Mentionsy Mentionsy
Aneks Kryminalny
Aneks Kryminalny

Śmierć Felicii Tang

25.04.2026 ·50 min 3 s · 6 rozdziałów

Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: [email protected]źródła:https://1drv.ms/w/c/bac46d350fdf9f05/IQA1LztX3-6HQa40NjuFeFDPAe3F4FFKChD9oYGKP2hP2jc?e=xJrqpkTa sprawa jest rozwiązana.

20:00 · Zdrowie i zakończenie życia Felicii 1

To wszystko tak, ale nie ma mowy o żadnej przemocy fizycznej. Brian utrzymuje swoją niewinność. Jego obrońca chce przekonać przesięgłych, że Felicia zginęła z przedawkowania. I co dokładniej było w raporcie toksygologicznym. Zauważał on wysokie stężenie GHB oraz śladowe ilości kokainy. Nie wiem, czy te śladowe ilości kokainy oznaczają, że ona np. wzięła ją dzień wcześniej, czy że było to dużo, dużo wcześniej. Nie wiem, jak długo kokainę można wykryć w organizmie, czy ma to tutaj jakieś większe znaczenie, czy niekoniecznie, ale stężenie jest wysokie. Zarówno we krwi, w żołądku, jak i w wątrobie, co rozumiem oznacza, że była jakaś ilość tego środka, którą jej organizm już przetworzył, przerobił, ale również jakaś, która jeszcze dalej znajdowała się w jej krwi.

35:00 · Badania i proces 4

Czyli w zasadzie trochę chyba podobnie z alkoholem. U niektórych bycie pijanym oznacza bardzo dużą aktywność, wymachiwanie rękami i nogami, słabą koordynację, a u innych powoduje, że od razu idą spać. Bardzo ważny okazał się też być jeszcze inny świadek, który zeznał dla obrony. Lekarz, który wyjaśnił ławie przysięgłych, Kwestia tak zwanego PEA. Znów nie wiedziałam o tym wcześniej dużo. Przy każdej sprawie w sumie uczę się i dowiaduję się czegoś nowego. PEA oznacza Pulseless Electrical Activity, czy też po polsku to się tłumaczy jako aktywność elektryczna beztętna w sercu. I to jest coś, co zostało wykryte przez ratowników, którzy przybyli na miejsce i próbowali reanimować Felicię.

Brian albo był paskudnym partnerem, który brał narkotyki ze swoją dziewczyną i może właśnie pod ich wpływem pobił ją, zaatakował i w końcu udusił, albo Brian był może kimś, który po prostu nie udzielił swojej dziewczynie pomocy na czas i zbyt długo zwlekał z wezwaniem pomocy, ale nie był winien niczego innego. I jak sądzicie, ta sprawa się skończyła? W zaskakującym obrocie spraw, moim zdaniem, głowa przysięgłych po zaledwie niecałym jednym dniu narad uznała Briana Randoni niewinnym wszystkich zarzucanych mu czynów. Przyznaję, było to dla mnie zaskoczeniem, bo mam wrażenie, mieliśmy tutaj sprawy, gdzie ludzie byli skazywani za mniej. Później tutaj kilku ławników udzieli wywiadów i powiedzą, że to właśnie zeznania tych ekspertów obrony najbardziej ich przekonały.

Stąd też uznali, że ten pomysł prokuratury, żeby oskarżyć Briana też o znęcanie się nad nią i tortury, bo oni dokładnie tutaj tego słowa użyli. Brian torturował Felicię. Oni uznali, że to jest mocna przesada. I też stąd też odrzucili ten zarzut. Cała sprawa okazała się być bardzo kontrowersyjna i też niektórzy uważają, coś co wpłynęło na decyzję Ławy Przysięgłych, to to, że ona była przedstawiona w mediach w taki bardzo polaryzujący sposób. To znaczy właśnie była opisana jakaś sprawa pastora i gwiazdy porno. Pastor vs. gwiazda porno. No wiadomo, prasa, media muszą zawsze wymyśleć co to ciekawsze, bardziej szokujące nagłówki oczywiście, aby przeciągać czytelników, czy żeby w internecie się klikało.

I Brian jest czemuś winny, ale nie jest winny morderstwu. Zdaje się prokuratura tutaj była tak pewna swojego, byli tak pewni, że gdy powiedzą, że ona miała 300 obrażeń na ciele, że głowa przysięgłych od razu go skaże, że zdaje się nie poświęcili więcej czasu na upewnienie się, że obrona nie ma czegoś innego w rękawie. I nie wiem, jak Wy się czujecie z tą historią. Osobiście wydaje mi się, patrząc na to wszystko, co wiemy, chyba jednak ta decyzja, aby go nie uznawać winnym, była słuszna, bo jednak gdzieś tam jest to domniemanie niewinności. Osobiście widzę tutaj wystarczająco dużo wątpliwości co do jego winy. To znaczy jest ta możliwość, że ona faktycznie przedawkowała, to jest możliwe, nic tego nie wyklucza, więc no domniemanie niewinności jednak obowiązuje i pewnie i sprawiedliwym jest, że Brian odszedł wolny i mimo, że do końca on mi się może nie podoba jako człowiek, no to oczywiście nie jest to powodem, aby uznawać go winnym.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.