Wyglądam jak wokalista z jakiegoś emo-zespołu. Wyglądasz jak facet, którego Kerry chciałaby zeswatać ze swoją koleżanką w pierwszym sezonie. Nie mów takich rzeczy. Słuchajcie, dzisiaj będziemy rozmawiać o jednym z odcinków, ale może i całym serialu, no nie wiem, S.E.K.S. W WIELKIM MIEŚCIE. A ja nawet mam taką stylizację trochę, zobacz tak. No, trochę tak. Kaja, oglądałaś, jak leciało? Nie oglądałaś? Nie oglądałam, jak leciało, bo jak to leciało, to ja nie żyłam. A potem byłam bardzo mała. Stary. Ten serial jest stary. Poczekaj, aż zobaczę, kiedy się zaczynał. Trochę generalnie... Czyli emisja w Polsce kiedy była, bo to też jest... To nie wiadomo. Chociaż wy mieliście pewnie amerykańskie stacje, nie? Ale mój tata bardzo lubi oglądać telewizję, więc... Dobra, to się zaczęło w 1998 roku, więc miałam 3 lata, więc nie byłam jeszcze gotowa na serial o wyzwolonych seksualnie 30-latkach.
To przyszło około 2 lata później. Ja coś tam pamiętam, oglądałem, jak to wychodziło, ale nie kumałem o co ho. No i oczywiście potem przez osmozę po prostu zacząłem gdzieś tam to konsumować. Ale to dobrze o tobie świadczy, bo znaczy, że miałeś kobiety w swoim życiu. Myślę, że tak był mały chyba wtedy, wiesz, były 5 kanałów było, więc też to jakoś, no nie wiem. W każdym razie, ja bardzo nie lubiłem tego serialu. A kto to przyszedł? Pan Maruda? A ja go bardzo lubię, więc mamy nasz ulubiony odcinek, z którym się nie zgadzamy. Poczekaj, wyłączę klimat. Dobrze. No dobra, to może ja powiem, że ja totalnie kumam, że on był jakąś ważną rzeczą wtedy. I też oglądając ten odcinek, który zaraz obejrzymy,
Starałem się nie być prezentystą, w sensie, że nie przykładać jakiś współczesnych ram do tego, no bo czasami tak jest, nie, że nie wiem, tam, jeżeli chodzi o mniejszości seksualne czy coś, że, o nie, dobra, wtedy się tak po prostu umówiło, czy whatever, nie, w sensie taki był dyskurs, co bardzo często chłopaki w podcasteksie udowadniają, że to nie do końca jest prawda, że wszyscy mówili na przykład na gejów jakoś tam, tylko że na przykład skrajna prawica tylko tak mówiła. Dlaczego akurat też, mogę że powiem, od razu ten odcinek wybrałem? Bo Szymon go wybierał, właśnie. Bo? Przez przypadek, bo byłem po prostu u znajomych, koleżanka Ania oglądała sobie, binge'owała sobie cały serial i akurat leciał ten odcinek i sobie zapisałem go, w sensie, że on się może mi kiedyś przydać do czegoś. Zresztą zaraz się przekonamy, ale jest tu dużo różnych rzeczy do rozpakowania, wydaje mi się, jak zresztą w każdym chyba odcinku, z tego co pamiętam.
Tak, to znaczy ja mam doświadczenie z seksem w Wielkim Mieście takie, kiedy ja zaczęłam go oglądać, ale na pewno już w gimnazjum go oglądałam, więc tak wcześnie, wcześnie, nie? No do gimnazjum się idzie, to się ma 13 lat, więc no załóżmy, że byłam taką 14-15-latką i w sumie to jest mega ciekawe teraz to oglądać z perspektywy osoby, która jest znacznie bliżej wieku bohaterek, ponieważ oglądamy odcinek 17 z sezonu drugiego i teraz wiesz, ile one miały tutaj lat? 32? Charlotte miała 32, Carrie i Miranda miały 33, no i Samantha, która jest starsza, miała 41. Okej, no czyli Carrie jest w moim wieku. Dokładnie. A Mr. Big, który też się na chwilę w tym odcinku pojawia, ponieważ tutaj mamy pełne bingo, miał 43 lata, okej?
