☕ TURBO WTOPA JUVENTUSU
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Turbo wtopa Juventusu w meczu z Cagliari! Roma wykorzystuje potknięcie rywala. Milan, Inter i Napoli na "corto muso". Fullkrug i Malen już strzelają! Zapraszam. Marcin Nowomiejski
Może i Atalanta była trochę przygaszona, spięta, zagubiona, ale to mam wrażenie, że przede wszystkim dzięki temu, co pokazali w tym meczu gospodarze. Jedziemy dalej, a w zasadzie jedzie Inter i jadą Napoli. Pomówimy teraz o tym, że dwa razy po południu mieliśmy, po południu w sobotę, do czynienia z Corto Muzo, czyli 1-0 Interu i 1-0 Napoli. Zaczynamy od Mediolańczyków, Inter po bramce Lautaro, Martineza, niezawodny facet, więc wyobrażacie sobie... że narracja po tym meczu oczywiście skupiona jest na kapitanie po raz kolejny, ale też na Interze, bo czytamy jako drużynie, czytamy, że la capolista corre, lider biegnie dalej, również dzięki Piotrowi Zielińskiemu, w związku z tym, że Polak zagrał kolejne bardzo dobre spotkanie w podstawowym składzie.
A tak, nawet jeżeli to 1-0 z Lecce, nawet jeśli to 1-0 na wyjeździe z Udinese, to do przodu i to dla Interu liczy się najbardziej. Seria trwa od meczu z Pizou, który został rozegrany 30 listopada i tak do dzisiaj. W notach zerknijmy na Lepagelle, No właśnie, kilka not, które nas nie będą dziwić, które będą oczywiste, natomiast zwróćmy uwagę na siódemki w obozie Interu. Dla najlepszego Lautaro ta siódemka ma największą moc i oczywiście w związku ze zdobytą bramką Włosi docenili go najbardziej. Następnie Akanji. Di Marco, Esposito, no i Piotr Zieliński. Na tej siódemce chciałbym się zatrzymać, bo to jest jedna właśnie z kilku siódemek, którą Włosi dają w obozie Nerazzurlich. Polak, jeden z najlepszych piłkarzy Christiana Kiwu na boisku.
Redakcja pisze w ogóle o Interze 1-0 i tyle, zdecydowanie za mało niż to, co mogłoby wynikać z gry. Tego typu mecze trzeba domykać zdecydowanie szybciej. No bo gdyby Udinese wturlało coś, to na cóż zdałaby się ta przewaga Nerad Zurich. Zresztą za chwilę porozmawiamy. o Juventusie na Sardynii. Wśród not w obozie Udinese mamy m.in. 5,5 dla Piotrowskiego. Oddał strzałkę na bramkę Zomera, zmusił bramkarza Neradzurich do interwencji, ale w środku pola męczył się jak cała reszta. Później schodzi z kontuzją. Miejmy nadzieję, że to nic poważnego. pisze redakcja Gazety dello Sport. No właśnie, my też mamy taką nadzieję. Natomiast biorąc pod uwagę to, co powiedział Kosta Runiajć, tak już zaczynając tę rozkładówkę od obozu Udineze, on został zapytany o Piotrowskiego i powiedział, no cóż, mamy nadzieję, że to nic groźnego, że to niegroźny uraz, ale zawodnik bardzo cierpiał, bardzo go bolało i to nie wyglądało za dobrze.
Poczekajmy na to, aż przejdzie szczegółowe badania i wtedy będziemy wiedzieć. To Kostar Uniaić, który zresztą, jak widzicie i pewnie łatwo możecie zrozumieć ten nagłówek, miał pretensje do swoich, a w zasadzie był rozgoryczony, że Udinese było za bardzo pasywne, za bardzo w drugiej połowie z kolei nieśmiałe, schowane, tak jakby dało się stłamsić Interowi, kiedy ten po prostu próbował kolejnych okazji bramkowych. Wynik 1-0 tłumaczył po meczu Christian Kiewu. Przenosząc już się do obozu mediolańczyków, Gazetta wyłuskała z jego wypowiedzi stwierdzenie, żeby wygrać czasem zamiast pięknie grać, musisz się bronić. Więc taka wittoria, sporka, brudne zwycięstwo to coś, pod czym Christian Kibu też śmiało się podpisze, jeśli przyniesie ona komplet punktów.
