urząd podatkowy, mu zabrał pieniądze wszystkie i on wtedy dostał rolę swojego życia, czyli Fresh Prince. . Aha tak kojarzę no chociaż no nie wiem czy to oglądałam ale wiem co to jest. Nie wydaje mi się żebyś to oglądała bo to w pewnym momencie trendowało to na Tik Toku więc dlatego tak więc po prostu przez osmozę po polsku to się nazywało Bayer z Beller i to leciało u nas mocnym opóźnieniem z tego co pamiętam ale.
Wydaje mi się, że to jest jedna z tych rzeczy, które u nas nie miało takiego impaktu popkulturowego. Nawet to Bayer z Bel Air, nawet tłumaczenie jest takie, że nie wiem o co chodzi. A o czym był ten serial? Serial był o tym, że jest sobie chłopak z Filadelfii, z biedniejszej, z gorzej sytuowanej rodziny i jego wujostwo, które mieszka w tym... W Kalifornii, w bogatej dzielnicy, biorą go do siebie tak jakby na wychowanie trochę, żeby on u nich pomieszkał. No i on ma normalnie ojca, pamiętam, że ma, ale ten ojciec ma go w pompie, czego zlewa po prostu. Trochę historia Trochę prawdziwa, w sensie taka, wiesz, że on też był z takiego trudnego domu i tak dalej.
No, ale... Czyli trochę jak w pamiętnikach księżniczki, że dorasta w normalnej rodzinie i potem trafia do takiej mega fancy rodziny i stara się w niej odnaleźć i tak nie do końca pasuje. Czyli ten wątek po prostu ryby wyjętej z własnego stawu i wrzuconego zawsze to działa. Tutaj też działało i tu jest taka jedna najsłynniejsza scena. To też może ci się gdzieś tam wyświetliło, jak latają takie kompilacje. Ojciec po raz kolejny go zostawia, już się znowu zakolegowali, coś tam, coś tam, ale mu mówi, że on musi spadać i do zobaczenia i wpadnę itd.
No i on sobie zdaje sprawę, że ten ojciec nigdy nie będzie obecny. No i jest tutaj postać wuja Phila, który jest super tatą i super wujem takim opiekuńczym itd. No i między Willem a wujem jest rozmowa taka, że ja go nie potrzebuję, nie było go na pierwszym meczu. Wyciskacz taki totalnie i tutaj właśnie się wzbija na szczyty. A to ciekawe, bo mi to się łączy z tym, o czym był segment u Billa Mara, czyli takiego komika amerykańskiego, który też jest komentatorem. I on, oczywiście ja z wieloma jego tejkami się nie zgadzam, ale nadal je oglądam, bo on w ogóle też kiedyś miał taki program Politically Incorrect.
To było w ogóle bardzo, bardzo dawno temu, więc zawsze był... Kreował się na taki rodzaj komika, dziennikarza, który gdzieś tam łamie tabu, że np. on zawsze był dość taki liberalny, ale to go nie powstrzymywało, żeby np. krytykować z tego bagienka rzeczy. On tak się buduje, no nieważne. Czy to jest prawda, to pewnie każdy może ocenić, bo teraz przy okazji był na obiedzie u Trumpa ostatnio, więc jakby... Słuchajcie, kto nie był? No i on zrobił taki segment, gdzie mówił, że powinniśmy do popkultury wprowadzić znowu cool dads, czyli fajnych ojców, że generalnie jednym z elementów popkultury jest opowiadanie i kreowanie rzeczywistości i tych archetypów męskości, a my, tak jak dobrze wiemy, trochę mamy przypał u facetki, jeżeli chodzi o to, jacy są mężczyźni.
I że jednym z elementów jest właśnie to, że w popkulturze w ogóle przestaliśmy się interesować tą figurą dobrego ojca, albo nawet złego ojca, tak jak ty mówisz, że tutaj są obie, więc to ciekawe. No i to był 90 rok, więc sam początek i do 96 trwał ten serial i on tu właśnie poruszał takie różne... Bogactwo, czym jest bieda, czym jest dobre wychowanie. Tu też na pewno był wątek rasowy, którego my pewnie nie jesteśmy w stanie odpowiedzialnie poruszyć. Tak, był taki, pamiętam, bo ten jego właśnie wujek jest czarny i jest bogolem. No i oczywiście jest tam wątek, gdzie policja go zatrzymuje, bo jak to w bogatej dzielnicy?