I to nam ustawia trochę w kontekście wszystko, co się dzieje, ponieważ to jest odcinek, gdzie rozmawiamy o 20-latkach i 30-latkach. To jest super omawiać ten odcinek, Przededniu moich 30-tych urodzin. Boże, idealnie Szymon. Też co, no ja od razu dam znać, pewnie może chwilę o tym później pogadamy, ale ja na przykład, tak jak nie jestem specjalnie fanem seksu w Wielkim Mieście i tak po prostu and just like that, czyli ten powrót po latach do bohaterek, pierwszy sezon mi się bardzo podobał. Jestem chyba jedną z sześciu osób, Ej, ale to jest bardzo hot take, nie? Że to ci się nie podobało, a zwykle jest odwrotnie. No to jest bardzo ciekawe. Ja może jeszcze jakby słowem wstępu takiej historii serialu i dlaczego ten serial był ikoniczny. Ponieważ to był pierwszy serial w historii amerykańskiej popkultury i w ogóle przez to też światowej, który na tak dużą skalę opowiadał o życiu dojrzałych kobiet, które są singielkami i które podchodzą do seksualności w zupełnie inny niż taki tradycyjny sposób.
Czyli trochę razem z tym serialem pierwszy raz mówiliśmy o rozstaniach, o złamanych sercach, ale też o różnym podejściu do miłości. Mieliśmy taką bohaterkę jak Charlotte, która właśnie wierzyła w tego księcia na białym koniu. Mieliśmy bardziej cyniczną Mirandę. I każda z tych bohaterów trochę przedstawiała inny archetyp myślenia o tym. I dlatego też myślę, że ten serial osiągnął taki duży sukces, bo same aktorki jakby były bardzo charyzmatyczne. Ale też dlatego, że nie wiem czy wiesz, że ta kolumna, którą w serialu pisze Carrie, to była kolumna, która naprawdę istniała w Nowym Jorku. I właśnie ta autorka tej kolumny potem współtworzyła scenariusz. No i to było jakieś takie nawiązywanie do prawdziwych rozterek kobiet w tamtym czasie. Oczywiście, wiecie, tutaj mówimy o Nowym Jorku, lata, nie wiem, dwutysięczne. No dziewięćdziesiąte, no takie późne dziewięćdziesiąte, bardzo późne.
Tak, no i więc to też oczywiście teoretycznie mogłoby być mało relatable dla czternastoletniej dziewczynki w Polsce. Myślę, że jest. Ale okazywało się, że jednak w jakimś stopniu było. Więc oczywiście, tak jak mówisz, pewnie teraz gdybyśmy przeanalizowali niektóre wątki, które tu są przedstawione, moglibyśmy być bardzo krytyczni, ale w tamtym momencie ten serial naprawdę był ikoniczny i był czymś takim, no wow. No i co? Też ostatnio obejrzałem Armagedon, bo Kasia nie oglądała nigdy. To jest z 1998 roku film i na co zwróciłem uwagę i trochę też to jest w tym serialu, że końcówka lat 90., jeszcze przed 9 września, przed 11 września, no to był taki czas, że... Wszyscy się już pogodzili na świecie, teraz jesteśmy wielką rodziną, powoli będziemy tak się po prostu coraz bardziej zbliżać do siebie, będziemy zarabiać pieniądze, kapitalizm nas wszystkich uratuje i git.
Właśnie w Armagedonie leci asteroida z kosmosu, no to my ją zestrzelimy, po prostu się dogadamy ze sobą. My też jako Ameryka zapraszamy was wszystkich, żebyście nam pomogli i lecimy z tym. Spokój i miłość. I tutaj też jest tak, że na co warto... No nie wiem, ja tak zwróciłem uwagę, jak tam parę odcinków gdzieś ostatnio obejrzałem. Bardzo często we współczesnych tego rodzaju serialach, nawet jak one są bardzo komediowe, to są poruszane wątki czy mniejszości seksualnych, czy mniejszości... Tematy problemów społecznych. Tutaj bardziej na śmiesznie jak już, ale raczej jest zabawa. Tutaj widać duży optymizm tamtej epoki. Optymizm finansowy również, ponieważ oczywiście Carrie jest znana z tego, że wszystko wydaje kupując Vogue'a zamiast śniadania i wszystko wydaje na buty Manolo Blahnik.
