Sylius jako fundament eCommerce. Kiedy warto go wybrać?
Czy popularna platforma e-commerce to zawsze bezpieczny wybór?Wybierając technologię, firmy często patrzą na rozpoznawalność marki, liczbę wdrożeń i rozwiązania wykorzystywane przez konkurencję. Tymczasem technologia powinna przede wszystkim odpowiadać na potrzeby konkretnego biznesu.W tym odcinku rozmawiamy z Przemkiem Połeciem z Syliusa o tym, czym naprawdę kierować się przy wyborze platformy e-commerce.Poruszamy m.in.:kiedy popularność technologii pomaga, a kiedy może być pułapką,dla jakich projektów Sylius jest dobrym wyborem, a kiedy lepiej postawić na inne rozwiązanie,jak wygląda dostępność developerów Sylius i Symfony,co open source oznacza dla biznesu,dlaczego elastyczność ma tak duże znaczenie w złożonych projektach B2B.Jeśli planujesz nowy e-commerce, migrację platformy lub zastanawiasz się, jak dobrać technologię do dalszego rozwoju biznesu, zapraszamy do obejrzenia odcinka.🔔 Subskrybuj i bądź z nami od samego początku.=======================================Znajdziesz nas na: Strona www GitHub LinkedIn Facebook Instagram
Cześć, miło mi znowu tu gościć. Zajmuję się partnerstwami rozwojem sprzedaży w Syliusie. Jestem już tutaj prawie 6 lat i ogólnie mam background jako techniczny sprzedawca praktycznie całą Moją karierę, ale jako, że jestem w tej Syliusie od praktycznie jego początku, to zdecydowanie bardzo często się stykałem z tym, że Sylius gdzieś przegrywał projekty albo musieliśmy bardzo długo o nie walczyć ze względu na to, że mieliśmy po prostu gorszą markę, mimo tego, że mieliśmy dużo lepszą technologię. Myślę, że mogę opowiedzieć nieco o tych przeżyciach i jak to się zmieniło też na przestrzeni lat swoją drogą. To może zacznijmy od tego, czy w ogóle siła danej marki powinna być jakimś takim kluczowym wyborem tego, jak dana firma wybiera sobie e-commerce na przykładzie samochodów. Ludzie na przykład chcą jeździć jakimś konkretnym modelem marki samochodu i dążą na przykład ku temu.
Czy to nie jest też tak, że za każdą marką idzie też jakiś taki social proof, że generalnie to działa i jeżeli np. nasza konkurencja albo inna firma ma jakieś konkretne rozwiązanie, to koniecznie to też musi działać u nas i gdzieś tam to jest ważny aspekt. Zdecydowanie. Z naszej perspektywy i z perspektywy budowania brandu Syliusa my widzimy, że case studies, czyli po prostu ten dowód społeczny jest jak najbardziej, najważniejszy jest. Jeżeli możemy pokazać, że u kogoś też działa, czy tylko klient szuka do branży fashion i patrzy po innych branżach fashion, że one to wdrożyły i to działa, jak najbardziej jest to istotne i my tych case studies chcemy mieć zawsze jak najwięcej, cały czas dodajemy nowe. Ale z drugiej strony rozmawialiśmy wcześniej o e-commerce B2B, prawda? No a tam dwa sklepy raczej nie są dokładnie takie same.
Bo na przykład nikt nie zostanie zwolniony za wybór tego bardzo popularnego rozwiązania. Dlatego zastanawiam się, czy też mniej więcej się spotykasz z podobnymi opiniami wśród firm, z którymi rozmawiasz. Jak trochę Sylius wychodzi temu naprzeciw? To jest bardzo fajny cytat, który powiedziałeś. Mogę powiedzieć coś, bo to mówi Mikołaj, nasz CEO zawsze, że nikt nikogo nie zwolnił za wybór Magento. Myślę, że to się może trochę zmieniać obecnie, ale kiedyś faktycznie tak było. I zgadzam się, mogę powiedzieć o fajnym przykładzie. Zanonimizować całą sytuację, w której notabene byliśmy razem z BitBagiem, też w takim przetargu dla jednego polskiego klienta, to jeszcze zanim ty byłeś, pracowałeś tutaj. Rozmawialiśmy z zespołem, gdzie były solidne podstawy Symfony w tym zespole i zespół techniczny był przekonany do pracy z Syliusem. Oni rozważali jeszcze Shopware'a, ale Sylius oferował większą elastyczność, bo ten sklep miał mieć wiele kanałów, on miał być bardziej złożony i poświęciliśmy naprawdę sporo czasu na warsztaty z nimi, rozmowy.
