Mentionsy Mentionsy
BEZ ŻARTÓW
BEZ ŻARTÓW

Stanisław Żółtek - KORWIN ZNISZCZYŁ KONFEDERACJE?

04.09.2023 ·1 godz 0 min

Zapraszam na wywiad z Panem Stanisławem Żółtkiem, politykiem ciągle czynnym! Byłym studentem matematyki na Ujocie, prezesem Kongresu Nowej Prawicy, byłym europarlamentarzystą, ex wiceprezydentem Krakowa w latach 90 oraz oczywiście kandydatem na urząd prezydenta RP z roku 2020. Będzie dużo o pojmowaniu "tolerancji" przez środowiska Konfederacji, o łapówkarstwie w lokalnych samorządach, o prezydencie Jacku Majchrowskim, ale też o zawodowym graniu w karty, hazardzie, Piwnicy Pod Baranami i latach młodości Pana Stanisława w Krakowie - czy był bon vivantem czy trzymał sztamę z Piotrem Skrzyneckim? Kto wtedy rozdawał karty? Zapraszam! #BEZŻARTÓW Zapraszam do dyskusji do dole w komentarzach i dzielenia się opiniami na temat dokonań politycznych Stanisława Żółtka. SOCIALE "BEZ ŻARTÓW":

Dzień dobry. Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu. Kłaniam się serdecznie, bardzo dziękuję za przyjęcie tego zaproszenia. Panie Stanisławie, czy śni się Panu czasami, że Pan wygrał te wybory w roku 2020? Czy to są sny pokojowe pokroju I have a dream, czy bardziej piątki męcena? Raczej nie śnię, tylko często sobie ja mam zwyczaj taki ulubiony, że zanim zasnę, to sobie przeróżne rzeczy wyobrażam. Wie pan, wygrywam przeszłe bitwy, plany różnego rodzaju, bardzo miłe, strasznie lubię kłaść się z myślą. Nie zdążę nigdy niczego dokończyć, bo potem się rano budzę. To jest naturalny aspekt geologiczny. Śnić mi się akurat to nigdy w życiu, akurat różne rzeczy mi się śni, od przyjemnych po nieprzyjemne, to mi się nigdy nie śniło, ale bardzo często sobie wyobrażam, co bym zrobił, co i jak i tak dalej, takie plany.

W związku z czym mnie lata koło nosa to, co robi, czy jest tam federastą, czy jest tam lesbijką i tak dalej. Nie interesuje mnie to. Natomiast rzeczywiście mam światopogląd taki konserwatywny trochę. I nie znoszę tego, jeżeli ktoś próbuje innym coś narzucić. I to w dowolnym sposobie i dlatego te wszystkie rodzaje marsze, te wszystkie próby prawnego naciskania na ludzi związanego z tym jakimś Cała ta homo, filo-homo, nie wiem jak to nazwać. Pan to nazwał w europarlamencie, jak jeszcze był europosłem, promowaniem homoseksualizmu. Tak, tak, tak. To jest promowanie homoseksualizmu.

I ja sam miałem przyjaciół też homoseksualistów, no, że potem się dowiedziałem, nie? Tak. Nic nie zmieniło to w naszych relacjach, no, mówię o przyjacielach, nie tylko kolegach, dwóch miałem takich, nie? Swego czasu, nie? Jeden ciągle funkcjonuje. I mnie to nie przeszkadzało, ale to byli normalni, porządni ludzie, to znaczy tacy, którzy nie świrowali, nie publicznie nie obnażali się, nie namawiali innych, nie demoralizowali dzieci i tym podobnym, nie łazili po szkołach, żeby tam do tego namawiać. I to było normalne zachowanie. I to, co ja tu wspomniałem, dużo śmiechu było w Polsce podczas tej debaty prezydenckiej, jak powiedziałem o tym kościele homoseksualnym, prawda? Wszyscy to uznali za taki solidny dowcip, nie? A guzik prawda.

Miałbym, ale to muszę niestety wyjaśnić. Podpisują i nagle się okazuje, że oni płacą mniejszy podatek. Że żona czy małżonek może dostać w szpitalu informację o drugiej stronie, prawda? Że jak któryś z nich umrze, to spadek jest bez podatku, prawda? A tymczasem dwie osoby też, nie wiem, dwóch facetów, dwóch kobiet, mnie guzik obchodzi jakie to osoby, chcą to samo mieć. No to czemu, jakiego diabła tamci mogą mieć, a ci nie mogą mieć, nie? Jedynym idealnym rozwiązaniem to byłoby po prostu zlikwidować sprawę tej instytucji tego cywilnego małżeństwa, zostawić kościelne. No jak to chce w kościele sobie bierze ślub, nie, to nie, to jego sprawa, nie? I zlikwidować podatek dochodowy. Nie znika problem, no bo mają te same prawa. Zwykły to jest podatek spadkowy, idiotyczny, zresztą w ogóle nie ma z tego ani dochodów, ani nic, tylko uszkadza ludzi i robi kłopoty, prawda?

I sprowadzi zasady, że jak podpiszę, że ktoś jest upoważniony, w moim imieniu, informacje dostawę i tak dalej, on jest zawsze upoważniony po prostu i tyle. Te trzy rzeczy wprowadzić i nagle by zniknęły pochody, zniknęłyby awantury, prawda, no bo oni walczą o swoje, nie? No to ja wcale się temu nie dziwię, nie? Także po prostu jakieś dodatki czy jakieś socjale dla rodziny, wie pan, dla tych, co podpisali umowę, że są małżeństwem, a tamci nie mają, no to jest zwykłe złodziejstwo. Jedny się okrada, dając drugim, nie? Więc po prostu zlikwidować te podatki i prosta sprawa. Jedni byliby zadowoleni, drudzy. Zniknęłyby w ogóle problemy. Dlatego tak naprawdę, pomimo że oświadczam, że nie uznaję, ja osobiście, dla mnie jest wyjątkowo daleki od jakichkolwiek pozytywych skojarzeń homoseksualizm, to nie zmienia to faktu, że oni powinni by chcieć, żebym ja rządził w kraju, bo by mieli lepiej.

Znaczy pod tym kątem, w tym aspekcie polityczno-prawnym, pan tutaj zniósłby te rzeczy, Ale pod kątem na przykład ideologicznym, profesor Antonik Dudek mówi, że jesteśmy o krok od wybuchu wojny domowej, ale żeby tego uniknąć trzeba każdemu podawać rękę. Pan podałby rękę osobie o orientacji homoseksualnej na marszu na przykład, na manifestację? Nie, na marszu bym nie podał. A to w jakim kontekście by pan podał rękę? Dlatego, bo nie uznaję tego, w ogóle zakazałbym tego typu marszy. Podobnie jak marsz, jakby szli heteroseksualiści, prawda, i tam, nie wiem, świrowali... Czyli na przykład jak są marsze ekologiczne, to też pan tego nie uznaje? Nie, jest czymś, trochę czym innym, natomiast te marsze nie są ekologiczne tak naprawdę, tylko to jest udawanie, to jest ekologiczne, a to są świry, które co innego chcą uzyskać. Marsz o jakiejś konkretnej tematyce o profilu homoseksualnym jest dla Pana skreślony i po prostu nie idzie.

I powinniście sobie zdawać sprawę, ale tak jak mówię, Trochę racji mają, bo państwo jest źle skonstruowane, prawo jest źle skonstruowane i już szkadza jedną grupę kosztem drugiej. A mnie, tak jak mówię, jestem wolnościowcem, nie mam prawa interesować się, co oni sobie prywatnie robią, co robią w sypialni, co robią w zaciszu i tak dalej. Natomiast mam dbać o to, że ich wolność, ich pięści ma być nieograniczona pod warunkiem bliskości cudzego nosa. Nie wolno im uszkadzać cudzego nosa. Nie wolno im zmuszać mnie albo moje dzieci do oglądania jakiejś dewiacji. To mnie trochę przypomina każdego pogląd, który mówi o tym, że respektuje, o tym, że toleruje, ale, i te ale skreśla wszystko, byleby mi nie wchodzili z nogami do łóżka.

