Mentionsy Mentionsy
Bez żadnego trybu
Bez żadnego trybu

Rutkowski o swoim majątku. Tyle dorobił się na pracy detektywa

06.06.2024 ·1 godz 17 min · 15 rozdziałów

Ile zarabia Krzysztof Rutkowski? Znany celebryta odpowiedział między innymi na to pytanie w "Bez żadnego trybu". Z całą pewnością nie ma powodów do narzekania i jak podkreśla, jest "człowiekiem sukcesu".

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie gościa 1

Onet Audio. Nikt cię nie przekona, że do śmierci Lepera ktoś przyłożył rękę, tak? Absolutnie. Nikt. A ja każdego przekonam, ponieważ często tego rodzaju dyskusje są prowadzone w różnego rodzaju miejscach. Ja dam 10 argumentów na to, że Andrzej Leper popełnił samobójstwo, a ty nie dasz mi żadnego argumentu, że ktoś go zabił. To jest podcast Bez Żadnego Trybu prowadzony przez Roberta Fonter-Roldana. Przy mikrofonie Robert Fonter-Roldan. O FC Barcelonie mówi się więcej niż klub. O naszym dzisiejszym gościu można spokojnie powiedzieć więcej niż detektyw. Z nami jest Krzysztof Rutkowski.

0:27 · Odwaga w poszukiwaniu sensu życia 1

Dzień dobry, cześć. Witam ciebie. Witam wszystkich tych, którzy będą nas Zacznę od małej prywaty. Ostatnio zgubiłem sens życia. Czy detektyw Rutkowski podjąłby się w poszukiwaniu odnalezienia? Ile by kosztowało? Odnalezienie sensu życia nie kosztuje nic, ponieważ jest to bardzo dobra porada i myślę, że jestem doskonałym przykładem tego, jak można odnaleźć sens życia już od tego najmniejszego do osoby dorosłej. Wiesz, jestem motywatorem dla wielu ludzi.

7:30 · Podsłuchiwania i procedury 1

Z Wielkiej Brytanii. Następnego dnia dostała telefon od funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji z Krakowa w celu przekazania informacji na temat Piotra K. Osoba ta nie chciała z nikim innym rozmawiać, tylko z nami. Dlatego też Maja poleciała na miejsce i podejmowała razem z naszymi ludźmi działania z agentami biura Rutkowskiej na terenie Wielkiej Brytanii. A zamierzasz z tą sprawą coś jeszcze zrobić dalej? To nie ma sensu. Powiedz, czy ja mam wyskakiwać w tej chwili na konferencji w Sejmie, którą mogę oczywiście zorganizować, bo mam wejście do Sejmu, tak jak każdy, posiadam legitymację byłego posła, gdzie mogę sobie wejść. Czyli odpuszczasz to? To może nie do końca odpuszczam, ale nie jest to mój wiodący temat na dzień dzisiejszy.

11:35 · Celi w areszcie 2

W związku z tym, wiesz, ja jestem szefem kuchni u nas, w związku z tym nie muszę w tym momencie zajmować się gotowaniem, ale doprawiamy sobie wzajemnie te pudełka, które dostajemy. To teraz uważaj, pytanie, które może pachnieć twoim rozwodem. Kto lepiej gotuje, twoja żona czy ten kucharz, który w Bytomiu? Wiesz co? Myślę, że ten kucharz byłby Tobią. Czyli mamy rozwód Krzysztofa Rutkowskiego. Nie, nie, nie. Mamy zaprzysiężenie małżeństwa Krzysztofa Rutkowskiego. 15 lat związku. Gratulacje. Bardzo dziękuję. 15 lat. I z każdym rokiem lepiej. Nie wiem, jak my to robimy. Pięknie.