Cały zespół był przekonany do tego, żeby pracować z Syliusem, że Sylius był odpowiednią platformą. CTO też się na to zdecydował, po czym, nie wiem, po trzech miesiącach jakichś spotkań przyszła osoba zarządzająca tym projektem od strony biznesowej i powiedziała, że robimy to na Magento, bo on zrobił wcześniej dwa projekty na Magento i jakby Magento jest okej. Bez absolutnie zapoznania się z tym, czy to Magento jest faktycznie dobrym fitem. Nie było. Zespół techniczny się zwolnił. CTO też już potem nie pracował. To była decyzja tylko oparta na tym, że ktoś miał doświadczenie z Magento, zbudował jakieś projekty na nim wcześniej i nie patrzył, czy Magento pasuje do tego systemu w ogóle, tylko po prostu podjął taką decyzję. I to był jeden z takich boleśniejszych przykładów, bo wiem po prostu, że Sylius był tam dużo lepszym rozwiązaniem. Tak po całej tej warstwie analizy i przygotowania, a ktoś podjął decyzję tylko bazując na popularności i na swoim doświadczeniu.
Teraz pytanie, jak z tym walczyć? No oczywiście budując ten dowód społeczny, nad czym my pracujemy i budując świadomość marki, co robimy chociażby teraz przez takie rozmowy jak najbardziej i jak sam wiesz, jeździmy na mnóstwo konferencji, wydarzeń na całym świecie i przede wszystkim oczywiście zdobywając cytaty gdzieś od klientów i zachęcając klientów, żeby oni o tym rozmawiali, bo to wygląda dużo bardziej przekonująco, jak CTO wielkiej firmy opowie, że Sylius działa i rozwija jego biznes, niż to ja opowiem, ja czy ty czy ktokolwiek inny. Musimy też pamiętać o tym, że wybór czasami taki bazujący na bezpieczeństwie nie zawsze kończy się dobrze i tu mogę podać taki przykład, że jeżeli zdecydujemy się na jakąś ogromną platformę, która ma np. mnóstwo funkcjonalności, ale nie wszystkie potrzebujemy, potrzebujemy przykładowo 60%, to też możemy skończyć z jakąś wolną platformą, którą będziemy potem musieli strasznie obrabiać kosztem performansu najprawdopodobniej i wielu, wielu, wielu godzin pracy, żeby uzyskać coś, co będzie działało pod nasze potrzeby.
A my robimy odwrotnie. My zapewniamy bazę 70-60% w wersji open source'owej. Można dokupić dowolne moduły plusa, a potem samemu to skustomizować. Można poświęcić ten czas na to, żeby zbudować platformę pod siebie, a nie dostosować platformę, którą wybraliśmy gdzieś, bazując na popularności tylko. Ja też jedną rzeczą, z którą często też się spotykam przy rozmowach z klientami, to to, że załóżmy, firmy myślą też, że bazując powiedzmy na Magento albo na jakimś innym rozwiązaniu, że jest jednak na rynku dostępnych o wiele więcej specjalistów niż na przykład specjalistów Syliusa. I jak też ten aspekt wygląda z perspektywy? No bo jednak rozwiązania, które były na rynku już przez jakiś dłuższy czas, sprawiają, że firmy też lepiej tak naprawdę się na tym znają, jest więcej też osób. I czy Sylius w jakiś sposób też na to na przykład odpowiada?