Nie, nie mówiłeś mi o tym. Potem was skontaktuję może ze sobą, może to jest jakiś kierunek. Super. No dobra, co, lecimy z tym, no co? SEKS W WIELKIM MIEŚCIE Wspólne wakacje są dobre, gdy masz dwadzieścia parę lat, ale nie trzydzieści parę. Czułabym się jak najstarsze dziecko na biwaku. Racja, moja 25-letnia asystentka dzieli dom z 18 dziewczynami. Sypia ją na zmiany. Wyrwijmy się z miasta. Poza tym w sierpniu Nowy Jork jest zupełnie wymarły, ale to może być nasze ostatnie wspólne lato. Za rok, kto wie, któraś z nas może wyjść za mąż, mieć dzieci. Dobra, mam taki pomysł, żeby to ustrukturyzować, bo dla mnie tutaj jest kilka wątków. Pierwszy wątek to jest ich porównywanie się do dwudziestolatek i w ogóle taka refleksja nad tym, nie wiem, czy ty tak miałeś, bo... No, szmaty, no.
Co? ! Nie? Nie! Boże, Szymon! Nawet załóżmy, oglądałam wczoraj ten program Netflixa o tych raperach. No i tam jest bardzo dużo osób w wieku tam 19, 20, 23 lat, tam 26, no w ten sposób. No i my czasami... Były takie momenty z Dawidem. Że tam się coś działo i mam tak nadzieję, boże, jacy oni są młodzi. To było tak, w sensie zaczynasz odczuwać tą różnicę i z jednej strony jakby jesteś dumny, dumna z tej drogi, którą przeszłaś w swoich latach dwudziestych, a z drugiej strony jest z tym związana jakaś strata. To znaczy, że nasze lata dwudzieste są tak idealizowane w mediach, ale też w ogóle w takiej rozmowie, że ja zawsze miałam takie podejście, że do trzydziestki to ja już na pewno Więc wynika z tego jakaś taka naturalna presja.
Też mogą wynikać z tego różne emocje związane z zazdrością. Oczywiście można je zdrowo przepracować, ale czasami może być tak, że spojrzymy na osobę, która jest od nas 10 lat młodsza i na przykład jest mega ogarnięta, dużo jakby zrobiła. Mamy taki, kurde, chciałabym być taka dojrzała i tak dalej. Oczywiście jesteśmy normalnymi ludźmi, więc nie postanawiamy wtedy zniszczyć tej osoby. Możemy, no chyba, że nie jesteśmy normalni, ale możemy się przyjrzeć tym emocjom. No, które są, myślę, że też takie naturalne, związane z tym upływem czasu, z jakąś taką stratą życia, która następuje. Więc dla mnie cała korona tej historii jest uzasadniona. Ja miałem tak, na przykład przed trzydziestką, że nie spodziewałem się tego, a mnie zmiotło z planszy, bo mi się tam wtedy kilka rzeczy jakoś tak zgrało i tak po prostu mnie zmiotło. Tutaj już taki będzie foreshadowing, czyli w takim scenariuszowym świecie foreshadowing, czyli dajemy takie przebłyski tego, co nas czeka w dalszej części.
Pojawi się strzelba w pierwszym akcie, to w czwartym musi ona wystrzelić. Jeżeli pojawiają się młode asystentki, które śpią w 19 osób domku na zmianę, to znaczy, że coś się zdarzy później? No zobaczmy. Ale poczekaj chwilę, bo ja mam taką propozycję, żebyśmy nie oglądali tego tak ciągiem, tylko żebyśmy sobie jednak tak mniej więcej przeskrolowywali. Nie ma podglądu, ponieważ jakby tutaj mamy zarysowaną główną oś i tylko jeszcze chciałam dodać jeden wątek. Ja bym się właśnie skupiła na tym wątku wieku, a drugi wątek to też jest ciekawy z tą młodą asystentką pracującą u Samanty i trochę o postrzeganiu młodych pokoleń w miejscu pracy. Też możemy sobie obejrzeć tą scenę, tylko poczekaj, postarajmy się przeskoczyć. Dobra, 24 minuty. Dobra, lecimy ciągiem. Tylko będziemy mieli mega dużo do powiedzenia. Dałam tej liczce pierwszą pracę po koledżu.
