Mentionsy Mentionsy
Branża
Branża

Ania Witko o scenografii

15.08.2024 ·56 min 38 s · 8 rozdziałów

W czasach, kiedy na wszystko patrzymy nie tylko swoimi oczami, ale często przez pryzmat obiektywu smartfona, praca scenografa stała się ważniejsza niż kiedykolwiek. Z Anią Witko, scenografką, która odpowiada też za dekoracje na większości wydarzeń „Vogue Polska”, rozmawiam o tym, czy w dobie mediów społecznościowych jest jeszcze miejsce na oryginalność.

14:27 · Praca w branży modowej i sesje fotograficzne 2

W ogóle nie pamiętam nic wtedy. Jakieś pamiętam takie rzeczy, które ostatnio robiłam, co mi się podobają, ale takie starsze. No na pewno dużo sesji z Marcinem było fajnych. A jaki był kolejny krak po tych sesjach z Marcinem? No właśnie już rozpoczęłam pracować ze wszystkimi i tak to wszystko trwało mniej więcej do chwili przed pandemią. No i przed pandemią zaczęłam troszkę... A jaki miałeś team wtedy przed tą pandemią? Dwóch asystentów, plus jakby wiadomo dochodząc do kierowca, transportowy, budowa dekoracji, no jakby w zależności od potrzeb, ale na stałe dwóch asystentów. I którzy jakby pracują tak, że no jak na etacie, że po prostu codziennie. No a przed pandemią rozpoczęły się w Polsce, wydaje mi się przynajmniej, że tak było, albo ja zaczęłam wtedy pracować, coraz więcej było eventów, jakichś takich różnych innych działań, nie związanych z sesjami, ale związanych troszkę scenograficznie.

I później przyszła pandemia, nie było eventów w ogóle. I teraz po pandemii... Jak sobie radziłaś w trakcie pandemii? Nie zrobiłem tego pytania w końcu w swoich notatkach, bo stwierdziłem, że może już Pandemię dzisiaj jakoś przypadkiem ominiemy, ale w sumie bardzo mnie to ciekawi, no bo jednak... Tak naprawdę ja nie pracowałam tylko przez dwa miesiące. A później jakby wszystko w moim świecie przynajmniej wróciło do normy. Robiliśmy strasznie dużo sesji, wideo. No nie było dla mnie różnicy tak naprawdę. Dwa miesiące, tak jak cały świat był zamrożony, to wtedy my też. I później już wróciło wszystko do normy. No ale jak już skończyła się pandemia, to świat oszalał na punkcie eventów. Ja też trochę przestałam, może nie koniecznie lubić, ale nie jest to moja ulubiona forma spytania czasu na sesjach zdjęciowych i na planach.

19:27 · Praca scenograficzna i ekipa 2

Muszę przyznać, że przed pandemią miałam dużo realizacji zagranicznych, głównie w Londynie i w Niemczech, ale i czasem w Paryżu. Przez pandemię w ogóle tego nie było, wyjeżdżania i robienia zagranicznych rzeczy, a później Zmalało to. Nie mam teraz jakoś strasznie dużo zagranicznych. Czasem się coś zdarzy, są jakieś zapytania, ale prawda jest taka, że akurat jeśli chodzi na przykład o robienie eventu za granicą, to jest bardzo duży koszt, żeby ściągnąć całą ekipę. Wydaje mi się, że ludzie są zawsze najdroższym elementem albo jakąś dużą częścią i że nie robimy za dużo zagranicznych rzeczy i nie mam jakoś strasznie dużo zapytań teraz.

Wydaje mi się, że właściwie scenografia robi imprezę. Oczywiście doceniamy też gości, którzy przychodzą. Robi się look imprezy, ale no wiadomo, że jest tysiąc ważnych rzeczy, DJ jest ważny, muzyka, atmosfera, czy jest ładna pogoda. Jakby jest milion składowych, ale myślę, że akurat przy eventach to jest bardzo duża część. Ale powiedziałaś też, że po pandemii tych eventów stało się bardzo dużo. Mi się wydaje, że z miesiąca na miesiąc jest ich coraz więcej. No tak, bo ostatnio nawet u mnie w dziale liczyliśmy i rzeczywiście produkcje, które są, myślę, że to się dwoi, troi. Ale jak w związku z tym się zmieniła w ogóle też praca i postrzeganie tego, co robisz?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.