Z drugiej strony to powoduje, że jak jest więcej osób, to powstaje też więcej firm krzak, które robią to po prostu, bo coś jest popularne, więc ta moneta ma pewno dwie strony. Ale w wypadku Sylius akurat to jest proste rozwiązanie, bo my jesteśmy bardzo blisko Symfony i wiele platform, tak jak Shopware, potem czy Presta zaczęły korzystać z Symfony, ale one wdrożyły te elementy dopiero z czasem. Shopware chyba od wersji 6. My jesteśmy od samego początku z Symfony. Bardzo często dostajemy feedback od deweloperów, nie tylko, że Symfony to najbardziej elastyczny framework, jaki jest dostępny pod kątem tworzenia oprogramowania dla e-commerce'u. I przez to, że my jesteśmy tak blisko tego Symfony, to tak naprawdę wystarczy, że jesteś deweloperem Symfony, który dotknie się Syliusa i spędzi z nim tydzień czasu, skorzysta z naszego kursu czy szkolenia i jesteś w stanie zacząć tę pracę po tym tygodniu. Nie jest tak, że musisz być dedykowanym deweloperem Syliusa, żeby zacząć pracę.
A Symfony to jest ogromny ekosystem. Wszystkie tak samo bundle, paczki Symfony, które są wokół, są kompatybilne w pełni z Syliusem. Więc nie dość, że jest ekosystem nasz, w którym jest mnóstwo deweloperów, 10 tysięcy sklepów, 7 tysięcy ludzi na samym Slacku, dodatkowo masz cały ekosystem Symfony ogromny, który za tym stoi. Więc pod kątem dostępności tych specjalistów, deweloper Symfony będzie tańszy i szybszy do znalezienia niż deweloper Magento. Co do doświadczonego dewelopera Syliusa, Sam wiesz, że jest ich coraz więcej z roku na rok i sami wy zatrudniacie naście takich osób, albo już kilkadziesiąt nawet w tym momencie. Tak, to prawda. Ta społeczność deweloperska gdzieś tam nam rośnie z każdym kolejnym rokiem. Też szczególnie w branży e-commerce, która jednak też dla programistów Jest dosyć ciekawa pod względem możliwości rozwoju, pod względem możliwości osiągania fajnych zarobków, pod względem angażowania się w naprawdę ciekawe projekty, więc na pewno zauważamy bardzo dużo gdzieś tam benefitów tego, że tych programistów z tak naprawdę roku na rok przybywa.
Często też z nich, na przykład ja mam takie doświadczenie rozmawiając z innymi firmami, jak sobie porównują pracę od strony deweloperskiej na Magento, na szupuerze. Wersus później, jak wchodzą w świat Syliusa, to jednak jest to duża rozbieżność tego, jak gdzieś tam łatwo wejść w tą platformę i nauczyć się z nią pracować. I nie ma tyle tam tej takiej customowej logiki, która jest w tych innych rozwiązaniach, że to na pewno też jest na plus dla deweloperów. Ja zawsze żartuję, że ktoś się pyta czasami w kontekście dostępności deweloperów Syliusa, że deweloperzy Magento są bardzo drodzy, bo są strasznie nieszczęśliwi. A praca z Syliusem na pewno dla zespołu jest przyjemna. Jest to bardzo mocno techniczne rozwiązanie, ale bardzo schludnie staramy się je utrzymywać, dbamy bardzo o jakość kodu, testujemy.