Nic nie umiała. Te dwudziestki są tak rozpuszczone i niewdzięczne. Nie szanują nas, bo świat je rozpieszcza. Słuchaj, pokolenie Z, oni są rozwydrzeni, oni nic nie pracują, oni wszystko chcą za darmo, są głośni. Nie dobra, to akurat nikt chyba nie mówi, że są. Nie wiem, więc słuchajcie, jak przeczytacie kolejny artykuł na Business Insider albo gdziekolwiek indziej, że Pokolenie Z, sraf, majty, bo coś tam, no to gówno, w sensie, że po prostu o każdym pokoleniu się tak samo mówiło. Te dziewczyny nawet nie mówią o moim pokoleniu, tylko mówią o jeszcze wyższych, w sensie o jeszcze starszych osobach, no bo co tutaj, jeżeli ktoś tutaj ma 20 lat, to znaczy, że się urodził w 78 roku.
Nie do końca, ponieważ one są rocznik 66 chyba, wiesz? 66, 20, no to 86. Nie, no jak? One są młodsze o 10 lat tylko. A, racja, dobra, masz rację. Tak, tak, tak, sorry. Więc, a teraz kto głównie pisze? Więc to są... Ja się nie znam na tym. Poczekaj. No, nieważne. Ja wiem tylko, żeby zetek nienawidzić, że trzeba nienawidzić, bo nie umieją pracować. Ale wiesz, zawsze w tych artykułach też jest napisane, że tak, różnice pokoleniowe zawsze były, ale z nimi to już jest naprawdę... Tak, no ci są najgorsi, no. Ja pamiętam 10 lat temu, jak było to samo w millennialsach, że było, no z nimi się nic nie da zrobić. No oni przychodzą do pracy, pracują i wychodzą z pracy, normalnie. Normalnie biorą i wychodzą z pracy. Tutaj dziewczyny i Samanta są tak piękne i mam wrażenie, że w taki oryginalny sposób, w swój sposób, że w dzisiejszych czasach, jak się ogląda te seriale, to często mamy tak zunifikowany ten kanon piękna.
Często te procedury obowiązujące w Hollywood sprawiają, że wiemy mniej więcej, szczególnie na Netflixie, A tutaj, wiesz, Carrie Bradshaw, jeżeli chodzi o twarz, no to ona nie ma takiej typowo pięknej twarzy, w sensie, nie wiem, super symetrycznej, mały nosek, duże usta i tak dalej, ale jak ja ją po prostu widzę tą burzą potarganych włosów i w tych stylówach, to no nie mogę się na nią napatrzeć. To jest coś tak odświeżającego, widzieć tego rodzaju urodę w serialu jako głównej bohaterki, ale to może dajcie znać, czy to tylko ja. No ja nie. Greg, ten przystojniak, zaprosiłam go. Gdyby pytał, mam 27 lat. Charlotte najwyraźniej postanowiła się odmłodzić. Charlotte odmładza się tutaj z 32 lat do 27 i dla mnie to było takie... Naprawdę to jest taka... To kluczowe 5 lat?
Chyba tak. Może dla Grega, który pojechał tam wyrywać jakieś młode duperki, bo on ma 28, nie? Słuchaj, moja rada dla wszystkich osób, które czują się ze swoim wiekiem, że mają trochę za dużo lat. Polecam zacząć pracować albo obracać się w wieku senioralnym albo przed senioralnym i wtedy nagle masz 22 lata znowu. W sensie, że wszyscy się tak traktują jak dziecko. Wszyscy też myślą, że ile ty masz lat, no tam z 24 bardzo to jest śmieszne. No, ale nie wiem, czy też miałeś taki moment, bo ja do pewnego, do pewnej chwili w moim życiu, gdziekolwiek byłam, to byłam najmłodsza. Jest coś takiego, że idziesz, nie wiem, do pracy, idziesz coś tam, zawsze jesteś najmłodszy, najmłodszy, najmłodszy. I jak zaczęłam pracować z ludźmi, którzy ode mnie są młodsi, to to jest taki moment, że takie... Laska taka nagle się pojawia znikąd, taki nos wielki. No ja jak śledzę piłkę nożną, to czasami jak słyszę rozmowy tam ekspertów i na przykład jest, no wiecie, no ale to już jest zawodnik 2005, to nie jest najmłodszy piłkarz.
