Mentionsy Mentionsy
Aneks Kryminalny
Aneks Kryminalny

Zaginięcie Luke'a Durbina

11.02.2026 ·32 min 3 s

Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła:https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/IQBwru-VEeqWRp7-TQmEWFIFATqt2Ydw07HY3TORmWT7W9g?e=PtGV24Ta sprawa jest nierozwiązana.

Dzień dobry i witam ponownie w Aneksie. Miło mi, że znów do mnie dołączyliście, a jeżeli jest to wasz pierwszy raz tutaj, witajcie, ja mam na imię Agnieszka i wypuszczam nowe odcinki na YouTube w każdą niedzielę, a później w ciągu tygodnia na pozostałych platformach do słuchania podcastów. Widziałam ostatnio kilka komentarzy, w których pisaliście, że dawno nie było żadnego zaginięcia i zdałam sobie sprawę, że macie rację. Dlatego też dziś chciałabym się zająć sprawą zaginięcia z Wielkiej Brytanii z roku 2006. Jest to bardzo zagadkowa sprawa, mimo że nie ma o niej publicznie w internecie zbyt wielu informacji. Dlatego też prawdopodobnie ten odcinek będzie jednym z tych krótszych, ale niech Was to nie zwiedzie, bo wydaje mi się, że sprawa mimo tego jest naprawdę zagadkowa i warta uwagi.

Raz jeszcze witam w Aneksie, usiądźcie sobie wygodnie, weźcie sobie klasycznie jakieś piciu i zapraszam do dzisiejszej historii. Naszym dzisiejszym bohaterem jest Luke Durbin, który w roku 2006 miał 19 lat. Urodził się i wychował w południowo-wschodniej Anglii. O jego życiu ogólnie nie wiadomo za wiele, ale cóż, nie da się ukryć, to swoje dorosłe życie tak naprawdę ledwie zaczął. Wiemy, że mieszkał ze swoją mamą i siostrą w miejscowości, czy bardziej we wsi, Holesley, w czasie, gdy zaginął. To jest w chrępstwie Suffolk na wschodnim wybrzeżu Anglii. Holesley to mała wieś licząca sobie trochę poniżej 1500 mieszkańców.

Wiemy o Luke'u, że kochał muzykę, w szczególności grę na gitarze. Jako dziecko założył i później też właśnie jako nastolatek grał w zespole założonym przez siebie razem ze swoją siostrą Alicią, która śpiewała. I z powodu tej pasji też, jaką jest muzyka, w roku 2005, osiemnastoletni wtedy Luke, zapisuje się na studia na kierunek technologia muzyczna w koleżu w mieście Colchester, który jest zlokalizowany około 60 km na zachód od jego wsi. Nie wiem, jak to do końca wygląda logistycznie, ale Luke w tym czasie chyba nie może sobie pozwolić na to, aby przenieść się gdzieś bliżej. Colchester mieszka ze swoją rodziną, nie ma też samochodu, więc jest zmuszany dojeżdżać codziennie to 60 km komunikacją miejską na zajęcia.

I jego rodzina powie, że to właśnie między innymi to będzie powodem, dla którego po roku Luke zrezygnuje z tych studiów. Wyjazdy zajmowały mu zbyt długo, były utrudnione, stary się spóźniał. Domyślam się, że zajmowało mu to średnio pewnie dwie godziny w jedną stronę. Rezygnacja ze studiów była dla niego na pewno trochę dobijająca, ale wszystko wróciło na normalne tory, gdy w marcu 2006 roku Luke znalazł pracę w małym markecie w miejscowości Alderburg i zdaje się polubił tę pracę. Wiem, że w jego wieku rezygnacja ze studiów po roku i trochę wylądowanie w punkcie wyjścia była pewnie dobijająca. Zdaje się, nie wiedział co chce dalej ze sobą zrobić. Czasem w takim momencie wydaje się, że jest to dosłownie koniec świata, mimo że później z perspektywy czasu nie ma to zupełnie znaczenia.

