Co napędza hossę? Trzy rynki, trzy silniki
Warszawa przyciąga zagranicznych inwestorów, Europę ciągną banki i przemysł, a Wall Street korzysta z boomu AI i mocnych zysków spółek. Dobre dane z gospodarki dodają giełdom rozpędu, choć mogą też utrzymać presję na stopy procentowe. Czy te silniki wystarczą, jeśli rentowności obligacji będą rosły, a geopolityka znów podbije ceny energii? W piątek 25 września 2026 r. Rafał Bogusławski zagląda pod maskę hossy. Zapraszamy!!
Dzisiaj o tym, co napędza hossę. W Polsce, ogólnie w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Jakbym miał powiedzieć, co w Polsce, to napływ inwestorów zagranicznych. Jakbym miał powiedzieć, co w Europie, to przede wszystkim cykliczna hossa wsparta trochę stymulacją fiskalną. Stany Zjednoczone to przede wszystkim oczywiście boom inwestycyjny w AI. Ale nie jest to tak proste, żeby tylko te trzy obszary, o tych trzech obszarach powiedzieć. Temat jest bardziej złożony. Temat jest na tyle złożony, że pewnie 45 minut to by było mało, żeby wszystkie dane przedstawić, ale postaram się przedstawić to, co jest najważniejsze, jeżeli chodzi właśnie o hossę w Warszawie, hossę na rynkach europejskich i hossę w Stanach Zjednoczonych. 25 września, piątek 2026, Rafał Bogusławski, Analizy Live. Tematów jest bardzo dużo, więc jedziemy.
Więc ktoś się myli. Albo prognozy za chwilę będą korygowane w dół, albo rynek akcji europejskich zacznie jednak dyskontować to, że ta perspektywa powiedzmy przyszłego roku nie jest taka zła, jak się niektórym wydaje. Jeżeli popatrzymy też na to, co w Europie w tej chwili daje przewagę europejskim akcjom, to jest przede wszystkim wycena i jeżeli popatrzymy na cash flow, Procentowo, to w Stanach Zjednoczonych przez capexy, to jest ta niebieska linia, czyli SP500, przez capexy, czyli przez gigantyczne inwestycje w AI, tutaj ten capex jest tylko na poziomie 2,9%, w Europie 5,6%. Oczywiście bardziej europejski rynek to są spółki dywidendowe, więc też to są te dojne krowy, czyli te spółki, które
Dość często mają wysoki cash flow operacyjny dodatni, natomiast mimo wszystko tę różnicę też bym brał pod uwagę. Też tutaj te inwestycje, które były i cały czas są robione przez największe amerykańskie firmy, to jest coś, co nie zniknie w perspektywie następnych dwóch lat, znaczy te inwestycje nadal będą na wysokim poziomie. Myślę, że 2028-2029 to będzie poprawa cash flowów w amerykańskich akcjach, ale paradoksalnie to może być ten czas, kiedy okaże się, że zabraknie inwestycji w AI, przynajmniej takiego tempa wzrostu inwestycji i wtedy mogą być korekty na rynku amerykańskim. Na razie, jeżeli popatrzymy na to, co też jest ważne, to Jeżeli popatrzymy na Europę, to tanio nie jest w porównaniu do danych historycznych, no ale rynek amerykański jest zdecydowanie bardziej wysoko wyceniony, więc tutaj też przewaga Europejskiego Indeksu jest, jeżeli chodzi o wyceny, w zasadzie w każdym aspekcie te wyceny są
To chyba najważniejsze rzeczy, jeżeli chodzi o europejskie rynki, więc teraz jeszcze może co napędza hossę w Stanach Zjednoczonych, to też warto nie tylko mówić o tym, AI i boom inwestycyjny, ale warto powiedzieć też trochę więcej. Jeżeli popatrzymy na najważniejszy impuls, to oczywiście zwiększane capexy. Ten przyrost jest gigantyczny. W przyszłym roku na pewno zostanie przekroczony bilion dolarów, niemal na pewno. Bez jakiegoś szoku zewnętrznego ponad bilion dolarów przez największe firmy zostanie zainwestowane w rozwój AI. I to jest coś, co napędza nie tylko Wyceny spółek, nie tylko koniunkturę, jeżeli chodzi o wszystko, co związane z AI, ale całą gospodarkę rozpędza.
Ostatnia podwyżka stóp była przede wszystkim związana z tym, że gospodarka amerykańska pokazuje dużą odporność, więc Fed musiał podnieść stopy, żeby przekonać rynek, że walczy Z inflacją. Notabene nie przekonał go do końca, bo ostatni PMI, który był bardzo dobry, czyli ten indeks PMI dla przemysłu spowodował, że mieliśmy przecenę, gigantyczną przecenę jednodniową na rynku obligacji skarbowych, tam 13 pipsów W rentowności dziesięcioletnich obligacji poszły 13 pipsów do góry tylko po tej informacji, więc nadal rynek bardzo się boi, że ta gospodarka jest za silna i po prostu będzie inflacja utrzymywana na dłużej. Wzrost produktywności. I to jest jeden z elementów, dlaczego ja stawiam na Stany Zjednoczone. Po prostu AI przyniesie dodatkowy wzrost produktywności, którego nie będzie w Europie.