Poruszyłeś dwa tematy, które chciałbym pociągnąć dalej. Pierwsze z nich to jest właśnie ta komercjalizacja. Czy przez to, że może nie ma tego inwestora, to jakby podchodzicie do komercjalizacji tego produktu? Czy na przykład wiele klientów przez ruchy, które widzimy aktualnie na rynku zastanawia się, czy ta platforma gdzieś tam dalej będzie open source'owa? Tak, była ostatnio głośna zmiana, gdzie shopper troszeczkę zrezygnował z open source'a, bo notabene dla firm powyżej jednego miliona obrotu euro. Jest wymagana opłata, bo inaczej nie mają dostępu do wtyczek czy do oficjalnego sklepu. Absolutnie nie planujemy takich ruchów. Nie istnielibyśmy bez społeczności open source'owej. Gdyby ten projekt nie był open source'owy, to by absolutnie nas nie było. Cały czas poświęcamy ogromną ilość czasu rozwijania Syliusa standardu, czyli podstawowej wersji. Tak naprawdę najpierw pracujemy nad paczami dla Syliusa standardu, potem rozwijamy dopiero paczki gdzieś tam plusowe też przy okazji tego, ale to standard cały czas jest.
Z takiego mojego agencyjnego doświadczenia Sylius bardziej nadaje się do tych złożonych projektów, systemów e-commerce'owych bardziej, aniżeli prostych sklepów, przez co mamy gdzieś tam bardzo dobry fit pod kątem projektów kierowanych do B2B. Szczególnie dla organizacji, które powiedziałeś, nie chcą mieć tego samego, co inni i chcą być bardziej tymi pionierami, aniżeli naśladowcami. Czym Sylius właśnie od środka wyróżnia się w kontekście tych parametrów samej platformy? Przede wszystkim tutaj jest ta elastyczność. My wszędzie machamy tą flagą tej elastyczności i ona się faktycznie wyróżnia. Nasza architektura to jest architektura monolitowa, tak samo jak Magento, ale jest to monolit modularny. To znaczy, że możemy wyjmować z niego dowolne elementy, klocki i jakby ruszać nimi. Czyli notabene, co to oznacza? Można zmienić każdy element logiki biznesowej.
My nie blokujemy nikogo przed zrobieniem czegokolwiek. Chcecie usunąć jakiś element? Możecie go usunąć. Pełna dowolność. Możecie wykorzystać tylko część, możecie wykorzystać tylko Syliusa jako check-out, a resztę zrobić po swojemu. To jest też to, o czym rozmawialiśmy w kontekście B2B, czyli te klocki, które możemy podczepiać. To się bardzo ładnie nazywa architektura best of breed. Szczepianie Syliusa z rozwiązaniami, które są dedykowane do czegoś, czyli system ERP, system PIM, które są ekspertami w tym, co robią. Kiedy warto go wybrać?.
Przez to, że jest tych funkcjonalności mniej albo one nie są czasami tak rozbudowane, ale może się łatwo rozszerzać, jest lżejszy, łatwiej skalowalny, będzie szybszy dzięki temu. I to bardzo widać chociażby po demku, który ostatnio zbudowaliśmy, Lesto, które jest niesamowicie szybkie, patrząc na to, jaka jest jego skala, ile ono ma w tym momencie produktów samo w sobie i jak bardzo jest rozbudowane. Może jeszcze zadam konkretne pytanie do tego, co wcześniej mówiłeś, bo to też mnie zaciekawiło, czy Sylius jest modularnym monolitem? Czy oznacza, że nie da się na tym budować projekty np. headlessowe? Jak najbardziej. Jest pełne pokrycie API, czyli każdy element API Syliusa jest pokryty, każdy punkt wyjściowy. To, co mówiłem wcześniej, to są jakby te klocki, które możemy wpinać elementy. Jeżeli chcesz zbudować architekturę headless, włączyć to potem w aplikację mobilną, tak samo absolutnie.