Jest to więc okazja, aby wyszli razem na miasto, pogadali, spotkali się, bo nie widzieli się od jakiegoś czasu. Luke nawet specjalnie właśnie na ten dzień wziął sobie wolne z pracy. Jest czwartku na piątek z 11 na 12 maja. Miał spędzić noc w domu Aleksa w miejscowości Woodbridge nieopodal. Planowali tamtej nocy właśnie poimprezować czy pić alkohol, więc Luke miał zostać tam na noc. Pojechał do domu przyjaciela na skuterze czy na jakimś małym motorze, który niedawno kupił. I teraz trzej przyjaciele spędzają kilka godzin właśnie w domu Aleksa pijąc alkohol. Skąd też, i to podobno była taka trochę impulsywna decyzja, gdzieś koło północy decydują się zamówić taksówkę i pojechać na kluby.

Jadą do największego miasta w okolicy, jakim jest Ipswich, bo naszła ich ochota, żeby... bo naszła ich ochota, aby potańczyć, aby kontynuować dalej tę noc. Jadą do znanego im nocnego klubu w Eastwich o nazwie Zest. Dojeżdżają do miasta około północy, ale w tym momencie Aleks zmienia zdanie. Bardzo zmęczony pracą w Londynie, która była bardzo stresująca i wymagająca, a później powie w wywiadzie, że były tygodnie wtedy, kiedy i pracował po 100 godzin tygodniowo. Zwyczajnie tak zmęczony po tym wypitym alkoholu teraz w taksówce zaczął się bardzo źle czuć i uznał, że on nie ma siły na te kluby i że wróci do domu. Od razu więc tą taksówką wraca, nie wchodzi nawet z nimi do klubu.

Zag i Luke idą do klubu, planują tam bawić się jakiś czas, po czym właśnie wrócić do domu Aleksa. Dwaj przyjaciele nie spędzają tam jednak dużo czasu, bo zostają rozłączeni w klubie dosyć prędko. Zag później zezna, że po tym, gdy weszli do środka, to on poszedł do baru kupić drinki, bo okazało się, że Luke zapomniał swojego portfela, nie miał przy sobie ani grosza. Ale gdy wraca z tymi drinkami, to Luke'a nigdzie nie ma. Szuka go tam przez jakiś czas, spędza trochę czasu w tym klubie, aż w końcu, teraz jest około pierwszej w nocy, wychodzi z klubu i zaczyna szukać przyjaciela na ulicy. Nie znajduje go jednak i w końcu, po jakimś czasie, decyduje się samotnie wrócić do domu. Aleks i Zag później powiedzą, że spodziewali się, że Luke pewnie wylądował u kogoś w domu, spotkał kogoś, poznał jakąś dziewczynę w klubie.

I że pewnie wylądował w jej domu i że o poranku czy w ciągu dnia po prostu wróci do Aleksa po swoje rzeczy. Nawet gdy o poranku mama Luke'a, Nikki, dzwoni do Aleksa, ten kłamie, mówiąc, że kolega jest dalej u niego. Sądził po prostu wtedy, że niepotrzebnie może wpędzić swojego przyjaciela w kłopoty i zmartwić jego mamę, ale czas upływa. Cały piątek mija, nadchodzi sobota rano, a Luke dalej się nie pojawił, nie przyszedł po swoje rzeczy. A jego motor jest dalej zaparkowany za domem Aleksa. Nikt nie może zadzwonić do Luke'a, bo wszystkie jego rzeczy, w tym jego telefon i portfel, są dalej w domu Aleksa. On przyjechał do niego właśnie z jakąś torbą, gdzie miał rzeczy na zmianę na następny dzień. Zostawił tam też swój portfel i telefon.