Ja mam tak, jak to nie jest? Co nie jest? Potem sobie liczę w głowie, rzeczywiście, to nie jest już najmłodszy piłkarz. A wczoraj dwie bramki w finale Ligi Mistrzów strzelił Duve, który ma lat 16, znaczy 17 i on jest chyba 2009 albo... Takie to były czasy. A pamiętam kiedyś było, o, ktoś jest mniej więcej w moim wieku i wchodzi już do drużyny, a teraz już kończą karierę właśnie. No, zobaczmy, co się dalej z tym romansem Charlotte wydarzy. Dzień dobry. Zapomniałam, jak się pompuje z beczki.
To opowiedzmy, co się wydarzyło, ponieważ nie możemy tego do końca puścić ze względu na bardzo fajną piosenkę, która leci w tle. Dziewczyny lądują na imprezie na plaży, tam sobie trochę żartują z tego, że dawno nie piły piwa z kega, czyli z takiej wielkiej beczki metalowej. Carrie spotyka tam młodą dziewczynę, która podchodzi do niej i mówi Boże, Carrie Bradshaw, jesteś taka zrąbista, super by było, gdybyśmy mogły jakoś się spotkać, ja też jestem aspirującą pisarką. I to też jest... Ja powiem ci, że mam taką historię zabawną. Około trzy lata temu, albo nawet to było więcej, więc ja miałam 26 lat, więc byłam jeszcze młodsza. Pamiętam, organizowałyśmy taki konkurs dla influencerów i jedną z nominowanych dziewczyn była bardzo popularna instagramerka Ciepłe Skarpety, którą może znacie.
Jest bardzo fajna taka feel-good person. I ona do mnie podchodzi, kiedy ona ma już wtedy jakieś, nie wiem, 100 tysięcy obserwatorów, coś takiego jakby, wiesz... Boże, Kaja, jak byłam dzieckiem, to cię oglądałam. Tak mnie zainspirowałaś. I ja w tym, a ja w tym momencie takie, wiecie, super. W sensie, że z jednej strony to jest bardzo miłe i takie jakby kibicuję jej, lubimy się, znamy się, a z drugiej strony sobie tak myślisz, jestem już stara, a równocześnie osiągnęłam, patrząc na papierze, dziesięć razy mniejszy sukces niż ty i takie... Słuchaj, bo też jest taka prawda, to często o płytach muzycznych tak się mówi, że są płyty, które na przykład się sprzedają w bardzo małej ilości egzemplarzy, na przykład parę tysięcy, ale powodowały, że parę tysięcy zespołów powstało. Na przykład jedną z takich płyt jest płyta Elena Valentino, uwaga, jedzie tramwaj.
Myślałam o tym, ale właśnie miałam też takie myśli, że dobra Kaja, będziesz stała w tłumie, jesteś bardzo słaba, osłabiona po chorobie. A wcześniej 13 lat. Ja na pierwszego Openera pojechałam, jak miałam 14 lat. I to było zarąbiste, ponieważ wziął nas starszy brat z moją przyjaciółką. I potem jeździliśmy taką dużą ekipą na Openera. Potem wynajmowaliśmy jakiś obskurny pokój na Helu. Więc dla mnie festiwale wtedy to było życie. A teraz jestem trochę słaba. Nie wiem, czy dam radę w Warszawie dojechać na koncert. No i nie pojechałam. Ja trochę rozumiem to imprezowanie z 20-latkami. W sensie, też mam coś takiego, bo tutaj była taka scena, że po prostu bardzo szybko zaczynają się jakieś, no że ktoś przesadza po prostu. No że ktoś zaczyna wymiotować, no. No i to jest rzeczywiście rzecz, za którą nie tęsknę.
Oj nie, ja też nie. Jesteś na imprezie i nie wiesz, co się wydarzy. To jest straszne. Teraz swoje granice, no ja to w ogóle nie piję, teraz mi jakoś nowy rok minął, ale jakbym pił, no to wiem, gdzie są tam moje granice. Ale moim zdaniem też tutaj trochę już widoczna jest jedna z najmocniejszych cech tego serialu, która go trochę wybawia od takiego bycia pozostawionym jako stary i cringe'owy. To, że ten serial jest samokrytyczny, że my się też śmiejemy z tych bohaterek i to jest specjalnie tak napisane, moim zdaniem. Słuchaj, mi się w ogóle wydaje, że to jest tak, że one nie są sympatyczne w ogóle dla mnie. Nie, to nie są pozytywne, w sensie chodzi mi o to, że to nie są wyidealizowane postacie. One mają jakieś pozytywne swoje momenty itd., ale to są po prostu trochę takie bardziej kobiety z krwi i kości, że każda z nich ma jakieś swoje wady. Tak, tak, tak.