Więc też właśnie pod tym względem on był bardzo współczesny, ten serial. Był to wielki przebój. Piosenka też tytułowa, czyli The Fresh Prince of Bel Air też się stała wielkim hitem. No i właśnie to był początek takiej jego kariery. Ja go kojarzę głównie z Facetów w Czerni, bo mój tata oglądał ze mną ten film. Potem przyszły takie późne lata 90., gdzie Will Smith razem ze swoim agentem zaczęli analizować, jakie filmy są w topce najlepiej zarabiających filmów na świecie. I stworzyli taką formułę, że muszą być efekty specjalne, love story jakieś i potwory.
I brał takie filmy właśnie, gdzie to się działo i miał kilka podrząd takich wspaniałych po prostu wyborów castingowych. Potem to jeszcze wróci, bo potem już tak było różnie z tymi wyborami. O Jezu, przypomniało mi się mega ciekawy take, który obejrzałam, to był jakiś wideoesej na YouTubie na temat filmu Jestem legendą. Ale do tego pewnie jeszcze dojdziemy, to ja wrócę z tym później. Jestem tutaj sobie na IMDB, żeby sobie patrzeć. No bo tak, takim jego pierwszym większym hitem był film Bad Boys. Czy widziałaś film Bad Boys? A pokaż mi jakąś wizualkę, bo... To jest taki policyjniak, akcyjniak po prostu, gdzie młody Will Smith i młody Martin Lawrence po prostu razem z Lizą Boyle... O, takie chłopaki są.
Ok. No taki po prostu. Tak, oglądałam to. Potem była druga część, potem była jeszcze teraz po latach powrót zrobili. W każdym razie to był taki jego, to był jego taki hit. No ale coś, co wysadziło wszystko, no to byli Faceci w czerni. No bo moim, tak jest moje zdanie, ten film był ciekawy, bo się wpisywał w te wszystkie teorie spiskowe dla młodszych, jak ktoś nie widział. Faceci w czerni. Jest taka legenda miejska, że za każdym razem, jak dzieje się coś z UFO związanego albo takiego niewyjaśnionego, to nagle pojawiają się tam faceci w czarnych garniturach, w czarnych okularach, rozpytują, zagadują wszystkie i tak dalej. No i na podstawie tej teorii spiskowej, że to jest rząd wysyła swoich wysłanników, powstał film, gdzie tytułowa agencja faceci w czerni, Men in Black, zbiera najlepszych policjantów, agentów FBI, żołnierzy i tak dalej.
I tworzy z nich komórkę do ochrony świata przed kosmitami i też, no bo kosmici istnieją w tym świecie, i też do tego, żeby ci kosmici się czuli bezpiecznie tutaj. Czyli są takimi trochę, no nie wiem... Trochę jak ambasadorzy, pośrednicy, ale też są agentami, którzy jak coś się dzieje, to muszą z karabinami tam lecieć. No i tutaj w tym filmie mamy wspaniałą chemię między hotshotem, młodym chłopakiem, pełnym po prostu głupot w głowie, czyli Willem Smithem i Tommy Lee Jonesem, który już jest starym agentem takim doświadczonym itd. No i film nadal się broni. Wiadomo, że efekty specjalne Różnie, ale film się nadal broni.
Potem wielkim hitem Willa Smitha był kolejny film, bardzo dziki zachód, Wild Wild West. To był film, który był na podstawie komiksu i chodzi w nim o to, że mamy trochę superbohaterów na dzikim zachodzie. Mamy dwóch tajnych agentów rządu amerykańskiego na dzikim zachodzie. Czuję, że to są takie idealne filmy dla taty. Czuję, że wszystkie te filmy oglądałam z moim tatą. I nic bym o nich nie wiedziała, gdyby nie mój tata. I to są takie filmy, które leciały w Polsadzie po prostu w piątek o 20 jako mega hity. Ej, w ogóle poczekaj, teraz zatrzymujemy się. Dzień ojca. Niedawno był. Jak tam spędziłeś? Akurat mój tat, nie mogłem się z tatą widzieć, ale kupiłem mu multitool.