To znaczy tutaj właśnie W krótkim dystansie ta inflacja w Stanach Zjednoczonych może być trochę podnoszona przez inwestycje, natomiast w dłuższym dystansie automatyzacja AI spowoduje, że produktywność w Stanach będzie rosła szybciej niż w Europie. To jest ta przewaga gospodarki amerykańskiej, która będzie się utrzymywała w perspektywie następnych lat, być może przyszłej dekady. Tam po prostu gospodarka będzie miała inny rodzaj napędu, znacznie bardziej stabilny, bo wzrost produktywności to jest też wzrost konkurencyjności, więc Europa niestety będzie w przyszłej dekadzie przegrywała ze Stanami Zjednoczonymi. FOMO, czyli ta obawa, że pominą nas wzrosty, to też psychologia rynkowa.
Proszę bardzo, już pokazuję. To jest strona mety. To jest ostatni z ostatnich dni. To jest agent AI, czyli nie już pytam sobie czata, co tam mi może polecić, tylko uruchamiam tego agenta i on na przykład mi rezerwuje przelot gdzieś samolotem, kupuje bilety. Oczywiście ja jeszcze kupno biletów muszę zaakceptować. Natomiast to jest następny krok, jeżeli chodzi o rozwój AI. Co zrobiła Meta? To jest od momentu, kiedy pojawia się informacja, że już 2,5 miliona tych aplikacji zostało pobranych. Mamy ponad 10% wzrost kursu. Oczywiście to też poprawiło nastroje, jeżeli chodzi o sensowność inwestycji z całym boomem AI, czyli sporo spółek w tym tygodniu też zyskiwało tych, które wcześniej były przeceniane, bo były obawy o to, że jednak AI będzie trudno monetyzować.
Większość jest zgodna, że meta zostawiła konkurencję mocno z tyłu, natomiast pytanie oczywiście, czy faktycznie w dłuższej dystansie te przychody będą na tyle atrakcyjne, no to jest odpowiedź, z którą cały czas się mierzymy, czy tak będzie, że to co związane z AI faktycznie przyniesie wystarczające zyski, żeby spłacić te gigantyczne capexy. Nie wiem, zakładam, że tak, natomiast reakcja rynkowa, jeżeli chodzi o akcje mety, jednoznacznie mówi, jak rynek to przyjął. I to jest jakby kolejny argument za tym, że w Stanach Zjednoczonych ta hossa prawdopodobnie będzie miała się całkiem dobrze, bo weryfikacja będzie możliwa gdzieś dopiero za 2-3 lata, jeżeli chodzi o zdolność generowania z tych projektów AI. Na razie oczywiście jest nerwowo, ale będą kolejne takie strzały pozytywne, które będą powodowały, że rynki będą inaczej patrzyły na ryzyko inwestowania w EIA i te wysokie ceny będą do zaakceptowania.
To, co się dzieje w końcu na dolarze, bo ja zakładałem, że to może nawet wcześniej się dziać. Dolar jest na 3,84 i tu wygląda na to, że ta formacja, jeżeli chodzi o dolar złoty, to są dane tygodniowe, że ta formacja może być kontynuowana. I że ten trend będzie tak jak tutaj budowany, albo tak jak tutaj budowany. Według mnie to jest bardziej prawdopodobny scenariusz, niż to, że dolar się osłabi. Bo jednak przewaga gospodarki amerykańskiej, jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy nad E strefą euro jest bardzo duża. Dodatkowo tam jest napływ kapitału, który będzie się utrzymywał. No i te obawy o szoki zewnętrzne, nawet jeżeli część kapitału popłynie na europejskie rynki akcyjne, To nie jest coś, co według mnie zakończy hossę na rynku amerykańskim. Ten kapitał też będzie cały czas płynął, dlatego że będą inwestorzy inwestowali w AI, a spółki związane z AI to przede wszystkim są Stany Zjednoczone.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Warszawa przyciąga zagranicznych inwestorów, Europę ciągną banki i przemysł, a Wall Street korzysta z boomu AI i mocnych zysków spółek. Dobre dane z gospodarki dodają giełdom rozpędu, choć mogą też utrzymać presję na stopy procentowe. Czy te silniki wystarczą, jeśli rentowności obligacji będą rosły, a geopolityka znów podbije ceny energii? W piątek 25 września 2026 r. Rafał Bogusławski zagląda pod maskę hossy. Zapraszamy!!