Mentionsy Mentionsy
Big Book Podcast. O książkach
Big Book Podcast. O książkach

Czy za lustrem kryje się prawda? Lewis Carroll w krainie czarów. Big Book Podcast.

11.10.2025 ·1 godz 6 min

W tym odcinku Big Book Podcast Paulina Wilk i Julia Rzemek rozmawiają o:-Książce "Lewis Carroll w Krainie Czarów. Prawdziwa historia Alicji" Roberta Douglas'a-Fairhurst'a-Nowościach z literackiego świata(nagrody Nike, targ literacki we Lwowie, Stephen King, nagrody Nobla)-Historii życia Lewis'a Carroll'a-Nadchodzących premierach literackich.Big Book Podcast powstaje dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite. Zapraszamy do grona osób, z którymi przyjaźnimy się w czytaniu! ⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/bigbookcafe⁠⁠⁠⁠⁠⁠Big Book to dwa centra literackie, otwarty i bezpłatny program wydarzeń inspirowanych książkami, międzynarodowy festiwal i dużo więcej!Sprawdź, co się u nas dzieje.⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://bigbookcafe.pl/⁠⁠⁠⁠⁠⁠Subskrybuj, komentuj, wspieraj. Dziękujemy za czytanie!

No ale jej głównym bohaterem jest autor Alicji w krainie czarów, Lewis Carroll. To jest jego pseudonim. Osoba bardzo nietuzinkowa, niejednoznaczna. Kim on jest? Czego się o nim z tej książki dowiadujemy? A co wciąż pozostaje tajemnicą? Ja może najpierw spróbuję rozpakować rzeczywiście o kim, o czym jest ta książka. Bo Lewis Carroll w krainie czarów. Prawdziwa historia Alicji. To już sugeruje, że mamy tutaj właściwie trzy wymiary opowieści. Lewisa Carrolla, krainę czarów i jeszcze Alicję. która ma jakąś prawdziwą historię. Teraz Lewis Carroll nie był Lewisem Carolem, nazywał się Charles Dodgson i był potwornym nudziarzem w życiu rzeczywistym, ale miał też drugie życie jako pisarz i twórca przygód Alicji w krainie czarów i to jest fascynująca opowieść.

Mamy fikcyjną Alicję, która wpada do króliczej nory i odkrywa paradoksy, absurdy, cały fenomen krainy czarów. Ale mamy też prawdziwą Alicję, Alicję Liddell, która po ślubie nazywała się Hargreeves i była też prawdziwą kobietą. Czyli mamy co najmniej cztery biografie w tej książce. Zaczynając od początku, Ten Charles Dodgson był, jak powiedziałam, nudziarzem. Urodził się w takiej bardzo konserwatywnej rodzinie wikarego i bardzo takiej po prostu, no nie wiem jak to powiedzieć, potulnej żony. Miał bardzo dużo rodzeństwa, nietypowo nawet jak na epokę, w którą reprezentował, czyli ten wiek XIX.

I oni wiedli takie po prostu bardzo rygorystyczne, konserwatywnie rozumiane życie. Dodgson uczył się matematyki i później też uczył matematyki i matematyka była jego olbrzymią pasją. Trochę jak czytałam tę książkę, to sobie wyobrażałam, ja mam taką panią księgową, którą bardzo cenię. Kompletnie nie rozumiem, co ją fascynuje w tym liczeniu, bo to jest dla mnie najnudniejsza rzecz świata, ale dla niej nie. Ona jest po drugiej stronie tego lustra, w którym ten świat liczb jest jakoś pasjonujący. Dodgson bardzo też lubił wszelkiego rodzaju łamigłówki, zagadki, to znaczy istnieje pewien matematyczny aspekt języka, który pozwala kodować treści, bawić się nimi, przestawiać te litery, znajdować tam jakieś

Z Alice Liddell i jej siostrami pływali na łódkach. Spędzali mnóstwo czarujących chwil. Tam oczywiście byli również rodzice tych dzieci. Nie zawsze. I teraz, jak to było właśnie w epoce wiktoriańskiej możliwe? Z jednej strony mamy w epoce wiktoriańskiej, jak pisze Fairhurst, taką idealizację właśnie wieku dziecięcego, który był trochę odklejony od życia realnego. Tak jakby stanowił jakiś stan szczególny, taki no dosłownie nieziemski, nieludzki. On podlegał bardzo intensywnej idealizacji i w tym sensie Charles Dodgson łamany na Lewis Carroll nie odbiegał od jakiegoś przyjętego sposobu postrzegania dzieci.

Jeśli się tak na dobre zastanowimy, jak na przykład chodzimy po muzeach, ile jest wizerunków dzieci maleńkich, noworodków, dziewczynek, ślicznie upozowanych, w rozmaitych okolicznościach życia codziennego, czy takich bardziej ceremonialnych przedstawień, to muzea na całym świecie są pełne takich obrazów. To nie była jakaś anomalia, że jego to fascynowało. Jak się zagłębiamy w tę opowieść Douglasa Fairhursta o Lewisie Carrollu, to widać, że po pierwsze ta fascynacja dziećmi utrzymywała się przez całe życie, że Dodgson nigdy nie wziął ślubu, nie założył rodziny, był starym kawalerem. Ludzie, którzy go znali i tam trochę tych zapisów jakichś zostało, mówili o nim, że był ekstremalnie zniewieściały.

I to jest wielki paradoks dla mnie w tej historii. Bo z jednej strony wiemy, że Lewis Carroll jako pisarz upodmiotowił dziewczynkę i dał jej ten rodzaj przeżyć i doświadczeń, które były w literaturze do tego czasu zastrzeżone dla bohaterów chłopięcych. Z drugiej strony, jak się czyta tę część biograficzną o tym, jak Dodgson traktował postaci dziecięce i dziewczynki, upozowując je, ubierając, malując, rozbierając, bo tam są też części takie negliżowe w tych przedstawieniach, no to myśl o uprzedmiotowieniu tych dzieci natychmiast się pojawia. Ale kończąc taki zarys odpowiedzi na pytanie, jak to było możliwe w epoce wiktoriańskiej. Otóż dopiero w połowie XIX wieku tak naprawdę zaczynają się badania, powiedzmy prepsychologiczne czy wczesnopsychologiczne nad seksualnością dzieci.

Zaczyna po prostu mówić mu, że jego zachowania, bez względu na to, jak motywowane, są nieakceptowalne. Jeśli chcielibyście otwarcie zapytać, czy Robert Douglas-Fairhurst wskazuje na to, że Charles Dodgson miał skłonności pedofilskie, to nie. Nie wskazuje jednoznacznie. Pisze bardzo odpowiedzialnie, że nie mamy Dość dowodów, a nie przesłanek na to, żeby tak uważać. Natomiast te jego fascynacje były nietypowe i w pewnym momencie zostały przez rozwój społeczny odrzucone. To jest też historia, która toczy się jednocześnie z tym, że w prawie pojawia się tzw. age of consent, czyli wiek zgody na stosunek seksualny. I ten wiek zaczyna być podnoszony z tam raptem 12 lat do coraz większej tej liczby lat, czyli rośnie razem z tym uświadomienie, że dzieci to ludzie i nie ma w nich nic z jakichś takich odrealnionych aniołków.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.