BanterBanter Limbo - Can't see me
We is you Daj piątaka: https://patronite.pl/bartoszzalewskinieoficjalny Sklep z rzeczu: szyjemykolorem.pl/sklep/banterbanter Click here to win: http://banterbanter.space Zdjęcia: https://www.instagram.com/banterbanterpodcast/ Listy: https://[email protected] Zalew na żywo: https://www.facebook.com/bartosz.zalewski.nieoficjalny/events/ https://www.kupbilecik.pl/baza/2441/Bartosz+Zalewski+-+Stand-Up/ — Prowadzący: Bartosz Zalewski / K. Tematyka: Sprawy bieżące i niecierpiące zwłoki Format: Gadamy i czynimy sobie Ziemię poddaną, obrażamy ludzi. Adnotacja: "nie bądź kutas, a jak byłeś to przeproś" ¯\_(ツ)_/¯ — Muzyka: LAKEY INSPIRED (https://soundcloud.com/lakeyinspired) #dreamshappeninaparalleluniverse #jemenfoutisme #astrodreamers
I też skromność sprawiała, że nie podałaś nazwiska do tej pory. Jak? Kacper Szczepański, tak. Ale bo ty nie widzisz, że ja, Kacper, macham teraz tutaj banknotem i mówisz, że dolara już nie ma, że jest bitcoin. To nie jest dolar, przypatrz się. Bitcoin is so two thousand and meh. Teraz ja w rękach trzymam sto, sto sobik dolarów, stary. Sowie dolary? Sobik dolar. Z tyłu jest nawet wielkie napisane... The United States of Poland. Sobik Dolar. I teraz moje pytanie do Ciebie to jest, co to jest za firma Sobik? Czy to jest firma związana z prawem naturalnym? Ludźmi, którzy myślą, że mogą za pomocą jednostronnych deklaracji wykroić sobie część ziemi na Chełmuszczyźnie i zamieszkać tam, nie będąc pętanym przez prawa, jakie sprawiają, że society is shit?
Nie, to chyba nie. No jak? A tak nie jest? Trochę tak jest. Ja nie potrzebuję Ja nie potrzebuję prawa jazdy. Słusznie, bo to inni muszą uważać. Ty odpowiadasz za siebie, prawda? Dokładnie tak. Ja nie wiem, czym jest firma Sobik, przyznam szczerze. Przyszedłem dzisiaj do studia i zobaczyłem po prostu dolara Sobik. Wydaje mi się, że po prostu już, wiesz, przemysł polski Rozniosło się, firma Gniotpol gdzieś tam wiesz, na networkowych spotkaniach, rozpowiedziała jak wygląda współpraca z nami. I to jest pierwszy jakby profit tutaj nasz.
Czyli firma sobie prawdopodobnie chce być round two investor. Najpewniej na to wygląda. Jakiegoś umyślnego szczura posłali, żeby on zostawił jeden banknot, ale so big przez k na końcu czy q? Czy g? Przez k na końcu. Myślałem, że so big i to jest jedyna waluta, jaką możesz płacić za prostytucję w Tajlandii. O nie, fatalne. Już nawet 5 minut nie minęło. No dobra. Ale to miło z ich strony, że nam zostawili pieniądze bez pytania. Tego się właśnie obawiał prezes Kaczyński zawsze, dlatego nie miał konta. To jest swoją drogą myślenie, które ja trochę rozumiem.
Jak prowadzić kartel narkotykowy pana Wayne Ward, Wayne Wright, Wayne Wright, tak się nazywa. I on, powiem szczerze, nie jest to też najnowsza książka, ona pochodzi chyba z 2013 roku, więc sporo z tych rzeczy jest tam nieaktualnych, na przykład ceny. Ale reszta jest mniej więcej ciekawa i tam on zwraca uwagę na to, że to jest biznes często jak każdy inny, który też podlega podobnym Ale też jest bardzo, na niektórych polach jest niesamowicie wyjątkowy, ale mówi, że wbrew pozorom to nie jest tak, że właśnie masz, wiesz, bo w normalnych biznesach masz takie na przykład instytucje dragońskie, masz takie instytucje, gdzie są jakieś rady biznesu, Marek Goliszewski tam robi, wiesz, sobie przekręty na lewiźnie i potem udaje, że naprawdę napisał swój doktorat.