Więc w sklepie, w którym jest bardzo dużo różnych rzeczy, ale nie będę go reklamował, bo mi za nie zapłacili, po co mam. Ale zawsze ten Dzień Ojca też niesie takie ciężkie historie, w sensie w mediach społecznościowych, to jest takie połączenie takiej wdzięczności i takiej nigdy się nie poznałam, zniszczyłeś mi życie. A to nie, to ja mam akurat kartę, ja zagrałem kartę, idealny ojciec. Tak? Naprawdę? Jeszcze nie poznałaś mojego taty. Nie, nie. Kiedy miałabym go poznać? Poznasz go w Płocku jak będziemy, bo na pewno będzie. Dobrze. A jakim człowiekiem jest twój tata? Mój tata? Jakim jest człowiekiem? Mój tata jest na pewno społecznym człowiekiem. Takim angażującym, ale nie angażującym się, czy takim, że po prostu lubi spędzać czas z ludźmi? Lubi spędzać czas z ludźmi, lubi gadać, lubi opowiadać, lubi słuchać, lubi młodych ludzi, lubi w sensie spędzać czas z młodymi ludźmi, pomagać lubi.
W sensie jesteśmy identyczni i też charakterologicznie jesteśmy, tak mam trudny charakter i to właśnie dzięki tacie też w dużej części. Umiesz myć szczoteczką podłogę? Nie, mój tata akurat nigdy z wojska nie wyniósł... Fali? Nie, w sensie umiejętności sprzątania. To nie jest coś, co wyniósł z wojska, w ogóle nie. To ciekawe. No, ale nie, więc to jest jedna rzecz z mojego taty, ale mój tata też, właśnie teraz jak jeździliśmy rozdawać te zaproszenia, no to mój tata był ewidentnie takim bad boyem trochę. W sensie, że wyrywał dupeczki, że po prostu tam odwalał rzeczy i tak, i to jest coś, co... Ale też mam dzięki niemu taką, ale też jest w ogóle mega taki zdolny manualnie, że umie robić meble, umie robić jakby wszystkie rzeczy i ma taką cichą charyzmę, że jest jakby cholernie inteligentny, ale trochę jest takim mrukiem, ale jak czasami to uruchomi, to tego jakby, to jest to imponujące i fajne.
I ostatecznie jest takim ciepłym człowiekiem w sercu. No, mój też. Mój też ma dużo wiedzy, ale to jest wiedza taka krzyżówkowa, bo on ma chyba ADHD. Nigdy nie stwierdzone też był z takiego może, jak to się ładnie mówi, z rodziny zagrożonej wykluczeniem społecznym wtedy. A bo mówiłaś, że wiele rodzeństwa, to ile ich było? A kto by tam się doliczył? Około dwanaścioro. Co? Ale bym musiał się policzyć, zawsze zapomnę. Ale masz tyle wujków i cioć, z którymi masz kontakt? No, tak. Wow, to mój jest jedynakiem. Ostatnio byłem na osiemnastce. No i w każdym razie tata co? Krzyżówki, wszystko zapamięta, ale widzę, że on się np. uczy, bo on nie czyta książek w ogóle, nic. O nie, to mój połykał książki, jak był dzieciakiem, to non stop.
On się nie może skupić. Czytał magazyn Fantastyka, jakby taki był. To mój, to podcasty teraz mocno wszedł w kryminatorium i takie różne, wiesz, kryminalne i filmy dokumentalne i w ogóle filmy. Że on po prostu całą wiedzę czerpie chyba w taki sposób i tak się zastanawiam, że ciekawe jak on by mógł się skupić na czytaniu książek, wiesz, gdzie by go to zaprowadziło. Ale i tak jest fajnie, więc dużo wie. A propos wojska ostatnio obejrzałem bardzo fajny film, krótki metraż godzinny, to nie krótki metraż, ale godzinny Feliksa Falka, Samowolka. Jest na YouTubie. Brutalny, straszliwie, o fali. Podcastek spolicza u siebie. Ale naprawdę jest bardzo, bardzo, bardzo brutalny, ale może ktoś ma ochotę. W sensie mój tata mi opowiadał, że to był jeden z powodów, dla których postanowił odejść z wojska wcześniej, na tą jakby wczesną emeryturę.