Pięknie. Zostawmy już to więzienie. Po wyjściu z więzienia zacząłeś... Areszt. Areszt. Dla poprawki. Po wyjściu z aresztu wziąłeś się ostro za robienie biznesu. I tak się zastanawiam, jak siedzisz sobie w domu wieczorem na kanapie, myślisz czasami, ile tych wszystkich spraw już miałeś? Tysiące. Kilka tysięcy. Kilka tysięcy spraw. I zauważ jedno, co jest bardzo istotne w tej sprawie. Tak jak Stolarz, tak jak powiedzmy... Od którego roku liczysz? Nie no, liczę od początku. Od początku, ponieważ biuro Rutkowski, nie dziewięćdziesiąte lata, dziewięćdziesiąty rok, powstaje biuro Rutkowski. Trzydzieści cztery lata na rynku.

17:28 · Największy sukces 1

I sukces jest tak zwanym głównym kierunkiem działania Biura Rutkowskiego. Krzysztof, jedna sytuacja, która cię rozwaliła emocjonalnie. Nie wiem, czy to płacz osoby jakiejś, która ci dziękowała. Jedna sytuacja. Wiesz, było wiele takich sytuacji, kiedy przywozimy matkę, która tak trochę nie zajmowała się własnymi dziećmi. Uciekła do Włoch, przywozimy ją z Włoch. Dzieci są bardzo nerwowe. Najstarszy chłopak rozbija kosz na śmieci. Przed blokiem przekazujemy tę matkę tym dzieciakom. Dzieci płaczą.

18:49 · Emocjonalne doświadczenie 1

Oczywiście po trzech latach Dostajemy informację, gościa zatrzymujemy w okolicach Legnicy. No i wiesz, ta policja się tak zastanawia. No dobra, oni są na miejscu, my przyjeżdżamy z Łodzi. Skąd my o tym wiemy, tak? Ale wiemy. I doprowadzamy do tego, że sprawa jest zamknięta. I wiele takich spraw, które realizowaliśmy, które kończą się sukcesem, no wiesz, nie zawsze z tego sukcesu ktoś jest zadowolony, ponieważ naczelnik wydziału kryminalnego czy komendant danej jednostki może zadać pytania swoim ludziom. Panowie, no jak to jest możliwe? Rutkowski przyjeżdża z Łodzi, robi robotę, a co wy tu robicie? Uff. Uff. Uff. Ale ta droga nie jest usłana tylko sukcesami, tak?

22:34 · Największa porażka 11

U mnie są wszyscy na umowę o pracę. Co w sytuacji, jak ktoś cię wynajmuje i brak jest efektu? Czy ta osoba też musi zapłacić za wynajęcie Rutkowskiego? Nie jest tak, że brak jest efektów. Jest zamierzony cel do osiągnięcia. I ten cel zostaje osiągnięty. Zazwyczaj, jeżeli jest sytuacja, gdzie ktoś liczy na coś innego, a powiedzmy... Krzysztof, taka sytuacja z życia. Ja cię wynajmuję do znalezienia na przykład mojego zaginionego ojca. Ty przyjeżdżasz na miejsce i co w takiej sytuacji? Robimy albo do końca, jeżeli ty jesteś bardzo w tym momencie czasowo zobowiązany, że potrzebujesz to zrobić,

Wiesz, ogólnie przyjęty dzień obserwacji biura detektywistycznego to jest około 2000 zł plus VAT. Jeden dzień pracy. To jest standard, czy to jest biuro Rutkowski, czy to jest biuro XYZ. Mniej więcej takie są stawki. Czyli 2000 za jeden dzień. 2000 zł to jest jeden dzień. Pracy, tak? I to jest kwota, która musi być, która pokrywa nasze koszty. W pełnym tego słowo znaczeniu. Ponieważ musisz wziąć pod uwagę, że biuro znajduje się w Łodzi. My nie posiłkujemy się tak zwanymi ludźmi lokalnymi, bo my ich nie znamy. Chyba, że mamy tak zwaną grupę, z którą współpracujemy od 10 czy 12 lat, czy od 15 lat, tak jak mamy grupę mojego przyjaciela Wojtka Żurka z Opatowa i z nim razem pracujemy.

