Mentionsy Mentionsy
Baptyści w Gdyni
Baptyści w Gdyni

Dlaczego bać się Boga? – Zbigniew Niemasik

03.09.2025 ·56 min 7 s

Ewangelia kojarzy się nam przede wszystkim z miłością i łaską, a bojaźń Boża często wydaje się czymś przynależącym do czasów Starego Testamentu. Czy rzeczywiście tak jest? Czy chrześcijanin powinien bać się Boga? A jeśli tak — co to tak naprawdę oznacza?

Czego ludzie się boją? I dlaczego? Czego ludzie się boją? Witamy Piotrze, Janku, witamy. Czego ludzie się boją i dlaczego? Boją się śmierci, dlaczego? Bo to dla nich koniec. Niektórzy nie wiedzą, co ich tam czeka. Niektórzy nie wiedzą, co ich czeka, dobra, okej. Czego się jeszcze ludzie boją? Jeszcze raz? Biedy. Dlaczego? Czyli boją się biedy, ponieważ boją się cierpieć głód. Jest to z tym związane. Czego się ludzie boją jeszcze? I dlaczego?

Wojny. Dlaczego boją się wojny? Proszę? Czyli boją się cierpienia, głodu, kalectwa. Utraty majątku. Jasne. Czego się jeszcze ludzie boją? Dentysty się boją. Tak, niektórzy się boją dentysty. I mają... Dlaczego się boją dentysty? Bo dentysta boli? Sam dentysta nie boli. Chociaż czasami, jak ktoś powie, może zaboleć. To prawda. Czego się jeszcze ludzie boją? Choroby, bo cierpienie. Dwulicowych ludzi. Dlaczego, Basiu, ludzie się boją dwulicowych ludzi?

Ok, boją się. Ci dwulicowości boimy się dlatego, że nie jesteśmy pewni, co naprawdę ktoś jest w stanie nam zrobić. To prawda. Czy jeszcze czegoś się boimy? Coś wam przychodzi na myśl? Potępienia. Potępienia. Dlaczego? Nie wiemy dlaczego, ale boimy się potępienia. Niektórzy przynajmniej mają wyobrażenie wiecznego potępienia jako kary, jako pewnego, nazwijmy to, cierpienia. Ponieważ ostatnie dwa kazania, które miałem, dotyczyły przypowieści Salomona, stwierdziłem, że do tej trójki brakuje mi tego jednego jeszcze aspektu. Czy pamiętacie, o czym mówiliśmy?

Taki nastrój jest tej księgi. Są tam przestrogi, uwagi, zachęty, rady. Widzimy więc, że w tym samym początku tej księgi ojciec mówi do syna, bojaźń Pana jest początkiem poznania. Bojaźń Pana, bojaźń Boża jest początkiem poznania. Jak to działa? Co to jest bojaźń Boża? Skoro jest początkiem poznania i co widzimy jeszcze tutaj, w tym wersecie siódmym, to się nazywa... Nie musimy znać tych nazw, ale to jest...

Kiedy ten ojciec w Izraelu mówił to do syna, ten syn coś rozumiał. Bo gdybym nas zapytał, gdybyśmy zrobili taki test, a co to jest bojaźń Boża? mogłoby się okazać, że chyba do końca tak nie umiemy nawet może tego dobrze sprecyzować, co to jest. Więc samo to słowo bojaźń i w hebrajskim, i w grece tłumaczone jest. Lęk, strach, respekt. Łoł. Lęk, strach. Tak, jest to tłumaczone. W niektórych fragmentach tak występuje. Respekt. Szacunek jest czymś, ale to nie jest jeszcze ta pełnia tego słowa.

Jest to sytuacja, w której Bóg zaproponował Izraelowi pewną umowę, układ. ale nie partnerską, jak myśmy powiedzieli. Bóg jest władcą, który mówi do Izraela, czy chcecie wejść ze mną w przymierze. Ja jestem władcą, to ja ustanawiam prawa i od razu coś dodam. My jesteśmy bardzo sprytni jako ludzie w tym, żeby dostrzegać w pewnych prawach niuanse, żeby dyskutować. Na przykład idziemy i mamy z kimś sprawę, no to próbujemy się ułożyć. A może ty z tego odpuścisz, a ja z tego. To chcę wam powiedzieć, z Bogiem coś takiego nie ma racji bytu. Nie podyskutujemy z Bogiem. Panie Boże, czy mógłbyś zmienić trochę definicję jakiegoś grzechu? No tak trochę. Ty pójdziesz w tą stronę, ja pójdę w tą.

