18. Rozdzielenie (Severance)
Na pewno nie słyszeliście jeszcze o "Rozdzieleniu", ale od czego macie swój ulubiony geekcast w polskiej sieci! A tak na poważnie - bardzo chcieliśmy rozłożyć (rozdzielić?) ten serial na kawałki i podzielić się z Wami naszym entuzjazmem. Jest długo, ciekawie, nawet z lekkim zacięciem filozoficznym. Kto wie, jeśli posłuchacie do końca, może zasłużycie na Muzyczną Mikroimprezkę w Biurze*.*firma Bez dyskusji zastrzega sobie prawo do przerwania Muzycznej Mikroimprezki w Biurze, jeśli Dział Suchych Żartów nie będzie ponętnie kręcił bioderkami.Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusjiNasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9fWpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji
Czyli serialu Rozdzielenie, znanym raczej w internecie jako Severance. Spolszczamy sobie to, nie? Będzie Severance albo Rozdzielenie. Czyli serialu, który obejrzeć można za pośrednictwem telewizji Apple'a, jeżeli ktoś ma. Co to na Apple'u jest? Myślałem, że chcesz powiedzieć telewizji Trwam. Nie, nie, nie. Ja oglądałem prawidłownie na Apple'u, ponieważ nie muszę za dużo płacić za tego Apple'a. To może też dlatego. Ja też nie. Jest to serial, który pojawił się kilka miesięcy temu i był jednym z pierwszych takich dużych uderzeń popkulturowych 2022 roku.
Ja ciebie Aniu też pozdrawiam. Ja ciebie też. Powiedziała, że właśnie nie do końca jest zadowolona z takiego zakończenia tego pierwszego sezonu, tak? Ja poniekąd też. Takie zawieszenie jest mocne, tak? No ja byłem wściekły. Adam, pamiętasz co ci powiedziałem jak skończyłem, bo to ty mnie namówiłeś, żeby oglądać Severance. Jakoś zacząłem, czekaj, zacząłem zaraz po tobie, zacząłem w trakcie ciebie. I kończyłem tuż... I kończyliśmy razem praktycznie, nie? No jak w trakcie siebie, to na pewno. I kończyliśmy razem, a odcinek jest topless. Robi się tutaj bardzo dziwnie. I w każdym razie... I co? Pamiętasz, co Ci powiedziałem tuż po tym, jak obejrzałem finał?
No, że jesteś wściekły i że już chcesz w tym momencie... Natychmiast chcę drugi sezon! Nie lubię tak jak... Lubię Cliffhanger'y, Jak nadrabiam serial, który wyszedł x lat temu i ma już wydane ileś tam sezonów i mam Cliffhanger, to myślę, Jezu, jak to dobrze, że mam następny sezon i mogę sobie włączyć od razu następny sezon, ale jak ludzie musieli być wściekli, jak oglądali na bieżąco i czekali na kolejny sezon, a tak mam Severance, dlatego nie lubię oglądać w ten sposób, nie? Już wyszedł jeden sezon, a skończyłem i chcę następnego i nie mogę. Wiecie co, to jest w ogóle bardzo ciekawy wątek. To powiedział Tomek Pstrągowski z podcastu Niezatapialni, że najpierw mieliśmy serial Lost Zagubieni, który stworzył pewną formułę telewizji i odświeżył telewizję jakoś tak mocno.
I dla Marcina jest to najświeższa, dla mnie też, chociaż mam takie poczucie, że na przykład jak bym zobaczył Yellow Jackets na początku roku, to może bym jeszcze tym był mocno poruszony. Oglądałeś? Nie, nie widziałem jeszcze tego serialu i cały czas myślę o nim i ten koncept jego bardzo mnie kręci i wydaje mi się, że to będzie coś, co we mnie mocno trafi. Czyli mamy jedno pozytywne wrażenie, a czy drugie też będzie pozytywne? Halo, halo, Bartku. Halo, halo, mam jakieś zakłócenie, słuchajcie mnie? Oddaję głos do studia. Wiesz, moje wrażenia już znałeś, bo rozmawialiśmy, a kurczę, Czarny obejrzał to, nie wiem, z dwa tygodnie temu obejrzałeś to Severance gdzieś? No już troszkę wiem, coś się zbieramy do tego.
