Mentionsy Mentionsy
CHŁOP I BABA
CHŁOP I BABA

TIMOTHY CHALAMET SRA NA OPERĘ?

16.03.2026 ·39 min 55 s

TIMOTHEE CHALAMET sra na OPERA i BALET. Timothee Chalamet i Matthew McConaughey nagrali podcast i wybuchła drama. To część życia gwiazd. Rozmowa Timothée ("Wielki Marty", "Kompletnie Nieznany") z drugim aktorem sprawiła, że ma przeciwko sobie ballet, a jego Oscary 2026 wypełnią plotki. Z innej beczki: czy aktor pasuje do Kylie Jenner? Czym jest aktorstwo? Zapraszamy na podcast Chłop i Baba.Timothée Chalamet & Matthew McConaughey | Variety & CNN Town Hall - Full Conversation:   • Timothée Chalamet & Matthew McConaughey | ...  

Co się wydarzyło? W wielkim skrócie. Zadałem sobie trud i obejrzałem cały wywiad. A wiesz, aktorstwo to jest takie udawanie, takie patrz, patrz, ja teraz gram. Każdy może być aktorem. Ja teraz gram, że piję, bo uwaga, patrz, patrz, patrz. Ja nie mogę. Daliście się nabrać? Ja się dowiedziałem z tego wywiadu dużo ciekawych rzeczy o byciu aktorem. Na przykład Matthew McConaughey właśnie opowiada, że... No bo będziemy mówić... Wszyscy wiecie, ale powiemy dla tych, co nie wiedzą. Jest taka seria na Variety, gdzie sobie... Znaczy ogólnie... To jest popularny od kilku lat format, że aktorzy rozmawiają z aktorami innymi, aktorki z aktorkami, z aktorki z aktorami. Są jakieś przeważnie części wspólne między tymi osobami.

Czasami to jest jakiś wspólny film kiedyś. Czasami to jest jakaś właśnie, że są totalnie z różnych parafii. Ja osobiście jestem fanką wywiadu Jennifer Lawrence. Z Leonardo DiCaprio, bardzo mi się podobał. I ogólnie sporo fajnych wywiadów powychodziło, to jest fajny format. No i teraz pojawiło się kolejne spotkanie, w którym Matthew McConaughey rozmawia z Timothée Chalamet na University of Texas. Jest to takie spotkanie z widownią na żywo. Ja również przesłuchałam całego, więc jestem świetnie przygotowana. Tutaj warto powiedzieć, że Matthew McConaughey jest z tej uczelni, wywodzi się z tej uczelni i też teraz tam naucza. No i w ogóle Matthew McConaughey jest chłopakiem z Teksasu.

Ja czytałem jego książkę. Chyba polecam wszystkim, I guess, ta Zielone Światła, wydana po polsku. Ja zaczęłam, ale jakoś mnie nie wciągnęło. Jest to bardzo pretensjonalne. Ogólnie ta książka jest wejściem trochę do głowy Matthew McConaughey, bo to jest, jak weszła pandemia, on wziął wszystkie swoje Notatniki, jakieś pamiętniki i tak dalej. Pojechał na pustynię i zaczął sobie to redagować i wybrał sobie jakieś tam wspomnienia, jakieś swoje przemyślenia, bo Matthew McConaughey od wielu, wielu, wielu, wielu lat prowadzi swoje dzienniki, tam sobie zapisuje wszystkie rzeczy i jest bardzo pretensjonalną osobą. Myślisz, że to jest za późno, żeby zacząć prowadzić dzienniki? Nie. Dla ciebie? Nie. Bo ja kiedyś prowadziłam jako nastolatka, ale potem przestałam. Ja w ogóle polecam sobie prowadzić, bo te dzienniki są dla nas.

Ja w ogóle uważam, że pisanie swoich rzeczy to jest bardzo rozwijająca rzecz. Nawet jak nic z tym potem nie robimy, nie musimy temu nikogo pokazywać itd., na koniec pisania sami przed sobą możemy się przejrzeć w tym, co napisaliśmy i zobaczyć, co tam dzisiaj nas gryzie albo coś tam. Whatever. I te zielone światła bardzo są pretensjonalne, ale wtedy akurat miałem chyba flow na taką książkę. Jak macie ochotę, to Szymon więcej o pisaniu dzienników mówi w naszym odcinku o zdrowiu psychicznym i o tym, jak robić rzeczy, więc polecamy wam je teraz. Więc ja mniej więcej wiedziałem, jaki ma flow Matthew McConaughey do takich rzeczy i oni tutaj weszli. On tu powtórzył dużo tez, które w swoich tych dziennikach, w tych zielonych światłach, o których mówię, I to jest taka, mi się wydaje, nie wiem, może różnica jakaś między nimi, że Matthew McConaughey zawsze był tym uśmiechniętym chłopakiem w świecie ludzi w czarnych golfach.

