Bęc Radio: Warszawa, Architektura, Społeczność —> BUW
Popularny i bardzo lubiany gmach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego znajdujący się na Powiślu jest nie tylko siedzibą wielu instytucji, ale projektem, który swoim zasięgiem objął środowisko uniwersyteckie, mieszkańców Warszawy i turystów. Odmienił Śródmieście stolicy i jest najlepszym przykładem tego, że dobrze zaprojektowany budynek może wprowadzić głębokie, wielopoziomowe zmiany w swoim najbliższym otoczeniu i w sposobie praktykowania miejskości. Jak warszawskie Powiśle z najbiedniejszej dzielnicy stało się jednym z najmodniejszych miejsc? Wyobraźnia architekta Marka Budzyńskiego dała Warszawie oryginalną, budzącą emocję architekturę, po raz pierwszy dach budynku stał się otwartą przestrzenią publiczną i to w dodatku z ogrodem. BUW to budynek, który zbliżył miasto do rzeki, nauczył nas wypoczywać na bulwarach. A jak to się stało? Posłuchajcie! W odcinku wypowiadają się: Marek Budzyński — architekt i współautor projektu gmachu biblioteki uniwersyteckiej, Andrzej Cylejewski – mieszkaniec Warszawy, zapis wspomnienia z Archiwum Historii Mówionej, Ewa Kobierska-Maciuszko — starszy kustosz dyplomowany w BUW, wcześniej wicedyrektor i dyrektor BUW, obecnie kierowniczka centrum NUKAT w BUW, Małgorzata Omilanowska — historyczka architektury i sztuki, Janina Pezak – mieszkanka Warszawy, zapis wspomnienia z Archiwum Historii Mówionej, Michał Sikorski — architekt urbanista, pracownik Biura Innowacji w Przestrzeni Akademickiej Uniwersytetu Warszawskiego, Tadeusz Zapałowski — mieszkaniec Warszawy, zapis wspomnienia z Archiwum Historii Mówionej. Scenariusz, wywiady, montaż, fieldrecording: Krzysztof Kalinowski, Bogna Świątkowska (Bęc Zmiana). Sygnał muzyczny serii: Nowa Romantyka. ----------------- Cykl podkastów WARSZAWA. ARCHITEKTURA, SPOŁECZNOŚĆ powstaje we współpracy Domu Spotkań z Historią, instytucji doświadczona w popularyzacji historii Warszawy, z Fundacją Bęc Zmiana, zajmującą się nowatorską dokumentacją współczesnej architektury. Tematem kolejnych odcinków są najbardziej znaczące warszawskie realizacje architektoniczno-przestrzenne, które zmieniły krajobraz stolicy po 1989 r. i wpłynęły na styl życia mieszkańców. Podcasty opisują obiekty znane, nominowane do Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy, zarówno z perspektywy współczesnej, jak i historycznej. Rozmowy z twórcami i użytkownikami budynków wzbogaca kontekst varsavianistyczny — opowiedziany nie tylko przez historyków, ale też głosami świadków historii, zapisanymi przez Archiwum Historii Mówionej w DSH (współdzielonym z Fundacją Karta największym zasobem historii mówionej w Polsce).
Była trochę takim zapomnianym obszarem z wieloma pustymi przestrzeniami i dużo zieleni. I dopiero jak się pojawił budynek BUW nadał nowego tempa i nowej rangi temu miejscu i przede wszystkim nowe funkcje. To były takie baraczki, bazy transportowe, warsztaciki porośnięte taką roślinnością rowów podwarszawskich. Ewa Kobierska-Maciuszko, starszy kustosz dyplomowany w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, wcześniej wicedyrektor i dyrektor BUW, obecnie kierowniczka Centrum Nukat. Stanął BUW i nagle okazało się, że ludzie mają po co tu przychodzić, że tu są atrakcyjne biznesowo i kulturowo tereny, że Uniwersytet schodzi powoli nad Wisłę, bo poza BUW-em jest tu kilka gmachów.