I wtedy mamy coś wykrzywionego. Nie wiem, kiedy słuchałeś, czytałeś, zastanawiałeś się, siostro, bracie, nad bojaźnią Bożą. Nad tym, jak poważnym jest i srogim Bóg. Bo bardzo często na pewno jesteśmy dość syceni kwestią łaski i miłości. I to jest nam potrzebne. Dojdziemy do tego. Ale co z bojaźnią Bożą? Możemy powiedzieć, może to jest tylko w Starym Testamencie. Oj, zobaczymy, że się nic nie zmieniło. Nie myślmy, że Bóg w Starym Testamencie to inny Bóg niż w Nowym. Naprawdę są takie w nas nieraz wyobrażenia, że w Starym Testamencie Bóg był srogi, a w Nowym to jest taki miłosierny i łaskawy.

Czasami ja się zastanawiam, czy pod hasłem łaskawy nie rozumiemy, że On jest tolerancyjny. On toleruje Zbigniewa, że ojej, ale tam mu się przydarzyło, ojej, nie róbmy z tego cerygieli, oj, zgrzesz, ojoj, oj, tam, nie, no, co to takiego? My tak robimy i myślimy, że Bóg taki jest. Ale Bóg taki nie jest. Bóg takim nie jest. Bóg, który tu widzimy, i teraz wracam znów do tego sformułowania, przypowieści Salomona, bo żeby zrozumieć ten werset, musimy zrozumieć, czym jest bojaźń Boża. Bojaźń Pana jest początkiem poznania.

Jeżeli nie rozumiem, czym jest bojaźń Pana, nie poznam. A nie poznając będę jak głupiec i będzie mi brakowało mądrości i wcale nie będę żył w karności. To jest... To ze sobą współgra, no bo my wiemy, żeby wiedzieć, czym jest Boża, muszę ją poznać. Oczywiście, to prawda, od czegoś trzeba zacząć. I właśnie Bóg uczy nas tego, że jest Bogiem władcą, który ustanowił swoje prawo, który powiedział, będę błogosławił, ale będę też karał. Jest Bogiem, który stworzył ten świat. Poukładał w nim prawa. Całe prawo, które mówi coś do ludzi, odzwierciedla, jaki jest Bóg.

Ty się Boga nie boisz? Pamiętacie jeszcze taki zwrot? Że to był już jakby ostateczny. Wiesz co, to wszystko nie ma znaczenia, ale ty się Boga nie boisz? No właśnie. Nie boimy się Boga, przypisując sobie coś, co Jemu się należy? Bojaźń Boża jest początkiem poznania. On pełen chwały i mocy. Rozumienie, że On jest stwórcą. Od Niego wszystko pochodzi. Że moje rozumienie także pochodzi od Niego. Że to jest Jego łaskawość. Jego łaskawość. Poznawanie Boga w związku z tym i bojaźń Boża uczy nas czegoś takiego, co obyśmy się strzegli.

O tym, który coś powiedział, Bóg coś powiedział. Obym nie wykrzywił Jego słowa, że chcę się Go bać. Chcę mieć bojaźń Bożą w tym, co ja mówię o Jego słowie. czy to słowo naprawdę to mówi. Czy ja tam manipuluję i wtłaczam coś. To jest tak ważne. Więc jeżeli Bóg mówi coś przez swoje słowo, to chcę ci zadać praktyczne pytanie. Jak często sięgasz po to, co mówi Bóg? Bo jeśli nie sięgasz, to mówisz, nie interesuje mnie to, co masz do powiedzenia. To nie jest bojaźń Boża. Nie interesuje mnie. Czyli zachowuje się jak głupiec, który nie będzie miał ani mądrości, ani żył w karności życia. Dokładnie tak. Jeżeli Bóg jest tym, kim się objawił i ja rozumiem i akceptuję to, to to, co On mówi, jest dla mnie istotne.

Ważne. Nie mogę do tego podejść sobie, a se poczytam. O, se poczytałem. To nie jest książka tego typu. To jest coś naprawdę poważnego. Żywy, prawdziwy, realny Bóg. przemówił do człowieka. Mówi coś do mnie. Dlaczego go nie chcę słuchać? Bo nie jest moim autorytetem. Bo go lekceważę. Dlatego go mogę nie słuchać. Dlatego nie mam czasu. Bo mam ważniejsze. Słyszcie słowo? Ważniejsze. To są poważne tematy. Bóg jest Bogiem, który coś powiedział. Bojaźń Boża to nie jest tylko kwestia zrozumienia, czym ona jest.

