🍝 Spaghetti Polognese #38 | ZIELIŃSKI Z GOLEM KOLEJKI
Podcast o Polakach w Serie A. Petarda Zielińskiego na Bentegodi. Słaby występ Zalewskiego w meczu z Udinese. Benedyczak marnuje szansę na pierwszego gola w sezonie. Walukiewicz z kolejnym niezłym spotkaniem. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.
Zapraszam do odsłuchu. Ale zanim o tym pięknym trafieniu Piotra Zielińskiego, to zacznę od tego polskiego meczu na Blue Energy Stadium, w którym to Udinese wygrało 1-0 z Atalantą, a w tym spotkaniu w pierwszym składzie swoich zespołów znaleźli się Adam Buksa i Nikola Zalewski. Dodatkowo z ławki rezerwowych wszedł jeszcze Jakub Piotrowski. No i omawianie zacznę tutaj od zawodników drużyny gospodarzy. W tym wypadku będzie to, zacznę od Adama Buksy, który wystąpił tak jak wspomniałem w pierwszym składzie i to po raz pierwszy w tym sezonie wystąpił w wyjściowej jedenastce swojego zespołu w meczu ligowym, bo z tego co kojarzę to w Coppa Italia również wystąpił od pierwszej minuty, ale w Serie A jeszcze nie miał do tego okazji.
a tymczasem wykorzystał nieobecność Kinana Davisa, który w związku z kontuzją musiał pauzować w tym meczu. Jeżeli chodzi o grę Polaka, to prawdę mówiąc początek tego meczu nie wyglądał moim zdaniem najlepiej. Zwracałem mocną uwagę na jego ustawianie się jako napastnik. które nie za bardzo mi się podobało. Uważam, że jednak jako taka typowa dziewiątka, piłkarz o dobrych warunkach fizycznych, lepiej zdecydowanie wydaje mi się, przydaje się mniej więcej w tej centralnej części pole karnego, a tymczasem Adam Buksa często szukał sobie miejsca gdzieś na jego skraju, nawet czasami poza polem karnym, a wydaje mi się, że jednak jest to miejsce bardziej dla tych zawodników z drugiej linii, którzy wbiegają lekko z opóźnieniem w pole karne ewentualnie dla Nicolo Zaniolo, który zresztą w taki sam sposób zdobył bramkę na 1-0 i można powiedzieć, że poniekąd przy tym golu uczestniczył również Adam Buksa.
Wspomniałem, że to ustawianie się na początku Polaka mi się nie podobało. Dosyć szybko mam wrażenie, że poprawił ten aspekt gry i faktycznie starał się skupiać uwagę przeciwników już operując bardziej bliżej powiedzmy pola bramkowego i w taki sam sposób właśnie padła jedyna bramka w tym spotkaniu. Adam Buksa skupił na sobie uwagę dwóch defensorów drużyny Ladej, tymczasem Nikola Zaniolo praktycznie zupełnie niekryty przy tej akcji bramkowej wykorzystał świetną okazję i strzelił naprawdę całkiem ładną bramkę, więc wydaje mi się, że warto docenić ten udział Polaka przy tym golu. Oczywiście nie była to asysta, to jako asysta też nie będzie absolutnie nigdzie liczone, ale sam udział taki jako umiejętność gry bez piłki myślę, że warto docenić.
A propos elementów gry w tym występie Polaka, podobał mi się też taki element, którego prawdę mówiąc się nie spodziewałem, a na który zwróciłem uwagę już w poprzednim meczu z Lecce, a mianowicie te krótkie, bo krótkie, ale jednak rajdy z piłką. Nie spodziewałem się, że Buksa ma coś takiego w swoim repertuarze, a w tym spotkaniu również raz czy dwa... Zabierał się z futbolówką, wchodził w pojedynek pomiędzy dwóch, trzech rywali. To nie jest drybling jak Leo Messi, tam nie ma jakiejś przesadnej gracji czy finezji, ale jednak za odwagę i za jakąś próbę podjęcia ryzyka warto myślę Polaka docenić, bo w niektórych meczach, w niektórych sytuacjach takie pojedynki są naprawdę bardzo istotne. Kiedy przeciwnik jest mocno zamknięty, ta struktura, szczególnie w defensywie, jest dobrze zwarta.
