Mentionsy Mentionsy
Bęc Radio
Bęc Radio

Bęc Radio: Archeologia transformacji —> Chomicki

15.01.2023 ·23 min 57 s

Archiwum Transformacji to liczący kilkanaście tysięcy zdjęć zbiór dokumentujący zmiany i procesy zachodzące w przestrzeni miejskiej Warszawy w czasie ostatnich dwóch dekad. Projekt artysty i asyriologa Marcina Chomickiego pokazuje zachodzące w przestrzeni miejskiej przemiany – od anarchizacji przestrzeni po 1989, przez fazę tworzenia nowego pejzażu miejskiego, aż po krajobraz po przemianie. Rozmawiamy z autorem o pracy nad archiwum, o podobieństwie tej pracy do archeologii i do poszukiwania nieistniejących starożytnych kultur, i o tym, czy transformacja dobiegła końca. Rozmawiała: Bogna Świątkowska, www.nn6t.pl Fotografia: Marcin Chomicki, www.archiwumtransformacji.pl

Być może jesteśmy, natomiast to nie odniesie takiego wrażenia jak kiedyś. Nie wywoła też takiej dyskusji. Użyłeś słowa standard. To jest chyba kluczowe też do wejścia do Archiwum Transformacji. Ponieważ zdjęcia, my tutaj mamy tę stronę otwartą i będziemy rozmawiać patrząc na kolejne odsłony tego archiwum. One nam odsłaniają ten czas właśnie z początku lat dwutysięcznych i pokazują jakie są źródła tego stanu, który dzisiaj możemy doświadczać i oglądać. Więc opowiedz proszę o tym, jak to archiwum zostało w ogóle skonstruowane, z czego ono się składa? Ta sama jest zdjęcia, które robię od 2002 roku. To się łączy z zakupem pierwszego aparatu cyfrowego.

Widzimy tu rozpad, czasem zupełnie dosłowny, tak jak na zdjęciach Super Samu. Jest to faktycznie bardzo bliskie archeologii, o czym już powiedziałeś, Ale też może być takim źródłem sentymentu, o którym powiedziałeś, że to wybucha w tych komentarzach pod zdjęciami w mediach społecznościowych. W tym planie emocjonalnym, jak byś umieścił swoje archiwum? Czy w tej twojej pracy emocje są? Emocje są w momencie, kiedy robię zdjęcia, ale to nie jest w ogóle projekt emocjonalny. Ja tutaj nie rozpaczam o tym, że oto mój świat znika, jakie fajne były te PRL-owskie przestrzenie.

Dopiero jak się zaczyna kopać, jak odsłoni się wszystkie warstwy, to widzimy dopiero skalę, ogrom i też niesamowite nawarstwienie tych budynków, w zasadzie tego, co zostało. I po wykopaliskach to się albo zostawia, albo zasypuje. I w zasadzie znowu mamy wzgórze, znowu mamy po prostu wzgórze na takim troszkę pustkowiu jałowym, trochę porośniętym roślinnością. Gdybyś mógł poszukać na tej stronie takich zdjęć, które dla Ciebie są super ważne, czy od nich się zaczyna, czy na nich się kotwiczy jakaś historia szczególnie dla Ciebie istotna? Tutaj jesteśmy akurat w części warszawianki, o której mówiłeś przed chwilą. Jest istotna ta warszawianka, ponieważ ja pierwszy raz trafiłem chyba w 2006 roku na warszawiankę i zobaczyłem, jakie to jest piękne założenie architektoniczno-przestrzenne, wręcz takie landardowe.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.