W końcu jednak dochodzi do wniosku, że wyczerpała wszystkie możliwości. Musi przyznać przed sobą, że sytuacja jest poważna i nie ma wyboru. Musi zgłosić jego zaginięcie na policję. I rok jest 2006. W okolicy, w centrum Ipswich w szczególności, w tych okolicach, gdzie są restauracje, kluby, bary, monitoringu jest już dosyć sporo. Policja znajdzie świadka, pracownika stacji kolejowej, która znajdowała się nieopodal klubu Zest. Który zeznał, że tamtej nocy spotkał Luke'a około godziny 2 nad ranem. Czyli jakiś czas po tym, gdy Luke najwyraźniej wyszedł z klubu. I Luke próbował się dowiedzieć, próbował złapać pociąg do Woodbridge, jak powiedział. Czyli do miejscowości, gdzie znajdował się dom Aleksa.

Chciał wyraźnie wrócić do domu. No ale słyszę od tego pracownika, to był chyba ktoś taki w rodzaju stróża nocnego czy ochroniarza, mówił mu, że o tej porze pociągi nie kursują, musi poczekać do rana, ale że nie może czekać na stacji, na stacji nikogo nie może być i prosi go o opuszczenie go. Luke wychodzi, ale zaraz potem wraca, nie wiem, może ma nadzieję, że ten stróż już go nie zobaczy, gdzieś uda mu się tam może przenocować na tym dworcu, ale Luke zostaje wyproszony po raz drugi, wychodzi i już nie wraca. Luke jest może trochę zdezorientowany i nietrzeźwy, ale nie do tego stopnia, żeby w ogóle nie wiedzieć, co się dzieje. Wie, że ma wrócić do Woodbridge, że tam nocuje i tam próbuje właśnie wrócić. O godzinie 3.30, czyli jakieś półtorej godziny później, Luke znów pojawia się na kamerach.

Tym razem trochę ponad kilometr dalej, na postoju dla taksówek, gdzie właśnie jest też kilka kamer, które go nagrywają i gdzie też stoją taksówki właśnie. Zostaje nagrany. Później taksówkarze powiedzą, że właśnie prosił o zabranie go do domu albo do Woodbridge, ale nie miał przy sobie gotówki, nie miał żadnych kart. Nawet kierowca taksówki proponuje mu, aby zadzwonił z jego telefonu do kogoś z rodziny, kto poda numer swojej karty kredytowej, aby zagwarantować przejazd. Ale Luke mówi, że jedyną osobą, do której mógłby zadzwonić, jest jego mama, której nie chce budzić o tej porze. W końcu więc Luke rozmyśla się i odchodzi. Szkoda oczywiście, że nie zdecydował się jednak jej obudzić i zadzwonić do niej czy do swojej siostry albo do jakiegoś znajomego.

To oczywiście mogłoby już wszystko zmienić. Moglibyśmy w ogóle nie mówić gdzieś o tej historii, gdyby Luke wtedy bezpiecznie wrócił do domu. Mam wrażenie, że to też pokazuje, jak ważne jest to, aby dać swoim, nie wiem, bliskim poczucie, że jeżeli wylądują może właśnie gdzieś w takiej sytuacji jak Luke, w środku nocy, bez pieniędzy, bez telefonu, nie mają jak wrócić do domu, nie mają na taksówkę, mam wrażenie, że to ważne, aby dać im do zrozumienia, że zawsze mogą na nas liczyć. I osobiście nigdy nie byłabym zła, jeżeli ktoś do mnie zadzwoni w środku nocy, bo właśnie potrzebuje pomocy, aby wrócić z imprezy, bo gdzieś utknął. Jasne, jeżeli będzie robić to co tydzień, to pewnie się wkurzę, ale nie jeżeli jest to jednorazowa sytuacja. Na pewno dziwna jest ta decyzja, aby wychodzić na miasto nie zabierając ze sobą telefonu, ani żadnej gotówki, portfela.