Tym samym po prostu się skreśla cały profil tego marszu ze względu na jeden zły wybór osoby. I jest oceniana ta... ten całe wydarzenie społeczne. Przez pryzmat tego jednego działania. I źle jest, że jest tak oceniane. A dlaczego tak jest oceniane? Dlatego, że jest ogromna rzesza ludzi, która nie znosi tego patriotyzmu, nie znosi idei tożsamości narodowej i szuka pretekstu, żeby powiedzieć, że to było złe. Jak jest duża grupa ludzi, nie wiem, kolejarzy marszu patriotycznego czy tam innych, zdarzy się, że znajdzie jakiś idiota, który coś złego zrobi. Przedłużę jedną statystykę o tym mówi. I nie można, i jeżeli nie nosi to w sobie samo takiego, nie ma grupy, która nienawidzi tej drugiej grupy, to nikogo to nie razi, zdarza się, złapie się tamtego za barchaty do więzienia, czy tamkiego diabła, nie?

Ale jak jest duża grupa ludzi, która jest przeciwnikiem tej idei jakiejś, to ona wykorzysta zawsze taki element przeciwko nim. A to mnie mało interesuje, bo ja muszę statystykę, no jakby się okazało, że tam było połowa tych idących, prawda, rozbija szyby, sklepy i tym podobne, no to policja w tym przypadku powinna być twarda i ostra. Łącznie z użyciem ostrej broni, bo żadnej dyskusji nie ma. Ktoś, kto atakuje cudzą władcość, ma być zastrzelony. Koniec. Najlepiej, prawda? I już, no. Zastrzelonasz, tak? Nawet, nawet, no ja mówię skrajne, no. Idę w kierunku skrajnego. No bo tutaj pan grubo pojechał. Tak, no grubo. Powinien zostać złapany za barchaty, powinien zostać skazany, ale w razie, dla obrony własności, Można człowieka zabić.

Poza szeroką dyskusją. I tu powinno być twarde. Natomiast nie można wykorzystywać, typu jak w marszach tych patriotycznych i tak dalej, to, że jakiś świrt tam rzuci kamieniem czy petardą, prawda, w kogoś, nie? Czego nie wolno robić, powinien być za to ciężko ukarany, to prawda. Ale nie można z tego typu generalizować na cały marsz, nie? Generalizują ich wrogowie. Ja tego nie lubię po prostu i to wszystko, nie? Od razu wiemy, że nawet zwykła prowokacja jest, nie? Ktoś specjalnie to robi po to, żeby... I nawet zazwyczaj tak jest zresztą. Co dzisiaj Konfederacja i Pana partia, Pan jako prezes partii miałby do zaoferowania młodym ludziom, którzy mogliby oddać na Was głos, na Waszą partię, jeżeli chodzi o Wasze wartości? Jesteście tolerancyjni, ale... to już wiemy, czyli już nie do końca, ale to jest trochę sprzeczną z ideą wolności, tak?

Mam prośbę taką, jak pan się mnie pyta i się zapyta, co ja wiem, do widzenia, co dzwonię, albo moja partia. Ja nie jestem w Konfederacji. Nie chcę za nich opowiadać. Ale ma pan zbliżone postpolityczne postpolityczne. Zbliżone ma i głosimy zbliżone, ale nie wszystkie. Poza tym Konfederacja w dużej części postolatów, które ja głoszę, odeszła. KORWIN ZNISZCZYŁ KONFEDERACJE. Ale jakich wartości Pan wysłuchał? Nic nie dam. Żadnego socjalu, pieniędzy, zarobków ani własności. No tak, bo Wy tam jesteście kojarzeni z tego, że jesteście za wolnym rękiem, ale za ideami społecznymi.

A ta biurokracja i ta inwigilacja i wiele podatków służą tylko inwigilacji, tak jak dochodowej. Nie ma z tego żadnego tak naprawdę zysku budżetowego, tylko to jest kontrola ludzi. To też jeden z Pana postulatów, żeby znieść podatek dochodowy. Także, wie pan, to są tysiące rzeczy, prawo rozbudowane, którą zna... Części tego prawa znają trwaniacy, ale nawet części, nawet kancelary prawnicze swojego tematu nie znają do końca, bo to są, no w 2021 roku, nie sprawdzając, w 2021 było prawa stworzonego tego, które w Dzienniku Ustaw wpisywanego, czyli nie takiego lokalnego, czy tam tych niektórych rozporządzeń, ale tego... Czyli pan by zaproponował... To jest 20 tysięcy, wie pan, Arkuszy, nie?