No i cóż, trudno się z tym nie zgodzić. Pragmatyzm rezultatista czasem budzi się również w Cristianie Kivu. Lautaro Martinez, nazwany z kolei kapitanem Scudetto, to już 11 bramek w Serie A. Dorzućmy do tego 4 bramki w Lidze Mistrzów, w sumie 15 trafień Lautaro w tym sezonie, a w ogólnym rozrachunku trafiał już dla Interu 168 razy, a to tylko 3 bramki od legendarnego Bonisseni, więc goni kolejne legendy. Czy się wespnie tam, gdzie jest teraz Giuseppe Meazza? Zobaczymy. Myślę, że jeszcze sporo przed nim, ale umówmy się, to już jest kluczowa postać w historii Interu i tego nic nie zmieni, nawet gdyby w tym momencie przestał strzelać. W związku z tym Inter umocnił się po tym meczu na fotelu lidera, laka polista Corre, lider biegnie, a Napoli musiało gonić, bo grało później.
Napoli mają już w tym sezonie 13 różnych strzelców. Tylko Juventus ma ich więcej, bo 16 dla Napoli strzelali do tej pory. Hojlund 6 goli, Makcominej 5, Angisai De Bruyne 4. Właśnie De Bruyne jest jeszcze w Napoli. Mamma mia. Neres 3, Spinazzola 2 i po jednej Di Lorenzo, Lang, Luka, Bełkema, Lobotka, Rachmani oraz Gilmour. No i właśnie Lobotka dołączył do tej plejady strzelców, w zasadzie jeszcze można powiedzieć w tej rundzie, no już w nowej rundzie, ale w tej części sezonu. Do tego drugie czyste konto u siebie z rzędu. Wspominam o tym z uwagi na to, że jakkolwiek to brzmi w tym sezonie, do tej pory to się jeszcze nie zdarzyło. No i oczywiście kolejny mecz nieprzegrany na stadio Diego Armando Maradona. Zwycięstwo dało Napoli utrzymanie dystansu na minus 6 do Interu, pomimo problemów kadrowych, co we włoskiej prasie jest szeroko i wyraźnie podkreślane.
miało wyższą, Sassuolo nie dało rady, Napoli dało radę i dotrzymało tempa Interowi. No i teraz muszę pokazać twarz, pokazać pysk, stanąć przed Wami i zapytać, co wydarzyło się na Sardynii? Co wydarzyło się na Sardynii? Oczywiście gratulacje dla wszystkich tifozich Cagliari. Wszystko dla Juventusu, poza wynikiem i poza punktami. Od takich szczegółów. Zreszty mogą się kibice cieszyć. No nie do końca. Zaraz powiemy, jak to opisuje gazeta dello Sport Spreco Juve, czyli... takie marnotrawstwo w wykonaniu Juventusu. Stopa Cagliari, przystanek w Cagliari. Wszystko pięknie brzmi. Posiadanie, sytuacje bramkowe, liczba podań, dokładność podań. Te statystyki wyglądają aż śmiesznie. Tak bym to ujął. Natomiast 0-1.
Trafiał Inter, 13 razy obijało Napoli. Milan to jeszcze przed meczem z Lecce, 11 razy tyle samo co Juventus. No więc Bianconeri rozgoryczeni, Spalletti, Amaro. Wręcz powiedziałbym Amarone. Amaro rozgoryczony, gorzki, pełen goryczy. Powiedział, to porażka, na którą nie zasłużyliśmy, ale trzeba przyznać, że musimy być bardziej agresywni i konkretni w polu karnym rywala. No to jak nic nie powiedzieć. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na jego zachowanie, kiedy to po końcowym gwizdku podał rękę Pizacane. Dobry gest, ale co? Nie podszedł do niego, tylko zatrzymał się w pewnym momencie. I to Pizacane podszedł do niego, mam wrażenie, że to było takie ciche zaznaczenie swojej pozycji, zaznaczenie tego, że to ja tutaj jestem tym starszym i bardziej doświadczonym, lepszym, tak, między wierszami trenerem, któremu ty, drogi Fabio, musisz okazać szacunek, a nie odwrotnie, choć uważam, że warto docenić, że w ogóle rękę podał i że to tak wyglądało.