I my wiemy, że jeżeli będzie to Wojtek, robota zostanie wykonana rzetelnie i solidnie. Ale w innych przypadkach nasi ludzie z Łodzi jadą do poszczególnych punktów w Polsce, w Europie i na świecie. Ile osób zatrudniasz? Około 20 osób jest zatrudnionych w tej chwili. Ale jeżeli trzeba, kontraktujemy nawet 200. Bo też takie akcje były, gdzie w akcji brało 200 osób oznaczonych Rutkowski Patrol. Jak słyszysz, że twoje działania to jest głównie PR, a brak efektów. Co takiego sobie odpowiadasz? Nie, to jest bzdura. No wiesz, to można to zobaczyć. U nas widać efekty. Wiesz, to nikt tego nie mówi. Ja takiego zarzutu od nikogo nie miałem. Chyba, że napisze to jakiś szalony internauta, któremu Rutkowski jest solą wokół.

I to się nie kończy. I to jest bardzo piękne. Myślę, że mój syn, Junior, który jeździ z nami na różnego rodzaju działania i pokazuje się niejednokrotnie razem ze mną w sytuacjach, gdzie nie ma żadnego zagrożenia, żeby Junior był obserwatorem. Zresztą siedzi sobie w samochodzie pancernym typu Tour bądź też Hammer. I nie wychodzi na zewnątrz, tylko jest obserwatorem tego. Ja chciałbym, żeby on to kontynuował. Żeby kontynuował to dokładnie w takiej kategorii i w takiej przestrzeni i stosował te komponenty, które stosujemy my do działań, które prowadzone są przez biuro Rutkowskie. A widzisz, że on chce zostać detektywem, tak jak ty?

Jak najbardziej. Jak najbardziej. Jest osobą, która się do tego rwie. Jest dumny z tego, że się nazywa Rutkowski. To jest jego pasja. Zresztą wypowiedział się niejednokrotnie publicznie u mnie na Instagramie, u siebie, co o tych sądzi osobach, które hejtują nawet jego, czy jego urodziny. On świetnie to powiedział. Powiedzmy nawet to, wiesz, jak 11 listopada zameldował panu prezydentowi gotowość biura Rutkowski. To było też bardzo fajne, wiesz, robimy takie różnego rodzaju zabiegi, ponieważ pokazujemy pewną ideę. Wiesz, ja jestem bardzo dumny z tego, wiesz, ja jestem legalistą.

Duża fala hejtu była pod tym filmem? Nie, nie była duża fala hejtu. Oczywiście przede wszystkim, że wyszkoliłem go jak psa. Piszcie w komentarzach. Lepiej zajmijcie się swoimi dziećmi niż mnomi. Skąd wiecie, że ja jestem niezadowolona? Rutkowski to jest moja pasja. Spójrzcie za moimi plecami. Interesuję się samochodami wojskowymi, samochodami sportowymi. Za moimi plecami jest historia mojego tacy, biura i mojego biura. Na przykład patrzcie. Tutaj jest nieśmiertelnik.

To on jest dumny, że się nazywa Rutkowski. I nie może nam tego nikt odbierać i amputować. Pan Kowalski, który powiedzmy, no mówi, a dlaczego tak? A dlatego tak, że taką mam ochotę. Jeżeli junior żyje tym, dajmy mu możliwość wyboru. Ja mu niczego na siłę nie narzucam, tak jak mój ojciec również mi niczego na siłę nie narzucał. To była moja pasja i moje życie i kontynuuję je do tej pory. I sądzę, że jeżeli junior będzie na tyle decyzyjny i będzie, że będzie zarządzał już własnym dorosłym życiem, Wtedy być może, jeżeli firmy będzie budował progresywnie w kierunku rozwoju i nie będzie schodził z tzw. płaszczyzny medialnej, niewykluczone, że może kiedyś z nim wywiad zrobisz.