I Akademia Sztuk Pięknych tu na dole, a po wojnie właśnie powstanie jeszcze przecież w 60-tych latach pierwszego budynku tego już nieistniejącego Studium Języków Obcych. To była taka pierwsza stopa, którą uniwersytet postawił na Powiśle, a potem oczywiście i Wydział Prawa i BUW i następne inwestycje. To wszystko spowodowało, że siłą rzeczy te szkoły działały bardzo mocno, napędzająco na rozwój architektoniczny tej dzielnicy. Ona taka jest skokowa. Jak się obserwuje po Wiśle, to ono się nie rozwijało linearnie, tylko skokowo. I na pewno ten ostatni skok wykonało po zbudowaniu BUW-u. Mimo, że po Wiśle było jakby tuż za progiem Uniwersytetu, bo to jest właściwie 5 do 10 minut ładnego spacerku w dół karową lub oboźną,
W zasadzie po decyzji premiera Tadeusza Mazowieckiego, że środki finansowe z wynajęcia byłego gmachu KC PZPR dla celów giełdy papierów wartościowych, rodzącej się wtedy również, że te środki finansowe pochodzące z tej działalności gospodarczej będą przeznaczone na projekt i realizację nowego gmachu BUW właśnie w tym miejscu, w obrębie ulic Wybrzeże Kościuszkowskie, Lipowa, Dobra, Wiślna, a właściwie przedłużenie Wiślennej w stronę Wisły. Biblioteka była zbudowana na resztkach jakichś magazynów. No wszystko to było zniszczone, naprawdę zniszczone.
A ja mieszkałam tak naprawdę nie na Powiślu, tylko na Skarpie, tylko chodziłam do podstawówki na dole. W związku z tym ja codziennie wykonywałam tą wędrówkę w dół do szkoły na Powiśle i po południu z powrotem na górę do centrum, do domu. Pierwsze moje mocne wspomnienia są związane z budynkiem biblioteki, jeśli chodzi o pobiśle, gdzie jako licealista, może chodziłem do liceum na syckiej gębie, to bardzo dużo czasu spędzaliśmy w BUW-ie, który wtedy był jakby jeszcze takim nowym budynkiem, mówiło się wtedy o BUWingu. To chyba był ten okres, że BUW 6 lat pod rząd zgarnął nagrodę w jakimś plebiscycie na ulubiony budynek warszawiaków. To była wiosna 1993 roku. SARP, oddział warszawski ogłosił konkurs i w tym konkursie ja reprezentowałam bibliotekę uniwersytecką.
No i tam w BUW-ie to takim człowiekiem, który w kategoriach właśnie organizacji inwestycji. To był taki pan Robert Rzesoś i on to wspaniale prowadził. To taki był klasyk, powiedziałbym, wczesnego kapitalizmu w Polsce. Dookoła wszystkim się interesował. Marek Budzyński zarysował już w konkursie koncepcję gmachu biblioteki oplecionego ogrodem, który się wspina Wtedy jeszcze to było
Ale dostaliśmy, jak już podpisaliśmy umowę, dostaliśmy warunki prawdziwe i to nie dawało się tak zrobić, bo BUW miał być bez piwnicy. Miał stać tylko dwa metry obniżony trochę. I no, tu właśnie geniusz szanownego Rzesosia, ja mu powiedziałem, posłuchaj, w tych warunkach to albo robimy 24-metrowe pale pod każdy słup w dół w ziemię, cztery takie pale, a każdy jeden słup w buwie, który był dość rozległy, 100 na 100, Albo robimy, wybieramy dwie kondygnacje podziemne, czyli mamy dodatkowo 20 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, czyli z 40 tysięcy robi nam się 60 tysięcy.
Jakby zapewniła nam płynność finansowania, nie wchodząc w szczegóły mogę tak powiedzieć. W związku z tym zarówno projekt wykonawczy, jak i później realizacja szły płynnie. Budynek BUW-u jest oczywiście realizacją dosyć kontrowersyjną. W chwili kiedy powstawał był zupełnie inny. Inny od tego co budowano w mieście. Na szczęście stanął w otoczeniu Powiśla, które dobrze zaakceptowało taki rodzaj architektury niezwykłej. On się ładnie wpisał w krajobraz tej dzielnicy może dlatego, że tam nie było też za dużo obiektów o wyrazistej architekturze, z którymi wchodziłby w jakąś kontrowersję. Oczywiście był odpowiedzią na określoną modę w postmodernizmie i pewnie przy przyłożeniu innych kryteriów oceny takich, które obowiązują w historii architektury, można by było dyskutować nad tym, czy rzeczywiście
Większość rzeczy jest dostępna i rzeczywiście tam się dobrze pracuje. Tam jest dużo miejsc, małych zakamarków, gdzie można utknąć przy jakimś stoliku, biureczku, na jakimś pufie. I mimo ogromu tej biblioteki i tej otwartej przestrzeni, nie ma się poczucia, że jakiś hałas przeszkadza, ktoś coś mówi. To jest cecha najlepszych bibliotek na świecie. I to ma właśnie BUW i za to sobie tę bibliotekę na pewno bardzo cenię. Uważam, że teraz już się wszyscy przyzwyczaili do tego BUW, że on jest taki, ale na początku to był szok. Szok kulturowy zarówno dla naszych czytelników, jak i dla nas bibliotekarzy. To znaczy wystawienie dowolnego dostępu tak dużej kolekcji książek i czasopism, bo w założeniu to ma dojść do miliona,
I teraz między tą biblioteką, jako biblioteką, a tą częścią komercyjną, Mamy właśnie tą wewnętrzną uliczkę, bo z tej wewnętrznej uliczki wchodzimy i do części komercyjnej i do części bibliotecznej. Rozumieliśmy, że część komercyjna jest konieczna, żeby zbilansować, zbalansować właściwie finanse tego gmachu, który jakby w założeniu był znacznie droższy dla Uniwersytetu w utrzymaniu niż stary gmach BUW-u w kampusie centralnym. I przyjęliśmy to jako konieczność i ten tak zwany rogal komercji, czyli ta część przy fasadzie od strony ulicy Dobrej, no sprawdzała się przez 20 lat.