Chyba, że ewentualnie planował zadzwonić z telefonu kolegi, nie wiem. Ale wydaje mi się, że on po prostu, zwyczajnie będąc wstawionym, niechcący tych rzeczy zapomniał. Nie wiadomo też, dlaczego Luke wychodzi z klubu. Nie mówiąc o tym Zakowi, znów tutaj zdaje się wszystko wskazywać na to, że jest nietrzeźwy i nie myśli logicznie i zostawiony na chwilę sam przez Zaka, który idzie kupić drinki, może zapomina po co tam jest, zapomina dlaczego Zaka nagle z nim nie ma, nie zakodował tej wiadomości, może nie widzi go w klubie, w całym tym tłoku i zakłada, że tak samo jak Aleks, Zak już wrócił do domu i nie wiem, zostawili go tam samego i teraz właśnie próbuje sam wrócić do domu. Ostatni raz Luke zostanie nagrany przez kamery, jak przechodzi przez ulicę w centrum Ipswich, przez ulicę o nazwie Dog's Head.

Teraz jest dokładnie czwarta rano. I teraz patrząc na mapę, on kieruje się w kierunku dworca autobusowego, czy takiego małego zajazdu, skąd wyjeżdżają autobusy z centrum. Jednak dalej jest za wcześnie, o tej porze żadne autobusy jeszcze nie kursują, nikogo tam nie ma. I z tego też co rozumiem, na tym wywodzu wtedy nie ma jeszcze żadnych kamer, bo nie mamy żadnych nagrań, nie wiemy o żadnych nagrań, które mogłyby go gdzieś tam nagrać. To nagranie jak przechodzi przez ulicę o 4 rano jest ostatnim. Luke więc błąkał się po mieście przez 3 godziny. Ale teraz jest 4 rano. Robi się bardziej wcześnie niż późno. Domyślam się, Luke jeżeli zaczekałby na tym dworcu autobusowym godzinę czy dwie, to pewnie autobusy zaraz zaczęłyby kursować. Ale jednak Luke nie wraca do domu, nie jest już nigdzie widziany.

Nie wiadomo nic o tym, aby wsiadł na pokład jakiegokolwiek autobusu. Nie wiadomo, co dzieje się z nim dalej. I dokładnie 10 minut potem, gdy Luke przechodzi przez ulicę w kierunku dworca, w tym samym kierunku 10 minut później przejeżdża samochód. Kamery nagrywają samochód. Jest to srebrne albo białe Volvo 440, którego tablice rejestracyjne zostają nagrane. Co jest w ogóle niesamowite, bo rzadko się zdarza, aby nagrania z kamer gdzieś były na tyle wysokiej jakości, aby dało się te tablice odczytać. I tutaj jest to możliwe. I jest to M02LYE. I pojawia się teraz w prasie oczywiście, w mediach apel, aby kierowca tego samochodu zgłosił się na policję. W roli świadka oczywiście.

Możliwe, że ktokolwiek był w samochodzie widział Luke'a albo miał z nim jakiś kontakt. No ale tutaj zapytacie pewnie, po co szukają tej osoby, skoro mają tablice rejestracyjne, no to z łatwością mogą znaleźć właściciela samochodu. Ale tutaj ciekawa rzecz. Okazuje się, że tablice rejestracyjne były fałszywe, a auto prawdopodobnie kradzione. Co znów, co za zbieg okoliczności. Raz na milion. Kamery są na tyle wysokiej jakości, aby nagrać tablice rejestracyjne, gdzieś je złapać, tylko po to, aby te okazały się być zupełnie bezużyteczne. Ale to jest oczywiście też bardzo ciekawe. Kto jedzie tym samochodem o fałszywych tablicach rejestracyjnych? O tak późnej porze? Czy był to właśnie na przykład ktoś, kto ma jakieś złe zamiary i nie chce zostać wytropiony?

Czy może jest to przypadek? Auto faktycznie jest kradzione? Tablice są fałszywe, ale ta osoba po prostu przejeżdżała tamtędy, nie widziała Luke'a i nie ma nic wspólnego z jego zaginięciem. Oczywiście zawsze, gdy dochodzi do zaginięcia kogoś, kto był pod wpływem alkoholu i oczywiście pytanie, czy tutaj gdzieś w pobliżu był jakiś większy zbiornik wodny. I był. Kilkaset metrów na południe od miejsca, gdzie Luke jest ostatni raz nagrany przez kamerę, przepływa rzeka o nazwie Orwell, która następnie wpada do Morza Północnego. Znów nie ma żadnych dowodów na to, że Luke mógł utonąć. Nie wiem, żadna z jego rzeczy nie zostaje znaleziona. Nie ma informacji od żadnych świadków, którzy może widzieliby go nad rzeką czy nad wodą tamtego dnia.

