Amiga Bez Ściemy odcinek 42
Wywiad z Jakubem "Borgiem" Rzepeckim z kanału Retrogralnia.
I do tej pory pamiętam, jak ktoś tam właśnie z boku mówił, że muszę wpisać magiczne NC i wtedy się magicznie pojawi coś na ekranie, wtedy muszę magicznie kursorem wybrać, wcisnąć, wcisnąć tam Enter. To były takie rzeczy, które w tamtych czasach naprawdę miały taki charakter trochę kurde voodoo magic, coś zabawnego. I tam właśnie zobaczyłem pierwszy raz jak wygląda Doom. I tam właściwie większość osób tamtych, którzy tam były pierwszy raz zobaczyły Dooma i ten Doom Do tej pory pamiętam, jakie zrobiły na mnie ogromne wrażenie, że ten taki, no kurde, jak film prawie, co nie? W 3D. I ten dźwięk jeszcze. Nie wiem, czy on był z pickera, czy on był, kurczę, z karty dźwiękowej, ale był super dźwięk.
A czy ta gra wywarła na Tobie takie wrażenie, że jak później miał już tego swojego peceta, to to była taka gra, którą musiałeś od dechy do dechy zaliczyć, czy raczej nie? Pierwsze trzy gry, jakie miałem na swoim pecesie, to był właśnie Doom, UFO i Settlersi. To były pierwsze gry, jakie skopiowałem od kolegi. Bardzo dobry wybór. Poprosiłem oczywiście od Duma, bo to jest super grana, ale UFO i Settlersi. Na Amidze widziałem Settlersów wiele razy, grałem u kolegi, musiałem mieć Settlersy, ale z Settlersami to była taka sprawa, że od razu miałem większą mapę, możliwość zrobienia większej mapy niż na Amidze, a potem każdego roku, kiedy dostawałem na gwiazdkę więcej pamięci, to ta wielkość mapy, jaką mogłem sobie stworzyć, była coraz większa.
Każda platforma ma swoje mocne strony i jeśli się na siłę stara wtykać gry, które są daleko poza strefą komfortu dla niej platformy, to się nawet czasami krzywdzi. Bo jak się załaduje do Commodorka jakąś taką super rozwiniętą strategię czasu rzeczywistego, czy się nawet Amiga jakoś zakatuje jakimś takim tym, to to są gry, które się później strasznie źle starzeją. I no nie da się do nich wrócić, bo są po prostu archaiczne i straszne. A takie gry, które wykorzystują mocne strony komputera to są kurde nieśmiertelne klasyki. Ja zgłaszam się jeszcze, że kurcze teraz daliśmy z Mufą tutaj taki fanstab, bo ktoś mógłby pomyśleć, że znowu Amigowcy mają kompleks Dooma.
Ale z drugiej strony, ja prowadzę działalność gospodarczą od 18 roku życia, mam 42 lata. I tak sobie liczę, nie? I kurczę, ile tu trzeba naprawdę tych biletów i tego wszystkiego sprzedać. No, ale to wyjdzie w późniejszych pytaniach. Tylko, że podziwiam Was. Naprawdę szacun, kawał, super roboty, nie? Naprawdę. I te wszystkie pierdółeczki, co tam pokazywał właśnie Kuchnia Pełna na Parzanek. Wow, chylę czoła. Naprawdę, Borg, super. To jest ten tak zwany nasz kontekst historyczny. Archeolog. Archeolog. Mamy taką właśnie misję w muzeum, że łączymy przyjemne z pożytecznym, że łączymy tą część edukacyjną z grą, łączymy komputery z jakąś popkulturą, pokazujemy to wszystko nie tylko tak rzucone na stół,
A ja jeszcze dopytam wtedy, dlaczego tylko Rainbow Island? Nie chce wam się innych gier wgrywać? Jeśli chodzi o grę Amigę, to tam je przekładamy. Na początku był Super Frog. Tam mieliśmy jeszcze pierwszą pięćsetkę na prawdziwą stację dyskietek, ale tam niestety Przykra sprawa, ale się w dyskietce tak wytarła głowica, że było widać w dyskietce po prostu na przelot. Cały przetarte. Później było tam właśnie Rainbow Island, znowu ten Super Frog. Tam generalnie Amigi to niestety najbardziej wrażliwe komputery i chyba jedyne maszyny, które nam się psują mniej więcej raz na rok.
A maty to prawda są super niezniszczalne. To bezwzględnie trzeba im oddać. Tego dróga trudno zniszczyć. Kolejne pytanie, na które w zasadzie już odpowiedziałeś poniekąd, ale mimo wszystko zapytam, czy był jakiś eksponat, który został utracony bezpowrotnie, w sensie, że przestał działać, czyli że jednak nie udało się go naprawić? Mamy kilka takich automatów, które są w dosyć częstej naprawie i one są długo nienaprawialne, ale liczymy na to, że je kiedyś naprawimy. Mamy kilka takich maszyn, w których nawet te płyty w środku są wykonane z jakiegoś papieru. To są jakieś takie super stare technologie. Boimy się z tego ruszać, to odsyłamy płyty do jakichś właśnie poważnych elektroników, którzy
Znaczy mówię o SP2. To był super system. Prawdopodobnie to było to samo praktycznie, tylko trochę pod inną nazwą. No nie no. Millennium to był fajny system, tam był taki problem, że on starał się ukryć to, że ma DOSa, więc tego DOSa nie odpalał, ale co to był za problem dla informatyka, sobie odpalić DOSa przed startem Windowsa, wpisać sobie Command Com, on się odpalał, nie było żadnego problemu, prawda? Ale rozumiem, że niektórzy mieli z tym problem, że tutaj Microsoft udaje, że już nie ma DOSa, chociaż tam jeszcze ewidentnie ten DOS w środku siedział. Uciekajmy, uciekajmy, bo to kanał Amigowy. Tak, więc wracamy już do tematów Amigowych. I tak jak wszystkie gwiazdy YouTube'a, czyli Energica, tak Ciebie tutaj jakby podejmę testowi małego quizu na temat gier Amigowych.
