Ania Witko o scenografii
W czasach, kiedy na wszystko patrzymy nie tylko swoimi oczami, ale często przez pryzmat obiektywu smartfona, praca scenografa stała się ważniejsza niż kiedykolwiek. Z Anią Witko, scenografką, która odpowiada też za dekoracje na większości wydarzeń „Vogue Polska”, rozmawiam o tym, czy w dobie mediów społecznościowych jest jeszcze miejsce na oryginalność.
Nie, wydaje mi się, że nie wiedziałam, że w ogóle istnieje taki zawód, więc raczej to nie. Myślę, że głównie to było oczywiście rysowanie. Jakby tak nazywam się rysowaniem. A jakie były twoje takie pierwsze kroki w dziedzinach artystycznych, poza tymi dziecięcymi zabawami? Poszłam jako dziecko do Domu Kultury na zajęcia z malarstwa i przez pół roku malowało się jeden obraz. I ja namalowałam ten obraz i przyszłam na wystawę końcową i nie poznałam swojego obrazu, ponieważ okazało się, że pani, która prowadziła te zajęcia, poprawiła wszystkie obrazy. Wieczór przed, więc byłam załamana, przestałam chodzić na te zajęcia i już później przez długi czas nie chodziłam, aż doszłam do liceum i był czas, że trzeba było wybrać, co zrobić dalej i wybrałam ASP jakoś tak naturalnie, więc...
A wtedy jak chodziłaś na to malarstwo, to było takie twoje hobby? Czy czułaś, że może chcesz być w przyszłości malarką, artystką? Nie no, zupełnie nie chciałam być malarką. Wyobrażałam sobie, że będę siedzieć na molo i sprzedawać obrazy. Jakim chciałaś być? No właśnie chciałam być chyba malarką głównie. Później oczywiście lekarzem, prawnikiem, wiadomo. Jak każde dziecko, które ma piątki przez chwilę w podstawówce. No ale później zawody artystyczne tak zwane. Przyszedł na ten ASP, na które zakładam, że trafiłaś w końcu. Taki moment, kiedy wiedziałaś już trochę dokładniej, co chcesz z tą swoją pasją artystyczną zrobić.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ania Witko, scenografka, przedstawiona jako gość podczas odcinka podcastu Branża. Dyskusja o jej karierze i początkach w branży artystycznej.
Ania opowiada o swoich zainteresowaniach w dzieciństwie, a następnie o pierwszych krokach w artystycznych dziedzinach, takich jak malowanie i dokumentacja życia.
Ania opisuje swoje studia i pierwsze zlecenia w branży reklamowej, a następnie opowiada o przejściu do pracy scenograficznej.
Ania opowiada o swoim przyjeździe do Warszawy i pierwszych realizacjach, takich jak reklamy i teledyski, a także o przejściu do pracy w branży modowej.
Ania opisuje swoje doświadczenia w branży modowej, a następnie dyskusja o różnicy między pracą w reklamie a w mody.
Ania opowiada o współpracy z markami modowymi i wystawach designu.
Ania omawia rozwój i popularność wystaw designu, a także swoje konsultacje i projekty wnętrz.
Ania opowiada o swojej pasji z dzieciństwa i planach na przyszłość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W czasach, kiedy na wszystko patrzymy nie tylko swoimi oczami, ale często przez pryzmat obiektywu smartfona, praca scenografa stała się ważniejsza niż kiedykolwiek. Z Anią Witko, scenografką, która odpowiada też za dekoracje na większości wydarzeń „Vogue Polska”, rozmawiam o tym, czy w dobie mediów społecznościowych jest jeszcze miejsce na oryginalność.