Oraz bezpieczeństwa wewnętrznego, ale to jest związane z dotrzymywaniem umów, szeroko pojętych. Umową jest tak samo, że jak komuś nie dam wpysk na ulicy. No też ma państwo tutaj w tej sprawie pilnować. Nic więcej nie powinno się wtrącić. Rząd nie powinien posiadać żadnej własności. Nie powinien ingerować w jakąkolwiek działalność, o ile nie jest wpisane bezpośrednio, że jest to przestępstwem, prawda? Katalog przestępstw też bym zmniejszył dwudziestokrotnie, to jest całkiem osobna parakalosza, ale mówię w ten sposób, nie? To są tego typu rzeczy, jeżeli się wie, tylko do tego się coś podpisuje, to wszystko jest jasne. Prawo nasze powinno być tysiąc, nie dwa, pięć razy zmniejszone, tysiąckrotnie. Wiele praw, które nawarstwiały się, nikt go nie zna.

Podatku VAT-u nikt nie jest w stanie ocenić, czy jest uszczęd, czy nie. Urzędy Skarbowe też nie. Jedne mówią, że tak, drugie nie. Nie ma takiej możliwości samozachodowej. Też to powinno się wypieprzyć po prostu raz na amen, zlikwidować i wprowadzić jeden, jednolity. Żadnych ulg, żadnych tego, poza ewentualnie rolnicy, no to swoje nieprzetworzone, powiedzmy to tak, jak było, ale obniżyć go. Obniżyć go do jednolitej. Nie byłoby żadnych mafii VAT-owskich, nie byłoby żadnych przekrętów, bo nie byłoby na czym po prostu. Nie byłoby łapówek, bo jeżeli... Łapówki, kiedy są łapówki? Na styku własności państwa albo samorządu i prywatnego, nie? Jak państwo nie zajmuje się gospodarką, nie ma własności, to nie ma łapówek, bo nie ma komu dawać. Przedsiębiorcy, jak chcą się dawać łapówki, niech dają.

Pan to powiedział też w Europarlamencie dokładnie. I to jest trochę sprzeczną z ideałem, to co myśli większość Polaków, bo 80% Polaków chce zostać w Unii Europejskiej, a Pan chce wyjść z Unii Europejskiej. Dlaczego Pan chce wyjść? W czym Pan widzi tutaj największy problem? Najpierw zawsze czemu większość ludzi No tak, bo często są badania... No tak, ale wie pan, jeżeli ludzie skądś muszą coś wiedzieć na planu Unii Europejskiej, czy nam się opłaca, czy nie, co się dzieje, nie? Skąd się to dowiadują? Z telewizji, z przekazów i tego typu. Jeśli zarówno rząd, jak i opozycja Jednym głosem nie chcą powiedzieć o prawdziwych przyczynach tego, co się dzieje, no bo dla opozycji Unia Europejska jest święta.

Cokolwiek by się nie stało, to jest wspaniałe rozwiązanie i tak dalej. Ale dla partii rządzącej tam też jest rozłam, jeżeli chodzi o podejście do Unii Europejskiej pomiędzy na przykład Jackiem Sasinem. Ale generalnie, jak wejdziemy w szczegóły, to się rozdrobnimy. Jak chciałem ogólnie powiedzieć. Dla partii rządzącej istnienie europejskie obecne, mówię o PiS-ie, jest niezbędne do utrzymania władzy. Musi być wróg zewnętrzny. Więc oni mówią, że Unia Europejska jest zła, a z drugiej strony dokładnie wykonują, mardają ogony, wykonują wszystkie posłusznie te rzeczy, które Unia tam robi i pilnują się, żeby przypadkiem, nie, pojawił się pomysł jakiegoś wyjścia z Unii, no bo to byłoby koniec PiSu, prawda, tego typu, nie. Więc obydwu ze wszystkich stron do narodu idzie tak naprawdę przekaz, że musimy być w Unii Europejskiej. No propaganda jest taka, że jak się stara, że coś powtórzy, no to staje się prawdą.