Najbardziej charakterystyczna rzecz jest taka, że w starym BUW-ie przy tej samej ilości zbiorów było 10 razy mniej użytkowników. Dziesięć razy mniej dziennie użytkowników. To jest oszałamiający sukces. To wszystko razem tworzyło ten BUWing. BUWing. Spędzenie czasu w BUWie, Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, na poszukiwaniu potrzebnych materiałów, ale także korzystaniu z oferowanych w tym miejscu rozrywek. Forma leksykalna naśladująca formę czasowników angielskich w czasach ciągłych i tworzonych w tym języku rzeczowników odczasownikowych. Użycie przeważnie w postaci mianownikowej.
Dać ten zastrzyk życia i ożywić tą dzielnicę. Należy jednak zabezpieczyć możliwości rozwoju uniwersytetu jako instytucji publicznej i bardzo dużo nad tym pracujemy. Kończymy budowę budynku dla neofilologii na wprost BUW-u i są przewidywane dwie inwestycje dodatkowe, gdzie projekty architektoniczne zostały wybrane drogą konkursu na Bednarskiej dla Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Ekonomicznych oraz dla Socjologii na ulicy Furmańskiej. I wszystkie te elementy współgrają z budynkiem BUW-u, który nadał ton, czyli zarazem są to takie gmachy, które mają taką rangę publiczną, są dość ambitne, będą to projekty dość ornamentalne, jakim jest budynek BUW-u.
I co ciekawe, prawie wszystkie będą w kolorze zielonym, co jest taką kontynuacją tematu, który podjął Marek Budzyński projektując BUW. Ja w ogóle nie używam w tej chwili pojęcia architektura czy urbanistyka, tylko kształtowanie przestrzeni dla trwania życia. Tak to nazywamy. BUW był tak projektowany. Już wtedy miałem to zdefiniowane, to pojęcie, że przekształcamy, podkreślam, nie kształtujemy, tylko przekształcamy przestrzeń, która istnieje. Dla potrzeb konkretnej funkcji, ale tak, żeby życie trwało. A więc Powiśle za 5, 10, 15 lat, jak powstaną nowe budynki Uniwersytetu Warszawskiego, będzie nowym typem dzielnicy, który w bardzo dużym stopniu miesza zieleń, czyli dosłownie naturalne przestrzenie, park, skwaragadona, park i skarpę oraz promenadę nad Wisłą.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie tematów podcastu.
Opis zmiany oblicza dzielnicy powiślańskiej dzięki budynkowi BUW.
Opis funkcjonowania biblioteki i jej roli w rozwoju dzielnicy.
Opis projektu gmachu BUW i jego wpływu na dzielnice warszawskie.
Przypominanie historii Powiśla i jego roli w Warszawie.
Opis budowy i funkcjonowania BUW przez lata 90. i początku 2000.
Opis projektu i konstrukcji BUW.
Opis problemów technicznych i finansowych podczas budowy BUW.
Opis funkcjonowania i roli BUW jako biblioteki i centrum handlowego.
Opis kontrowersji i budowy ogrodu na dachu BUW.
Opis funkcjonowania ogrodu na dachu i jego znaczenie dla BUW.
Opis planów rozwoju Uniwersytetu Warszawskiego i jego wpływ na Powiśle.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.