Wiesz, ja nie chcę mówić tutaj źle o Koszalinie, ale to nie jest najbardziej postępowe miasto w Polsce, że tatuowanie sobie twarzy w ramach zajęć praktycznych uniwersytety trzeciego wieku to jest akceptowalne. Więc ja myślę, o kurwa, jaka tam musi być historia za tym typem. Wiesz co, ja ogólnie zazdroszczę ludziom tatuaży na twarzy. Zazdroszczę im i automatycznie zakładam, że oni wpadają w tę drugą grupę ludzi z tatuażami na twarzy, bo są dwie grupy ludzi z tatuażami na twarzy. Jest pierwsza, ta odpowiedzialna, która mówi, jestem w momencie swojego życia oraz kariery, który pozwala mi na taki poziom swobody, że mogę sobie wytatuować twarz. A drugi to jest grupa Jebać Sąd.
Wiesz, jak jest. W tatuażce Jebać Sąd na czole i potem jakoś to już tak szybko poszło. Wiesz, że na jednym tatuażu nigdy się nie kończy. Zgadza się. Chociaż nadmienię, że ci, co mają Jebać Sąd, to zwykle na tym się kończy. A czasami wiesz, reszta społeczeństwa przerywa ten ciąg, a czasami ktoś mówi, wiesz co, to jednak nie był dobry pomysł. Mam znajomego, który wytatuował sobie twarz, żeby uniknąć poboru do wojska. Powiedzieli, że nie możesz mieć twarzy wytatuowanej, bo tam się salutuje, więc on sobie zrobił taki mały herb Legii Warszawa na lewej skroni. Ale potem doczytał, że się salutuje jednak prawą ręką.
To jest co trzy lata. Tym sobie zapewniają właśnie no taką raz to, że wszyscy chyba jakby no względnie szanują w samym środowisku te organizacje, a dwa, że to jest dosyć taka mocna pozycja wyjściowa. Co trzy lata się trzeba dogadać. No i tym razem się nie udało. Wynika to z tego, że no to co, cały rynek się zmienia i trochę to nie jest odzwierciedlone ponoć w płacach, przynajmniej tak twierdzi strona związkowa, a druga strona to fiuty i chuj z nimi, nie będziemy ich słuchać. Ale są podane stawki? Można się dowiedzieć, ile się zarabia? Kurde, wiesz co? Ty, bo to jest trochę dziwne, no bo jak, to jest jakaś bazowa stawka, tak? No bo potem pewnie jak jesteś scenarzystą i przychodzi do ciebie Caitlyn Kennedy i mówi...
I płacił sobie najmniejszą możliwą stawkę i ona nadal była taka dość solidna. Więc tam idzie z tego wyżyć. Ale na pewno nie tyle co oferuje Sławomir Mencen w swojej kancelarii. Tam jest okazja, idźcie, Wow, na pewno. Tylko tam, słyszałem, jest niejasna forma zatrudnienia jeszcze, to jest do rozpracowania. Ale oni już się zgłosili do tego, do doradcy podatkowego, który im wytłumaczy, jak... Tak, wytłumaczy. Oni w ogóle są mistrzami w produkcji wewnętrznej biurokracji, coś czuję, bo tam prawdopodobnie jest analiza każdego ruchu. No ale właśnie, z pozdrowieniami dla Koncelarii Podatkowej Sławomira Mecena, posyłamy im litr naszego snake juice. O, tak. O, właśnie, ja zapomniałem tutaj wystawić, przyznam się, studyjnie, Snages, bo małe przemeblowanko.