Bo zobaczył, że jego koledzy, którzy zostali tam jakby za długo, to powrót do takiej normalnej rzeczywistości jest no niemalże niemożliwy. Że naoglądasz się takich rzeczy tam, bo on akurat pracował w tym dziale kryminalnym, który się zajmował przestępstwami w ramach wojska, więc on jakby spotykał się z najgorszymi elementami myślę, że w ogóle ludzkiej natury. Nie opowiada o tym za bardzo. No i to jest coś takiego, co wpływa na ciebie chyba w taki nieodwracalny w ogóle sposób. No to o tym jest właśnie ten film. Ale wracając do też brutalnych rzeczy. Bardzo dziki zachód, Wild Wild West, miał bardzo fajny singiel. I to był hit, ale film nie był hitem. Został zmiażdżony na IMDB, ma teraz 4,9. Jak miałem 7 lat i go oglądałem, wow.
No tak, dla dzieciaczków fajne, nie takie śmieszne. No tak, jest wielki robopająk, który strzela laserami. Will Smith jest Willem Smithem, wszystko super. No i teraz ważna rzecz. Mówiłem wcześniej o tych castingowych wyborach. Will Smith odrzucił granie w Matrixie, żeby zagrać w Wild Wild West, bo miał zagrać Neo. No i też można go wytłumaczyć tym, że jakby ktoś ci przyszedł i opowiedział Matrixa, no to to brzmi jak sen kogoś. I to nie brzmi jak po prostu największy na świecie hit. Matrix to jest taki film, ja próbowałam go obejrzeć milion razy, ja na nim zawsze zasypiam. W sensie ja myślę, że ja go w końcu obejrzałam, bo to było tak, że oglądałam, spałam, oglądałam, spałam, oglądałam, spałam, więc w końcu te wszystkie części złożyły się w całego obejrzanego Matrixa, ale to jest film, który mnie zawsze usypia.
Okej. Wiem, jestem, wiem. To może sprawić, że mnie wreszcie to skanceluje. Wiesz co, no na przykład ja uważam, że pierwsza część Gwiezdnych Wojen, w sensie Nowa Nadzieja, to jest też usypiający film, bo to jest jednak bardzo stary film i tam bardzo długo się rozkręca. W każdym razie. Potem zagrał w filmie Ali Cassiusa Clay'a i to jest jeden z takich filmów, który zaczął trochę trend w życiu Willa Smitha, grania w biopikach. Bo też oprócz tego, że on jest gwiazdą kina akcji, to jest też takim biopikowym aktorem. Biopik dla osób, które nie wiedzą, to jest film oparty na biografii kogoś tam. Bardzo często z taką myślą, że a może Oscar?
A może będzie Oscar. Często też są te przemiany fizyczne w tych filmach. Akademia lubi. I w pewnym momencie Will Smith wpadł w taką, dobra, muszę już tego Oscara dostać. I to był film Michaela Manna, więc też bardzo dobry reżyser. Ale jakoś potem się tak okazało, że ten Will Smith wpadł w jakieś takie swoje utarte już schematy i niespecjalnie chciał kombinować z jakimiś reżyserami takimi, wiesz, Scorsese czy coś, a dostał na przykład propozycję, już trochę wyprzedzając, zagrania w filmie O czarnym kowboju... Django.
On miał zagrać Django. Po jednej nutce. On miał zagrać Django, ale odrzucił. Django to jest jeden z moich ulubionych filmów. Uwielbiam. Bo uznał, że tam chyba jest za dużo przemocy. Nie no, bo on trochę ma taki vibe Lewandowskiego, w tym sensie, że mam wrażenie, że on przez długi czas chciał być taki family friendly. Tak, on bardzo chciał być family friendly. No i potem co, wjeżdżamy w lata 2000 i tutaj mamy taki, wydaje mi się, peak kariery, taki zarobkowy, bo tak, wyszli Bad Boys 2, czyli kontynuacja, po prostu więcej strzelania, więcej wybuchu, więcej wszystkiego. Ja robot. To jest taki film, że on po prostu, że jest przyszłość, gdzie roboty sobie żyją. Powinniśmy totalnie nagrać ten odcinek z okazji Dnia Ojca, bo mam wrażenie, że te wszystkie filmy to są wszystkie ulubione filmy mojego starego.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Znajdziecie nas też na IG: @kajagoluchowska i @szymonmowi. Zapraszamy i dziękujemy za wsparcie :)