Nie ma żadnych ograniczeń. Pełna kontrola nad swoim projektem. Zastanawiam się, czy Sylius może ma jakieś ograniczenia, których jednak powinniśmy być świadomi, bo pewnie też nie zawsze rekomendujemy tę technologię. I ja bym wręcz powiedział, że przy tak połowie projektów potencjalnych, które ja omawiam, na przykład odradzam korzystanie z samego Syliusa. Jak najbardziej. Ja absolutnie nie uważam, że jest najlepszą technologią na świecie albo uważam, że jest technologią fenomenalną, ale nie jest najlepszy do wszystkiego na pewno. Uważam, że nie da się być najlepszym do wszystkiego. Chcielibyśmy uniknąć takiego marketingu, że Sylius rozwiązuje zawsze wszystkie problemy i jest najlepszy. Jest to bardzo wyspecjalizowane rozwiązanie. Jego minusy to na pewno będzie złożoność. To jest bardzo techniczny produkt. Ciężko to będzie wdrożyć bez dewelopera. Nie mówię, że to nie jest możliwe, ale będzie to bardzo skomplikowane na pewno dla takiej osoby.
I późniejsze zarządzanie, nie wiem, wpinanie pluginów czy rozszerzanie również jest niemożliwe bez dewelopera. Więc to na pewno będzie coś, co będzie wymagało zaangażowania po prostu zespołu technicznego, współpracy z agencją. To już samo w sobie mówi, że raczej nie jest to dobre dla małych firm. To nie jest dobre dla firm, których to jest pierwszy e-commerce, które trochę nie wiedzą, z czym to się je, nie wiedzą, jak chcą to dalej rozszerzać, potrzebują czegoś prostego, pudełkowego. Tutaj na pewno Sylius nie będzie pasował. Tak samo do wszystkich projektów, które mają bardzo typowe potrzeby. Jeżeli to jest proste B2C fashion, po co brać niesamowicie wysublimowane techniczne rozwiązanie do rozwiązania bardzo prostego problemu. Czyli czasami trzeba po prostu wbić gwóźdź, to wystarczy młotek. Na pewno poziom skomplikowania tutaj jest większy. Dla kogoś może być problemem to, szczególnie właśnie jeżeli oczekuje bardzo dużo funkcji na start, że Sylius ich tak dużo nie ma. Sylius nastawia się na to, że oferuje tą podstawę, ale my ją będziemy rozszerzać dalej pod siebie.
Więc znowu, jak ktoś ma typowe potrzeby, to nie potrzebuje Syliusa, bo on potrzebuje gotowe, typowe rozwiązania, które są kompletnie wyklikane już dla niego. To są, myślę, największe wady, powiedzmy, Syliusa w kontekście wyboru. No też szybkość startu. Czasami ktoś będzie potrzebował zacząć w dwa tygodnie czy tam w miesiąc. Wiadomo, różne rzeczy się robiło, ale też bez przesady. Sam wiesz, jaki jest też okres z reguły wdrożenia jakiegoś MVP, co my też możesz powiedzieć. Tak, właśnie miałem do tego trochę nawiązać, że generalnie przez tą bardziej złożoność projektów i przez to, że w Syliusie nie ma tyle tych rzeczy dostępnych z pudełka, te projekty zazwyczaj też trwają po prostu trochę dłużej. Tzn. uważam, że średni czas powstania takiego MVP w e-commerce, Tutaj tylko uwaga taka, że to nie są zazwyczaj standardowe e-commerce, tylko jednak bardziej złożone projekty.
Trwa od 3 do nawet 6 miesięcy przy wdrożeniu. Natomiast tak jak miałem okazję gdzieś tam też patrzeć na plany projektów, czy to na przykład podobnych projektów, czy to w Magento, czy to w Shopware, ten czas chyba i tak jest trochę zbliżony, więc zazwyczaj po prostu te bardziej złożone projekty są trochę dłuższe. Minus jest taki przede wszystkim dla tych, tutaj też często na etapie konsultacji projektów e-commerce'owych, właśnie minus jest taki Syliusa, że jednak faktycznie trzeba mieć to doświadczenie techniczne. Bez jednak dewelopera czy agencji po prostu ciężko pracować z tym rozwiązaniem i dostosować go do potrzeb. To nas pozycjonuje do tego, że po prostu my lubimy pracować z organizacjami, które mają bardziej unikatowe potrzeby. Tam, gdzie właśnie ten taki customowy soft jest po prostu zazwyczaj potrzebny.