A, nie no, spokojnie, niech sobie on odpocznie. Ale ja myślę, że nasi słuchacze wierzą, ja przyznaję, że tutaj teraz się wychylam trochę. Nie wiem czy poza kadr, ale poza monitor na pewno. Widzę go tam. Nasze oczy teraz się zbiegły, moje oczy zbiegły się z oczami jednego z węży. Ty, ale powiem ci, że jakby obawiałem się czegoś, zostać tutaj coś gorszego, nie? Ale też daję ci update, że mamy ten, mamy zamontowane rolety. Doskonale. Więc jest tutaj mega ciemno, więc ja nawet nie wiem jak wyglądam za bardzo, bo Ale nieważne. To generalnie nie jest problem. Nie, nic z tych rzeczy. Ale przyznam, że ten słoik wrócił do mnie we śnie.
I po prostu, wiesz, zaczął trzęść głową i mówię, Jezus, to jest po prostu, tak wygląda komedia w 2023 roku. Kolo prezentuje gówniany pomysł na biznes, tamten się zachwyca, to wszystko jeszcze, wiesz... Inwestują, jeszcze inwestują w to pieniądze. Ale nie, przyznam, że tym bardziej trochę mnie to zmuliło, bo ze względu na to, że ja troszeczkę leżę, jestem nieprzesadnie mobilny, to sobie nadgoniłem różne takie seriale, I kilka takich się ciekawych pojawiło, trzeba przyznać. I to o tym może chciałem chwilę porozmawiać, jeżeli jest to okej dla Ciebie. Nie wiem, czy miałeś... Pewnie w ramach tego wyjazdu to się nie udało tam zapoznać z hitem Netflixa, który się nazywa Beef. Wiesz co, polecił mi to w okresie świątecznym Mr. Cox.
I właściwie przez to to zacząłem oglądać, bo tam było jeszcze napisane comedy. Zacząłem to oglądać dokładnie dzień po skancelowaniu konta na Netflixie. Potem przez 6 miesięcy go nie używałem, także świetnie się składa. Czyli go nie obejrzałeś. Jesteśmy na piątym odcinku i ja byłem trochę zmęczony, więc przez weekend majowy zrobiliśmy sobie przerwę od trudnych tematów. Przepraszam, wybacz, że wybuchłem śmiechem. Tam jest napisane comedy, a to wcale nie jest comedy, to jest trudny serial. To jest trudny serial o nieszczęśliwych ludziach. A my teraz jesteśmy niesieni na fali oglądania seriali z danym McBride'em.
Żaden problem, wiesz, to wszystko to są takie małe, po prostu zamknięte w sobie historyjki. Coś się dzieje, pojawia się problem, ten problem do końca odcinka zostanie rozwiązany. Dla mnie to jest takie easy TV. Versus Beef. No te odcinki też są takie zamknięte w sobie, ale jakby cały czas jest ten taki szerszy problem tego, że tam wszyscy są kurwa nieszczęśliwi. Absolutnie wszyscy. Pokaż mi jedną osobę, która tam jest szczęśliwa. Nikt. Nikt. O, ja ci powiem kto. George Soros. No George Soros to na pewno. No bo jak patrzy na taki diversity cast, to myśli sobie, o yes, my plan has worked. Śmieję się po węgiersku.
Wiesz co, ja tak tylko zwróciłem uwagę nawet nie tyle na serial, który sobie obejrzałem z przyjemnością, ale też na osoby zaangażowane wokół niego i na przykład tego pana, który jest reżyserem tego, on się nazywa Lee Sung-jin. Jeżeli potrzebujesz trochę właśnie może bardziej up-fuel, Upbeat Comedy to jest taki jego serial poprzedni, się nazywa Dave, w którym opisuje takiego dosyć dziwnego rapera żydowskiego pochodzenia, który stara się właśnie make it into the rap game. To jest, jeżeli bym powiedział, to no, ja obejrzałem tylko jeden odcinek, bo przyznam, że No nie wiem, jakoś się nie wkręciłem, ale jest takim chyba step-upem, rozpędem do tego właśnie bifu.
