Na ratunek Truskawskim | Bajki krajki
Zbiór opowiadań „Bajki krajki” został stworzony w ramach pomocy osobom dotkniętym wojną w Ukrainie. Nasze redaktorki i redaktorzy przygotowali sześć autorskich bajek wraz z ilustracjami. Bajki zostały napisane w języku polskim, a następnie – dzięki współpracy z Fundacją Edukacji Polonijnej – przetłumaczone na język ukraiński. Józefina Arodaz (tekst) | Michał Cembrowski (ilustracje) | Maciej Smreczak (lektor)
Byli zbyt roztargnieni, by dojrzeć wśród koron drzew przebiegające sylwetki drobnych, tajemniczych postaci. Czuli jednak jakąś dobrą, pokrzepiającą energię, która przepełniała powietrze w całym sadzie i płynęła w pniach rosnących tam drzew. Tak mijały lata, przepełnione szczęściem, zarówno w sadzie, sąsiednim ogrodzie, jak i znajdującym się niedaleko domu. Wszelkie opiekuńcze duszki żyły w zgodzie i chętnie pomagały sobie nawzajem, dzieląc się swoimi smutkami i radościami. Wiosną, gdy kwitły czereśnie, wiśnie, grusze, brzoskwinie, jabłonie i wiele innych roślin, obchodzono hucznie międzyduszkowe święto płatków, podczas którego różne istoty zakładały tradycyjne stroje reprezentujące ich ród i szykowały dania z płatków.
Truskawscy zaczynali swoje świętowania nieraz już pod koniec maja i zapraszali do zabawy na swoich grządkach w ogrodzie wszystkich sąsiadów. Ileż było radości podczas tych pierwszych okazji do tańców, uczt i śpiewów towarzyszących porom zbiorów. Przygrywano na harfach z pędów pachnącego groszku, na bębnach z łupin orzecha czy grzechotkach wypełnionych suszonymi, żółtymi ziarenkami truskawek. Podłużne stoły oświetlone lampionami z księżycowym pyłem zastawiano ciastami przekładanymi musem truskawkowym, lodami, koktajlami i galaretkami. Podawano też cieszącą się wielką popularnością truskawczynę, czyli gęstą zupę truskawkową zabielaną śmietaną. Ryż i makaron z polewą truskawkową.
Popficie rozlewano także do kryształowych szklanek kompot truskawkowy o pięknym różowym kolorze. Niedługo po truskawskich kolej na urządzenie święta zbioru przypadała Boruwiańskim, a zaraz po nich Maliniakom. Oprócz tego zapraszano się na obchody zbiór morelowych, agrestowych czy śliwkowych. Wśród duchów opiekuńczych łatwo było o powód do świętowania. Są to bowiem istoty skory do zabawy i dzielania się szczęściem z innymi. Jednak nawet wśród ich rodów nie brak jest czasem momentów ciężkich. Kiedy nikomu nie jest do śmiechu i nikt nie ma ochoty na tańce czy śpiewy, bywa, że w sadzie i ogrodzi unosi się atmosfera smutku, a spod liści roślin dociera szum pochlipywań, tajemniczych stworzonek.
Działo się tak na przykład wtedy, gdy nagłe mrozy wiosenną porą niszczyły dopiero rozwijające się, podatne na choroby, zielone owoce. Lub kiedy były atakowane przez chmarę bezlitosnych insektów, niszczycielskich, nadlatujących zawsze, nagle, niespodziewanie, z krainy ciemności i zła. Mrok lany. Pewnego roku wydarzyło się jednak wielkie nieszczęście, którego nikt ani w sadzie, ani w ogrodzie, ani w domu się nie spodziewał. Ziemię, która należała do grządek truskawek, nawiedziła wyjątkowo okrutna plaga. Zło opadło na krainę rodziny truskawskich z taką siłą, że wśród mieszkańców sadu i ogrodu momentalnie zapanował popłoch i niedowierzanie.
Między rodzinami wywiązało się mnóstwo pięknych przyjaźni. Tymczasem część klanu truskawskich, która pozostała w ogrodzie, żeby bronić swoje ziemi, dzień w dzień dzielnie walczyła o to, by wśród grządek truskawek znowu zapanował pokój. Pomagało im w tym wiele duchów opiekuńczych z całego ogrodu i sadu. W końcu wspólnymi siłami znaleziono rozwiązanie. Udało się stworzyć magiczne specyfik, którym smarowano krzaczki truskawek i podlewano ziemią. Zło z Mroklandą syczało i bulgotało z gniewu, aż trzęsła się cała ziemia w ogrodzie. Jednak specyfik, który otaczał ochronną błoną coraz większy teren truskawkowy, zmuszał je do wycofywania się.
Trwało to wiele ciężkich tygodni, ale w końcu udało się wygnać z ogrodu niszczycielskie siły Mroklandu. Dzień, w którym po raz ostatni usłyszano złowrogi syk z podziemi, przypadł akurat na początek wiosny. Po całym ogrodzie i sadzie rozniósł się wielki, chóralny okrzyk zwycięstwa. Wszystkie duszki wybiegły z domów i zaczęły śpiewać hymn opiekunów roślin. Natura znów budziła się do życia. Truskawki zostały uratowane. Jeszcze tego samego roku, w połowie czerwca, urządzono na Grządkach Truskawek najpiękniejszy w Pistoli Festiwal Szczęścia Truskawkowego. Podczas uroczystości, trwających kilka dni, zaprezentowano między innymi nowe truskawkowo-jabłkowe piosenki, zabawy, stroje i dania.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Historia Truskawscy, ich rola w sadzie i problemy z Mroklandem.
Przygotowanie i wykonanie pomocy ze strony Jabłkowscy, zwycięstwo nad zło.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zbiór opowiadań „Bajki krajki” został stworzony w ramach pomocy osobom dotkniętym wojną w Ukrainie. Nasze redaktorki i redaktorzy przygotowali sześć autorskich bajek wraz z ilustracjami. Bajki zostały napisane w języku polskim, a następnie – dzięki współpracy z Fundacją Edukacji Polonijnej – przetłumaczone na język ukraiński.
Józefina Arodaz (tekst) | Michał Cembrowski (ilustracje) |
Maciej Smreczak (lektor)