Kibice Juventusu ostrożnie wciąż, ale zaczynają wychylać się z jaskiń. No to chyba teraz znowu się cofnęli. Chociaż gdyby Juventus wygrał z Benficą w Lidze Mistrzów, z Napoli, Monaco, później jest Inter, Atalanta. O i teraz trudny terminarz. Co do terminarza właśnie. Juventus miał, pamiętacie, według... faktów i narracji, również wygrać pięć meczów, które były w jego zasięgu. Więc było piętnaście punktów do podniesienia z Murawy. Tymczasem remis z Lecce oraz przegrana z Cagliari to pięć punktów, które zgarnęli gospodarze, a w zasadzie inaczej, bo remis to nie oznacza dwa punkty zdobyte przez rywala oczywiście, ale pięć punktów, których Juventus nie zdobył. Więc z piętnastu 10, odjazd od lidera, minus 10 punktów po tym meczu, no i oczywiście bardzo dobre wieści dla Romy przed spotkaniem Giallorossich z Torino.
w wykonaniu Rossonerych, a tych wiele nie było w tym spotkaniu, umówmy się i tak to podsumujmy. Człowiek zresztą ze złamanem palcem u stopy, a w zasadzie tam pękniętym paliczkiem, ale chłop jak dąb i jeszcze gra, ja nie wiem co z tym palcem, że tak normalnie biega, więc musi być dobrze. zaopiekowany przez sztab medyczny. W każdym razie nie jest tak źle. Diabeł nie odpuszcza Interowi, czyli dotrzymuje kroku. To notka z gazety dello Sport. Milan pokonuje Lecce, wraca na minus 3 punkty do zespołu Kiwu. Świetne interwencje Falcone przy strzałach Pulisica i Ricciego, ale wejście Niemca okazuje się decydujące. Bardzo dobry mecz. Kolejny Wladimiro Falcone. Dwa mocni bramkarze między słupkami swoich drużyn, więc nie było łatwo tym, którzy próbowali ich pokonać. 70 tysięcy kibiców na San Siro, to również podkreśla Gazeta dello Sport.
Pierwsza połowa pod znakiem męczarni, ale udało się zaliczyć kolejne corto muso, czyli mecz imienia Massimiliano Allegri. Lecze, umówmy się też, nie wytrzymało po raz kolejny na San Siro. Kilka dni temu grało z Interem, nie wracało w ogóle do Apuli, nie wracało do Salento. zadokowali pod Nowarą, około 60 kilometrów od stolicy Lombardii, no bo nie było sensu lecieć na południe Włoch i za chwilę znowu wracać. Teraz dopiero wracają z takim poczuciem déjà vu, jakby ten scenariusz już ktoś kiedyś wyreżyserował i rozegrał. No to dwa podobne mecze, zresztą bramki też padały w podobnym czasie, nie dali rady wytrzymać do końca spotkania Giallorossi, Eusebio di Francesco, no i dopiero pojechali, czy polecieli, już nawet sam nie wiem, chyba pojechali na południe
Natomiast dowiadujemy się też, kto ciekawy, że Jerry Cardinale, tu już poza boiskowe wydarzenia, ale pracuje nad refinansowaniem, które ma pozwolić mu przedterminowo spłacić pożyczkę udzieloną mu przez Fundusz Elliot, której spłata przypada na 2028 rok. Podsumowując, Milan nie odpuszcza rzeczywiście Interowi. W Serie A rządzą na razie Mediolańczycy, bo Inter 49, Milan 46 punktów, a jeśli spojrzelibyśmy na klasyfikację Capocannoniere, Króla Strzelców, to dzieje się to samo. Lautaro Martinez i Christian Pulisic okupują dwa pierwsze miejsca, więc Serie A a la Milanese. To wszystko w tym odcinku. Amici Sportivi, bardzo dziękuję, że obejrzeliście go do samego końca. Bardzo to doceniam.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Turbo wtopa Juventusu w meczu z Cagliari! Roma wykorzystuje potknięcie rywala. Milan, Inter i Napoli na "corto muso". Fullkrug i Malen już strzelają! Zapraszam. Marcin Nowomiejski