Dopiero w roku 2020 brytyjska stacja Channel 5 wypuściła właśnie nowy dokument o zaginięciu Luke'a, w którym ten temat, ten aspekt jest szerzej omawiany. Jego mama powie, że wiedziała o tym, że jej syn kilka razy palił trawkę, ale nie wiedziała nic o tym, aby był zamieszany w cokolwiek innego. Powie, że gdy jej syn wychodził wtedy, aby spędzić noc u Aleksa, to powiedziała mu tylko, aby brzetnym pozorem nie wsiadał po alkoholu na swój nowy motor. Powie, że to było coś, co najbardziej ją martwiło, że Luke może po alkoholu mieć jakiś wypadek drogowy. Nie przyszło jej do głowy, że Luke może być zamieszany, że zagrożenie może czyhać z zupełnie innej strony.

Bo niektórzy znajomi ze szkoły Luke'a powiedzą policji, że Luke nie tylko palił trawkę, ale też trochę ją sprzedawał. Na oczywiście bardzo małą skalę. Już gdzieś zaczynając w wieku 16 lat. Co oczywiście mogło go wpędzić w kłopoty z prawem, gdyby został złapany. Ale raczej nie można tutaj mówić na przykład o tym, że to oczywiście w żaden sposób nie wymieszało go z jakimś poważnym, przestępczym półświadkiem. Ale pojawiają się też informacje o tym, że w szczególności już po skończeniu liceum, gdy ma tam lat 18-19, czy gdzie jest na studiach, Luke również zaczyna zajmować się kokainą. Nie wiem, czy bardziej jej używa, czy ją sprzedaje, czy to i to, ale Aleks i Zag przyznali policji, mimo że przez długi czas nie było o tym publicznie wiadomo, że właśnie tamtego wieczoru w drodze do domu Aleksa Luke zatrzymał się gdzieś po drodze u jakiegoś znanego mu dillera i kupił trochę kokainy.

Jeżeli więc... Zaginięcie Luke'a Durbina. Luke próbuje wrócić do domu, może ktoś oferuje mu podwózkę, może Luke kogoś zagaduje, prosi o pomoc w powrocie do domu, tak jak zagadał właśnie wcześniej stróża na stacji kolejowej, czy tych mężczyzn na postoju taksówek. I wyobrażam sobie, że właśnie jeżeli jest tak zafiksowany na tym, aby wrócić do Woodbridge, to pewnie też zaakceptowałby ofertę podwózki. Czy to przez osobę, którą zna, czy nie zna. No bo jest oczywiście możliwe, że jeżeli wsiadł do samochodu, do tego samochodu, który nadjechał, to może też dlatego, że w jakimś stopniu znał osobę w tym samochodzie.

Albo może i nie. I nie był to najlepszy pomysł, ale alkohol i kokaina pewnie nie były najlepszymi dodatkami. Fascynuje mnie to, że nie udało się nigdy wyśledzić, zlokalizować tego samochodu, że te tablice rejestracyjne, nie wiem, nie były nigdzie indziej widziane, złapane, że nie wiem, drogówka nigdy po prostu w innym czasie gdzieś przypadkiem nie zatrzymała akurat tego samochodu z takimi rejestracjami. Trochę tak może jakby one niedługo później zostały zdjęte z tego samochodu i zamienione znów na jakieś inne, albo może jakby ten samochód nie był później w ogóle używany. Najwięcej sensu zdaje się mieć to, że ten samochód jest jakoś powiązany z jakimś właśnie przestępczym półświadkiem, dealerami narkotykowymi. Chociaż myślę, można tutaj, nie wiem czy puścić wodze fantazji, to jest właściwe sformułowanie, ale wziąć to jeszcze trochę dalej i założyć, że jest to ktoś, kto jeździ po mieście właśnie z jakimiś złymi zamiarami.