No w ogóle to jest takie dosyć, ale do tego to musiało zmierzać, to jest kolejny zresztą taki moralitet, to nie jest historia wesoła o człowieku, który on zauważył, że on praktycznie do wszystkich problemów ma jedno rozwiązanie. Jest przerażające, ale ja go w pełni rozumiem, nadmierzam, że ja pana Bergmana, który jest główną postacią, w pełni rozumiem, bo ja też strasznie dużo gram w Crusader Kings, już teraz odinstalowałem. I tam, kurwa, ile razy bym nie próbował, to się kończy tak samo. Ja mówię, nie, tym razem zaczynam, wybieram sobie jakieś takie, wiesz, Nie wiem, to jakiś przekrój czasowy, taki elegancki, żeby nie było już jakoś takich mocno najazdów mongolskich i tak dalej.
I'm fucking serious. Fajny film. Chyba go obejrzę jeszcze raz, bo już wspominałem, że oglądałem z dubbingiem, a teraz wleciał w wersji z... się dowiem, jakie były żarty prawdziwe, a nie... No nie wiem, może dzisiaj obejrzę. Jeżeli już jest w tej wypożyczalni w internecie na jakimś streamie, to może dzisiaj zobaczę, ale... Nie, jestem turbo do tyłu, dlatego ja teraz, wiesz, potrzebuję takich małych, zamkniętych w sobie historii, dlatego przez weekend, jak już obejrzeliśmy tego barego, to Alicja zaproponowała Summer Camp Island w ramach jakby oczyszczenia palety i to jest zawsze dobre, zawsze spoko, polecam wszystkim.
Przepraszam, przepraszam. Wiesz co, ja byłem zaskoczony w ogóle tym filmem, bo nie spodziewałem się, że to jest film o tym. Widziałeś go, nie widziałeś go? Nie, nie. Spoiler heaven, czy nie bardzo? Whatever, angielski. Ty, no to pierwsza rzecz to jest to, że ja myślałem, że to jest w ogóle film o lotach w kosmos, nie? Ale że jesteśmy na Ziemi i jest jakiś ziomek i to będzie taki trochę Top Gun. Tylko że... To history. Nie wiem, nie wiem dlaczego. Nie wiem. Nie wiem. Tak. Widziałem trzy sekundy trailera i sobie ubzdurałem taką historię. Dlatego nie powinno się oglądać trailerów. No i co? No i to nie jest w ogóle film o tym. To jest film o tym, że jest jakiś kolonizacyjny statek, który już jakby pierwsze trzy sekundy filmu wprowadzają tonę jakiegoś takiego loru, gdzie mówię, dobra, ale co to za statek?
Natomiast Chippy Dale, Gadżet looking sexy as ever. Stary, ale wyłożysz sobie ten klub. Pamiętasz, bo to stary dobry internet, nie? Jak leciały zdjęcia z tego, z fanklubu Gadżet, gdzie ludzie zachodzili w głowę, mówili, o co w ogóle gdzieś w Niemczech jest jakiś klub ten, jest popularna Gadżet i oni ją seksualizują? O co? Zasada 34? O co chodzi? Rodatek? Co? Ktoś mnie zaprosił na Lemon Party? Co? Midspin, co? Co? Ach, to były dobre czasy, człowiek siadał po prostu jak na rollercoasterze, mówił, robił tak.
Tyk, tyk, tyk, tyk, tyk, tyk, tyk, bum! I trafią na jakieś bezecejstwo obrzydliwe w internetowej. Ale wiesz, o co chodzi? Co było fajne w tym internecie? To nie było tak, że każdy się do tego zgłaszał. Czaisz? Bo wtedy była prawdziwa ludzka złośliwość w tym. Czyli, że byłeś jebany. A teraz na przykład, jeżeli wiesz, po jaką cholerę ja miałbym kogoś nagrywać, jak on się błaźni? I wiesz, potem to wypuszczać, jak ludzie to robią sobie z własnej woli na TikToku non-top. To prawda, no i to jest właśnie, no to jest trochę sztuczne i słabe. No. No, ale właśnie. Nie ma prawdziwej porażki, tyle powiem, no niestety. Jeszcze raz? Sorry. Nie ma już takiej prawdziwej porażki, takiej kurwa żenady, że po prostu siedzisz, patrzysz na to i ja pierdolę, człowieku, człowieku, co ty robisz ze sobą?