Kiedy podpisał kontrakt, że będzie bezpłatnym stażystą podcastu Bez Dyskusji. Że na razie nie będzie dostawał tych grubych pieniądzów, które my czeszemy z Adamem. Tak, ale był bardzo ciekawy Czarny właśnie jaki ty masz podejście, dlatego aż czekałem na to nagrywanie, bo do tej pory tak naprawdę nie porozmawialiśmy sobie o tym serialu. Finalnie być może mieliśmy podobne odczucia, bo to mu życie bardzo podobało. Mi się też bardzo podobał ten serial, ale to chyba mi się podobał na jednak dużo większą skalę. Mnie rzadko serial porywa do tego stopnia, że mógł powiedzieć, że ja pierdolę, no wyjebało mnie z kapci. Mówienie o tym, czy Severance jest najświeższą, najlepszą rzeczą tego roku, to jest dla mnie raczej
Żart. Raczej powinniśmy rozmawiać na ten temat, czy Severance to top 3 serialów dekady, czy jeden z najlepszych seriali XXI wieku. To raczej bym rozpatrywał w ten sposób. Ja po pierwszym odcinku już byłem totalnie rozjebany pomysłem, koncepcją. Już rozkminiałam sobie się. Jezu. Jak? To znaczy, bo nie wiem, czy tak powinienem myśleć, czy nie, czy w ogóle... Już miałem skojarzenia pewne z pewnymi dziełami popkultury, o których pewnie sobie gdzieś tam napomkniemy później. I no nie, dla mnie to po prostu tak skomplikowana zagadka, nie do wyjaśnienia i coś, co mnie porwało pod każdym względem od samego początku.
Wiecie, że obiecuje bardzo dużo i niewiele później dostarcza, czyli trochę robi to, co zrobiło Lost zagubieni w pierwszym sezonie. Niektórzy tak uważają. Że mnóstwo niesamowitych tajemnic, które jak zaczną być wyjaśniane, tak jak w Lostach, wiecie, jak potem się pojawi wyjaśnienie o magicznych dymach i... Ale to już później, tego nie wiemy, obejrzyliśmy pierwszy sezon. Może z perspektywy trzeciego sezonu będziemy mówić, że kurwa, Severance to był taki fantastyczny pierwszy sezon i taka lipa później. Nie wiemy tego, mówimy o pierwszym sezonie. Ale już masz te motywy, tak jak te kozy wspomniane, tak? Na chuj tam były kozy? I będzie mnóstwo teorii w internecie na temat tych kóz, a potem w końcu będą musieli dojść do wyjaśnienia tych kóz, no i się zacznie robić dziwnie.
To tak, to wchodziło fajnie, nie? Ale to wiadomo. No więc właśnie takie pytanie, jeżeli ktoś lubi dużą dozę tajemnicy, tajemnicy, która wcale nie musi się zwrócić za jakiś czas, ale na szczęście Severance to wszystko dostarcza w taki sposób bardzo inteligentny bym powiedział, doświadczony, mądry i fajnie też nagrany, co nie? To jest na tyle wysoka półka w ogóle telewizji. Ja myślę, że ten serial dobrze poprowadza. Tu jednak widać, że ktoś wie, co robi. Z tego, co ja czytałem, to od początku był pomysł na parę sezonów.
Chyba... Nie, nie, nie. Boże. Ninja. Te... Wyliczysz, że mówię Ninja. Gra. Ja dałem 8,5, Ty dałeś chyba też 8,5 i wyszło 8,5. Bo 8,5 plus 8,5 na 2 to 8,5. Tak wynika z moich wyliczeń. Jak sobie przypominam Ciebie jak byłeś zestresowany maturą z matmy i widzę jak pięknie wykwitnąłeś. Kurde, rozwaliłem. A tutaj między 8,5 a 10 to jest aż 1,5 przerwy, więc tutaj jednak Severance 9,0 to jest... Mocno się wjebało między Elden Wing'a, a Wojownicze Żółwie Ninja. Z butami weszły.