Też jest taka w sumie ciekawe porównanie, jak my załóżmy pod stronę agencji trochę tego Syliusa pozycjonujemy wśród klientów, to z jednej strony są na przykład rozwiązania SaaSowe, Z drugiej strony jest totalny custom, wpisany do bardzo dużych projektów, no to Sylius gdzieś zazwyczaj jest po prostu pośrodku tych przeciwległych tak naprawdę końców osi. Czyli mamy tą taką podstawę do budowy e-commerce, ten taki core, więc nie musimy wymyślać dużo rzeczy na nowo, ale to rozwiązanie jest na tyle elastyczne, że pozwala nam dostosować je powiedzmy do tych bardziej unikalnych i złożonych potrzeb. Chociaż mówiąc też o takich prostych projektach, to czasami widziałem wiele projektów, które też są dosyć proste, szablonowe, bo jednak rozwiązanie jest darmowe. Tylko właśnie minus jest taki, że trzeba mieć jednak tego programista. Jak ktoś ma tego programista, to też po prostu łatwiej mu z tym zacząć, bo ma te kompetencje u siebie, nie musi płacić agencji, nie musi też nikogo zatrudniać tak naprawdę.
Jak to wygląda w przypadku Syliusa? Czy taki klient biznesowy, który będzie w stanie sobie wdrożyć do platformy, czy on może liczyć na to takie bezpieczeństwo, które jest gwarantowane, powiedzmy, przez takie duże marki? Zdecydowanie. Im bardziej firma rośnie, co też jest w sumie w kontekście tego, jakie są plusy gdzieś tam współpracy Z nami, mimo tej mniejszej popularności. Im firma bardziej rośnie, to siłą rzeczy mniej walczy o każdego klienta. Jeżeli jesteś olbrzymią korporacją taką jak Adobe, no bo notabene to Adobe przejęło Magento, to oni się skupili tylko w tym momencie stricte na wersji komercyjnej. Tylko ona ich interesuje. Praktycznie open source jest utrzymywany przez społeczność Magento. Mówię, to jakby dużo rzeczy o Magento samym w sobie jako rozwiązaniu, bo uważam, że dwójka nie jest dobrym rozwiązaniem. Uważam za to, że Magento ma też fenomenalną społeczność. Ludzi, które o nie walczą, utrzymują i to rozwiązanie żyje dzięki tym ludziom tak naprawdę.
Jeżeli pojawią się klienci, którzy często wymieniamy jakąś funkcjonalność, my ją dla nich Zbudujemy, bo dla nas każdy ten klient jest niesamowicie istotny cały czas w tej fazie, o każdego będziemy walczyć, więc jeżeli możemy coś stworzyć, to ci duzi gracze też mogą w taki sposób zakontrybuować do tego, że zbudujemy coś dla nich po prostu i mają realny wpływ na rozwój produktu. Mogę jeszcze a propos społeczności dodać, że my też mamy grupę tzw. kluczowych kontrybutorów, których wyłaniamy regularnie. Z całej społeczności po prostu i ludzi, którzy kontrybuują do Syliusa, czyli są to doświadczeni ludzie po prostu, którzy już też pracują na nim regularnie, czeka się wolnym czy w ramach swoich projektów, mamy regularne spotkania z nimi, też słuchamy ich feedbacku i oni też mają wpływ na to. Więc jeżeli deweloper swojego zespołu na przykład może być częścią tej grupy kluczowych kontrybutorów i może mieć też bezpośredni wpływ, jak ta wersja standardowa będzie się nawet rozwijała i w jakim kierunku będzie zmierzał Sylius?