Będzie on polegał na tym, że pięć par podobnych tytułów wymienię. Ty wymienisz na szybko, który wybierasz, potem ewentualnie możesz uzasadnić. No i że jesteś jednak tutaj, co widać po koszulce i po twoim życiorysie jednak fanem C64, no to kilka z tych par będzie zawierało gry, które też istniały na C64. Ale oczywiście mówię tu o wersjach Amigowych, więc lecimy. Pierwsza para. Super Frog czy Gianna Sisters? Diana Sisters. Turikan czy Raffen Tambell? Raffen Tambell. Body Blows czy International Karate Plus? International Karate Plus.
Kaiko i Kokosz vs Teen Agent? Teen Agent. Centurion czy Defender of the Chrome? Centurion, oczywiście Centurion. OK, możesz teraz uzasadnić swoje wybory. Ale ja jeszcze dodam, ale czuć było komandorowca. Pierwsze odpowiedzi. Dobra. Dobrze dobrałeś tytuły, dobrze. Dobre tytuły. Dlaczego Jenna Sisters, a nie Super Frog? Bo Super Frog to jest, że tak powiem, Sonic na Amigę, prawda? A Jenna Sisters to jest Mario. A Jenna Sisters to jest Mario na Commodore. Jak już mamy być tak, wiecie... Teoretycznie można byłoby.
To jest trochę odpowiedź na Sonica, na Amiga. To jest klon jak gdyby Mario na Commodorka. Rozumiem wasze oburzenie, bo jak ktoś mówi mi, że Genesis to jest Mario na Commodorka, to też się burzę i bronię. Dzięki za oglądanie! Ale właśnie Super Frog miał to wypośrodkowane. Dla mnie Super Frog jest czymś pomiędzy Mario a Soniciem. Owszem, on szybko biega, ale mimo wszystko bliżej... Ale nie musi biegać szybko.
A Centurion to do tej pory pamiętam, kurde, te walki. To mi się tak piękna gra, naprawdę bardzo fajna gra. No robiło wrażenie, ale co do Defender of the Crown to dodam też od siebie, że no ja na C64 na szczęście tego wtedy jak miałem nie zaznałem, bo też nie miałem stacji dysków, ale po latach sobie zobaczyłem, że rzeczywiście ta gra z C64 Ok, ustępowała wersja Amigowej, ale niewiele. Naprawdę to była gra tip top, jeżeli chodzi o poziom C64 Super. Naprawdę z chyle czoła. Stacja dyskietek zamieniała komputer Commodore w zupełnie inną maszynę. Tak, tak, tak. Tam można było takie cuda robić. Tak, tak, tak. Ale u nas to mało kto miał tą stację, bo to druga cena komputera.
Odpukać muzeum ewidentnie to nie widać, żeby spadało. Nie widać, żeby spadało, więc tak generalnie jeszcze się ku upadkowi nie chylimy, aczkolwiek ewidentnie jest zmiana, że tak powiem, nacisku na to, co się tam W świecie uważa teraz na topie, co jest. Ja sobie ostatnio właśnie kupiłem FPGA, urządzenie tego mistera, bo staniał kilkukrotnie na szczęście. Pękła bańka tego, że mister FPGA kosztował kilka tysięcy złotych, teraz kosztuje kilkaset. I muszę powiedzieć, że odkryłem ten sprzęt, no to jestem w nim zakochany. Naprawdę taka emulacja sprzętowa to Świetna, świetna sprawa. FPGA to jest w ogóle super wyjście, ja już to wieszczyłem lata temu.
Niesamowite, właściwie nie ma miesiąca, żebyś nie pokazała jakaś nowa super gra, taka kurde powiedzmy prawie, że profesjonalna. Co kwartał, co dwa miesiące wychodzą jakieś demka, które powodują opad szczęki. Jest tego taka ilość, że To się w głowie nie mieści. Są dziesiątki, dziesiątki, jeśli nawet nie setki to może przesadzam, ale dziesiątki jakichś produkcji w ciągu kilku miesięcy się generuje. No nie ma chyba drugiej innej demo sceny w tym momencie, która jest tak aktywna. Spektrum jest dosyć aktywne. Atarowcy tak trochę przesypiają, a Amigowcy No też nie są jakoś mega aktywni, ale też nie ma z nimi jakiejś tragedii. Natomiast ja mam takie wrażenie, że Amigowcy, wy jesteście tutaj wyjątkami, generalnie jakoś tak mało do ludzi wychodzą, bo sobie, no okej, PPA mamy, tak?
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wywiad z Jakubem "Borgiem" Rzepeckim z kanału Retrogralnia.