Dominik Tokarski twórca Fundacji Neon Katowice, aktywista społeczny
Lekkie, niepowtarzalne, zaprojektowane z pomysłem i humorem. Neony, które w czasach słusznie minionych wprowadzały kolor do miast, darzone są dziś dużym sentymentem. Wypełnione szlachetnym gazem rurki potrafią przyciągnąć wzrok bardziej niż potężne reklamy ledowe, a przy tym mniej zanieczyszczają niebo sztucznym światłem. O neonach w mieście rozmawiamy z Dominikiem Tokarskim, który od 2008 roku zajmuje się zbieraniem i odnawianiem neonowych szyldów, aktywistą społecznym, dla którego lokalność to wartość.
Myślisz, że BYTOM mógłby wnieść jakąś wartość w tworzenie programu pokazującego potencjał kulturowy regionu? Tak, myślę, że BYTOM, wszystkie miasta mogą i wnoszą w tą aplikację. Katowice aplikują jako jedno miasto dlatego, że taki jest wymóg formalny. Nie można już aplikować związkiem miast lub gmin, tak jak miało to miejsce na 2010 rok, kiedy Zagłębie Rury jako związek miast aplikował do tego tytułu. My tutaj mamy aplikację złożoną jako Katowice, natomiast jej zakres i założenia Z góry zakładają włączenie miast i gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii do tych działań i już tak bezpośrednio w rozmowach z komisją już pokazujemy, że nie jesteśmy jednym miastem, które aplikuje i już też zaplanując wycieczkę z komisją we wrześniu już zahaczamy o Stadion Śląski i o Chorzów, gdzie już chcemy im pokazać, że
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dominik opisuje proces zatrzymania neonów z hali dworcowej Bytomia.
Dominik opowiada o historii neonów na Śląsku, w szczególności w Katowicach.
Dominik wyjaśnia, jak neony miały zakłamywać rzeczywistość, tworząc weselejszą i kolorową przestrzeń miejską.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Lekkie, niepowtarzalne, zaprojektowane z pomysłem i humorem. Neony, które w czasach słusznie minionych wprowadzały kolor do miast, darzone są dziś dużym sentymentem. Wypełnione szlachetnym gazem rurki potrafią przyciągnąć wzrok bardziej niż potężne reklamy ledowe, a przy tym mniej zanieczyszczają niebo sztucznym światłem. O neonach w mieście rozmawiamy z Dominikiem Tokarskim, który od 2008 roku zajmuje się zbieraniem i odnawianiem neonowych szyldów, aktywistą społecznym, dla którego lokalność to wartość.