Macie na przykład sieć skik kontrybutorów, jest taka duża społeczność deweloperów, to jest dosyć duża grono osób, które mogą przy tym pracować i tak naprawdę ten klient, który decyduje się na rozwiązanie pomimo tego, że no pewnie mniej osób kojarzy nazwę Sylius i nazwę innych konkurencyjnych rozwiązań, no to on dalej gdzieś tam będzie zaopiekowany pod względem, przynajmniej ja to tak rozumiem, z perspektywy agencji wdrożeniowej. Jak najbardziej, nawet jeżeli coś by nam się stało jako Syliusowi, jest olbrzymia społeczność, która za tym stoi, jest cała społeczność Symfony i najprawdopodobniej ktoś by to przejął po prostu, czyli jakaś agencja, która zbudowała biznes sobie wokół tego, może stworzyć tak zwanego fork'a Syliusa, czyli od ostatniego patch'a, którego na przykład my rozwinięliśmy, może stworzyć swojego fork'a, którego oni będą dalej utrzymywali. Sama, jeżeli coś by się stało wam jako agencji wdrożeniowej, ktoś inny może po prostu podnieść to po was jakby, bo tych agencji jest sporo.
Mamy w tym momencie 60 partnerów globalnie. To już jest całkiem spora liczba agencji pracujących na Syliusie, a jest myślę, można powiedzieć drugie tyle, które gdzieś tam wdraża, tylko nie chwali się tym po prostu, bo to jest open source albo to są rynki, na których nie docieramy. Czasami pojawiają się jakieś wdrożenia z Tajlandii, z Mongolii, a my tam po prostu nie jesteśmy tak obecni, żeby o tym wiedzieć. No to jest jednak ta przewaga open source'u. Mnie też zadziwia, że możesz nagle spotkać wdrożenie z zupełnie innego rynku albo z zupełnie innego kraju, z tak naprawdę totalnie innej kultury. I to też jest po prostu bardzo ciekawa okazja pracować z takimi firmami na co dzień. Będąc polską firmą, to jest naprawdę bardzo często motywujące. Jedna rzecz, którą tutaj chciałbym też może dodać, to nam też często zdarza się, może nie często, ale czasami zdarza nam się przyjmować projekty po innych agencjach, które np. nie są partnerami Syliusa i też się później dalej rozwijać.
I to nie zawsze znaczy, że firma, która decyduje się na Syliusa, może i nie pójść z jedną agencją tak naprawdę i może do tego utknąć. Utknąć. I zdarzały nam się widzieć różne projekty, gdzieś tam różne kody, ale zawsze udaje nam się wyprowadzać je powiedzmy na dobre tory, zgodnie gdzieś tam z tymi standardami, których wy jako producent oprogramowania gdzieś tam na bieżąco tworzycie. Dodatkowa rzecz, którą chciałem podpytać, właśnie takie ciekawe przykłady wdrożeń, bo mimo wszystko, że Sylius nie jest popularny, to uważam, że często korzystają mimo jednak z niego popularne marki. Jasne, że tak. Więc może, czy masz w głowie jakieś takie przykłady, które może warto by było przytoczyć? Tak, bo też tak mówimy w kategorii, że właśnie Sylius nie ma takiej dużej popularności, ale jeżeli poszukać i popatrzeć, jakie loga mamy na stronie, to ta popularność wcale też nie jest taka mała.
Parę tych wdrożeń wy też macie, naprawdę ogromne projekty. Z naszej strony takie, o których mogę mówić. Cały oddział Baltiksów, czyli Litwa, Łotwa, Estonia, Wirta e-commerce stoi na Syliusie. To jest na pewno bardzo rozpoznawalna marka. Z takich brandów gdzieś tam bardziej popularnych lifestyle'owo, no to chociażby bileteria PSG czy cały sklep francuskiego Nantes i też bileteria stoją na Syliusie. Sporo muzeów we Francji też korzysta. Bo Sylius jest często wykosywany jako system ticketingowy. Sklep Athletic Bilbao, też hiszpańskiego klubu, pomógł im przetrwać pandemię, bo był wdrożony wcześniej, więc klub nie miał takich dużych strat, bo miał dobrze funkcjonujący sklep. Z naszych tutaj sąsiadów niemieckich, no to Acoro to jest marketplace stworzony przez grupę Raiffeysena dla rolników. Też ogromny projekt. No oczywiście Mighty Risa, o której ty za chwilę pewnie więcej opowiesz, czyli sklep z modą luksusową, który operuje globalnie.