Oprócz tej sytuacji bramkowej również uważam, że ogólnie grę bez piłki Polaka w tym meczu warto pochwalić. Co prawda ten mecz nie był najbardziej wdzięczny, jeżeli chodzi o te stricte ofensywne elementy, to znaczy trudny mecz był to dla napastnika i ja wiem, że mówię o tym dosyć często w odniesieniu do... napastnika Bianconerich, natomiast Udinese po zdobyciu tej jednej, jedynej bramki w tym spotkaniu praktycznie cały czas nieco niżej, nieco bardziej cofnięte, w związku z czym tych akcji ofensywnych nie było przesadnie dużo, nawet jeżeli były, to często były to kontrataki, z których niewiele wynikało, w związku z czym też Buksa przez całe to spotkanie nie oddał choćby jednego strzału, mimo tego, że podłączał się do akcji ofensywnych, mam wrażenie, przy każdej możliwej okazji.
którą jednak wówczas zepsuł Artur Atta. Warto też pochwalić Piotrowskiego za interwencję z 81 minuty, kiedy to wybijał piłkę głową na rzut rożny, a był w zasadzie już ostatnim zawodnikiem, który mógł tej interwencji dokonać, a za jego plecami już gdzieś tam pojawiał się zawodnik Atalanty, który mógłby wykorzystać tę sytuację i strzelić bramkę wyrównującą, także tym bardziej warto Polaka pochwalić. Ja zdecydowałem się mu wystawić ocenę wyjściową. Widziałem, że w Sky było to podobnie jak w przypadku Adama Buksy 6,5. Ja jednak nie uważam, żeby Polak zdążył pokazać aż tyle w tym meczu, żeby za coś tę ocenę podwyższać. Natomiast jest to solidna szóstka. Tak jak wspominałem wcześniej, w drużynie Ladei wystąpił też Niko Razalewski.
Dwa razy w tym meczu zagrywał taką niepewną piłkę do Karnesykkiego, który chyba nie za bardzo rozumiał jego zamiary. Również z Paszaliciem się zdarzały jakieś lekkie chyba przepychanki słowne już w drugiej części tego spotkania. Dlatego też uważam, że ten mecz po prostu... Jedno, że na samym boisku, a drugie, że stricte komunikacyjnie nie najlepiej się Polakowi udał. Też wraz z biegiem czasu mam wrażenie, że też mowa ciała Polaka była coraz gorsza, coraz więcej rezygnacji w tych jego poczynaniach. Pewnie to też wynikało z tego, że mecz sam w sobie nie za bardzo się układał, a drugie, że też Polak nie mógł za bardzo w tym meczu, że tak powiem, rozkwitnąć. Przy okazji trafienia Zaniolo, tak jak mówiłem, to w przypadku Adama Buksy zupełnie niekryty był Włoch.
Kolejni Polacy, o których zaraz powiem, podobnie jak Buksa z Zalewskim, rozgrywali to spotkanie naprzeciwko siebie. Mówię tutaj o spotkaniu Parmy z Bolonią. Można powiedzieć, że nawet dosłownie naprzeciwko siebie, bo Benedyczak po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowym składzie w lidze, podobnie jak Adam Buksa zresztą, tylko że w drużynie Parmy, idealnie naprzeciwko Łukasza Skorupskiego, napastnik przeciwko bramkarzowi. Nie ukrywam, trochę liczyłem na to, że w tym meczu tej rywalizacji między tymi zawodnikami pooglądam, ale niestety scenariusz napisał się nieco odmiennie, napisał się, można powiedzieć, niezależnie od tego, jak Polacy na boisku się prezentowali. bo parmie ten mecz wyraźnie dobrze się zaczął, ale dosyć szybko niestety również się rozsypał w związku tutaj z czerwoną kartką, w związku z urazami, dlatego nieco ten obraz gry musiał ulec zmianie.
Jeżeli chodzi o Adriana Benedyczaka to coś co warto myślę na samym początku zaznaczyć, ale też coś co pewnie przejdzie bez echa po tej kolejce to udział w bramce Adriana Bernabe. Uważam, że Adrian Benedyczak można powiedzieć, że zaliczył przy tym trafieniu asystę. Oczywiście to nie będzie tak jak w przypadku gola Zaniolo i udziału Buksy, to nie będzie liczone jako asysta. ale uważam, że Adrian Benedyczak wykonał naprawdę dobrą pracę. Jedno, że utrudnił wybicie samej piłki defensorom Bologni na samym początku, gdy to długie podanie pod pole karne Łukasza Skorupskiego poszło, a drugie, że później dobrze zagrał ciałem, blokując obrońców Bologni przed dojściem do piłki, dając tym samym czas Hiszpanowi, aby on dopadł do niej szybciej i wykończył swoją sytuację, strzelając pierwszą bramkę
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Podcast o Polakach w Serie A. Petarda Zielińskiego na Bentegodi. Słaby występ Zalewskiego w meczu z Udinese. Benedyczak marnuje szansę na pierwszego gola w sezonie. Walukiewicz z kolejnym niezłym spotkaniem. Spaghetti Polognese serwuje Kacper Staszczyszyn.