Ludzie co? Nie wiedzą ludzie skąd ten prąd drogi? Gaz jest drogi? No przecież dzisiaj ropa naftowa jest tańsza niż była przed wojną. Jaka tu wojna? O czym ty? Przed pandemią. Gaz jest dzisiaj tańszy, ropa naftowa jest tańsza. Jak to? A to nie pamiętamy jak w 2014 czy 2012 roku ropa kosztowała 130 dolarów za baryłkę? No przecież dzisiaj kosztuje 80 dolarów, nie? To czemu benzyna jest, przepraszam, dwa razy droższa niż dziesięć lat temu, no? No przecież, jakby sobie tak pomyśleć, czemu ogrzewanie nagle wszyscy krzyczą, że o, jak rząd kochany, bo nie pozwoli zwrócić bardziej ogrzewaniu, tylko tam 40% plus VAT, prawda? No nie wiem, jakiego diabła w ogóle wzrósł cena ogrzewania, jak gaz jest tańszy niż dziesięć lat temu, no?

W tej chwili szczerze mam ambiwalentny stosunek do tego. To jest tak jak z teściową, która w moim samochodzie do przepaści spadła. Ambiwalentny stosunek. W każdym razie powiem tak. Oni wpisali taki program. Przecież zgłosiła partia Korwin. Pan nie powie głośno, że pan chce, żeby Konfederacja tak naprawdę nie weszła, bo panu pewnie też pod kątem politycznym jest to jakoś na rękę. Może pan śmiało mówić tutaj, nikt z partii nie ogląda tego. Proszę pana, mam taki zwyczaj. No bo pan się zawahał, powiedział tak, mam ambiwalentny, to znaczy...

No bo ambiwalentny. No tak, czyli neutralny. Z jednej strony chcę, z drugiej strony nie chcę. Okej. Nie, nie, nie. Właśnie nie, nie, że neutralny. Tak i nie. Nie, to jest właśnie tak, że są elementy takie, że chciałbym, żeby wyszło. No tak i nie. Są elementy takie, że chciałbym, żeby nie wyszło. I tu jest problem właśnie, to jest właśnie, to dlatego o tej teściowej powiedziałem. Okej, tak, no fajna analogia. Czar samochodu, a tu teściowej nie ma, prawda? Więc to są takie uczucia ambioletne. Otóż jak oni wprowadzili, na początku było tak, że partia KORWIN głosiła praktycznie to same poglądy ze mną, nie? Poglądy jakieś ewoluowały, nie? Narodowcy, bardzo lubię i ze względu na szanuję podejście do patriotyzmu, niestety mają tam socjalistyczne różnego rodzaju rzeczy, które nie przepadają, nie? I potem stworzyli wspólny program i głosili je na stronach, nie?

To było jakiś rok temu, półtora roku temu, gdzie patrzę, się idą w kierunku to, co głosili, że tam nagle się okazuje, podatek dochodowy to dobrze, a dopłaty socjalne to fajnie, prawda? Tu z rolnikami, no bidele, jakieś w lewactwo idą takie tego. Korwin na spotkaniu publicznym mówi, że no ale to przecież, żebyśmy wpisali ten program, którego nie będziemy realizować. To jest kłamstwo, bo to jest tylko dla malutkich, żeby sobie przeczytali, żebyśmy mieli więcej głosów. Publicznie KORWIN tak potrafi. Ja nie uznaję kłamstwa tego typu, bo zawsze miałem pretensje, że głoszą co innego, a robią co innego. A tu widzę to samo, ale KORWIN to uczciwie przyznaje, że tak jest. No więc jak się w tym kierunku zaczęło iść, to ja już zaczynałem mieć problemy tego typu. I teraz widzę, że jednak to przylepienie się do ław sejmowych,