Też myślę, że bardzo fajne wyzwanie, które możemy też przekładać na inne projekty i inne wdrożenia, które my mamy w naszej firmie. I tak jak powiedziałeś, to jest właśnie fajnie, pracując pewnie nie tylko z nami, ale też z innymi agencjami Syliusa, że te projekty są na tyle różne, że nie ma czegoś takiego, żeby coś nas trochę zaskoczyło w potrzebach danego klienta, bo gdzieś tam zawsze znajdzie się jakiś model wykorzystania Syliusa dla danej branży w danym kraju, który można na przykład też klientowi pokazać albo w którym my też trochę na przykład braliśmy udział, nie? Więc to też jest fajnie, że to oprogramowanie da się w bardzo różny sposób wykorzystywać. No to też później te doświadczenie z tych różnych projektów możemy fajnie przekładać na jakby konkretne wdrożenia, na przykład w Polsce, więc to też jest fajne.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przemek Połeć przedstawia się jako specjalista w partnerstwach i rozwoju sprzedaży w Syliusie. Opisuje sytuację, w której Sylius często traci projekty z powodu marki, mimo lepszej technologii.
Przemek Połeć argumencuje, że powinno wybierać najlepszą technologię, niezależnie od marki, ale zauważa, że popularność może mieć wpływ na decyzje.
Przemek Połeć omawia rolę social proof i case studies w decyzjach dotyczących wyboru e-commerce platformy.
Przemek Połeć podaje przykład decyzji opartych na popularności Magento, wskazując na negatywne konsekwencje.
Przemek Połeć porusza temat dostępności specjalistów i ekosystemu Symfony, wskazując na korzyści dla deweloperów Syliusa.
Przemek Połeć omawia rozwój i komercjalizację Syliusa, wskazując na potrzebę opłaty dla klientów powyżej 1 miliona obrotu.
Przemek Połeć omawia modularność i złożoność Syliusa, wskazując na jego pasywność do zastosowania w złożonych projektach B2B.
Przemek Połeć omawia ograniczenia Syliusa i sytuacje, w których nie jest odpowiednim rozwiązaniem, takie jak projekty B2C i proste sklepy.
Przemek Połeć porównuje Syliusa z Magento i innymi platformami, podkreślając jego pasywność do zastosowania w unikatowych projektach.
Rozmowa koncentruje się na zaletach Syliusa w porównaniu do Magento, w tym na społeczności i możliwości rozwoju open source'u.
Przedstawiono różne przykłady wdrożeń Syliusa, w tym popularnych marok i projekty w Europie.
Podsumowanie rozmowy z zachętami do współpracy z Syliusem i subskrypcji kanału.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy popularna platforma e-commerce to zawsze bezpieczny wybór?
Wybierając technologię, firmy często patrzą na rozpoznawalność marki, liczbę wdrożeń i rozwiązania wykorzystywane przez konkurencję. Tymczasem technologia powinna przede wszystkim odpowiadać na potrzeby konkretnego biznesu.
W tym odcinku rozmawiamy z Przemkiem Połeciem z Syliusa o tym, czym naprawdę kierować się przy wyborze platformy e-commerce.
Poruszamy m.in.:
kiedy popularność technologii pomaga, a kiedy może być pułapką,dla jakich projektów Sylius jest dobrym wyborem, a kiedy lepiej postawić na inne rozwiązanie,jak wygląda dostępność developerów Sylius i Symfony,co open source oznacza dla biznesu,dlaczego elastyczność ma tak duże znaczenie w złożonych projektach B2B.Jeśli planujesz nowy e-commerce, migrację platformy lub zastanawiasz się, jak dobrać technologię do dalszego rozwoju biznesu, zapraszamy do obejrzenia odcinka.
🔔 Subskrybuj i bądź z nami od samego początku.
=======================================
Znajdziesz nas na:
Strona www GitHub LinkedIn Facebook Instagram