I będzie kolejny sławny detektyw Rutkowski. I będzie kolejny sławny człowiek, który będzie kontynuował dzieło swojego ojca. Tego bym sobie życzył. I wam. Bo wam będzie, tak jak napisał w liście do mnie Bill Clinton, będziemy się czuli bezpieczniej. Małą kropkę tutaj postawmy. Rozmawialiśmy o zdrowiu, a chciałem Cię zapytać stricte o życie. Ile razy z własnej winy mogłeś się stracić? Miałeś takie sytuacje? Są sytuacje, gdzie nawet najbardziej prozaiczna sytuacja może doprowadzić do śmierci. W jaką sytuację?

I tak inaczej musielibyśmy policję wezwać, ponieważ trzeba by go było oficjalnie zabezpieczyć. Pan Jan Rutkowski zachował się bardzo pewnie, ale nie było mowy o wydaniu pojazdu. W związku z tym zatelefonowałem do komisariatu. Przyjechali policjanci na teren, wjechali po sesji, mundurowi. I padło stwierdzenie, zresztą ja przekazałem to w sądzie, jak to wyglądało. Padło stwierdzenie, panie Krzysztofie, jak pan chce żyć, to pan stąd wypierdala. Dosłownie cytuję policjanta, który mi to powiedział. Na progu domu, w którym byliśmy. Ja mówię, proszę pana, ale ten pojazd jest w CKR-u, w Centralnym Komputerze Rzeczy Utraconych, w waszym systemie.

Kontynuowaliśmy oczywiście robotą. Policjanci powiedzieli, że on nie może być zatrzymany, ponieważ jest chory. Stąd też ksywa Kulawy, Jan Rutecki, pseudonim Kulawy. Poczuł się zagrożony. Wtedy mogłem nie wyjść z tej posesji. Rutkowski był na tyle bezwzględny, że mógł nas po prostu odpalić, potraktować nas tak, jak potraktował tamtych, przemielić przez maszynkę do miejsca, samochód ukryć, wyrzucić. Amen. Bo to macie. Ale... Byli ludzie, którzy nas obstawiali jeszcze, którzy byli na wieży kościelnej. I Ruteckiemu nie poszłoby tak łatwo jak z tymi ludźmi ze Szczecina, których zamordował, ponieważ tamci przyjechali do niego sami, po cichu, bo byli to ludzie, którzy pracowali z nim w tak zwanym zakresie przerzutu papierosów nielegalnych do Wielkiej Brytanii.

Gdyby nawet doszło do strzelaniny, wtedy nikt nie obarczyłby mnie żadną winą, tak jakby było to w przypadku Ruteckiego. To Rutkowski jest w czepku urodzony. Można powiedzieć, że tak jest. Chyba w tej pracy trzeba mieć szczęście, bo by... Jak mówił komendant, były komendant Poznania, komendy miejskie Maciej Suba, szczęście sprzyja dobrym. Kropka. Nie samym jednak biznesem człowiek żyje. Chciałem cię zapytać o politykę, a konkretnie o Andrzeja Leppera. Byłeś w samoobronie. Jak wspominasz tego nieżyjącego już, tragicznie zmarłego polityka po latach? Wspominam go tak, jakie miałem zdanie wtedy, kiedy miałem z nim kontakt.