No, przyjemnie, miło i ten, no, bo ja przecież znamy się, jesteśmy na ty, wie pan, no. W niektórych sprawach się nie lubimy ze względu na pewne zaszłości czy zachowania. Rozeszliśmy się dlatego, że ja uznawałem, że cel nie uświęca środków, a Korwin odwrotnie. No i tylko tyle. Szeroko pojęte różnego rodzaju zachowania środków. Niech każdy sobie wymyśli co chce, ja nie będę opowiadał. Pana zdaniem Korwin strzela w stopę sobie wypowiadając tego typu skrajne hasła o jakimś determinizmie społecznym i o nierównościach społecznych na tle płci. To trochę odrzuca potencjalny elektorat, który mógłby zagłosować. Wie Pan, to jest skazus Korwina. Wiem, wiem, ale od razu Panu powiem to tak. Ja zawsze miałem pretensje do Korwina, że jak przechodziła szansa, że wygramy, że zaczniemy coś robić, to natychmiast leciał i coś takiego gadał, żeby nas uszkodzić.

Aż do tego stopnia, że pan nie wygadał, że przeróżnego rodzaju spiskowe teorie krążyły i krążą do dzisiaj. Bardzo dużo tego jest. Nie będę się do nich odnosił ani opowiadał, więc ja to prezencję miałem. On wiele z tych rzeczy co leciał i mówił, mówił prawdziwie i słusznie. On tak naprawdę myśli? Tak, ale format jaka mówił oraz sposób, który powodował, że ludzie nie do końca rozumieli co on mówił, plus niewyraźne mówienie, bo on jeszcze to miał, prawda? Tak. Powodowało, że po prostu u nas rozjeżdżał, no po prostu i tak dalej, bo ja mogę lubić coś niepopularnego i uznaję wiele rzeczy niepopularnych, co broń pozorna i tak dalej. Jak się mnie zapytają, mam obowiązek o tym powiedzieć.

A zwracaliście mu uwagę? Mówiąc co ty gadasz o tym detekcie? Wielokrotnie, jak mu rozmawiałem, że prawie w stu procentach się zgadzam. Nie w stu, bo zawsze mamy różnicę. Ale nieprawdopodobnie się zgadzam. Być może jestem człowiekiem w Polsce, w Polsce, najbliższy mu ideowo, w sensie najbardziej... Gospodarczo, wolnościowo. No w parlamencie mieliśmy tak, że jak go nie było, a trzeba było asystentom powiedzieć co wpisać do głosowania, potem już nie mamy możliwości zobaczenia, nie? To jak jego nie było, to zdecydował, że tak jak Żółtek powie to, żeby oni wpisywali. A jak mnie nie było, to byłem tak jak Korwin. Mimo, że ja z panem Marusikiem byłem w jednej partii, a on był osobno w innej, wie pan. Także myśmy wiemy o tym, że mamy... Poglądy najbardziej zbieżne w całej Polsce jako dwie osoby, jeżeli z tej strony, co nie zmienia faktu, że awantur, ile z nim miałem na temat, no co ty robisz, prawda, że po coś to gadasz sam z siebie i tak dalej, nie?

Albo w takiej formie czemu to mówisz, no. Nie obrażaj, że ludzi, no bo nawet jak coś mi się nie podoba, to nie znaczy, że mam kogoś wyzywać, nie? No to był problem z tym. Pan zgadza się z tym, że kobiety są głupsze, tak jak Korwin? Głupsze? To określenie jest średnio. Kobiety są mniej inteligentne, to prawda. Ale to nie znaczy, że głupsze. Właśnie chodzi mi o ubiór. KORWIN ZNISZCZYŁ KONFEDERACJE

Ale to co powiedział, to jest coś innego, nie? No tego typu. Z kobietami to też, albo z inteligencją w ogóle, nie? Mierzenie nawet jej. Aglosasi tworzą te testy. I w związku z tym wszyscy, którzy są z tego, że tak powiem, plemienia anglosaskiego, zwłaszcza, że chodzi o język i ten sposób myślenia, za wszelki wypadają, no bo... To jest ich rodzimy wytwór, tak? To jest ich rodzimy wytwór i ich mentalność tam jakby przebija się i tak dalej, więc siłą rzeczy lepiej wypadają, nie? Więc w ogóle porównywanie tego typu rzeczy jest takie głupie, no bo tak jak z tą sową i Kubusiem Puchatkiem. Sowa może jest uczona, prawda, ale mądra to ona nie jest. Ktoś może jest inteligentny, ale nie do końca, ale mądry to on nie jest, prawda, czy tam tego typu.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.