Ktoś, kto chce popełnić przestępstwo. Nawet powiedzmy seryjny morderca szukający ofiary i znajdujący ją właśnie w osobie takiego samotnego, bezbronnego, nietrzeźwego Luke'a. Mogła to być też oczywiście, nie wiem, próba rabunku na przykład, no ale Luke niczego przy sobie nie ma, co mogło jedynie wkurzyć jego oprawców, jego porywaczy. Jeżeli coś takiego miało miejsce i Luke zginął z ręki tej osoby czy osób z tego samochodu, no to jego ciało zostało ukryte na tyle dobrze, że do dziś nie zostało znalezione. Ale od lat pojawiały się też informacje o tym, że jest możliwe, że Luke żyje, że był wielokrotnie widziany w dusznych miejscach. Jednym z pierwszych zgłoszeń było to, że miał być widziany w sobotę o poranku, czyli jakieś 24 godziny po swoim zniknięciu.

Widziany w samochodzie, jadącym samochodzie, w którym znajdowało się jeszcze minimum dwóch innych mężczyzn i ten samochód miał przejeżdżać przez Woodbridge, czyli miejscowość, w której Luke miał nocować tamtej nocy. Ciężko powiedzieć, ile jest w tym prawdy, zwłaszcza, że osoba, która miała go wtedy widzieć, mimo że to był jakiś znajomy, widziała go oczywiście tylko przez chwilę. Samochód po prostu przejechał koło niego drogą i on zobaczył kogoś na tylnym siedzeniu i pomyślał, o, wygląda jak Luke. Nie wiedział wtedy jeszcze, to było w ogóle przed zgłoszeniem jego zaginięcia, więc nikt nie wiedział jeszcze, że Luke zaginął. Oczywiście to też tutaj pojawia się teraz wielki znak zapytania, jeżeli to już było 24 godziny po tym, gdy jest widziany po raz ostatni, przez cały dzień, przez piątek i przez noc, gdzie Luke był przez ten czas? Czy był gdzieś przetrzymywany?

Czy był w towarzystwie tych mężczyzn dobrowolnie? Dobijające jest też tutaj trochę to, że w tym czasie, gdy Zag wychodzi z klubu i szuka po mieście Luke'a, to oni wciąż znajdują się dosyć blisko siebie. Chodzą w zasadzie po tym mieście w różnych kierunkach, w różnych miejscach i znów gdyby Zag Miał trochę więcej szczęścia i znalazł swojego kolegę na czas. No to możliwe, że całej tej historii by nie było. Pojawiła się też bardzo ciekawa informacja w marcu 2007 roku, czyli 10 miesięcy potem, gdy Luke zniknął. Pewna dziewczyna, która również go znała, bo chodziła z nim wcześniej do szkoły, Zgłosiła się na policję, twierdząc, że właśnie widziała Luke'a w Londynie, pod wyjściem do Teatru Adwidge na West Endzie.

Zostali zatrzymani, później wypuszczeni i zdaje się konsensus jest tutaj taki, że nie mieli nic wspólnego z jego zniknięciem. Nie wiedzą co się z nim stało, ale jakimś sposobem weszli właśnie w posiadanie jego danych i próbowali skorzystać w taki sposób robiąc zakupy. Zostali ostatecznie skazani jedynie za wyłudzenie i kradzież tożsamości. Rok później pojawiła się kolejna, optymistyczna zdaje się wiadomość, bo w roku 2012 brytyjska policja zatrzymała dwie osoby. Nieznani oficjalnie z nazwiska, ich tożsamości są anonimowe. Wiemy, że był to 25-letni mężczyzna i 40-letni mężczyzna. Zatrzymano ich z podejrzeniem zamordowania Luke'a właśnie. Wygląda też na to, że ten młodszy mężczyzna, teraz 25-letni, był mniej więcej w wieku Luke'a, gdy ten zaginął.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.