Mentionsy Mentionsy
Bliżej Nieokreślony Podcast Popkulturowy!
Bliżej Nieokreślony Podcast Popkulturowy!

Fantastic Four: First Steps – Nowa Nadzieja czy Kolejna Klapa MCU?

01.08.2025 ·1 godz 12 min

Czy Fantastic Four: First Steps to wreszcie udany start nowej ery Marvela, czy jednak bolesna wpadka? W tym odcinku rozmawiamy o najnowszym filmie MCU i analizujemy, jak wypada nowa wersja kultowej rodziny superbohaterów. Dzielimy się pierwszymi wrażeniami bez spoilerów, a następnie przechodzimy do szczegółowej, spoilerowej dyskusji. Po drodze zahaczamy też o czwartego sezonu Doktora Who, kultową płytę zespołu Dezerter, nowinki popkulturowe oraz wydarzenia takie jak SkierCon 2025 i PixelMania.Rozpiska czasowa:(00:00) Powitanie i kilka słów o wyjeździe(01:35) Czwarty sezon Doktora Who(02:30) Dezerter "Ile procent duszy?" po latach(03:55) Drobnica: Peacemaker, Sandman(04:39) Inkarnacje Doktorów i zapowiedź odcinka o filmie Doktor Who(06:54) SkierCon 2025(07:20) Wilk i Spółka 2(09:34) PixelMania(11:45) The JoJoLands(16:35) Fantastic Four: First Steps (bez spoilerów)(29:21) Fantastic Four: First Steps (spoilery)

Dostajemy kilka małych scen w których się nim zajmują ale faktycznie one nie mają aż takiego wpływu. Ale właśnie to jest też to o czym mówisz no bo my zaczynamy rozumieć bo to jest macierzyństwo czyli ta rodzina nie chce oddać swojego dziecka. Ok, spoko, tylko właśnie nie ma za bardzo tego rozwiniętego, nie ma zbyt dużo dialogów między nimi, a nawet jak się jakiś pojawia to Susie od razu wycofuje, bo po prostu to jest ogólnie fajny in-charakter, że ona wie co powie Richards, ona wie, że on teraz analizuje, on podchodzi nieemocjonalnie, ale później Richards podchodzi i mówi, że nie, mimo tego, że on to analizuje, to on nie chce oddać tego dziecka, mimo że wszystko mówi, żeby to oddać, no bo jednak tutaj wchodzą emocje, spoko. Szkoda, że więcej tego nie było, zwłaszcza z Benem i Johnem.

Ale nie podoba mi się to, że cały świat dowiaduje się od Richarda, który po prostu zawsze jest szczery z ludźmi. Niestety. Jest autystyczny więc. I mówi no musieliśmy oddać dziecko, ale tego nie zrobiliśmy. I odwraca się czy jesteście w stanie nas uratować. Nie wiem czy jesteśmy zagrożeni. Nie wiem. Zaczynają się robić po prostu panika. Kurwa świat zaraz przestanie istnieć. Jedyni bohaterowie którzy mogą coś zrobić nie oddają dziecka ani nie mają żadnego pomysłu. Nie wiedzą czy jest niebezpieczni pierwszy raz za tych czterech lat. Kiedy funkcjonują. Nie wiedzą o tym. I co z tym robimy? psu wychodzi i daje jakąś krótką, ckliwą przemowę i nagle świat kurwa się zmienia.

Zgadzam się z tym. A, w ogóle jeszcze ten... Mi się jeszcze chciałem dodać coś, co też mówiliśmy, ale podoba mi się bardzo ten setting z lat 60. Tak, też o tym myślałem, że chciałem o tym wspomnieć, że ten afrofuturyzm to jest ten retrofuturyzm. Kurde, on tak fajnie zrobił ten świat. to widać, że to są lata 60-te, 50-te, ale ten samochód i w ogóle latające wszystko, to jest w klimacie, nie odstaje nie wiadomo jak od tego co jeździ na drogach. Ten cały sprzęt, który korzystają te telewizory, nie telewizory itd. I nawet to połączenie... Podoba mi się to, że to nie jest taki świat typu Jetsonowie, że po prostu wszystkie budynki są futurystyczne, tylko że widać, że zachowali też te starsze budynki, ale przez prawdopodobnie wpływ Richardsa, który jest super inteligentny, to powstawały te takie bardzo futurystyczne budynki.

To nie jest super, to jest fantastyczne. A tak, przepraszam, to jest fantastyczne. Ale faktycznie nawet te stroje, w których oni występują i chodzą na co dzień, są utrzymane w takim stylu, który pasuje do tych czasów. I też będąc na tym filmie, tak się zastanawiałem. Jak dużo te stroje są pod kątem przemyślane przez Richardsa, który podszedł z punktu widzenia takiego, dobra, co chcieliby zobaczyć nasi fani? Bo mam wrażenie, że tutaj Sue i Richards trochę projektowali to, jak tak myślę o tych postaciach, o lore, o tym jak oni by się zachowali, jakby to potraktowali. Wydaje mi się, że Richards zaprojektowałby te stroje inaczej. gdyby nie to, że mają w nich występować i być przyjaźni wizualnie dla ludzi.

One były mega turbo praktyczne. Tak, co nie? To co jest pokazane, że to Johnny przynosi plany na stroje kosmiczne nowe. Tak, tak. Super to mega wygląda. Znaczy wygląda w sensie super to jest ta scena. Bardzo lubię, że i później jak on się jara, że zrobił te stroje finalnie dla nich. Tak, i tam była też fajna przedstawiona relacja, że on trochę tam ciśnie, tak trochę lekko boksuje, ale go bardzo lubi przy tym. Tak, to prawda. Ale podobało mi się też to, że Sus wraca uwagę Richardsowi, że weź może ty zbuduj samą łóżeczko dla dziecka, bo ja bym chciał, żebyś jakoś był zaangażowany w to nasze rodzicielstwo. Tak, ale w takich codziennych rzeczach, a nie w jakichś

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.