Udało nam się być naprawdę fair przez 20 minut podcastu, jeżeli ktoś ma zamiar obejrzeć Severance. Wreszcie nagrywamy podcast. Ci, którzy mają zamiar obejrzeć i się przejmują w ogóle spoilerami, to wypierdalać, a ci, którzy zostają z nami, no to teraz już mogą się czuć ostrzeżeni, bo już teraz sobie będziemy o tym serialu naprawdę rozmawiać. Jest to serial, w którym rzeczywiście pojawia się dużo dylematów moralnych, ale zanim do tych dylematów moralnych przejdziemy, To ja chciałem bardzo porozmawiać, bo ja czytałem sobie o inspiracjach scenarzysty, który podrzucił pomysł Benowi Stillerowi i w inspiracjach mamy kilka rzeczy, między innymi taką pastę internetową, która nazywała się The Backrooms, która mówiła o tym, że jeżeli kiedyś byś, tak jak w grach, kojarzycie jak w grach jest ten moment, kiedy zgliczujecie grę i wychodzicie poza ściany,
Nie wiadomo, co się z nim stało. Zgubił się w korpo. Ten wątek korporacyjny to jest taki element czarnej komedii w Severance. To jest takie granie na strachach ludzi, którzy zaczynają karierę i mówić się, że jak zaczniesz pracę w korpo, to w zasadzie stracisz życie. Masz znajomych, którzy faktycznie tak mówili? Autentycznie poszedł gdzieś, wyszedł na inne piętro i tu... Nie, po prostu jakby w żargonie korporacyjnym to tak brzmi jakby, nie? No ja też, jak jestem w szkole i idziemy sobie na palarkę z nauczycielami, no to to jest tak, jakbyśmy odchodzili, wiesz, w inne miejsce. Wychodzimy z miejsca pracy, przychodzimy do innego działu. A w każdym miejscu pracy, w którym można przejść sobie z jednego końca do drugiego i to jest jakaś tam podróż, no to ja czasami odwiedzam sektor B, ja pracuję na segmencie
Nie tak głośno. Pozdrawiamy kolegę i proszę się nie bać, jak mi też się zdarza w pracy, czasami graję w gierkę, zwłaszcza jak jest sprawdzian jakiś, to ja odpalam giereczkę i wbijam poziomy. Dobra, to teraz już to najważniejsze. W serialu Severance sugeruje się, że byłaby możliwość rozdzielenia swojej świadomości na dwie różne, I ten wątek nawiązuje do klasyki literatury science fiction i tego, czego się tak baliście, jak zobaczyliście listę zagadnień na ten odcinek, czyli paradoksu teletransportacyjnego. Teletransportacyjny, no dobrze powiedziałem.
Można było zrobić. I to przekładamy sobie na... O kurczę, to są dzienniki jakieś tam. Gwiazdowe. To jest nazwa? O kurczę. Gwiazdowe pewnie. Pewnie tak. Dzienniki to gwiazdowe pewnie. Okej, dobra, przepraszam. No i stąd jest geneza tego całego dylematu, ale to widzimy zarówno w Severance, jak i w tekstach kultury, o których pewnie za chwilę sobie powiemy, traktujących o świadomości, czy możliwości... Żeby to jakoś dobrze porównać, to musimy znać chyba tę książkę, o której mówisz. Nie. Jak ty to opowiedziałeś, to nie brzmi tak bardzo podobnie. Ja ci przedstawiłem wersję już taką przerobioną przez innego myśliciela, która po prostu tylko ma być dylematem dla ciebie, tak?
Zróbmy sobie symulację po prostu taką. To byłoby identyczne ciało do twojego. To byłoby twoje drugie ciało. No to to byłbym ja, dla mnie. Tak. No ale czy... To jest świadomość plus moje ciało, to jestem ja. No ale twoje stare ciało zostałoby zniszczone, a wiadomo, że świadomość musiałaby być przekopiowana, czyli to twoje stare ciało by zostało tobą, nie? Nie, to zostałoby zniszczone. Tylko ciało. A w nowym byś nie miał oka. A przekopiowano by mnie, czyli, czyli, czyli moją duszę, czyli to, co jest najważniejsze. Bo nie można oceniać ludzi tylko po wyglądzie. Adam, jaki ty jesteś płytki. No to ja Ci cały czas wracam do tego samego. Dwa ciała byłyby identyczne? No bo to jest jednak cały czas ta sama jedna świadomość. Coś jak w serialu Altered Carbon, co mi też przypomina Severance, ale jednak w Severance jest o wiele bardziej zagmatwane i o wiele trudniejsze do zdefiniowania pod względem moralnym, dlatego że tutaj to nie jest jedna
Wiesz co, takich podobnych jak Severance, powiem ci, że tak na szybko nic nie wysznupię, że tak powiem. Więc może... Bo w Soma nie grałeś. Nie, nie, nie, ja horrory nie. W ogóle nie ten, nie specjalny. To nie jest horror, Bartek. Musimy, musimy... Jest, jest horror, tylko nie no, to jest bardzo dobry horror. A myślisz, a myślisz, że żeby zostać... Myślisz, że żeby przestać być stażystą, a zostać prawdziwym prowadzącym podcast Bez Dyskusji, to nie trzeba przypadkiem poznać Somy? Myślisz, że Soma jest horrorem w 100%? Znam bitwę nad Somą, jeśli to się liczy. Soma jest horrorem, który jest tak dobrym dziełem popkulturowym, że nie jest skierowany tylko i wyłącznie do fanów horroru.