Ta żenada została rozmieniona na drobne, Wymieniona na nadwyżkę behawioralną i sprzedana po prostu. Nie mamy jej. No niestety. Monetyzacja faili. To jest wydaje mi się taki przełomowy moment internetu, w którym zaczęło być bardzo źle. Tak. Ale w tych dobrych momentach... W tych dobrych momentach właśnie był Klub Gadżet, który wyobraźcie sobie teraz, jak oni po tylu latach Vindication, new fap material incoming. Now in pre-team. Śmiano się z nas wtedy, a teraz przyznają nam rację. Kancelaria Mencen objęła to oficjalnym patronatem. ...seksualizowania animowanych rzeczy. To jest w ogóle jeden z niewielu, bardzo moim zdaniem słusznych wymogów pracy w Kancelarii Podatkowej Memcen, że musisz... robią Ci taki test jak temu Alexowi z Nakręcany Pomarańczyk, że wiesz...
A screen wipe? Tak samo mnie męczyłby screen wipe teraz już, nie? Czy tam weekly wipe, czy nawet yearly wipe, nie? Też ze względu na to, że to jest takie... Ach, fuck. Żyjemy tym na co dzień po prostu i nie ma... There's no fun things. Ogólnie. No niestety. Czasy przyspieszyły. Jedyne co w sumie poza Filameną Kang to oglądanie jak dach Stanhope jest coraz większym spuchniętym napierdolencem. A ja go nie widziałem już bardzo dawno temu. Bardzo sobie... Wpisz sobie Doug Stanhope recent photo. As good as it gets. Ale faktycznie to co powiedziałeś to trochę mnie zaskoczyło, ale tematy, które po prostu nie zdążą niektórych rzeczy
Policja. Policja, która przyjechała tutaj, bo słyszała Popek? Popek z firmy? Popek. Gotta investigate. Gotta investigate, tak. Inwestyguję. No właśnie, kochani, słuchajcie. Nowe studio, ja je zamierzam odwiedzić całkiem niedługo, tylko wydobrzeję trochę, bo jestem niestety cały czas... Przykuty do łóżka. Tak jest, za to, co zrobił. Zdroszczę ci tego trochę, tak wiesz, żebym ten, nie... Bez winy żadnej możesz siedzieć i konsumować seriale. Super, tak. Wyobraź sobie, wyobraź sobie co mógłbyś zrobić. Wyobraź sobie, że mógłbyś być na bieżąco z ofertą kulturalną Disney+, na przykład. Coś tam obejrzałem, ale niezbyt to jest ciekawe wszystko.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o firmie Sobik i jej cechach.
Analiza firmy Sobik i porównanie polityki w Polsce i USA.
Rozmowa o książce Narkonomia i jej wpływ na sytuację w Hondurasie.
Rozmowa o strajku Writers Guild of America i jego konsekwencjach.
Rozmowa o seriale i strajk w telewizji, w tym Daily i Weekly.
Rozmowa o serialu Beef i grze Crusader Kings.
Zakończenie rozmowy i podsumowanie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
We is you Daj piątaka: https://patronite.pl/bartoszzalewskinieoficjalny Sklep z rzeczu: szyjemykolorem.pl/sklep/banterbanter Click here to win: http://banterbanter.space Zdjęcia: https://www.instagram.com/banterbanterpodcast/ Listy: https://[email protected] Zalew na żywo: https://www.facebook.com/bartosz.zalewski.nieoficjalny/events/ https://www.kupbilecik.pl/baza/2441/Bartosz+Zalewski+-+Stand-Up/ — Prowadzący: Bartosz Zalewski / K. Tematyka: Sprawy bieżące i niecierpiące zwłoki Format: Gadamy i czynimy sobie Ziemię poddaną, obrażamy ludzi. Adnotacja: "nie bądź kutas, a jak byłeś to przeproś" ¯\_(ツ)_/¯ — Muzyka: LAKEY INSPIRED (https://soundcloud.com/lakeyinspired) #dreamshappeninaparalleluniverse #jemenfoutisme #astrodreamers