Kto zarobi na AI? Jen w górę, hossa w dół? Podwyżki czy obniżki stóp?
Kto zarobi na AI – ten, kto tworzy sztuczną inteligencję, czy ten, kto podłączy ją do prądu? Giganci wydają miliardy, ale między zamówieniem chipów a zyskami stoją jeszcze elektrownie, światłowody i rachunek za finansowanie. Ten inwestycyjny wyścig pomaga zrozumieć, dlaczego część giełdy żyje dziś bardziej przyszłością AI niż bieżącą koniunkturą. Tylko czy banki centralne i drożejący jen nie przypomną inwestorom, że nawet technologiczna rewolucja zależy od ceny pieniądza? W czwartek 10 września 2026 zapraszają Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz!
W 2027 też będzie podnosił. Rynek w tej chwili wycenia, że w przyszłym roku stopy procentowe będą 90 punktów bazowych wyżej niż są obecnie, czyli co najmniej trzy podwyżki stóp i jeszcze trochę. Dzisiejsza podwyżka jest praktycznie przesądzona. Na następnym posiedzeniu Europejski Bank Centralny ma odpuścić, ale w grudniu znowu jest zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że ta podwyżka będzie. To jest ze strony ECB Watch, czyli to samo co ma Chicago American Exchange, czyli wycena rynkowa dotycząca podnoszenia stóp przez Fed, to tutaj mamy podnoszenia stóp przez Europejski Bank Centralny. Dzisiaj rynek byłby zaskoczony, gdyby nie pojawiło się 2,5% na tej podstawowej stopie referencyjnej.
Natomiast ja bym zwrócił uwagę na to, że ja uważam, że amerykański Fed nie podniesie stóp na najbliższym pośredzeniu za tydzień i nie podniesie do końca roku. Znaczy poczekają, chyba że jutrzejsza inflacja, jutro mamy CPI w Stanach, będzie bazowa inflacja, nie spadnie z 2,5% na 2,4%. Jeżeli by wzrosła, no to wtedy prawdopodobnie podwyżki stóp bardzo szybko rośnie i tutaj korekta może się od razu pojawić też na rynku akcji i dalsza sprzedaż obligacji. Ja bym zwrócił na RPP uwagę. Nie było podwyżki stóp, nie było obniżki stóp. Dzisiejsza konferencja Prezesa Grapińskiego Myślę, że nic nie rozjaśni. Natomiast ja bym zwrócił uwagę na to, że jeżeli Europejski Bank Centralny i FED podniosą stopy, czyli FED powiedzmy podniesie w grudniu stopy i Europejski Bank Centralny drugi raz w grudniu, to RPP może się znaleźć w sytuacji, bez względu na ten poziom inflacji, że będzie musiała podnieść stopy.
Bo za chwilę może się okazać, że mamy wyprzedaż na złoty. To jest Chicago Market Exchange i wycena, prawdopodobieństwo podniesienia stóp w przyszłym tygodniu przez FED. Było już 50%, było 40%, to prawdopodobieństwo ten słupek z prawej strony to jest 60% w tej chwili, to jest na tyle wycenia rynek prawdopodobieństwo, że będzie podwyżka o 25 punktów bazowych w przyszłym tygodniu. Ja myślę, że bardzo dużo zależy od tego, jaki będzie CPI, ale ponieważ FED ma Bardzo dobry przegląd, jeżeli chodzi o makro, dane makro w Stanach Zjednoczonych, to prawdopodobnie oni już wiedzą, czy inflacja bazowa, bo to jest podstawa dla Fedu, inflacja bazowa słabnie, czy inflacja bazowa przyspiesza.
Scott Besant nie ma takich możliwości jak na przykład FED, który skupował obligacje, bo FED może wykreować pieniądz, natomiast Scott Besant musi skądś te pieniądze wziąć i najczęściej w tej chwili strategia będzie taka, że Odkupuje długoterminowe obligacje, a sprzedaje więcej krótkoterminowych obligacji, co przy tak stromej, krzywej rentowności to jest całkiem sensowny pomysł krótkoterminowo. Bo w dłuższej perspektywie rząd nie może się finansować krótkoterminowym długiem, bo to jest bardzo duże ryzyko tego, że nie będą w stanie zrolować swojego długu. Natomiast co się wydarzyło? Wczoraj Scott Besson miał konferencję, powiedział, że będą skupować, dzisiaj kupią obligacje o wartości 6 miliardów dolarów przed targami. Na długoterminowe obligacje.
Natomiast wcześniej dla zachowania płynności rynkowej mniej więcej Departament Skarbu kupował obligacje o wartości około 2 miliardów dolarów. Natomiast po ostatnich wypowiedziach Besenta rynek przyjął, że to powinno być 8-10 miliardów, więc było rozczarowanie. Ale to są krótkoterminowe zawirowania. Problem jest taki, że jak Departament Skarbu zaczyna manipulować krzywą rentowności, Długoterminowe obligacje mają mieć mniejsze rentowności dzięki temu, że oni kupują te obligacje, czyli taką alchemię rynkową chcą stosować, to niestety tracą wiarygodność, to znaczy z rynkiem nie wygrają. Nawet jeżeli by kupowali więcej tych obligacji, to i tak bez udziału Fedu To jest coś, co jest mission impossible, to znaczy oni nie obniżą rentowności, to dopiero siły rynkowe muszą zadziałać i faktycznie inwestorzy muszą być przekonani, że inflacja jest pod kontrolą, a deficyt nie wymknie się zupełnie spod kontroli, bo takie ryzyko też jest przy tym, co między innymi Trump zapowiedział, tutaj jeden z widzów przypomniał, że Trump obiecał, że 5 tysięcy dolarów dla każdego Amerykanina, że to tak będzie dobrze, a wojnę z Iranem zakończy zaraz po wyborach tych połówków.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do historii inwestycji AI, od kolejek do linii kolejowych, przez elektryfikację i telekomunikacje, z podkreśleniem wpływu na rynki długoterminowo i krótkoterminowo.
Analiza skali inwestycji w AI, prognozy na 2030, z podkreśleniem rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną i pamięć komputerową.
Porównanie inwestycji w AI z poprzednimi boomami, podkreślenie rosnącej skali i szybkości inwestycji, z podkreśleniem potencjalnych zagrożeń i ryzyka.
Analiza wpływu boomu inwestycyjnego w AI na makroekonomię, podkreślenie potencjalnego wpływu na PKB i konkurencję z Chinami.
Analiza potencjalnych podwyżek stóp procentowych, ich wpływu na rynki akcji i obligacji, z podkreśleniem sytuacji w Polsce i Europy.
Analiza wpływu jen na finansowanie inwestycji w AI, z podkreśleniem potencjalnych zagrożeń dla rynków akcji i obligacji
Diskussja na temat innowacji w dziedzinie AI, w tym potencjalne ryzyka i korzyści, oraz wpływ na rynki i politykę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kto zarobi na AI – ten, kto tworzy sztuczną inteligencję, czy ten, kto podłączy ją do prądu? Giganci wydają miliardy, ale między zamówieniem chipów a zyskami stoją jeszcze elektrownie, światłowody i rachunek za finansowanie. Ten inwestycyjny wyścig pomaga zrozumieć, dlaczego część giełdy żyje dziś bardziej przyszłością AI niż bieżącą koniunkturą. Tylko czy banki centralne i drożejący jen nie przypomną inwestorom, że nawet technologiczna rewolucja zależy od ceny pieniądza? W czwartek 10 września 2026 zapraszają Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz!