Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

#14 - POWINNIŚMY ZDELEGALIZOWAĆ REALITY TV? LOVE NEVER LIES REUNION

11.03.2025 ·55 min 58 s · 9 rozdziałów

Kończymy naszą przygodę z programem "Love Never Lies: Polska" omawiając reunion i jego popłuczyny.2:37 MARTA I GRZESIEK26:29 EMPATIA DO OSÓB PUBLICZNYCH32:05 KASIA I PAWEŁ39:17 MAJA BOHOSIEWICZ38:40 MAX VS JACEK

39:06 · Zakłócenia w relacjach 4

No i chyba taki trzeci największy wątek tego spotkania to było to, jak Max po prostu usiadł na kanapie i powiedział, ten gnój miał na myśli Jacka. I jakby Max był w pewnym momencie takie, tak wiem, że moje myślenie jakby jest hipokryzją, ale mam to w dupie. I tak, tak będę myśleć. I tak będę uważać, że to nie wina Żeni, że coś się wydarzyło pomiędzy nim a Jackiem, tylko to wina Jacka. Ale powiem ci, że poczułem się bardzo staro, jak oni opowiadali jaką mają teraz relację i tak miałem... Że mieszkają razem i się pukają równocześnie, tak? Tak, tak. Że się poczułem bardzo konserwatywną osobą. W sensie taką bardzo, bardzo konserwatywną. Czyli, że nie mógłbyś tak? Nie, nie. W sensie, nie wiem, pewnie bym mógł, ale chodzi o to, że to jest jakoś tak...

Mi, może nie obce, ale jakieś tak odległe od mojego modelu życia, że tak się poczułem taki po prostu taki stary grzyb, który po prostu gdzieś tam w jaskini sobie dogorywa. No, nie rozumiem tego wszystkiego, ale nie muszę wszystkiego rozumieć w życiu, więc może po prostu jest tak, jak mówiliśmy w tym pierwszym naszym odcinku, że gdyby oni sobie umówili, że po prostu mają otwartą relację i to chyba kinda jest, Coś takiego, ale nie są ze sobą, więc... Tak, bo równocześnie Max też powiedział, że Żenia jest dla niego rodziną, nie? Czyli jakby, że ich relacja jest bardzo silna. Ale czemu on tego Jacka tak nie... W sensie, ten Żenia też chyba tam miał coś do gadania. Bardzo to jakiś pokrasz jeszcze. W sensie, Jacek totalnie nie zasługiwał na te słowa i na jakiś taki, nie wiem, ochrzan, który tam dostał.

I widać, że było mu też trochę przykro i że ja uwierzyłam w to, że on poczuł się w jakiś sposób oszukany tą całą sytuacją i to, że napisał do tego, że nie po programie, a on to praktycznie wyśmiał. No przecież pamiętamy, jak się żegnali, to to żegnanie było takie... No to też był taki... Byćby jakieś autentyczne w miarę i to było trochę... Więc ja nie dziwię się, że Jacek mógł się poczuć oszukany, no bo spędzasz jakiś tam czas z dypem, rozmawiacie sobie o emocjach, dzieje się coś między wami, żegnasz się w ten sposób, potem do niego piszesz, a potem on robi z ciebie jakiegoś w ogóle stalkera i wariata, że ty w ogóle myślisz, że masz prawo do niego napisać, nie? Więc to było takie... No jeżeli ktoś stracił jakąś taką moją sympatię, potem reunion to chyba żenia. No moją trochę też. Że znowuż on nie miał takiego w ogóle ownership tego, jaka była rola jego w tym wszystkim, co się wydarzyło, no bo tak mu było wygodniej, żeby Max się wkurzał na Jacka, a nie na niego.

I też tam był trochę vibe taki czasami, jak chłop zdradza żonę. Z jakąś kimś tam. Musimy to przyłożyć na nasze małe hetero-mózgi, żeby to zrozumieć. Nie, no to często żony mają, że to po prostu ta baba uwiodła mi tego chłopa, a ten mój kurwa chłop nic nie mógł zrobić. Nic, był bezradny. Czego się dowiedzieliśmy ostatnimi tygodniami. Chłop to jest chłop. I z tym nic nie zrobisz po prostu. I chłop to taki on jest. I tutaj polecamy odcinek z mamą ginekolog, no bo to tak trochę wyglądało, że nie no ten Jacek po prostu on tutaj wiesz tego mojego rzenie wziął i po prostu no zmusił w zasadzie do tego. Wiadomo, że tam się zgodził, no ale że no więc to takie jakieś było.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.