Ktoś powiedział, że to jest głęboko przenikająca nasze serca, reakcja na Boga, na Jego osobę. Jeszcze raz. To jest głęboko przenikająca nasze serca reakcja. Więc kiedy bierzesz Boże Słowo, kiedy modlisz się do Boga, zobacz, jakie jest Twoje serce. Czy ono jest głęboko przesiąknięte? Jeśli nie, wołaj, aby było. To nie jest pomodlenie się. To nie jest, jak my mówimy nieraz, modlitwa przed obiadkiem. To nie jest jakaś modlitwa, którą trzeba sobie odmówić. My się zwracamy do kogoś, kto jest władcą świata, potężnym Bogiem. Więc ta bojaźń Boża jest zależna od tego, na ile znasz Boga.

Bóg jest Bogiem. Bojaś Boża to uległość, to jest inna definicja, to uległość wobec majestatu i świętości Boga. prowadząca do oddawania mu należytej czci i unikania wszystkiego, co mu się nie podoba. Jeszcze raz. Uległość. Bojaźń Boża to jest uległość, to jest postawa wobec majestatu Boga i świętości. I jak widzę dobrze ten majestat i świętość, to to mnie prowadzi do oddawania mu należycie czci i unikania wszystkiego, co on mówi, to mnie obraża. To jest złe. W liście do hebrajczyków.

I teraz przeto okażmy się jacy, jeśli stoisz tam, jeśli masz tą świadomość wielkości i świętości Boga. Za chwilkę dodam ten fragment, że jesteś tam i ja z łaski, że Chrystus oddał życie, że cały Boży gniew i kara wziął na siebie poważna sprawa, żebyśmy my mogli stanąć przed obliczem Boga, nie zasługując na to, po prostu będąc ukochani przez Niego i teraz stoimy tam, jak się mamy zachować. Prze to okażmy co? Okażmy się wdzięcznymi. Wdzięczność do tego Boga. Wdzięczność do tego świętego Boga. My, którzy otrzymujemy królestwo niewzruszone.

Bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy dostęp do świątyni. To jest łaska, to jest dobra nowina. Nikt z nas nie zasłużył. Nikt z nas nie wypracował. Nikt. Chrystus wziął cały Boży gniew, żebyśmy mogli wejść i być dziećmi Bożymi. I to powinno być radość, uwielbienie, szacunek. Ta dobra bojaźń, nie strach przed karą, właśnie o to chodzi. To jest ta różnica, że jest bojać, która drży przed karą w tym sensie, że nie będę przychodził do Boga, bo się go boję. Augustyn podał takie dwa przykłady. Znaczy jeden przykład o dwóch kobietach. Wyobraźmy sobie dwie kobiety i każda z nich ma swojego męża. Jedna zdradziła męża i czeka na powrót swojego męża.

boi się tego powrotu. Boi się, że ją odrzuci, rozwiedzie się, że ją ukamienuje, zabije, cokolwiek. Boi się. Druga nie zdradziła swojego męża, bo boi się stracić to, co ma. I ta się boi, ta się boi. Tak Augustyn próbuje pokazać nam coś, na czym polega w Nowym Przymierzu bojaźń Boża i w Starym Testamencie ją też dostrzeżemy. To nie jest taki lęk, jak mają w liście do Rzymian w drugim rozdziale. Paweł mówi, że nie ma bojaźni w tych ludziach, w tych, którzy odrzucają Boga, że nie ma w nich bojaźni. Nie uznają Boga, nie szanują Go. To wierzący powinni mieć bojaźń, ale nie taką, że Bóg nas odrzuca, tylko tą wdzięczną, pełną szacunku, pełną uwielbienia, taką powagę,

I radość, ale pełen autorytet w tym widzieć. Rzeczywiście już w Jeremiasza w 32 rozdziale zapowiada Bóg, dam im nowe serce i co tam włożę? Bojaźń Bożą. A nasz Pan Jezus Chrystus miał bojaźń Bożą czy nie? 11 rozdział Izajasza. Zapowiedź sługi pańskiego. I spocznie na nim Duch Pana, Duch Mądrości, Rozumu, Duch Rady i Mocy, Duch Poznania i Bojaźni Pana i będzie miał upodobanie w bojaźni Pana. Jezus miał upodobanie w bojaźni Pana.

Znał Ojca, wiedział jak Go kocha, miłość ma swoje miejsce, nie jest czymś odrębnym, ale jest też ta bojaźń, właściwa postawa wobec Boga. Ta uległość wobec majestatu i świętości, która prowadzi do oddawania mu należytej czci. I mamy w Nowym Testamencie mnóstwo wezwań do tego, żebyśmy... tą właściwą bojaźnią Bożą mieli wobec Boga. Choćby Fezjan, bądźcie także poddani sobie, kierując się nawzajem bojaźnią Bożą. II Koryntian 7,1 Mając przez to te obietnice najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego, dopełniając uświęcenia w bojaźni Bożej.