Tak, w pięćdziesiątej minucie chyba to się wydarzyło, więc trzeba obejrzeć dużo tego wywiadu, żeby do tego dojść. I oni tam właśnie rozmawiają o tym, jak zmieniło się tempo kina. To znaczy, McConaughey mówi tam o serialu Detektyw, którego ja robiłam w ogóle ostatnio rewatch i uwielbiam ten serial, jest genialny. I on tam mówi, że... Najfajniejsza dla aktora jest pierwsza część filmu, kiedy poznajemy daną postać, ponieważ on tam mówi tak, że wiem, wiem, wiem, że już przez to przechodziłeś, że już znasz tą drogę, ale teraz przejdziesz przez to ze mną i ja ci pokażę, kim jest ta postać i poznasz mnie, no a potem jest akcja, akcja, akcja. A teraz tempo różnych produkcji, wiadomo, wszystkie zmiany technologiczne związane ze streamingami powodują, że często te najmocniejsze momenty związane z akcją i z jakimiś ujawnieniami czyjejś tożsamości albo cokolwiek innego, co jest ważne w danym filmie, pojawiają się w pierwszej części tego filmu i trochę aktor nawet nie ma tego momentu, kiedy

To jest złote dziecko. To jest chłopak... On tutaj próbuje też opowiadać w tym wywiadzie, że on też miał ciężko, bo jego rodzice za mało od niego właśnie wymagali, że go za mało popychali i tak dalej. Nie lubię Timothée Chalameta. Nigdy nie lubię. I to, że on jest Kardashianką, niektórzy mają... Jaką może być tą Kardashianką? Przecież oni są w ogóle z innych światów. Oni są totalnie z tych samych światów. W sensie oni są totalnie z tych samych światów. I ja bardziej mnie rozczarował tutaj w tym wywiadzie pan McConaughey. Ale kwestią AI, bo tam też jest poruszony taki ten wątek AI-owy, może zaraz do niego przejdziemy, ale zanim to, no to przegadajmy tutaj naszego Tymoteusza, co on tutaj nagadał najlepszego.

Dobra, to ja, żeby nadać temu szerszy kontekst, no bo to wszystko by się nie wydarzyło, to często jest o takiej spójności swojej tożsamości w budowaniu też swojego wizerunku na przestrzeni lat. Timothée Chalamet jest teraz on the roll, był on the roll to get an Oscar. A po polsku? Był na rolce papieru toaletowego. Był na fali. Niosła go fala popularności. No, był na fali popularności i jego popularność konsekwentnie jest od ponad dekady budowana, bo on teraz ma 30 lat. Oni tutaj dużo też poświęcają czasu, żeby rozmawiać o filmie Interstellar i faktycznie to też był jeden z pierwszych razy, kiedy ja zobaczyłam go na ekranie. On tam grał syna, właśnie Matthew McConaughey.

No, więc ja też myślę, że to jest właśnie kawałek tego, że on jest zbyt widoczny, jest go zbyt dużo i wtedy ta szala przechyla się na to, że mamy danej osobie dość. No też mnie dziwi na przykład, myślisz, że nikt z jego zespołu prasowego tego nie obejrzał? No ale stary, to był event na żywo i może umówili się i powiedzieli brak autoryzacji, po prostu puszczamy jak jest. Wyobrażasz sobie, że jest taka sytuacja w kosmosie, że Timothée Chalamet i Matthew McConaughey oboje się zgadzają, że to idzie na żywo po prostu i nic... Tak, ponieważ w amerykańskim prawie nawet nie ma czegoś takiego jak autoryzacja. No dobra, ale w sensie, co myślisz, że takie Variety będzie chciało mieć wojnę z Timothée Chalametem?

No, to prawda. No to jest trochę wszystko o jakimś tam wizerunku tych osób, które mamy w naszych głowach. Ale tak, chodźcie na balet, chodźcie na operę. Myślę, że to jest najważniejszy wniosek z tego całego wydarzenia. Pójdźmy, pójdźmy. Ja też kilka razy w życiu chyba na balecie nigdy nie byłam. Wczoraj byłem na występie Zosi Sokołowicz w Resorcie Komedii i to jest obok opery. Nie dało się nigdy zaparkować. No i dobrze, no. Jeszcze na koniec ostatnie słowo. Jeszcze chciałbym powiedzieć o McConaughey. Dziękujemy wam za to, że byliście z nami w tym odcinku, a dla naszych patronów dostaniecie jeszcze fragment, w którym rozmawiamy o AI i o tym, dlaczego Matthew McConaughey rozczarował Szymona.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.