Czekałem cały sezon, aż mu ktoś coś w końcu powie. I się doczekałem. Zrobiłeś Mr. Mylczek? Nie no, kochałem go, ale bardzo chciałem, żeby mu ktoś powiedział w końcu... Kto dopowiedział? No ten Dylan, jak on się chciał włamać tam do tego biura ochrony i mówi, że masz jeszcze dwójkę dzieci, mogę ci powiedzieć ich imiona. Fuck you, Mr. Mylczek. Piękne. No tak, tak, jakbym się tam wreszcie postawił. No dobrze, bo wkrótce to trzeba będzie fuck you, Mr. Adam, za to, że będę musiał tak długi podcast montować. Drugi jest ten odcinek, nie? To będzie najdłuższy odcinek tego podcastu. I to jest tylko zwiastun tego, jaka będzie jego przyszłość, niestety, bo jest nas więcej. Nie, bo tak dobrych seriali jak Severance nie będzie przez wiele lat, także...
Pięknie czytałeś moje przemyślenia w ostatnim odcinku. Wzruszyłem się, jak tego słuchałem, bo sobie pomyślałem, kurczę, pamiętają o mnie. A później zobaczymy, bo dużo teraz mamy pomysłów w sumie. Mamy dużo pomysłów, nareszcie mamy trello i możemy sobie nasze pomysły układać i podcast idzie w nowym kierunku. Czekaj, dziś jest Severance, następny odcinek to... Czyli tak, teraz niebieżący temat, następny to Legend of Heroes się gra nazywa, tak? O której my dzisiaj rozmawialiśmy? The Legend of Heroes, pierwsza część. Trails in the Sky. Też nie bieżąca, czyli kolejny odcinek potem już musi być z czymś bieżącym, to może to będzie to Sandman. Myślę, że to sam mówię na Sandmana. Albo Mr. Marvel narobimy. Ja też tam się przebiłem na to z tym pomysłem, żeby jakiś wstępniak też do tej gry o troni władzy bryścjanej, ale to zobaczymy, czy będzie czas.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się od rozmówców, którzy omawiają serial Severance. Rozmówcy podkreślają, że serial jest niebieskim, a nie bieżącym.
Rozmówcy opisują serial Severance, wskazując na jego producenta Bena Stillerza i jego relację z komedią.
Rozmówcy omawiają reakcje widzów na pierwszy sezon serialu, podkreślając, że końcowe momenty mogą być frustrujące.
Rozmówcy porównują Severance do seriali z cliffhangerami, takich jak Lost i Prison Break, podkreślając jego unikalność.
Rozmówcy podają swoje wrażenia i oceny serialu Severance, podkreślając jego mocne aspekty i cliffhangery.
Rozmówcy analizują fabułę serialu Severance, skupiając się na moralnych dylematach i konceptach korporacji.
Rozmowa skupia się na analizie postaci i moralnego dylematu serialu, w tym na roli Milczyka, kary i castingu głównych aktorów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
*firma Bez dyskusji zastrzega sobie prawo do przerwania Muzycznej Mikroimprezki w Biurze, jeśli Dział Suchych Żartów nie będzie ponętnie kręcił bioderkami.
Pomóż nam w tworzeniu programu – https://patronite.pl/bezdyskusji
Nasz Discord: https://discord.gg/eyCGYBrx9f
Wpadaj na naszą grupę! - https://www.facebook.com/groups/520144846333243
Chcesz nam coś kopsnąć? - https://buymeacoffee.com/bezdyskusji