To jest istotne. Czyli bojaźń Boża, jeżeli ją rozumiemy dobrze, to nie jest tylko taki strach. Jeżeli rzeczywiście lekceważymy Boga naprawdę, to powinniśmy się bać Jego kary i potępienia. Jeżeli zaufaliśmy, staliśmy się Bożymi dziećmi, to ta bojaźń powinna raczej nas kierować ku temu, że ja nie chcę grzeszyć też, że ja nie chcę obrażać, że ja nie chcę. Nie chcę tego robić. W psalmie 86 psalmista Stary Testament mówi spraw, by serce moje jednego tylko pragnęło. 86 psalm. bojaźni imienia Twego. Będę Cię wysławiał, Panie, będę Boże mój całym sercem i będę wielbił imię Twoje na wieki. Zobaczcie, co rodzi bojaźń Boża.

I nic z tego nie wynikło w życiu. I co to znaczy? Wiecie, jacy jesteśmy dla siebie mili i sympatyczni? A, nic się nie stało tam. Właściwie to tak traktujemy, to nic się nie stało. Naprawdę się nic nie stało? Bo ktoś powiedział, ja usłyszałem i nic z tym nie zrobiłem i nic się nie stało? Który z rodziców... Jak widzi taką postawę dziecka, mówi, nie jest okej, fajnie. Mówię ci, ale co tam, że nie słuchasz, robisz co chcesz i tak. No jest okej, fajnie. Naprawdę to jest poważny temat. Boże dziecko nie grzeszy. Kalwin coś powiedział takiego. Posłuchajcie, co powiedział Kalwin. Boże dziecko, najpierw wstęp.

Boże dziecko nie grzeszy, dlatego że boi się kary. Boże dziecko. Ale dlatego, i teraz cytat Kalwina, ponieważ kocha Boga i czci Boga jako Ojca, sławi Go z pokorą jako Mistrza i Pana, a choćby nawet nie istniało piekło, nie znosi myśli, że mógłby Go obrazić. Jak czytałem kilku takich, powiedzielibyśmy, bożych ludzi w historii Kościoła, zastanawiało mnie to, jak oni mówią na samą myśl, że mógłbym nie żyć z Bogiem, paraliżuje mnie to. Że mógłbym być z dala od Boga. Czy to jest w Tobie i we mnie?

Na samą myśl. Rozumiecie, że my nie chcemy grzeszyć, dlatego że... Bóg jest kimś takim. I zobaczcie, dlaczego Chrystus tak cierpiał w ogrodzie. Z czym on się zmagał? Z fizyczną śmiercią na krzyżu, myślimy? Nie. On w cudownej jedności z Ojcem. On bez grzechu. On nie powinien zostać ukarany. On się nie miał co bać kary z powodu swojego grzechu. Ale co on przeżywał? On przeżywał tą karę i Boży gniew, który miał na niego spocząć, który go... To jest pewnego rodzaju tajemnica, że go oddzielało to w jakiś sposób od ojca, z którym był tak jedno w miłości. On tego nie mógł znieść i mówił, ojcze, jeżeli tylko to jest twoja wola, to ja się zgadzam na to.

Nie ma tam szacunku i powagi. Sami ustanawiamy własne prawa Nie trwamy w karności. A przypowieści mówią, początkiem poznania jest bojaźń Boża. Jeżeli wiem, kim jest Bóg, chcę czytać Jego słowo. Chcę poznawać Jego słowo. Chcę żyć Jego słowem. Chcę poważnie traktować to, jak mam żyć. Nieważne, co mówi mi dookoła świat. Chcę od Niego się uczyć. To On jest powodem, dla którego chcę przyjąć od Ciebie napomnienie. Uwagę, pochwałę, która powinna skierować mnie znów ku Niemu. Po to jest Kościół, byśmy dbali o to. Byśmy dbali o ten należny Jemu szacunek w nas.

Jeśli nie znasz dobrze Boga, zachowujesz się jak głupiec. Tak Biblia to nazywa. Nie prowadzi cię to wcale, że szukasz mądrości u Niego i nie trwasz w karności. Ale chcę ważyć to i to przyniesie efekty. Ale dziękujemy Bogu za Jego Syna, który wziął na siebie cały Boży gniew, byśmy mogli przychodzić do Ojca zawsze, kiedy upadniemy, kiedykolwiek możemy się czuć w tym bezpieczni, że On nas będzie przemieniał. Amen.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.