No i przecież w tym odcinku nie wiem, czy tam to będzie, ale jak pamiętam te niektóre odcinki, szczególnie z tych pierwszych sezonów, no to ta Carrie cały czas mówi, że przyjaźń jest najważniejsza, że mam takie tego. A potem jak pamiętam jakieś takie sceny, że one dzwonią, żeby ona im pomogła, a ona akurat się z kimś rucha i nie ma czasu albo coś tam, nie? W sensie i to jest cały czas... No albo nawet jej gust do mężczyzn. Tak. W takim sensie, że oglądasz to i jesteś taki, jesteś taka no jakby dziewczyno, były znaki. Były znaki. Albo ta, co jej nie ma potem w tym And Just Like That. Samanta. Samanta, no to, że jest taka wyzwolona seksualnie i tak dalej, a potem pamiętam, że był taki moment, że ona ją przejmuje. W sensie ta Carrie. Tak. Tak, no tutaj one cały czas podchodzą do niej trochę tak, że... No szmata, no co, no będziemy szukać. No tak, w sensie lubimy cię i jesteś entertaining i nas zabawiasz swoimi historiami, ale jakby no jesteśmy, szczególnie Charlotte, nie?
One mają taką mocną relację, bo zupełnie inaczej myślą o seksualności. No dobra, lecimy. Zastanawiałam się, czym wabią dwudziestki? Gładką skórą, świeżością, spontanicznością? Ale z drugiej strony mieszkają w okropnych norach, spotykają niedoświadczonych seksualnie mężczyzn i fatalnie się ubierają. Czy naprawdę powinniśmy się ich obawiać? Czy raczej współczuć, bo rywalizacje z nami nie mają żadnych szans. 20. Przyjaciel czy wróg? Beznadziejne tłumaczenie. W sensie wszystkie różne niuanse gry słowne jest połykane przez tłumaczenie. Tylko chcę od tego zacząć, ale mów, bo już prawie kliknąłeś podczas. Kurczę, no bo co jest najatrakcyjniejszego dla starych chłopów na przykład w 20-latkach? No nie wiem, ty mi powiedz, ty jesteś chłopem.
No te emocje można czuć, więc zobaczmy do jakich wniosków dojdzie Carrie. Teraz przenosimy sobie z nią na spotkanie. Autorskie Carrie postanowiła... Ale też mi się podarza, ona przegląda swoje stare zdjęcia i wygląda dokładnie tak samo. Dokładnie tak samo. No bo stary, ona ma też 33 lata, więc to nie jest tak, że ona ma 60 lat. Nie do wiary, ja z Carrie Bradshaw. To zbyt piękne. Daj spokój, puchnie mi od tego głowa. Co zrobię z kapeluszami? Myślisz, że gdy się ma 25 lat, jest za wcześnie napisanie pamiętników? To będzie o seksie. O tym, jak dziewczyny zachowują to dla mężów. Co takiego? Naprawdę nigdy nie miałaś mężczyzny? Właśnie. I teraz na przykład jak my mówimy o Tradwives albo o tym, że pokolenie Gen Z decyduje się rezygnować z seksu i tak dalej.
I to jest niesamowite, jak te różne trendy, rozkminy się powtarzają co pokolenie. Może zawsze jest to samo, w sensie... Może taki jest wniosek z tego oglądania seksu w Wielkim Mieście, że to się nic nie zmieniło. Zawsze są różni ludzie. Tacy robią tak, tacy robią tak. Wiadomo, że to jest też serial, Super wyciągać wniosków, ale może, możemy. Zwróciłam uwagę też na ten moment, kiedy Kerri wchodzi i tak na luzie bierze sobie tą taką przystaweczkę do jedzenia, tamta jest taka podekscytowana. I a propos tego, żeby przestały nam imponować takie rzeczy, które potem są normalne, to na przykład jak ja miałam okazję, to często zabierałam moją młodszą siostrę na jakiś event i tak dalej, żeby właśnie ona potem była w stanie rozsądnie też patrzeć na ten świat i się w tym odnaleźć, bo jak robisz coś pierwszy raz, no to właśnie zawsze ci to mega imponuje.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
[x]