48:25 · Kwestia Lepera 2

Osoby, które rzekomo były, dały łapówki, a Andrzej Leper wskazuje datom, miejscem, godzinom hotel. Gdzie ci ludzie tam nie byli, zauważ, ci ludzie powygrywali procesy z Andrzejem. Andrzej oskarżył niewinne osoby z najbardziej ważnego punktu w naszym kraju, z trybuny sejmowej. Czegoś takiego się nie robi, jeżeli nie mamy stuprocentowej informacji. Przecież można komuś zniszczyć życie, wiesz, a ja wtedy zostałem w to wmontowany i następnego dnia rano oczywiście zmanipulowano na moim papierze firmowym biura detektywistycznego Rutkowski na pierwszej stronie, nie wiem czy pamiętasz, ten dziennik, gazeta, przepraszam, trybuna,

Bo kiedyś to była Trybuna Ludu, a później stała się to Trybuna. Gazeta oczywiście lewicowa, która pokazuje mój papier firmowy, gdzie jest napisane, wnoszę o rozwiązanie wszystkich jednostek biura Rutkowski na terenie Polski i za granicą, które prowadziły inwigilację Polityków, wskazując niektóre nazwiska i wnoszę o zniszczenie wszystkich materiałów, na których są zarejestrowane osoby, są politycy i ci, którzy byli wyczytani przez Andrzeja. Ja natychmiast złożyłem zawiadomienie, ale ja zanim się obudziłem, to ja miałem 80 telefonów i nie wiedziałem, co się stało.

59:09 · Ocenia rząd PiS 2

Ty dostaniesz, a ja dostanę być może zarzut. Krzysztof, zapytałem Cię o Tuska i tak podsumowując krótko, bliżej Ci zdecydowanie do Tuska niż do Kaczyńskiego, tak? No wiesz, no tak, no bo wiesz, to jest jakiś rozsądek. Jest jakaś, wiesz, rozwiązania unijne w tym momencie. Są pieniądze, które wpływają z Unii Europejskiej. Z pewnością znam Tuska również osobiście. Widziałem się z nim jednokrotnie w Sejmie i rozmawialiśmy na wiele różnych tematów, kiedy byłem posłem. Niemniej jednak dla mnie w tym momencie życzę tej władzy, żeby zrobiła porządek. Na kogo Rutkowski głosował 15 października? A to Rutkowski zostawił sobie jako taka, wiesz, fajna, miła, sympatyczna niespodzianka na następne wybory.

Sądzę, że ta emerytura będzie miała również swój odpowiedni pułap. Ile Rutkowski potrzebuje, żeby przeżyć miesięcznie na obecnym pułapie, na obecnym standardzie swojego życia? Rutkowski to firma. Pamiętaj, Rutkowski to firma. Rutkowski wydaje czasami jednego dnia 100 tysięcy. Ale chciałem zapytać o ciebie. Ile musisz miesięcznie zarabiać, żeby utrzymać swój standard życia? No dobrze, no ale wiesz, to ja muszę zarabiać miesięcznie tyle, żeby to wszystko utrzymać. Koło mnie są ludzie, czyli Rutkowski to firma. Miesięcznie muszę zarabiać około 200 tysięcy złotych, żeby to wszystko działało tak, jak działa. Z tych 200 tysięcy? To jest minimum. To jest minimum. Są miesiące, kiedy zarabiamy milion.

74:31 · Kwestionariusz piwota 1

Gdybym, wiesz, był bankierem, szelest gotówki. Czyli dźwięk pieniędzy, ulubiony. Nie, nie, nie, nie, nie. Kiedy moja żona mówi do mnie, kocham ciebie. Jakiego dźwięku nie lubisz? Stękania i marudzenia. Jaki inny zawód mógłbyś wykonywać oprócz obecnego? Byłbym dziennikarzem. Jakiego zawodu nigdy nie chciałbyś wykonywać? Grabarza. Ostatnie pytanie. Jeżeli niebo istnieje, co chciałbyś usłyszeć po przekroczeniu jego bram? No cześć Krzysztof, czekaliśmy tu na ciebie. Krzysztof Rutkowski. Będziesz robił porządek. Dzięki za rozmowę. Dzięki. To był podcast Bez Żadnego Trybu, tworzony przez redakcję Fakt i Onet Audio.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.